Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 17 października 2026 04:17
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Łubu, dubu, niech żyje burmistrz!

Podziel się
Oceń

Według Marka Celnego, autora listu pt."W październiku o Październiku" ("GP-WO nr 41/2012), burmistrz Oławy stał się ideałem polityka-samorządowca na miarę XXI wieku. Tekst jest nie tylko pochwałą wielkiego polityka, ale zdaniem autora jego działalność powinna być również wzorem do naśladowania dla innych szefów gmin...

Echa naszych publikacji

Powszechnie szanowany z polityczną klasą burmistrz deklaruje nieudolnej władzy (staroście), jeszcze niedawnemu koalicjantowi, połowę dofinansowania budowy nowej szkoły specjalnej. W ten sposób burmistrz stał się w oczach autora listu jedynym obrońcą dzieci niepełnosprawnych. Można zadać pytanie - gdzie był pan burmistrz w poprzedniej kadencji i przez ostatnie 1,5 roku, kiedy tworzył koalicję z PiS, SLD i Wspólnotą Samorządową w Radzie Powiatu i kiedy w ówczesnym układzie koalicyjnym przewodniczącą rady była pani Ewa Szczepanik (BBS) a pani Krystyna Cecko (BBS) członkiem zarządu?  Podobno burmistrza nie interesuje polityka. Tu autor listu się myli - bez polityki żaden burmistrz nie miałby szans na tak długoletnie rządy. W ciągu trzech kadencji, tworząc większościowe koalicje z SLD, PiS i PO, z bólem serca musiał się godzić na jakieś ustępstwa wobec koalicjantów, aby mieć większość. To według pana Celnego nie jest polityka? Zgadzam się, że wielu przeciwników politycznych drażni długoletnia władza Października  i tzw. "kasa". Ambicją i celem każdego polityka jest bowiem walka o władzę, więc trudno, aby jego długowieczność w rządzeniu miastem nie drażniła oponentów.

Co do tzw. "kasy" - czy  autor listu jest świadomy tego, że mamy najdroższego burmistrza w województwie dolnośląskim, który swoją  gażą przebija marszałka województwa i wojewodę? To  nie zazdrość, to nieuzasadniony absurd! Niesprawiedliwa krytyka burmistrza, według autora listu, jest wynikiem "obłudy politycznej  i hipokryzji, ale to nie burmistrz wymyślił". Prawda jest taka, że on sam w niej tkwi po uszy i ją popiera. Zgadzam się z panem Celnym, że opozycja powinna uczyć się od naszego burmistrza, jak zbudować stały i solidny elektorat, ale nie zgadzam się co do metody. Ten elektorat Październik budował przez długie lata, będąc najpierw urzędnikiem, a przez ostatnie 10 lat burmistrzowania stał się pracodawcą podległych mu urzędników. Oni, dzięki dobrodziejstwu zatrudnienia, stają się pewnym elektoratem w wyborach. Strategia budowy stałego elektoratu jest prosta: zatrudnienie tzw."swoich i zaufanych" na kierowniczych stanowiskach (praca w dzisiejszych czasach jest nieocenionym luksusem), utrzymywanie zatrudnienia do późnych lat emerytalnych, umarzanie podatków podmiotom gospodarczym, dotacje dla wybranych stowarzyszeń i klubów sportowych, stypendia dla wybranych sportowców, wyjazdy delegacji wybrańców do zaprzyjaźnionych miast partnerskich, itd.

Ten system nic nie kosztuje burmistrza, ale za to płacą podatnicy. Do poświęceń naszego bohatera, opisanych w liście Celnego, dorzuciłbym jeszcze kilka określeń: "oddany ideałom prawy samorządowiec", "skłonny do poświęceń i wyrzeczeń  w imię wyższego dobra, które przyświecało mu przez całe życie"... Taki właśnie wyimaginowany obraz włodarza wszech czasów wykreował autor listu "W październiku o Październiku". Podobno burmistrz sprawnie rządzi miastem i ma "twarde polityczne jaja, by to robić". Tak przynajmniej  twierdzi z przekonaniem autor. Drogi panie! Ten atrybut męskości politycznej nie zawsze wystarczy, aby być sprawnym i skutecznym w działaniu. Jak powiedział jeden ze znanych polityków, Leszek Miller, prawdziwego mężczyznę poznaje się po tym, jak kończy, a nie jak zaczyna!

Twórca peanu, Marek Celny, przypomina mi pewną sekwencję z kultowego filmu "Miś" Stanisława Barei, w której oddany piewca, stojąc przed szafą, wygłasza mowę pochwalną następującej treści (dla potrzeb artykułu pozwoliłem sobie na pewne zmiany): - Czasem, aż oczy bolą patrzeć, jak się przemęcza dla naszego miasta, nasz burmistrz. Ciągle pracuje! Wszystkiego przypilnuje i jeszcze inni, niektórzy, wtykają mu szpilki. To nie ludzie - to wilki! Niech żyje nam burmistrz  sto lat! (...). Łubu dubu, łubu dubu, niech żyje nam burmistrz naszego miasta! Niech żyje nam!  To śpiewałem ja... (...) To jest burmistrz na miarę naszych możliwości. My naszym burmistrzem otwieramy oczy niedowiarkom! Mówimy: "To jest nasz burmistrz, przez nas wybrany, i to nie jest nasze ostatnie słowo!".


Oławianin z mniejszym entuzjazmem (dane osobowe tylko do wiadomości redakcji)


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: z Owczar Treść komentarza: MPZP jest z 2014 roku, gdzie NIS i ich nowa koleżanka ex-posłanka byli przez 12 lat? Co radni NIS robili od maja 2024 r. mając większość w radzie? Data dodania komentarza: 16.10.2026, 22:03 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Marik Treść komentarza: Akurat tutaj muszę się z Tobą nie zgodzić. MPZP jest z 2014 roku, uchwalone bez żadnych uwag. Ludzie mieli 12 lat żeby go zmienić jak nie chcieli tam wiatraków, to są 3 kadencje, w trakcie których funkcję wójta sprawowały 3 różne osoby. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 21:55 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Człowiek Treść komentarza: Dobrze się czujesz? Data dodania komentarza: 16.10.2026, 20:10 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Rock Treść komentarza: Radni i sołtysi są zobowiązani do regularnego przeglądania i czytania obwieszczeń, zamieszczonych na stronie BIP Gminy Oława. Skoro był uchwalony MPZP, to Radni wyrazili zgodę na budowę OZE. Również Ci z Oleśnicy Małej, Owczar, Chwalibożyc, Osieka....Jeżeli inwestor spełni wszystkie wymagane ustawami wymagania to te wiatraki powstaną. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 20:04 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Gocha ze Zwierzyńca Treść komentarza: Festiwal spychologii. Kto naprawdę zawinił w Oławie? Analizując wiatrakową aferę w gminie Oława, trudno oprzeć się wrażeniu, że mamy do czynienia z klasycznym, urzędniczym gridlockiem, w którym każdy umywa ręce. Jednak w gąszczu pism, procedur i wzajemnych oskarżeń, wina rozkłada się bardzo konkretnie. Kto zawiódł? Główny winowajca: Urząd Gminy i Wójt (Wina ewidentna) Pełną i bezpośrednią odpowiedzialność za odcięcie mieszkańców od informacji ponosi Urząd Gminy Oława na czele z wójtem Arturem Piotrowskim. • Tłumaczenie, że pismo z RDOŚ nie zawierało listy miejscowości, jest kuriozalne. Urzędnicy referatu planowania przestrzennego doskonale wiedzieli, gdzie TK WIND chce stawiać turbiny – wniosek inwestora leżał w urzędzie od ponad roku (od sierpnia 2023 r.). • Zasłanianie się „błędem ludzkim” to unikanie odpowiedzialności politycznej i menedżerskiej. Wójt odpowiada za organizację pracy urzędu. Jeśli podlegli mu pracownicy nie potrafią skojarzyć, że budowa 9 gigantycznych turbin dotyczy konkretnych sołectw, i nie potrafią wysłać jednego e-maila do sołtysów, to mamy do czynienia z głęboką niewydolnością systemową. Gmina zastosowała tzw. "złośliwą zgodność z przepisami" – wrzuciła dokument do BIP-u i uznała, że ma święty spokój. To rażące zaniedbanie i lekceważenie własnych mieszkańców. Współwinny: RDOŚ we Wrocławiu (Wina proceduralna) Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska również nie jest bez winy. Choć formalnie dopełniła procedur, wysyłając pismo elektroniczne, to jej działanie pokazuje bezduszność aparatu urzędniczego. • RDOŚ poprosił o ogłoszenie sprawy w sposób „zwyczajowo przyjęty”, ale sam nie pofatygował się, by precyzyjnie wskazać, o które wsie chodzi, działając po linii najmniejszego oporu. • Co więcej, instytucja ta ograniczyła własne obwieszczenia do swojego BIP-u. Obietnice o publikacji w prasie okazały się fikcją w skali lokalnej. RDOŚ potraktował udział społeczeństwa jako uciążliwy obowiązek do „odhaczenia” w tabelce, a nie realny element procesu decyzyjnego. Inwestor (TK WIND): Działanie w cieniu Firma TK WIND działała zgodnie ze swoim interesem ekonomicznym. Złożyła wniosek w 2023 roku i czekała na bieg spraw. Dla inwestora brak rozgłosu to idealne warunki – im mniej uwag mieszkańców, tym szybsza i łatwiejsza ścieżka do uzyskania decyzji środowiskowej. Choć trudno winić biznes za to, że nie robi wokół siebie hałasu, to jawne ignorowanie negatywnej opinii Sanepidu z lipca świadczy o tym, że inwestor liczył na przepchnięcie projektu kolanem, bez oglądania się na koszty społeczne. Podsumowanie: Urzędniczy mur kontra obywatele W tej układance bezbłędnie zadziałał tylko jeden element: mieszkańcy, sołtysi i lokalni aktywiści. Ludzie, którzy zostali zmuszeni do biegania od drzwi do drzwi i wyręczania opłacanych z ich podatków urzędników. Winny jest system zarządzania w gminie, który przedkłada biurokratyczny spokój nad transparentność. Przeprosiny wójta będą coś warte tylko wtedy, gdy pociągnie on do odpowiedzialności winnych urzędników, a wywalczony (miejmy nadzieję) nowy termin RDOŚ zostanie wykorzystany do realnej, otwartej debaty z mieszkańcami. Na ten moment gmina Oława dostała czerwoną kartkę z lekcji pod tytułem „Samorządność”. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 19:26 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Leszek Górecki Treść komentarza: Panie Wieśku, nikt tu nie postuluje powrotu do średniowiecza ani wypasu krów, a mylenie walki o transparentność z „fobią na rozwój” to głębokie nieporozumienie. Rozwój gminy i nowoczesne technologie – w tym odnawialne źródła energii – są potrzebne, ale nie mogą być wprowadzane metodą faktów dokonanych i za plecami mieszkańców. W tej sprawie kluczowym problemem nie jest sam fakt budowy wiatraków, ale to, jak potraktowano ludzi Data dodania komentarza: 16.10.2026, 19:21 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama