Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 17 października 2026 04:17
ZOBACZ:
Reklama Hipol
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

W październiku coś dobrego o Październiku

Podziel się
Oceń

Skojarzenie nazwy miesiąca z nazwiskiem burmistrza Oławy podsunęło mi pomysł napisania paru ciepłych słów o nim. A tak poważnie, to pretekstem była jego społeczna i polityczna kreatywność, jaką zaprezentował na spotkaniu w sprawie przyszłości szkoły specjalnej

Listy, opinie, oświadczenia

Rozważnie i spokojnie, z polityczną klasą (w przeciwieństwie do posła Romana Kaczora), zadeklarował konkretną finansową pomoc, opartą na koncepcji zbudowania nowej szkoły. Jest ona sensowna i ambitna, pomimo postępującego kryzysu gospodarczego. Jak sądzę, dobrze przygotowana, nowoczesna baza szkolno-terapeutyczna, powinna służyć przez lata. I to mnie przekonało. To spotkanie potwierdziło też pewien rodzaj politycznej przebiegłości burmistrza w stosunku do starosty Brezdenia, który - jakkolwiek by patrzeć - jest jego politycznym oponentem. Ten rodzaj, być może populistycznej strategii, ale moim zdaniem zdroworozsądkowej, potwierdził samorządową jakość Franciszka Października, na tle której Zdzisław Brezdeń jako starosta wypadł mało konkretnie i był słabo przygotowany zespołowo.

Na fali krytyki, która ostatnio dotknęła pana Października, nie zapominajmy, że nie zawsze był na świeczniku. A na stołek burmistrza zapracował ciężką pracą, wykazując polityczną mądrość i samorządowe doświadczenie. I to trzeba mu oddać. Owszem, popełnia błędy i - jak wielu oławian, ja także nie zgadzałem się z jego niektórymi decyzjami, ale na tle np. byłych burmistrzów wypada dobrze, a nawet bardzo dobrze. Nie szuka rozgłosu i spektakularnych zachowań, nie stara się być błyskotliwym i charyzmatycznym. Co ważniejsze, nie interesuje go wielka polityka. Doceńmy to, że poświęcił się zawodowo miastu, które - pozbawione walorów turystycznych i gospodarczych -  prowadzi sprawną ręką. Nie da się też ukryć, że wraz z BBS-em stał się na naszym lokalnym terenie pewną alternatywą społeczno-polityczną wobec wielkich partii PO i PiS. Udowodnił to też wynikiem wyborczym, wręcz deklasując konkurentów. Opozycja powinna się od niego uczyć, jak zbudować stały, solidny elektorat, umocowany tam, gdzie jego istnienie zależne jest od tego, jaką będzie pełnił powyborczą rolę. Jest w tym wszystkim jakieś wyrachowanie, ale ono często występuje też w naszym codziennym życiu, a tym bardziej w polityce. Wydaje mi się, że wielu oponentów Października, nie tylko politycznych, drażni jego długoletnia działalność samorządowa, burmistrzowski fotel i wreszcie tzw. "kasa". Drażni wreszcie jego układanie się z tymi lub  tamtymi. Często nasze niesprawiedliwe oceny wobec niego budujemy na kanwie zawiści i zazdrości, ale to nie on wymyślił obłudę polityczną i hipokryzję. Dobrze wiem, że w tej nieustającej urzędniczej walce o przetrwanie, jego polityczna i życiowa siła tkwi w kompromisach. Dobrodusznie wyglądający na plakatach wyborczych burmistrz Październik udowadnia wszystkim swoim oponentom, że sprawnie rządzi miastem i ma "twarde polityczne jaja", by to robić!

Marek Celny


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: z Owczar Treść komentarza: MPZP jest z 2014 roku, gdzie NIS i ich nowa koleżanka ex-posłanka byli przez 12 lat? Co radni NIS robili od maja 2024 r. mając większość w radzie? Data dodania komentarza: 16.10.2026, 22:03 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Marik Treść komentarza: Akurat tutaj muszę się z Tobą nie zgodzić. MPZP jest z 2014 roku, uchwalone bez żadnych uwag. Ludzie mieli 12 lat żeby go zmienić jak nie chcieli tam wiatraków, to są 3 kadencje, w trakcie których funkcję wójta sprawowały 3 różne osoby. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 21:55 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Człowiek Treść komentarza: Dobrze się czujesz? Data dodania komentarza: 16.10.2026, 20:10 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Rock Treść komentarza: Radni i sołtysi są zobowiązani do regularnego przeglądania i czytania obwieszczeń, zamieszczonych na stronie BIP Gminy Oława. Skoro był uchwalony MPZP, to Radni wyrazili zgodę na budowę OZE. Również Ci z Oleśnicy Małej, Owczar, Chwalibożyc, Osieka....Jeżeli inwestor spełni wszystkie wymagane ustawami wymagania to te wiatraki powstaną. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 20:04 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Gocha ze Zwierzyńca Treść komentarza: Festiwal spychologii. Kto naprawdę zawinił w Oławie? Analizując wiatrakową aferę w gminie Oława, trudno oprzeć się wrażeniu, że mamy do czynienia z klasycznym, urzędniczym gridlockiem, w którym każdy umywa ręce. Jednak w gąszczu pism, procedur i wzajemnych oskarżeń, wina rozkłada się bardzo konkretnie. Kto zawiódł? Główny winowajca: Urząd Gminy i Wójt (Wina ewidentna) Pełną i bezpośrednią odpowiedzialność za odcięcie mieszkańców od informacji ponosi Urząd Gminy Oława na czele z wójtem Arturem Piotrowskim. • Tłumaczenie, że pismo z RDOŚ nie zawierało listy miejscowości, jest kuriozalne. Urzędnicy referatu planowania przestrzennego doskonale wiedzieli, gdzie TK WIND chce stawiać turbiny – wniosek inwestora leżał w urzędzie od ponad roku (od sierpnia 2023 r.). • Zasłanianie się „błędem ludzkim” to unikanie odpowiedzialności politycznej i menedżerskiej. Wójt odpowiada za organizację pracy urzędu. Jeśli podlegli mu pracownicy nie potrafią skojarzyć, że budowa 9 gigantycznych turbin dotyczy konkretnych sołectw, i nie potrafią wysłać jednego e-maila do sołtysów, to mamy do czynienia z głęboką niewydolnością systemową. Gmina zastosowała tzw. "złośliwą zgodność z przepisami" – wrzuciła dokument do BIP-u i uznała, że ma święty spokój. To rażące zaniedbanie i lekceważenie własnych mieszkańców. Współwinny: RDOŚ we Wrocławiu (Wina proceduralna) Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska również nie jest bez winy. Choć formalnie dopełniła procedur, wysyłając pismo elektroniczne, to jej działanie pokazuje bezduszność aparatu urzędniczego. • RDOŚ poprosił o ogłoszenie sprawy w sposób „zwyczajowo przyjęty”, ale sam nie pofatygował się, by precyzyjnie wskazać, o które wsie chodzi, działając po linii najmniejszego oporu. • Co więcej, instytucja ta ograniczyła własne obwieszczenia do swojego BIP-u. Obietnice o publikacji w prasie okazały się fikcją w skali lokalnej. RDOŚ potraktował udział społeczeństwa jako uciążliwy obowiązek do „odhaczenia” w tabelce, a nie realny element procesu decyzyjnego. Inwestor (TK WIND): Działanie w cieniu Firma TK WIND działała zgodnie ze swoim interesem ekonomicznym. Złożyła wniosek w 2023 roku i czekała na bieg spraw. Dla inwestora brak rozgłosu to idealne warunki – im mniej uwag mieszkańców, tym szybsza i łatwiejsza ścieżka do uzyskania decyzji środowiskowej. Choć trudno winić biznes za to, że nie robi wokół siebie hałasu, to jawne ignorowanie negatywnej opinii Sanepidu z lipca świadczy o tym, że inwestor liczył na przepchnięcie projektu kolanem, bez oglądania się na koszty społeczne. Podsumowanie: Urzędniczy mur kontra obywatele W tej układance bezbłędnie zadziałał tylko jeden element: mieszkańcy, sołtysi i lokalni aktywiści. Ludzie, którzy zostali zmuszeni do biegania od drzwi do drzwi i wyręczania opłacanych z ich podatków urzędników. Winny jest system zarządzania w gminie, który przedkłada biurokratyczny spokój nad transparentność. Przeprosiny wójta będą coś warte tylko wtedy, gdy pociągnie on do odpowiedzialności winnych urzędników, a wywalczony (miejmy nadzieję) nowy termin RDOŚ zostanie wykorzystany do realnej, otwartej debaty z mieszkańcami. Na ten moment gmina Oława dostała czerwoną kartkę z lekcji pod tytułem „Samorządność”. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 19:26 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Leszek Górecki Treść komentarza: Panie Wieśku, nikt tu nie postuluje powrotu do średniowiecza ani wypasu krów, a mylenie walki o transparentność z „fobią na rozwój” to głębokie nieporozumienie. Rozwój gminy i nowoczesne technologie – w tym odnawialne źródła energii – są potrzebne, ale nie mogą być wprowadzane metodą faktów dokonanych i za plecami mieszkańców. W tej sprawie kluczowym problemem nie jest sam fakt budowy wiatraków, ale to, jak potraktowano ludzi Data dodania komentarza: 16.10.2026, 19:21 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama