Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 27 stycznia 2026 21:47
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski

Giną ślady obozu pracy w Fünfteichen (1)

- Trzeba coś zrobić, bo zacierają się ślady historii - mówi Krzysztof Gabryluk, który do miłoszyckiego lasu często przychodzi ze swoimi dziećmi. - Uważam, że historia drugiej wojny jest zbyt łatwo zapominana. Ludzie są za mało wdzięczni za pokój. Wydaje im się, że był od zawsze. A ja mówię, że to się nie wzięło znikąd
Giną ślady obozu pracy w Fünfteichen (1)
- To jest dół przygotowany do zakopania kolejnych ofiar obozu - mówi Jerzy Urbaniak
Podziel się
Oceń

Oficjalne dokumenty muzeum w Gross Rosen mówią o 40 tysiącach zabitych oraz zamęczonych w tym obozie i wszystkich jego filiach. AL Fünfteichen był największą filią. Szacunkowe dane mówią, i taka liczba widnieje na tabliczce przy pomniku w miłoszyckim lesie, że zginęło tu co najmniej 2 tysiące osób. Są jednak tacy, którzy twierdzą, że ofiar było znacznie więcej. Zdaniem Jerzego Urbaniaka nawet 8 tysięcy. I wylicza: - Ktoś podliczył, że codziennie ginęło tu 12-18 osób. Jeżeli to przemnożymy przez okres funkcjonowania obozu, to mniej więcej tyle wychodzi. A na tabliczce przy pomniku jest bzdura, że są tu pochowani tylko ci, którzy zmarli w ostatnich dniach trwania obozu. Ludzie tam byli grzebani przez cały czas trwania obozu, może oprócz tych paru początkowych miesięcy, kiedy faktycznie ciała wywożono do krematorium w Gross Rosen. Im bliżej końca wojny, tym bardziej potem nikt już na to nie miał ani sił, ani pieniędzy, ani cierpliwości. Bo tych ludzi ginęło tyle, że trzeba byłoby uruchomić regularny transport do Rogoźnicy. Wiosną tego roku telewizja przywiozła tu byłego więźnia, by przed kamerami opowiedział o tym jak było. Pokazywał na pole i mówił: - Jak mogli tu posadzić kukurydzę, skoro tu tyle ludzkich szczątków w tej ziemi? - Szczątków jak szczątków, ale krwi, potu i nieszczęść to na pewno - mówi Urbaniak. Do tego mnóstwo przedmiotów, które tutejsza ziemia wypluwa jak niechciane pamiątki złej historii. Jak opowiada Urbaniak, najwięcej ludzie znajdowali, gdy PGR zaorał teren byłego obozu. Bo on był wysypany żwirem, więc nawet trawa nie chciała rosnąć: - I wtedy, jak oni to głęboko przeorali, to różne rzeczy powychodziły. Guziki, monety, blaszki, kubki, łyżki i taśmę amunicyjną widziałem. Krowy tam pasłem, to byłem na bieżąco z tymi rzeczami. Do dziś chodzą tu różni z wykrywaczami metali i nielegalnie wyciągają z ziemi pamiątki tamtych czasów. Niektóre trafiają do Izby Historii Marki "Jelcz". Inne pewnie do prywatnych kolekcji.

Niedawno jedna z grup takich poszukiwaczy natrafiła pod ziemią na metalowe drzwi z charakterystycznych wizjerem. Może z jakiegoś bunkra, z komendantury obozu albo z kasyna dla żołnierzy SS? Nie są głęboko zakopane, ale poszukiwacze przestraszyli się i zasypali drzwi z powrotem. Nie odważyli się ich wyciągnąć, bo zmienione niedawno prawo traktuje takie "wykopki" nie jak wykroczenie (tak było dotąd), a jak przestępstwo. Miejsce schowania drzwi jednak zaznaczyli.

Ludzie opowiadają, że oprócz przedmiotów związanych z obozem w wielu miejscach natrafiają na ludzkie szczątki. - Była jeszcze jedna mogiła pod ogrodzeniem obozu w stronę Wojnowic - mówi Jerzy Urbaniak. - Tam do dzisiaj rosną brzozy. Starsza siostra opowiadała mu, że jak paśli krowy i huśtali się na tych brzózkach, to nie mieli świadomości, że tam są pochowani ci, którzy zmarli w tych trzech dniach między wygnaniem więźniów do Gross-Rosen a wyzwoleniem obozu przez Armię Czerwoną. Ponieważ nie było już wtedy obozowej kadry, więźniowie sami chowali zmarłych współwięźniów. - Skąd to wiem? - mówi Urbaniak. - Kiedyś ksiądz miał tam pole za obozem. Rosły tam buraki i kobiety ze wsi chodziły hakać to pole. Pamiętam, choć miałem wtedy zaledwie 5 lat, że ganiałem tam za czajką, która broniła swojego gniazda, bo miała złożone jajka. Kobiety opowiadały między sobą, że właśnie w tym miejscu są pochowani więźniowie z tych ostatnich dni obozu. A mówili im o tym sami Niemcy, którzy tutaj mieszkali. Bo tu jeszcze przez rok mieszkali obok Polaków. Ja to podsłuchałem i zapamiętałem. - To jest dół przygotowany do zakopania kolejnych ofiar obozu - mówi Jerzy Urbaniak Mieszkańcy Miłoszyc opowiadają też historię niemieckich zakonnic, które prowadziły tu klasztor. Gdy był obóz, zmuszone były chodzić tam to pomocy medycznej. Mimo że po wojnie żyły w Miłoszycach do śmierci, nigdy nic nie chciały mówić o tym, co działo się w obozie. Pamięć o tym zabrały do grobu na miejscowym cmentarzu.



Krzysztof Gabryluk z córką Martą, które często przychodzi w to miejsce z ojcem. Sama też brała już udział w porządkowaniu tej miłoszyckiej mogiły

Giną ślady obozu pracy w Fünfteichen (1)

Giną ślady obozu pracy w Fünfteichen (1)

Takie przedmioty wciąż wyrzuca ziemia w tym miejscu

Giną ślady obozu pracy w Fünfteichen (1)

Giną ślady obozu pracy w Fünfteichen (1)

Giną ślady obozu pracy w Fünfteichen (1)

Giną ślady obozu pracy w Fünfteichen (1)

Giną ślady obozu pracy w Fünfteichen (1)

Giną ślady obozu pracy w Fünfteichen (1)

Giną ślady obozu pracy w Fünfteichen (1)

Giną ślady obozu pracy w Fünfteichen (1)

Giną ślady obozu pracy w Fünfteichen (1)

Giną ślady obozu pracy w Fünfteichen (1)


Napisz komentarz

Komentarze

Mario max 15.12.2019 15:21
Ubek - .... ale znaleść zawsze można - to nie kradzież mienia.

Ubek 15.12.2019 12:08
Pozwolenia na poszukiwania sa?

kornik 09.12.2019 14:10
Przecież w kwestii zagospodarowania Funfteichen po 1945 zostało już wyjaśnione, że był to obóz przejściowy dla ss-manów z obrońców Festung Breslau, którzy z Miłoszyc byli dalej transportowani byli na tereny ZSRR. Są nawet zapiski, że obóz był przepełniony, a kuchnie nie wyrabiały się z zapewnieniem posiłków.

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: 👍Treść komentarza: 👍Data dodania komentarza: 27.01.2026, 20:20Źródło komentarza: Młodzi naukowcy z Marcinkowic w Międzynarodowym konkursie Climate Detectives!Autor komentarza: BarbieTreść komentarza: Ile już makabrycznych zdarzeń nad stawem w Jelczu. Morderstwa, gwałty, pobicia , wandalizm itp. czarny niechlubny punkt, a powinien być ostoja spokoju, ładu i wypoczynku. Włodarze niech przemyślą nad zmianą wizerunku. Współczuję mieszkańcom bałbym się tam mieszkać.Data dodania komentarza: 27.01.2026, 17:39Źródło komentarza: Usiłowanie zabójstwa nad stawem. Nowe faktyAutor komentarza: **Treść komentarza: Powinni takim dawać 20 lat więzienia. Tyle że jak wyjdzie to czeka go bezdomność.Data dodania komentarza: 27.01.2026, 16:39Źródło komentarza: Usiłowanie zabójstwa nad stawem. Nowe faktyAutor komentarza: Bajlando1312Treść komentarza: Niezłe KWIATKI :] Wreszcie debila zatrzymano...Data dodania komentarza: 27.01.2026, 16:23Źródło komentarza: Nie reagował na sygnały do zatrzymania, uciekał przed policyjnym patrolemAutor komentarza: cześTreść komentarza: HAHAHAHAAHAH :DData dodania komentarza: 27.01.2026, 14:14Źródło komentarza: Ocena od hakera i zaproszenie na... "bal z prostytutkami"Autor komentarza: abuTreść komentarza: Indoktrynacja od najmłodszych lat . Planeta płonie....Data dodania komentarza: 27.01.2026, 11:20Źródło komentarza: Młodzi naukowcy z Marcinkowic w Międzynarodowym konkursie Climate Detectives!
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama
Reklama