Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 2 marca 2026 15:54
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Pytam, bo nie wiem

Podziel się
Oceń

Apel "Tęczy" o debatę na temat szkoły specjalnej, relacja z wizyty w budynku po wiejskim gimnazjum, omówienie budżetu powiatu i wywiad z panią dyrektor Domu Dziecka ("GP-WO" nr 6/2012). Wbrew pozorom są to teksty na ten sam temat: czy politykę, także lokalną, traktujemy tak, jak mówił o niej papież: działanie dla dobra wspólnego

LISTY, POLEMIKI, OPINIE*

Szkoła specjalna należy do powiatu, a mieści się w budynku miasta. Burmistrz chce odzyskać swoją przestrzeń, zwłaszcza, że jest mu potrzebna. Nie robi tego ani podstępem, ani znienacka. Zapowiadał to starostwu w poprzedniej kadencji i od początku obecnej. Podarował nawet działkę pod budowę nowej szkoły, czym zasugerował rozwiązanie. Niestety najgorsze, bo niewykonalne. Powiatu zwyczajnie na taką budowę nie stać i to jest druga niepodważalna prawda. Jakie jest więc wyjście?

Pomysł przeniesienia szkoły z miasta do budynku po wiejskim gimnazjum uważam za niegodny. Sugeruje, że dzieci niepełnosprawne są jakieś gorsze, a potrzeby ich i udręczonych rodziców - mniej ważne. Oława daje dobre warunki komunikacyjne. Łatwo tu dojechać z każdej wioski w powiecie. Pozwala dzieciom z deficytami uczestniczyć w jakiejś namiastce życia miejskiego - ze wszystkim, co się z tym dobrze kojarzy, a jest tak ważne dla ich rozwoju. Wystawienie ich za rogatki, do budynku, który trzeba kupić (jest własnością oławskiej gminy wiejskiej), wyremontować, zorganizować dojazd (poprzednio dzieci zwożone były  gimbusem z jednej gminy, a nie z trzech), będzie  kosztować pewnie tyle, co budowa nowej szkoły.

Adaptacja części internatu przy ulicy Kutrowskiego? A znajdzie się tam miejsce na prowadzenie terapii zajęciowej itp.? Nie wiem. Wiem natomiast, że jest w centrum Oławy piękna czterokondygnacyjna kamienica po kapitalnym remoncie. Mieszkało tam swego czasu sześćdziesięcioro dzieci, dziś połowa z tego. Należy do powiatu, nie wymaga inwestycji. Ma po sąsiedzku poradnię pedagogiczno-psychologiczną i bardzo blisko dworzec PKS. Miejsca w niej dużo, bo co innego mieszkać (łóżka, szafy), a co innego uczyć się. Właśnie weszła w życie ustawa, która  takiemu rozwiązaniu sprzyja. Oławski Dom Dziecka powinien być wygaszany (stopniowo likwidowany). Dzieci mają trafić do rodzin zastępczych. Te, którym żadna rodzina już nie jest w stanie pomóc, mają się znaleźć w ośrodkach socjoterapii. Taki już zresztą w Oławie jest. Pani dyrektor DD wyznaje w wywiadzie: "dążymy do tego, żeby zamiast Domu Dziecka powstała instytucja, która pełniłaby funkcję placówki interwencyjnej i socjalizacyjnej (...) dla 14 wychowanków (...) Ustawodawca dał czas do 2020 roku". Tymczasem jeszcze w grudniu 2011 DD przyjął troje dzieci z jednej z wiejskich podstawówek. Czyżby nie było nowych rodzin zastępczych, przygotowanych "pod ustawę"?

W DD nie powinno być dzieci młodszych niż 10-letnie. Ustawa dopuszcza taką sytuację tylko w przypadku licznych rodzeństw. Dopuszcza, ale nie nakazuje. Rodzeństwa we wszystkich powiatach bywają rozdzielane, ale w taki sposób, żeby miały ze sobą kontakt.  Co więc robi 5-letnia dziewczynka w tym DD, wśród  nastolatków, o których sama pani dyrektor mówi: "często poważnie zaburzeni, zdemoralizowani"?

Uchwała oławskiej Rady Powiatu powierzyła organizowanie rodzinnej pieczy zastępczej  Domowi Dziecka. Dlaczego? Przecież publiczna placówka i forma rodzinna to oczywista sprzeczność (w tym interesów). Pani dyrektor zapewnia, że już "powołano Zespół Rodzinnej Pieczy Zastępczej, przydzielono kierownika, zatrudniono koordynatorów". Nie słyszałam o konkursie na te stanowiska ani o naborze na nie. Jakoś cicho się to odbyło.

Wystarczy odrobina przyzwoitości, serca i rozsądku, żeby wszystko naprawić. Młodsze dzieci do rodzin zastępczych, młodzież do nowej siedziby.  Np. do budynku po wiejskim gimnazjum. W końcu do szkoły będą dojeżdżać z jednego punktu do jednego miasta, są prawie dorośli i pełnosprawni. Albo taniej i wygodniej - przenieść ich do internatu przy Kutrowskiego. Przecież docelowo wystarczy 14 łóżek i małe zaplecze, czyli 3-4 pokojowe mieszkanie.

I tak w połowie pusta kamienica przy placu Zamkowym może się stać całkiem pusta i będzie gdzie, po wakacjach, przeprowadzić szkołę specjalną. Tymczasem słyszę, że wygaszany DD zostaje, gdzie był, a do tej samej kamienicy ma się przeprowadzić część starostwa, czyli urzędnicy i ich biurka. Szkoda. Chociaż może to plotka? Pytam, bo nie wiem.  Z ostatniego numeru "GP-WO" dowiaduję się, że na ten rok "powiat musi zabezpieczyć środki finansowe w wysokości 300.400 zł na funkcjonowanie organizatora pieczy  zastępczej" (nie na dzieci), czyli ponad 25.000 zł miesięcznie.

A teraz odpowiem tym, którzy pomyślą, że moje pobudki nie są czyste, że są egoistyczne i polityczne. Otóż nie! Nigdy nie szukałam pracy w Oławie. Nigdy też nie podejrzewałam, że stracę całą ogromną osobistą sympatię do starosty oławskiego. Nawet fakt, że związałam się z "Solidarną Polską", a on pozostał w PiS, uważałam za pozytywny. Kiedyś przecież ta mała i ta duża partia prawicowa będą musiały współpracować, zawrzeć koalicję. Lepiej mieć wtedy przyjaciół, niż wrogów po drugiej stronie. Dlatego sposób, w jaki starosta traktuje sprawy najmłodszych, najsłabszych i najbardziej poszkodowanych mieszkańców powiatu, tak bardzo mnie zabolał. Jest moim osobistym rozczarowaniem także fakt, że wielu radnych, których znam i cenię, mimo że politycznie bardzo się różnimy, podniosło ręce w tej sprawie, kompletnie bez refleksji. Ale może jeszcze jest na nią czas? Pytam, bo nie wiem!

Jolanta Krysowata

* Opinie prezentowane w tej rubryce nie zawsze są zgodne z poglądami redakcji.


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: RafaTreść komentarza: Budując dla siebie dom należy ufać swojej intuicji. Decyzje podejmować ostrożnie i z rozwagą. Wystkie wskazane .... , i w tym artykule instytucje doradcze Ciebie zrujnująData dodania komentarza: 2.03.2026, 14:17Źródło komentarza: Co najbardziej wpływa na koszt budowy? Praktyczny przewodnik dla inwestorówAutor komentarza: MaklerTreść komentarza: Czyli wracamy do komuny. Będą mety ....Data dodania komentarza: 2.03.2026, 14:13Źródło komentarza: Czy mieszkańcy Jelcza-Laskowic chcą w nocy kupować alkohol? Mamy odpowiedź na to pytanieAutor komentarza: NataTreść komentarza: Dla cioci, kuzynki, dalszej krewnej, szefowej...Data dodania komentarza: 2.03.2026, 14:06Źródło komentarza: Podarować kulturę na Dzień Kobiet? Czemu nie!Autor komentarza: WiarusTreść komentarza: Dzisiaj zrobiłem objazd wokół tego pseudo lasku aby zobaczyć w jakim jest stanie technicznym. Rosną tam krzywe sosny, które trzeba wyciąć, bo co duży wiatr to wszystko się kładzie, więc zostało raptem kilka sosen i jakieś młode samosiejki trudne do rozpoznania. Tak naprawdę, aby tam zrobić park to trzeba to wszystko wykarczować i nasadzić szlachetne drzewa typu dąb, buk i inne typu lipy, brzoza. Tam nic wartościowego nie rośnie, krzaki, dzicz i nic wartościowego przyrodniczo, a myślałem że zobaczę tam jakiś ciekawy starodrzew, tak jak w rezerwacie na Bażantowej.Data dodania komentarza: 2.03.2026, 13:53Źródło komentarza: A co jeśli mieszańcy chcą inaczej? (KOMENTARZ)Autor komentarza: olewianinTreść komentarza: Podobna ostatnia awaria na tych samych ulicach już była, niedawno i tak trwała prawie 3 tygodnie , nikt się tym nie przejmował.Data dodania komentarza: 2.03.2026, 11:51Źródło komentarza: Miasto odpowiada CzytelnikowiAutor komentarza: WojciechTreść komentarza: Wyrażenie „wykonana w najbliższym czasie” często stanowi uniwersalną odpowiedź urzędową w Oławie. W oparciu o wcześniejsze doświadczenia związane z naprawami oświetlenia ulicznego na terenie miasta, przykładowo w okolicach ronda przy drodze 94 obok restauracji McDonald’s, terminy realizacji mogą wynosić tydzień, dwa tygodnie, miesiąc, kwartał, pół roku lub nawet rok. Minął już tydzień od wystąpienia awarii, jednak ulice w centrum miasta — m.in. Wrocławska, Brzeska, Browarniana, Kościuszki, Krótka, Plac Starozamkowy oraz Kolbe — nadal oczekują na przywrócenie oświetlenia i nadejście najbliższego czasu naprawy.Data dodania komentarza: 2.03.2026, 11:25Źródło komentarza: Miasto odpowiada Czytelnikowi
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama