Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 17 października 2026 04:14
ZOBACZ:
Reklama Hipol
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Pytam, bo nie wiem

Podziel się
Oceń

Apel "Tęczy" o debatę na temat szkoły specjalnej, relacja z wizyty w budynku po wiejskim gimnazjum, omówienie budżetu powiatu i wywiad z panią dyrektor Domu Dziecka ("GP-WO" nr 6/2012). Wbrew pozorom są to teksty na ten sam temat: czy politykę, także lokalną, traktujemy tak, jak mówił o niej papież: działanie dla dobra wspólnego

LISTY, POLEMIKI, OPINIE*

Szkoła specjalna należy do powiatu, a mieści się w budynku miasta. Burmistrz chce odzyskać swoją przestrzeń, zwłaszcza, że jest mu potrzebna. Nie robi tego ani podstępem, ani znienacka. Zapowiadał to starostwu w poprzedniej kadencji i od początku obecnej. Podarował nawet działkę pod budowę nowej szkoły, czym zasugerował rozwiązanie. Niestety najgorsze, bo niewykonalne. Powiatu zwyczajnie na taką budowę nie stać i to jest druga niepodważalna prawda. Jakie jest więc wyjście?

Pomysł przeniesienia szkoły z miasta do budynku po wiejskim gimnazjum uważam za niegodny. Sugeruje, że dzieci niepełnosprawne są jakieś gorsze, a potrzeby ich i udręczonych rodziców - mniej ważne. Oława daje dobre warunki komunikacyjne. Łatwo tu dojechać z każdej wioski w powiecie. Pozwala dzieciom z deficytami uczestniczyć w jakiejś namiastce życia miejskiego - ze wszystkim, co się z tym dobrze kojarzy, a jest tak ważne dla ich rozwoju. Wystawienie ich za rogatki, do budynku, który trzeba kupić (jest własnością oławskiej gminy wiejskiej), wyremontować, zorganizować dojazd (poprzednio dzieci zwożone były  gimbusem z jednej gminy, a nie z trzech), będzie  kosztować pewnie tyle, co budowa nowej szkoły.

Adaptacja części internatu przy ulicy Kutrowskiego? A znajdzie się tam miejsce na prowadzenie terapii zajęciowej itp.? Nie wiem. Wiem natomiast, że jest w centrum Oławy piękna czterokondygnacyjna kamienica po kapitalnym remoncie. Mieszkało tam swego czasu sześćdziesięcioro dzieci, dziś połowa z tego. Należy do powiatu, nie wymaga inwestycji. Ma po sąsiedzku poradnię pedagogiczno-psychologiczną i bardzo blisko dworzec PKS. Miejsca w niej dużo, bo co innego mieszkać (łóżka, szafy), a co innego uczyć się. Właśnie weszła w życie ustawa, która  takiemu rozwiązaniu sprzyja. Oławski Dom Dziecka powinien być wygaszany (stopniowo likwidowany). Dzieci mają trafić do rodzin zastępczych. Te, którym żadna rodzina już nie jest w stanie pomóc, mają się znaleźć w ośrodkach socjoterapii. Taki już zresztą w Oławie jest. Pani dyrektor DD wyznaje w wywiadzie: "dążymy do tego, żeby zamiast Domu Dziecka powstała instytucja, która pełniłaby funkcję placówki interwencyjnej i socjalizacyjnej (...) dla 14 wychowanków (...) Ustawodawca dał czas do 2020 roku". Tymczasem jeszcze w grudniu 2011 DD przyjął troje dzieci z jednej z wiejskich podstawówek. Czyżby nie było nowych rodzin zastępczych, przygotowanych "pod ustawę"?

W DD nie powinno być dzieci młodszych niż 10-letnie. Ustawa dopuszcza taką sytuację tylko w przypadku licznych rodzeństw. Dopuszcza, ale nie nakazuje. Rodzeństwa we wszystkich powiatach bywają rozdzielane, ale w taki sposób, żeby miały ze sobą kontakt.  Co więc robi 5-letnia dziewczynka w tym DD, wśród  nastolatków, o których sama pani dyrektor mówi: "często poważnie zaburzeni, zdemoralizowani"?

Uchwała oławskiej Rady Powiatu powierzyła organizowanie rodzinnej pieczy zastępczej  Domowi Dziecka. Dlaczego? Przecież publiczna placówka i forma rodzinna to oczywista sprzeczność (w tym interesów). Pani dyrektor zapewnia, że już "powołano Zespół Rodzinnej Pieczy Zastępczej, przydzielono kierownika, zatrudniono koordynatorów". Nie słyszałam o konkursie na te stanowiska ani o naborze na nie. Jakoś cicho się to odbyło.

Wystarczy odrobina przyzwoitości, serca i rozsądku, żeby wszystko naprawić. Młodsze dzieci do rodzin zastępczych, młodzież do nowej siedziby.  Np. do budynku po wiejskim gimnazjum. W końcu do szkoły będą dojeżdżać z jednego punktu do jednego miasta, są prawie dorośli i pełnosprawni. Albo taniej i wygodniej - przenieść ich do internatu przy Kutrowskiego. Przecież docelowo wystarczy 14 łóżek i małe zaplecze, czyli 3-4 pokojowe mieszkanie.

I tak w połowie pusta kamienica przy placu Zamkowym może się stać całkiem pusta i będzie gdzie, po wakacjach, przeprowadzić szkołę specjalną. Tymczasem słyszę, że wygaszany DD zostaje, gdzie był, a do tej samej kamienicy ma się przeprowadzić część starostwa, czyli urzędnicy i ich biurka. Szkoda. Chociaż może to plotka? Pytam, bo nie wiem.  Z ostatniego numeru "GP-WO" dowiaduję się, że na ten rok "powiat musi zabezpieczyć środki finansowe w wysokości 300.400 zł na funkcjonowanie organizatora pieczy  zastępczej" (nie na dzieci), czyli ponad 25.000 zł miesięcznie.

A teraz odpowiem tym, którzy pomyślą, że moje pobudki nie są czyste, że są egoistyczne i polityczne. Otóż nie! Nigdy nie szukałam pracy w Oławie. Nigdy też nie podejrzewałam, że stracę całą ogromną osobistą sympatię do starosty oławskiego. Nawet fakt, że związałam się z "Solidarną Polską", a on pozostał w PiS, uważałam za pozytywny. Kiedyś przecież ta mała i ta duża partia prawicowa będą musiały współpracować, zawrzeć koalicję. Lepiej mieć wtedy przyjaciół, niż wrogów po drugiej stronie. Dlatego sposób, w jaki starosta traktuje sprawy najmłodszych, najsłabszych i najbardziej poszkodowanych mieszkańców powiatu, tak bardzo mnie zabolał. Jest moim osobistym rozczarowaniem także fakt, że wielu radnych, których znam i cenię, mimo że politycznie bardzo się różnimy, podniosło ręce w tej sprawie, kompletnie bez refleksji. Ale może jeszcze jest na nią czas? Pytam, bo nie wiem!

Jolanta Krysowata

* Opinie prezentowane w tej rubryce nie zawsze są zgodne z poglądami redakcji.


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: z Owczar Treść komentarza: MPZP jest z 2014 roku, gdzie NIS i ich nowa koleżanka ex-posłanka byli przez 12 lat? Co radni NIS robili od maja 2024 r. mając większość w radzie? Data dodania komentarza: 16.10.2026, 22:03 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Marik Treść komentarza: Akurat tutaj muszę się z Tobą nie zgodzić. MPZP jest z 2014 roku, uchwalone bez żadnych uwag. Ludzie mieli 12 lat żeby go zmienić jak nie chcieli tam wiatraków, to są 3 kadencje, w trakcie których funkcję wójta sprawowały 3 różne osoby. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 21:55 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Człowiek Treść komentarza: Dobrze się czujesz? Data dodania komentarza: 16.10.2026, 20:10 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Rock Treść komentarza: Radni i sołtysi są zobowiązani do regularnego przeglądania i czytania obwieszczeń, zamieszczonych na stronie BIP Gminy Oława. Skoro był uchwalony MPZP, to Radni wyrazili zgodę na budowę OZE. Również Ci z Oleśnicy Małej, Owczar, Chwalibożyc, Osieka....Jeżeli inwestor spełni wszystkie wymagane ustawami wymagania to te wiatraki powstaną. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 20:04 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Gocha ze Zwierzyńca Treść komentarza: Festiwal spychologii. Kto naprawdę zawinił w Oławie? Analizując wiatrakową aferę w gminie Oława, trudno oprzeć się wrażeniu, że mamy do czynienia z klasycznym, urzędniczym gridlockiem, w którym każdy umywa ręce. Jednak w gąszczu pism, procedur i wzajemnych oskarżeń, wina rozkłada się bardzo konkretnie. Kto zawiódł? Główny winowajca: Urząd Gminy i Wójt (Wina ewidentna) Pełną i bezpośrednią odpowiedzialność za odcięcie mieszkańców od informacji ponosi Urząd Gminy Oława na czele z wójtem Arturem Piotrowskim. • Tłumaczenie, że pismo z RDOŚ nie zawierało listy miejscowości, jest kuriozalne. Urzędnicy referatu planowania przestrzennego doskonale wiedzieli, gdzie TK WIND chce stawiać turbiny – wniosek inwestora leżał w urzędzie od ponad roku (od sierpnia 2023 r.). • Zasłanianie się „błędem ludzkim” to unikanie odpowiedzialności politycznej i menedżerskiej. Wójt odpowiada za organizację pracy urzędu. Jeśli podlegli mu pracownicy nie potrafią skojarzyć, że budowa 9 gigantycznych turbin dotyczy konkretnych sołectw, i nie potrafią wysłać jednego e-maila do sołtysów, to mamy do czynienia z głęboką niewydolnością systemową. Gmina zastosowała tzw. "złośliwą zgodność z przepisami" – wrzuciła dokument do BIP-u i uznała, że ma święty spokój. To rażące zaniedbanie i lekceważenie własnych mieszkańców. Współwinny: RDOŚ we Wrocławiu (Wina proceduralna) Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska również nie jest bez winy. Choć formalnie dopełniła procedur, wysyłając pismo elektroniczne, to jej działanie pokazuje bezduszność aparatu urzędniczego. • RDOŚ poprosił o ogłoszenie sprawy w sposób „zwyczajowo przyjęty”, ale sam nie pofatygował się, by precyzyjnie wskazać, o które wsie chodzi, działając po linii najmniejszego oporu. • Co więcej, instytucja ta ograniczyła własne obwieszczenia do swojego BIP-u. Obietnice o publikacji w prasie okazały się fikcją w skali lokalnej. RDOŚ potraktował udział społeczeństwa jako uciążliwy obowiązek do „odhaczenia” w tabelce, a nie realny element procesu decyzyjnego. Inwestor (TK WIND): Działanie w cieniu Firma TK WIND działała zgodnie ze swoim interesem ekonomicznym. Złożyła wniosek w 2023 roku i czekała na bieg spraw. Dla inwestora brak rozgłosu to idealne warunki – im mniej uwag mieszkańców, tym szybsza i łatwiejsza ścieżka do uzyskania decyzji środowiskowej. Choć trudno winić biznes za to, że nie robi wokół siebie hałasu, to jawne ignorowanie negatywnej opinii Sanepidu z lipca świadczy o tym, że inwestor liczył na przepchnięcie projektu kolanem, bez oglądania się na koszty społeczne. Podsumowanie: Urzędniczy mur kontra obywatele W tej układance bezbłędnie zadziałał tylko jeden element: mieszkańcy, sołtysi i lokalni aktywiści. Ludzie, którzy zostali zmuszeni do biegania od drzwi do drzwi i wyręczania opłacanych z ich podatków urzędników. Winny jest system zarządzania w gminie, który przedkłada biurokratyczny spokój nad transparentność. Przeprosiny wójta będą coś warte tylko wtedy, gdy pociągnie on do odpowiedzialności winnych urzędników, a wywalczony (miejmy nadzieję) nowy termin RDOŚ zostanie wykorzystany do realnej, otwartej debaty z mieszkańcami. Na ten moment gmina Oława dostała czerwoną kartkę z lekcji pod tytułem „Samorządność”. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 19:26 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Leszek Górecki Treść komentarza: Panie Wieśku, nikt tu nie postuluje powrotu do średniowiecza ani wypasu krów, a mylenie walki o transparentność z „fobią na rozwój” to głębokie nieporozumienie. Rozwój gminy i nowoczesne technologie – w tym odnawialne źródła energii – są potrzebne, ale nie mogą być wprowadzane metodą faktów dokonanych i za plecami mieszkańców. W tej sprawie kluczowym problemem nie jest sam fakt budowy wiatraków, ale to, jak potraktowano ludzi Data dodania komentarza: 16.10.2026, 19:21 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama