Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 15 września 2026 18:13
ZOBACZ:
Reklama Hipol
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Lew nad Oławą - 2 września 1939

Atak na Polskę rozpoczął II wojnę światową. Nasza wojna obronna, zwana kampanią wrześniową, przeszła do historii jako pasmo nierównej, ale twardej i bohaterskiej walki. Napadli na nas Niemcy, Związek Sowiecki i Słowacja. Ważne wydarzenia czasem pozostają nieznane, niektóre są odkrywane dopiero teraz. Historia wrześniowego nalotu na Oławę nie została napisana „do końca”. Przed nami poszukiwania w niemieckich archiwach. Dzisiaj powracamy do legendarnego nalotu, który opisywaliśmy już na łamach „GP-WO” w 1996 roku. Dzielimy się nowymi informacjami i przede wszystkim zdjęciami, związanymi z piękną historią, w której samotny polski „Karaś” dociera nad Oławę i bombarduje fabrykę
Podziel się
Oceń

Śmiały rajd samotnego polskiego „Karasia” nad terytorium III Rzeszy był wyczynem niezwykłym. Pilot Wacław Buczyłko miał też dużo szczęścia.  Przypadek sprawił, że w okolicy Oławy nie było niemieckich myśliwców - na ziemi i w powietrzu. Tego ranka pułk (ZG 76) Messerschmittów-110, stacjonujący na lotnisku w Marcinkowicach, był wtedy daleko nad celami w Polsce. Przeciwnicy po prostu minęli się w przestworzach. 

Niedziela, 3 września 1939

Kolejny dzień wojny i ponownie znowu wielki wysiłek bojowy dzielnych eskadr polskich „Karasi”. Por. Buczyłko, tym razem z inną załogą, startuje do lotu na bombardowanie niemieckich kolumn transportowych na szosie Radomsko - Pławno. Do tego lotu przydzielono im „Karasia” dowódcy eskadry, stąd oprócz godła 21. eskadry (ryczącego lwa) malowanego na kadłubie, samolot miał oznaczenie D-1 na stateczniku pionowym. Niestety, w tym locie Polacy spotkali niemieckie myśliwce, (Messerschmitty 109 D), które rozbiły polską formację. Wrogie samoloty startowały z lotniska w Kamieniu Śląskim na Opolszczyźnie. „Karaś”, samolot pilotowany przez plut. Buczyłkę, został zestrzelony przez dowódcę 3/ZG 2 Oblt. Josefa Kellner-Steinmetz. To było jego pierwsze zwycięstwo.
Warto w całości przytoczyć wspomnienia niemieckiego pilota - Ledwie znaleźliśmy się nad frontem, gdy „Balbo VI” (kryptonim jednostki -przyp. PP) zameldował obecność wroga po lewej. Wydałem mu rozkaz ataku i poprowadziłem eskadrę po szerokim łuku. Wówczas - a nie minęło nawet pól minuty - usłyszałem w słuchawkach: „Balbo VI - melduje zestrzelenie”. Pierwsze zestrzelenie eskadry. W tym samym momencie zobaczyłem drugi brunatny bombowiec, przemykający w dole. To również Polak. Naprzód całą eskadrą. Uderzyłem na niego z góry, a moje serce pracowało tak samo szybko jak silnik. Spojrzałem na siatkę celownika. Jeszcze zbyt daleko na otwarcie ognia. Zbliżyłem się na odległość 100 metrów. Polski tylny strzelec (Mieczysław Mazur - przyp. PP) ostrzeliwuje się ze wszystkich sił. Serie jego pocisków układają się jednak o metr ponad moją kabina, widząc smugowe pociski przyduszam maszynę przez cały czas schodząc niżej. Zbliżam się na odległość 50 metrów, teraz na 30 metrów tuż nad jego kadłubem. Cel staje się wielki i gruby w siatce celownika. Wówczas wystrzeliwuję po dwadzieścia pocisków z każdego karabinu maszynowego i oddaję po sześć strzałów z każdego działka. Seria jest bardzo krótka. Ze zbiornika paliwa polskiej maszyny wydobywa się długi płomień. Podciągam drążek sterowy, przemykając się bardzo blisko nad Polakiem. Prawie go staranowałem. Udaje mi się jeszcze zobaczyć, jak odrzuca osłonę kabiny, jak wypadają z maszyny dwa małe białe worki, a następnie wyskakuje dwóch ludzi. Maszyna rozbija się w dole na ziemi. Eksplodują bomby znajdujące się na jej pokładzie. W mgnieniu oka pozostaje z niej tylko chmura dymu. - Hallo, gratuluję, brawo! - słychać w słuchawkach. Dyscyplina radiowa poszła w kąt. Wszyscy kiwają skrzydłami. Później jednak trzeba jak najszybciej wracać do domu, mamy coraz mniej paliwa.



Napisz komentarz

Komentarze

Andrzej Chalubiński 06.12.2018 00:00
Sporo do sprostowania. Samolot z oznakowaniem "D 1" był samolotem dowódcy II Dywizjonu Bombowego Lekkiego.mjr pil. Jana Białego. W dniu 1 września 22 eskadra wraz z dowódcą dywizjonu przeniosła się z lotniska we Wsoli (obecnie Piastów) na lotnisku w Kamieńsku k/ Białobrzegów nad Pilicą. Tak więc lotnicy 21 eskadry nie mogli latać na tym samolocie. Lecąc tym właśnie samolotem poległ dowódca 22 eskadry kpt. pil. Kazimierz Słowiński w dniu 3 września, ale startował z Kamieńska. Cudowne ocalenie za sprawą różańca to też historia nie z tej ziemi Wg Buczułko to wybuchające bomby wyrzuciły go z samolotu i dzięki temu nie zginął. Cóż tu komentować, historia z imienin u cioci. Bardziej wierzę Niemcowi i spadochronowi. 21 Eskadra Bombowa Lekka to kontynuatorka pierwszej bojowej jednostki Polskiego Lotnictwa; Eskadry Lwowskiej która pierwszy lot bojowy wykonała 5 listopada 1918 roku bombardując stanowiska ukraińskie w okolicy Lwowa. Był to pierwszy lot bojowy polskiego lotnictwa w historii. Należy weryfikować, szczególnie wspomnienia, bo czasem i pamięć i chęć koloryzacji tworzą mało prawdopodobne historyjki, nikomu nie potrzebne i śmieszne. Pisząc historię od Eskadry Lwowskiej do 21 (1) Eskadry Bombowej Lekkiej, musiałem wiele wspomnień poddać dość surowej weryfikacji, aby znaleźć najbardziej prawdziwy przebieg zdarzeń. Bomby zrzucone na Oławą mogły zostać ukryte przed społecznością niemiecką, choćby dla tego, że psuło to obraz Luftwaffe i zwycięzców . Może jakieś akta policyjne z tego okresu będą śladem tych bomb. Pozdrawiam

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: baca Treść komentarza: Jak można doprowadzić się do takiego stanu ? Data dodania komentarza: 15.09.2026, 16:18 Źródło komentarza: Sukces Oli Kucharskiej w zawodach kulturystycznych w USA Autor komentarza: * Treść komentarza: Droga Redakcjo Gazety Powiatowej. Ja rozumiem, że jest sezon ogórkowy jeszcze, i brak ciekawych tematów, ale powielanie po wielokroć tego samego, to nie za dobrze świadczy o Redakcji. Sami piszecie w artykule, że temat był wyjaśniony "do spodu" na Sesji RM, więc po co znowu go poruszać? Brak inwencji twórczej redaktorów? Postarajcie się państwo bardziej. Życzę sukcesów i wielu ciekawych tematów. Pozdrawiam Data dodania komentarza: 15.09.2026, 16:03 Źródło komentarza: Plac dla osób z niepełnosprawnościami dopiero w drugim etapie Autor komentarza: Zrozpaczony Treść komentarza: A doczytałeś, że nie zabrali bio z brązowego kubła? Data dodania komentarza: 15.09.2026, 15:58 Źródło komentarza: Bez odpowiedniego napisu/naklejki na kuble mogą wam odpadów nie odebrać Autor komentarza: Mieszkanka Godzikowic Treść komentarza: Jej osiągnięcie to powód do dumy!!! Tyle determinacji, konsekwencji. Treningów i pewnie nie raz walki samej ze sobą. Każdy ma jakieś swoje hobby. Ola ma takie. Więc po co takie komentarze? Ola WIELKIE GRATULACJE!! IDZ PO SWOJE!!!! Data dodania komentarza: 15.09.2026, 15:08 Źródło komentarza: Sukces Oli Kucharskiej w zawodach kulturystycznych w USA Autor komentarza: Stefan Treść komentarza: Jprd jak można się tak zepsuć Data dodania komentarza: 15.09.2026, 14:58 Źródło komentarza: Sukces Oli Kucharskiej w zawodach kulturystycznych w USA Autor komentarza: cześ Treść komentarza: Tranny?????????? Data dodania komentarza: 15.09.2026, 14:38 Źródło komentarza: Sukces Oli Kucharskiej w zawodach kulturystycznych w USA
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama