Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 15 września 2026 18:14
ZOBACZ:
Reklama Aftermarket Oława
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Lew nad Oławą - 2 września 1939

Atak na Polskę rozpoczął II wojnę światową. Nasza wojna obronna, zwana kampanią wrześniową, przeszła do historii jako pasmo nierównej, ale twardej i bohaterskiej walki. Napadli na nas Niemcy, Związek Sowiecki i Słowacja. Ważne wydarzenia czasem pozostają nieznane, niektóre są odkrywane dopiero teraz. Historia wrześniowego nalotu na Oławę nie została napisana „do końca”. Przed nami poszukiwania w niemieckich archiwach. Dzisiaj powracamy do legendarnego nalotu, który opisywaliśmy już na łamach „GP-WO” w 1996 roku. Dzielimy się nowymi informacjami i przede wszystkim zdjęciami, związanymi z piękną historią, w której samotny polski „Karaś” dociera nad Oławę i bombarduje fabrykę
Podziel się
Oceń

Niemiec rzeczywiście odniósł zwycięstwo, ale po latach, dysponując znacznie większą ilością relacji, a przede wszystkim wieloma zdjęciami, możemy zweryfikować przytoczony wyżej opis. Niemiecki pilot znacznie przesadził i rozbudował swoja relację, pisząc o katastrofie i eksplozji bomb i paliwa. Trudno jednoznacznie ustalić, dlaczego większość polskich opracowań historycznych podawała, podobnie jak strona niemiecka, że po zabiciu strzelca Mieczysława Mazura, plut. Buczyłko i kpt. Edward Alberti wyskoczyli ze spadochronami. Tak nie było. Wyskoczył jedynie dowódca załogi (Alberti), to wyjaśnia pierwszą część wspomnień Niemca - w ułamku sekundy widział postać i spadochron.  Polski pilot, pomimo że samolot był uszkodzony i płonął, szybko obniżył wysokość i wylądował - na polach wsi Olszynki i Katarzyna, w rejonie Piotrkowa. Poległego Mieczysława Mazura (ur. w 1916 roku plut. podchorąży rezerwy) pochowano na cmentarzu we wsi Olszynki.
Przygotowując niniejszy artykuł, rozmawiałem z najstarszym wnukiem Wacława Buczyłki - Miłoszem Buczyłką. Bohater nalotu na Oławę zmarł w 1988 roku, ale przed śmiercią często powracał wspomnieniami do wydarzeń z września 1939. Według rodzinnych wspomnień, „dziadek Wacek” po ataku Niemca nie wyskoczył ze spadochronem. Wspominał również o uszkodzeniu osłony kabiny - co uniemożliwiło szybkie opuszczenie płonącej maszyny We wspomnieniach Wacława Buczyłki, swoje cudowne ocalenie zawdzięcza - jak mówił - Matce Boskiej. Lądując, modlił się i miał przy sobie różaniec. Po przyziemieniu wypadł z samolotu, odnosząc na szczęście umiarkowane obrażenia, oprócz wcześniejszych poparzeń w płonącej kabinie.  Samolot znajdował się po polskiej stronie frontu, uratowany pilot nie trafił do niewoli, udzielono mu pomocy, wkrótce przedostał się do Rumunii i dalej do Anglii. 

Analiza fotografii

Zachowało się kilkadziesiąt zdjęć „Karasia” plutonowego Buczyłki, oznaczonego symbolem D-1. Zdjęcia były wykonane przez różnych żołnierzy niemieckich - a wiadomo, wszyscy chętnie się fotografowali przy zestrzelonej maszynie z biało-czerwoną szachownicą. Kolejne ujęcia dokumentują powolną późniejszą destrukcję wraku. Analizując dokładnie zdjęcie, widzimy liczne otwory i zniszczenia - co oznacza bliski i celny ostrzał z Messerschmitta. Karaś nie był opancerzony, pilot i dowódca nie zostali postrzeleni, od pocisków osłonił własnym ciałem strzelec Mazur. W. Buczyłko wylądował bez problemu, nawet nie wyłamał podwozia, ale widać że samolot po zatrzymaniu płonął.  Nie było eksplozji bomb i paliwa, widzimy ogon i usterzenie, całe i nieuszkodzone zewnętrze płaty skrzydeł oraz silnik z połamanym śmigłem. W wyniku pożaru skrzydła samoczynnie (podpierane przez golenie podwozia) ustawiły się w pozycji pionowej - na kolejnych zdjęciach są już odwrócone - przewrócili je niemieccy żołnierze. Ostatnie fotografie przedstawiają silnik i przewrócony ogon samolotu, oraz pozostałe części zgromadzone w jednym miejscu - zapewne w celu odwiezienia i złomowania.



Napisz komentarz

Komentarze

Andrzej Chalubiński 06.12.2018 00:00
Sporo do sprostowania. Samolot z oznakowaniem "D 1" był samolotem dowódcy II Dywizjonu Bombowego Lekkiego.mjr pil. Jana Białego. W dniu 1 września 22 eskadra wraz z dowódcą dywizjonu przeniosła się z lotniska we Wsoli (obecnie Piastów) na lotnisku w Kamieńsku k/ Białobrzegów nad Pilicą. Tak więc lotnicy 21 eskadry nie mogli latać na tym samolocie. Lecąc tym właśnie samolotem poległ dowódca 22 eskadry kpt. pil. Kazimierz Słowiński w dniu 3 września, ale startował z Kamieńska. Cudowne ocalenie za sprawą różańca to też historia nie z tej ziemi Wg Buczułko to wybuchające bomby wyrzuciły go z samolotu i dzięki temu nie zginął. Cóż tu komentować, historia z imienin u cioci. Bardziej wierzę Niemcowi i spadochronowi. 21 Eskadra Bombowa Lekka to kontynuatorka pierwszej bojowej jednostki Polskiego Lotnictwa; Eskadry Lwowskiej która pierwszy lot bojowy wykonała 5 listopada 1918 roku bombardując stanowiska ukraińskie w okolicy Lwowa. Był to pierwszy lot bojowy polskiego lotnictwa w historii. Należy weryfikować, szczególnie wspomnienia, bo czasem i pamięć i chęć koloryzacji tworzą mało prawdopodobne historyjki, nikomu nie potrzebne i śmieszne. Pisząc historię od Eskadry Lwowskiej do 21 (1) Eskadry Bombowej Lekkiej, musiałem wiele wspomnień poddać dość surowej weryfikacji, aby znaleźć najbardziej prawdziwy przebieg zdarzeń. Bomby zrzucone na Oławą mogły zostać ukryte przed społecznością niemiecką, choćby dla tego, że psuło to obraz Luftwaffe i zwycięzców . Może jakieś akta policyjne z tego okresu będą śladem tych bomb. Pozdrawiam

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: baca Treść komentarza: Jak można doprowadzić się do takiego stanu ? Data dodania komentarza: 15.09.2026, 16:18 Źródło komentarza: Sukces Oli Kucharskiej w zawodach kulturystycznych w USA Autor komentarza: * Treść komentarza: Droga Redakcjo Gazety Powiatowej. Ja rozumiem, że jest sezon ogórkowy jeszcze, i brak ciekawych tematów, ale powielanie po wielokroć tego samego, to nie za dobrze świadczy o Redakcji. Sami piszecie w artykule, że temat był wyjaśniony "do spodu" na Sesji RM, więc po co znowu go poruszać? Brak inwencji twórczej redaktorów? Postarajcie się państwo bardziej. Życzę sukcesów i wielu ciekawych tematów. Pozdrawiam Data dodania komentarza: 15.09.2026, 16:03 Źródło komentarza: Plac dla osób z niepełnosprawnościami dopiero w drugim etapie Autor komentarza: Zrozpaczony Treść komentarza: A doczytałeś, że nie zabrali bio z brązowego kubła? Data dodania komentarza: 15.09.2026, 15:58 Źródło komentarza: Bez odpowiedniego napisu/naklejki na kuble mogą wam odpadów nie odebrać Autor komentarza: Mieszkanka Godzikowic Treść komentarza: Jej osiągnięcie to powód do dumy!!! Tyle determinacji, konsekwencji. Treningów i pewnie nie raz walki samej ze sobą. Każdy ma jakieś swoje hobby. Ola ma takie. Więc po co takie komentarze? Ola WIELKIE GRATULACJE!! IDZ PO SWOJE!!!! Data dodania komentarza: 15.09.2026, 15:08 Źródło komentarza: Sukces Oli Kucharskiej w zawodach kulturystycznych w USA Autor komentarza: Stefan Treść komentarza: Jprd jak można się tak zepsuć Data dodania komentarza: 15.09.2026, 14:58 Źródło komentarza: Sukces Oli Kucharskiej w zawodach kulturystycznych w USA Autor komentarza: cześ Treść komentarza: Tranny?????????? Data dodania komentarza: 15.09.2026, 14:38 Źródło komentarza: Sukces Oli Kucharskiej w zawodach kulturystycznych w USA
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama