Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 13 września 2026 00:05
ZOBACZ:
Reklama Hipol
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Zostanie w górach

Waldek Graj, 37-letni alpinista z Oławy, zginął 22 sierpnia 2008, podczas samotnego ataku na siedmiotysięcznik Chan Tengri (7010 m n.p.m.). Od tej tragedii minął rok. Mimo zabiegów i starań rodziny, ciało alpinisty do dziś znajduje się wysoko w górach i prawdopodobnie tam zostanie. Symboliczny pogrzeb odbędzie się 22 sierpnia w Oławie, na cmentarzu przy ulicy Zwierzynieckiej
Podziel się
Oceń

Symboliczne pożegnanie

To miała być kolejna wyprawa, kolejny siedmiotysięcznik na liście szczytów zdobytych przez oławianina. Góry były jego wielką pasją i radością. Opowiadał nam o swoich wyprawach.
Tym razem był liderem pięcioosobowej ekipy. Znał zasady i granice, obowiązujące w świecie gór. Coś jednak zawiodło. Wbrew regułom zdecydował się na samotne zaatakowanie szczytu. Dlaczego? Przyjaciele i współtowarzysze wyprawy do dziś nie potrafią zrozumieć i odpowiedzieć na to pytanie, zwłaszcza że miał do kogo wracać. W domu czekała na niego żona z dwoma synami. Jeszcze więcej pytań bez odpowiedzi budzi nieudana akcja ratunkowa. Nadal nie wiadomo, dlaczego ekipa ratunkowa, która  ponoć wyruszyła z bazy, by pomóc Waldkowi, nie dotarła do niego. Dlaczego umierający alpinista pozostał tylko w rękach księdza, członka wyprawy...

Ta wyprawa nie miała być ostatnia

Wiadomość o śmierci Waldka była dla jego bliskich wielkim ciosem, ale to dopiero początek piętrzących się problemów. Na pieniądze z ubezpieczenia nie było szans. Z ambasady w Kazachstanie przychodziły sprzeczne informacje na temat przebiegu zdarzeń. Okazało się, że ściągnięcie z góry ciała alpinisty wymaga zorganizowania bardzo kosztownej akcji, za którą rodzina musi zapłacić przed wyprawą przynajmniej 24 tys. euro. Nikt jednak nie dawał gwarancji, że zakończy się sukcesem. - Mimo to chcę zrobić wszystko, aby Waldek do nas wrócił i mam nadzieję, że po nagłośnieniu tej sprawy ktoś mi pomoże i doradzi, co robić w tej sytuacji i gdzie szukać pomocy - mówiła po wypadku Alina Graj, żona alpinisty. - Jeżeli nie uda się zgromadzić potrzebnej kwoty, pogodzę się z myślą, że Waldek tam zostanie. Owszem, mówił, że chce zostać w górach, ale to chyba były tylko żarty. To nie miała być jego ostatnia wyprawa...
W zgromadzeniu pieniędzy miał pomóc rodzinie Komitet im. Waldka „Diody” Graja,  założony przez Alinę Graj. Do dziś nie udało się zebrać potrzebnej kwoty. Ale to nie jedyny problem. Nie wiadomo, czy ciało Waldka wciąż jest przypięte do liny asekuracyjnej na wysokości 7.000 m n.p.m. - Wiosną tego roku ambasada w Kazachstanie zaproponowała mi zorganizowanie wyprawy po ciało Waldemara - mówi żona miłośnika gór. - Miałam pokryć koszty wyprawy i zapłacić  8 tys. euro. Odmówiłam. Po pierwsze dlatego, że  wyprawa miała wyruszyć przed sezonem wspinaczkowym, gdy nie było wiadomo, czy ciało Waldemara tam jeszcze jest. Poza tym na wyprawę miała iść ekipa, która już raz zawiodła. Pomoc obiecał mi Jacek Teler, znany polski himalaista. Polska ekipa, która tego lata wchodzi na szczyt Chan Tengri, ma sprawdzić, czy ciało Waldka jest na górze i  zabezpieczyć je. Za rok pójdzie tam Teler i pochowa Waldka w lodowcu. Dzięki ludziom dobrej woli udało się zgromadzić na  koncie komitetu 35 tysięcy złotych. Chcemy je wykorzystać zgodnie z przeznaczeniem.

Ceremonia pogrzebowa 

Waldek Graj pozostanie w górach, ale jego symboliczny grób będzie w Oławie.  22 sierpnia o godz. 15.00 odbędzie się na starym cmentarzu przy Zwierzynieckiej ceremonia pogrzebowa. W ten sposób pożegnają go bliscy, znajomi i przyjaciele, w pierwszą rocznicę śmierci.
Niektórzy jego przyjaciele twierdzą, że spełniło się ostatnie życzenie Waldka, inni mają do niego żal.
- ”Droga jest celem” - to ulubiony cytat Waldka - wspominał po śmierci Graja jego bliski kolega  Ireneusz Kirkiewicz. - Ale góry wyzwalały tak silne emocje, że czasem o tym zapominał. Nigdy jednak nawet przez myśl mi nie przeszło, że nie wróci. Był ambitny. Lubił wyzwania. Z chęcią pomagał ludziom i pokonywał kolejne przeszkody. Góry były jego motorem napędowym. Przygotowując się do tej wyprawy, był bardzo podekscytowany. “Jest piękna” - powtarzał, oglądając zdjęcia Chan Tengri. Czasem rozmawialiśmy o śmierci. Mówił, że chciałby zostać w górach... 
- Waldku, wybacz, że pytam, ale Twoja samotność na szczycie Chana poraziła mnie tak, że nie umiem cieszyć się z powrotu do domu. Jak to się w ogóle mogło stać? Dopadli mnie ludzie z pytaniami o Twoje umiejętności, doświadczenie, dokonania... Z tymi sobie poradzę. Ale na Boga, jak mam opowiedzieć Twoim synom o górach, które ich Tata kochał i które Go zabrały? - napisał na swoim blogu Jacek Teler.

Wioletta Kamińska

 


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: A Treść komentarza: Trzymam kciuki! Data dodania komentarza: 12.09.2026, 19:20 Źródło komentarza: Drabiński składa wnioski do budżetu powiatu na 2027. Jakie? Autor komentarza: Redaktor Treść komentarza: Dużo słów. Treści niewiele Data dodania komentarza: 12.09.2026, 18:53 Źródło komentarza: Bezdomni. To nie jest sprawa jednostkowa Autor komentarza: Leszek Górecki Treść komentarza: Kolejne forum ekonomiczne i dyskusje o „architekturze nowego porządku” często wydają się przeciętnemu mieszkańcowi oderwane od codziennych problemów, takich jak rosnące ceny czy korki. Z perspektywy zwykłego obywatela brakuje w takich wydarzeniach namacalnych efektów, które przekładałyby się na lokalne inwestycje czy niższe rachunki. Data dodania komentarza: 12.09.2026, 18:03 Źródło komentarza: Ważne rozmowy i konkretne decyzje. Za nami 35. Forum Ekonomiczne w Karpaczu Autor komentarza: Obatel Treść komentarza: Cóż każdy jest kowalem własnego losu, tak po ludzku bardzo im współczuję sytuacji w której się znaleźli lecz niestety oni często odmawiają pomocy ponieważ to oznacza życie ''po ludzku'' wśród społeczeństwa bez używek, racjonalnie myślący nie mogą brać spraw w swoje ręce i tworzyć grup ponad prawem bo to też są ludzie!, natomiast jako podatnicy mamo pełne prawo liczyć na to,że będzie to załatwiano systemowo i prawo powinno być równe wobec wszystkich obywateli, jeżeli swoje potrzeby fizjologiczne załatwiamy u kogoś pod oknem to jak zostaniemy złapani wówczas dostaniemy grzywnę jeżeli jej nie zapłacimy to trafimy do aresztu,podobnie jest np. z niszczeniem mienia itd. Może warto się nad tym zastanowić Data dodania komentarza: 12.09.2026, 17:19 Źródło komentarza: Bezdomni. To nie jest sprawa jednostkowa Autor komentarza: Rowerowiec Treść komentarza: Oby się udało 💪!!! Data dodania komentarza: 12.09.2026, 16:56 Źródło komentarza: Drabiński składa wnioski do budżetu powiatu na 2027. Jakie? Autor komentarza: Zrównoważony Treść komentarza: Nie potrafisz czytać ze zrozumieniem, ale jestem ja i wszelkiej pomocy ci udzielę. Napisałem "producenci torów, podkładów, tartaki...", widzisz d.bilu przecinek? Gdzie id.oto jest napisane, że podkłady są drewniane? Tartaki przy takim wycinaniu drzew mają łatwiejszy dostęp do drzew, bez weryfikacji, które nadają się, żadne pomniki przyrody, tnie się jak leci. Już rozumiesz gł.pku co miałem na myśli? Tak trzeba ci wszystko dosadniej napisać? Powtarzam wskaż mi, w którym miejscu napisałem podkłady drewniane intelektualisto od siedmiu boleści, który ma problem z czytaniem? Zacytuj ten fragment, bo nie widzę? Data dodania komentarza: 12.09.2026, 14:36 Źródło komentarza: Mieszkanka: - Chcemy ratować Las Miłoszycki!
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama