Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 9 lipca 2026 19:39
ZOBACZ:
Reklama Hipol
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Z pokoju do... Pokoju

Tak można by zareklamować tę wycieczkę dla tych, którzy nie chcą daleko, nie w góry i nie na długie wędrówki. Pokój to wieś zaledwie 40 minut drogi autem od Oławy. Na pierwszy rzut oka może nie zachwycić, ale uwierzcie, że to bardzo, baaardzo ciekawe miejsce. Już sam układ jest wyjątkowy, bo wieś zbudowano na planie koła
Podziel się
Oceń

W roku 1748 książę oleśnicki Karol Wirtemberski wybrał te okolice na założenie letniej rezydencji, nazywając tę osadę Carlsruhe na wzór Karlsruhe położonego w Badenii-Wirtembergii, co oznacza „oaza spokoju Karola”. Podobno po polowaniu przysnął w tym miejscu i... nakazał zbudować pałacyk myśliwski.

Jak podaje Wikipedia, podobnie jak oryginalne Karlsruhe, letnia rezydencja miała klasyczne założenie na planie gwiazdy, co jest do dziś widoczne w rozplanowaniu ulic i wyróżnia tę miejscowość spośród wielu innych założonych w ramach kolonizacji frydrycjańskiej. Dbano w Pokoju nie tylko o smak artystyczny, ale także i walory moralne, edukacyjne i wychowawcze. Wspaniałe tradycje rodzinnego mecenatu kontynuował książę Eugeniusz Wirtemberski, kompozytor i generał, na którego cześć postawiono później w parku pomnik lwa oraz popiersie w pobliżu zamku. W latach 1806-1807 na dworze księcia działał kompozytor Carl Maria von Weber. W roku 1820, po powrocie z wojen, książę przystąpił do prac nad przywróceniem dawnej świetności architektonicznej, artystycznej i oświatowej siedziby w Pokoju, a także ożywiając gospodarkę. Do roku 1945 to samo czyniły cztery kolejne generacje książąt wirtemberskich, dzięki którym powstał m.in. 400 hektarowy kompleks stawów.

W połowie XIX wieku mieszkańcy miejscowości mówili zarówno po niemiecku, jak i po polsku. W czasie II wojny światowej Niemcy zostali wyparci z miejscowości 22 stycznia 1945 przez oddziały 3. armii pancernej gwardii 1. Frontu Ukraińskiego. Podczas walk poległo 64 żołnierzy radzieckich Wkraczające oddziały radzieckie dopuściły się zbrodni wojennej, rozstrzeliwując 110 mieszkańców oraz pensjonariuszy przytułku Sankt Anna.

We wsi istnieje jedno z dwóch w Polsce skrzyżowań „gwiaździstych” vel „promieniowych” w formie ośmioramiennej gwiazdy, czego z dołu nie widać, bo po prostu wjeżdżamy na wielkie rondo.

Dlatego warto zatrzymać auto i pozwiedzać, pospacerować. Przy samym rodzie bardzo efektownie wygląda odrestaurowany kościół ewangelicki. Obowiązkowa jest wizyta w słynnym parku, w którym ostatnio coś drgnęło i w wielu miejscach widać prace renowacyjne. Są trwałe ruiny, odnowione altanki, niektóre postumenty, zaczęły się prace ziemne przy odnawianiu stawów.

Warto zobaczyć w parku wyjątkową sosnę wejmutkę - to najstarszy i najokazalszy w Polsce okaz. Jej obwód przekracza 5 metrów, a wiek tej sosny to około 220 lat. Piękna nadają temu drzewu potężnych rozmiarów nisko rosnące konary - robią wrażenie. Co ciekawe, sosna wejmutka ma charakterystyczne długie, niebieskozielone miękkie igły zebrane po pięć.

*

Dosłownie 500 metrów za Pokojem (możne przejść parkiem, główną alejką) znajduje się Winna Góra, kolejne niezwykle ciekawe miejsce i mnóstwo, naprawdę wiele obiektów do znalezienia i zobaczenia. Za pierwszym razem może się nie udać, ale...

Na końcu wsi, gdy wejdziemy do lasu i skierujemy się w stronę stawów, natrafimy na wzniesienie, na którym można podziwiać sztuczne ruiny z około 1800 roku. To ściana z wieżą i zabudowanymi oknami z czerwonej cegły (dł. 150 m, a wysokość 10 m). Sprawia wrażenie zniszczonej bazyliki lub pałacu, ale to oczywiście fikcja, taki był to zamysł architekta parku, który zgodnie z panującą wówczas modą zaplanował i wybudował te ruiny. W czasach, gdy Pokojem władali książęta wirtemberscy, ruiny te wykorzystywano jako tło w trakcie przedstawień teatralnych.

Jeśli z okolic ruin pójdziemy lewą stroną stawu i skręcimy na groblę, zobaczymy oryginalną latarnię - nie, nie morską, bardziej... stawową? Zbudowano ją w 1780 roku, na szczycie ceglanej wieży znajduje się metalowe naczynie w kształcie wazy, do której dawniej wlewano smołę i zapalano, by oświetlić okoliczne wody i pokazać spóźnionym wędkarzom kierunek.

Idą dalej ścieżką edukacyjną - wytyczoną przez gminę pokój - możemy natrafić przy drodze Namysłów-Opole resztki potężnej strzelnicy z 1840 roku. Obok strzelnicy znajdują się ruiny tzw. Domu Strzelca, gdzie kiedyś znajdowała się tłocznia wina. Przechowywano w nim bogaty zbiór tarcz strzeleckich. Idąc dalej w kierunku drogi do Opola natrafimy na resztki elizjum - to okrągły plac zagłębiony w ziemi, otoczony murem z darni i obudowany cegłami oraz kamieniami. W murze znajdują się nisze, w których kiedyś znajdowały się popiersia niemieckich generałów. Pośrodku placu stał posąg Fryderyka Wielkiego - obecnie jest w pobliżu leśnego parkingu na wzniesieniu. Idąc dalej tą ścieżką trafimy na wysepce na parkową świątynię, przykrytą kopułą (stała tu kiedyś świątynia Apolla).

To wciąż nie wszystkie atrakcje, jakie czekają nas w Parku i okolicach, bo można natrafić jeszcze na pomnik Fryderyka Wielkiego (to w Winnej Górze) czy żeliwny pomnik lwa z 1963 roku (to w parku w Pokoju, niedawno odrestaurowany). Na pewno weekendowy wypad w to miejsce nie rozczaruje tych, którzy lubią historię, tajemnice, chcą wcześniej poszperać w internecie, znają się na mapach i nie martwią ich wędrówki bezdrożami.

 

Więcej o parku przeczytacie tutaj:

http://www.parki.org.pl/parki-miejskie/zabytkowy-park-w-pokoju

Opis ścieżki dydaktycznej jest tutaj:

https://gminapokoj.pl/545/piesza-sciezka-edukacyjna-poznajemy-park-w-winnej-gorze.html



Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: . Treść komentarza: Ta terapia genowa nikogo nie uratuje, nikogo nie uchroni. U niektórych (statystyczna mniejszość) spowalnia proces postępu choroby. Do tego potrafi śmiertelnie uszkodzić wątrobę. To trzeba mówić głośno, nie robić nadzieji i przemyśleć, czy wydawanie tak dużej kwoty na coś co być może spowolni chorobę, ma sens. Nie wiadomo czy zadziała, a na pewno nie wyleczy, tylko spowolni. Po co kłamać ludzi, że to uchroni, ocali tego chłopaka? To przykre, ale takie są medyczne fakty… Data dodania komentarza: 9.07.2026, 18:25 Źródło komentarza: Weź puszkę i pomóż Stasiowi Autor komentarza: Nata Treść komentarza: Koty i psy to Boże stworzenia i im też należy się ratunek... Data dodania komentarza: 9.07.2026, 18:18 Źródło komentarza: To była nietypowa interwencja. Ratowali kotka Autor komentarza: Kris Treść komentarza: Piszesz totalne głupoty. Podniesienie gruntu w tym miejscu jest równoznaczne z regularnym zalewaniem sąsiednich domów. Data dodania komentarza: 9.07.2026, 18:17 Źródło komentarza: Boisko na Bażantowej - kolejna próba i pytania, czy warto? Autor komentarza: Zrównoważony Treść komentarza: Nie powinienem ci odpowiadać, bo obrażanie oznacza słabą merytorykę i niską inteligencję. Podniesienie terenu nic nie da, jeżeli solidne deszcze rozmokną ziemię, a wody gruntowe podniosą się. I po co wydawać dodatkowe pieniądze, olbrzymie pieniądze na podniesienie terenu, gdy bez tych pieniędzy na podniesienie, można urządzić boisko sportowe w innym bezpiecznym i nie zalewowym miejscu, niż drogie boisko dla kilku osiedlowych chuliganów. Ile ton ziemi, betonu i piasku należałoby nawieźć, by sprawić wam przyjemność. Data dodania komentarza: 9.07.2026, 18:00 Źródło komentarza: Boisko na Bażantowej - kolejna próba i pytania, czy warto? Autor komentarza: Rob Treść komentarza: "Zrównoważony", wczytaj się w dokumentację. Grunt ma być podniesiony i dopiero na nim wtedy boisko. Dzięki temu zalewanie się skończy. Bażantowa czeka na to boisko od wielu lat. Nam miasto nie musi urządzać parków sensorycznych (mamy blisko piękny las), więc finansowanie boiska to minimum przyzwoitości. Data dodania komentarza: 9.07.2026, 16:20 Źródło komentarza: Boisko na Bażantowej - kolejna próba i pytania, czy warto? Autor komentarza: spacerowicz Treść komentarza: Rewitalizacja czy niszczenie? Data dodania komentarza: 9.07.2026, 12:03 Źródło komentarza: Za tydzień tędy nie przejedziesz!
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama