Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 8 marca 2026 06:05
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Aptekarz - historia Edwarda Dobruckiego

Już kilka dni po uruchomieniu pierwszej po wojnie oławskiej apteki kupuje okazyjnie od szabrownika parę kilogramów sproszkowanej siarki, dodaje smalcu, który jako żelazny zapas wzięli z Kołomyi, i kręci z tego maść siarkową - prosty i skuteczny środek przeciwświądowy. To pierwszy preparat, jaki robi w Oławie. Jest wrzesień 1945.
Aptekarz - historia Edwarda Dobruckiego
Edward Dubrucki w Aptece pod Lwem

Autor: archiwum rodzinne, biblioteka Koronka

Podziel się
Oceń

Oprócz środka na świerzb, mieszkańcy, zjeżdżający do zniszczonej wojną Oławy, gwałtownie poszukują także czegoś na wszy. Z tym nie jest tak łatwo. Na szczęście Tymczasowy Urząd Likwidacyjny, zajmujący się przejmowaniem poniemieckiego mienia, niedawno przejął leki z wojskowych składów sanitarnych w magazynach fabryki papieru. Aptekarz kupuje ocet sabadylowy, a to nawet dziś skuteczny preparat na wszy, więc może pomóc ludziom w myśl swojej życiowej zasady, że zdrowie człowieka jest jego najwyższym prawem.

*

Edward Dobrucki urodził się w 1910 roku we wsi Repużyńce w powiecie stanisławowskim (obecnie to Ukraina), kształcił się m.in. w Przemyślu. Już we wczesnej młodości podglądał pracę miejscowego aptekarza. Bardzo mu się spodobała dokładność i aptekarska precyzja. Po studiach na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie został farmaceutą i do wojny pracował w aptece w Kołomyi. Ślub z Ludwiką z pobliskiej Horodenki wzięli już w czasie wojny, pod koniec 1939 roku. Całą wojenną zawieruchę, gdy przez polską Kołomyję przechodziły różne fronty - bo to najpierw zajęli ją Rosjanie, potem Niemcy, następnie znów Rosjanie - młody Dobrucki spędził jako aptekarz. 

Jako tzw. repatriant z ZSRR przyjechał do Oławy z rodziną w sierpniu 1945 roku. Okoliczności znamy dobrze dzięki wspomnieniom, jakie napisał na konkurs ogłoszony przez Bibliotekę Miejską w Oławie - opublikowano je pierwszy raz w "Kurierze Oławskim" nr 1/1984 (z tego źródła będę korzystał wielokrotnie). Dobruccy przyjechali pociągiem towarowym do ówczesnej stacji towarowej Zieluń - dziś to Siechnice. Tu pociąg zatrzymał się na dłuższy postój, więc z kilkoma towarzyszami podróży Edward poszedł do pobliskiego Brokowa (Brochów, niem. Brockau), gdzie mieścił się punkt repatriacyjny, przyjmujący przybyszów.

- Zorientowaliśmy się, że przed nami długie biwakowanie, bo na pobliskich placach czekało na rozwiezienie do ocalałych we Wrocławiu mieszkań około 12.000 ludzi - wspomina Edward Dobrucki. - W tych warunkach postanowiliśmy nie dojeżdżać do Brokowa, rozładować się między torami i na własną rękę szukać miejsca osiedlenia się. Następnego dnia rano na dworcu kolejowym pojawił się młody człowiek, przyjechał rowerem, przedstawił się jako pracownik Państwowego Urzędu Repatriacyjnego w Oławie - odległej stąd o około 18 km - i oświadczył nam, że są tam wolne opuszczone mieszkania i możliwość zatrudnienia. Mnie najbardziej ucieszyła wiadomość, że jest tam też apteka i że ktoś zajął się jej zabezpieczeniem i gromadzeniem ocalałych zapasów leków. Tegoż jeszcze dnia, a było to 26 sierpnia, moja żona wraz z kilkoma innymi osobami udały się piechotą do Oławy, a po pół godzinie marszu w perspektywie prostej szosy widać było oławskie wieże. Na miejscu żona uznała, że jest to miejsce, gdzie można zapuścić korzenie. W Oławie spotkała swojego kolegę sprzed wojny, oficera Wojska Polskiego, z którym po południu przyjechała po mnie gazikiem, a wieczorem byliśmy już razem w Oławie. Tu zgłosiliśmy się do ówczesnego kierownika kwaterunku - Balukiewicza, a ten ulokował nas w jednym z wolnych mieszkań.

*

W powiecie oławskim przed wojną czynne były cztery apteki: dwie w Oławie i po jednej w Laskowicach oraz Piskorzówku. W czasie działań wojennych wszystkie zniszczono i rozgrabiono z leków, aparatury oraz części mebli. Apteki w Laskowicach i Piskorzówku zlikwidowano, bo nie było fachowców do ich prowadzenia, co wiązało się z osiedleniem na wsi. Część aptecznych mebli z Piskorzówka wykorzystano przy organizowaniu jednej z aptek szpitalnych we Wrocławiu.

Aptekę w oławskim Rynku do 1945 roku prowadził dr Max Siebie. Mieściła się po prawej stronie parteru kamieniczki, w której obecnie jest Urząd Stanu Cywilnego - witrynę widać na wielu przedwojennych pocztówkach. To była jedna z najstarszych aptek Dolnego Śląska, bo założono ją już w 1659 r., a przebudowano w 1746, gdy kamieniczka dostawała barokowe szlify. Jedno z pomieszczeń zniszczonej apteki w 1946 roku wykorzystano na zorganizowanie tam drogerii, którą prowadziła drogistka Wiktoria Grudzińska - dr nauk przyrodniczych. Po zlikwidowaniu drogerii w 1950 roku, uruchomiła punkt apteczny przy nowo powstałej przychodni lekarskiej Jelczańskich Zakładów Samochodowych.

Druga oławska apteka, nazwana "Pod Lwem", przy ul. Brzegowej 31 (dziś Brzeska) przed wojną stanowiła własność aptekarza Martina Raetscha. Po wojnie, choć mocno zdewastowana i ograbiona, nadal miała działać.

*

Następnego dnia po przyjeździe do Oławy Edward Dobrucki zgłosił się do starosty powiatowego Władysława Gorazda i oświadczył, że jest farmaceutą gotowym do pracy w zawodzie. Dowiedział się, że aptekę przy ul. Brzegowej miał objąć jakiś magister z Krakowa, który chciał nawet zamieszkać w Oławie, ale ponieważ wyjechał i nie zgłasza się... może zająć jego miejsce. Trzeba tylko najpierw uzyskać decyzję inspektora farmaceutycznego Wojewódzkiego Wydziału Zdrowia, który wtedy urzędował w Lignicy (obecnie Legnica). Dopiero z taką decyzją Dobrucki mógł uzyskać zezwolenie na objęcie i uruchomienia apteki "Pod Lwem". Nie zwlekał i już kolejnego dnia pociągiem towarowym do Lubania wyruszył w drogę. A wyjazd ten tak relacjonował we wspomnieniach:

- Do Legnicy przyjechałem późną nocą, miasto nieoświetlone, wyludnione o tej porze, tylko na dworcu kolejowym dużo podróżnych czekających na okazyjne pociągi w różnych kierunkach. Szczęście mi dopisało, bo obok dworca znalazłem budynek zajmowany przez pracowników Powiatowego Urzędu Repatriacyjnego, o czym objaśniała wywieszka na bramie. Dzięki życzliwości dozorczyni budynku zostałem wpuszczony do mieszkania i tu wraz z pracownikami PUR przyjęto mnie na nocleg. Miałem ze sobą pół litra spirytusu, jedną puszkę konserwową (swinnaja tuszonka), cukier, smalec i chleb. Głównie dzięki spirytusowi (czysty rektyfikat) zostałem gościnnie przyjęty. Rano udałem się do Urzędu Wojewódzkiego, gdzie po przedstawieniu dyplomu oraz udokumentowaniu 12-letniej pracy zawodowej otrzymałem polecenie uruchomienia apteki. Powrót do Oławy był również długi i urozmaicony, kilkugodzinne postoje na niektórych stacjach, no i jazda na dachu wagonu, bo miejsca wewnątrz zarezerwowane były dla wojskowych. Dopiero trzeciego dnia rano wróciłem do Oławy.

Na podstawie dokumentu od inspektora farmaceutycznego, nakazującego uruchomienie apteki, Dobrucki otrzymał klucze do lokalu przy ul. Brzegowej 31, a także przydział na mieszkanie w tym samym budynku na parterze. Na piętrze mieścił się wtedy Urząd Informacji i Propagandy, którym kierował Jan Wolniewicz.

Tymczasowy Urząd Likwidacyjny mieścił się przy ul. B. Chrobrego 5 (obecnie ta część dawnej ul. Chrobrego nosi nazwę ul. Św. Rocha), a jego kierownikiem był Józef Gorell. Zgodnie z poleceniem Wojewódzkiego Wydziału Zdrowia to tutaj Edward zgłosił chęć przejęcia apteki i znajdującego się w niej poniemieckiego majątku...

*

Cały tekst historii aptekarza w najnowszym wydaniu papierowym "Gazety Powiatowej" i w dwóch kolejnych - dostępne na terenie powiatu oławskiego lub TUTAJ, część druga TUTAJ

 



Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: CTRTreść komentarza: Zabiegi hodowlane w lesie to całokształt czynności pielęgnacyjnych, ochronnych i technicznych, mających na celu utrzymanie, kształtowanie oraz odnawianie ekosystemów leśnych. Służą one poprawie jakości surowca drzewnego, zwiększeniu odporności drzewostanu na czynniki biotyczne (owady) i abiotyczne (wiatr, śnieg) oraz zachowaniu bioróżnorodności. Ludzie nie chcą pracować w lesie bo ciężko i słabe stawki . Maszyny muszą jakoś dojechać. Ciekawe czy zaniepokojony tak samo działa jak sąsiad na działce chwasty wyrywa. To to samo ....Data dodania komentarza: 7.03.2026, 20:00Źródło komentarza: Zaniepokojony czytelnik pyta o tę wycinkę. Mamy odpowiedźAutor komentarza: NataTreść komentarza: Popieram Annę Leszczynska!!!Data dodania komentarza: 7.03.2026, 19:13Źródło komentarza: Kto zastąpi Romana Kaczora? Jest dwoje kandydatów. Wybory w KOAutor komentarza: Były do byłegoTreść komentarza: W Karpaczu też .... przejąłData dodania komentarza: 7.03.2026, 18:30Źródło komentarza: Umowa w sprawie rozbudowy spółki JELCZ podpisana. Są pieniądze, będą miejsca pracyAutor komentarza: RolmopsTreść komentarza: Wynika z tego, że numer rej. pojazdu "zaparkowanego" w dziwny sposób w lesie z widocznym uszkodzeniem przodu do żadnej bazy nie trafił... bo nie musiał. Zakładając, że tam ktoś w ogóle pojechał, notatka jakaś powstała?Data dodania komentarza: 7.03.2026, 17:58Źródło komentarza: Policja potwierdza - auto zmarłej aktorki znaleziono już w czwartekAutor komentarza: Tomek bananowyTreść komentarza: Emocjonujący spektakl zaiste. Wygląda jednak na to, że była asystentka posła na niewłaściwego konia postawiła w ostatnich latach. Konia, którego zbił niedawno sam premier. Wybór więc jest prostszy...Data dodania komentarza: 7.03.2026, 17:51Źródło komentarza: Kto zastąpi Romana Kaczora? Jest dwoje kandydatów. Wybory w KOAutor komentarza: PorażkaTreść komentarza: Soroczyński jest dla mnie skreślony, szczególnie po tym jak na sesji rady padło, że pracownicy ośrodka kultury muszą przychodzić chorzy do pracy, a on "rzecznik etyki" wielki "obrońca praw pracowniczych" nawet nie zareagował. Niech idzie i prosi o przyjęcie do skompromitowanego bbsuData dodania komentarza: 7.03.2026, 17:49Źródło komentarza: Kto zastąpi Romana Kaczora? Jest dwoje kandydatów. Wybory w KO
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama