Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 13 czerwca 2026 02:44
ZOBACZ:
Reklama
Reklama
Reklama Tauron
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Minister Leszek po godzinach

Gdyby ktoś wam powiedział, że przyjechał do Łodzi rządową limuzyną z ochroniarzami jakiś minister i rozdawał pieniądze, a tłum zebrał się taki, że zablokował Piotrkowską, uwierzylibyście? To jest właśnie taka historia
Minister Leszek po godzinach
Minister Leszek po godzinach

Źródło: Jerzy Kamiński, Muzeum Motoryzacji Wena w Oławie

Podziel się
Oceń

Tyle, że limuzyna była "żondowa", papierowe "banknoty" o nominałach "500 + kogutów" wydrukowała Wena, wszystko działo się przed... Ministerstwem  Śledzia i Wódki, bo tak się nazywa jeden z  łódzkich lokali, "ministrem" był pan Leszek, na co dzień reperujący stare auta na potrzeby Muzeum Motoryzacji Wena w Oławie, a ochroniarzy odgrywali miłośnicy aut z Wrocławia, zaprzyjaźnieni z Weną.

Prawdziwa była za to Łódź, prawdziwy był tłum na Piotrkowskiej, który tak zatamował ruch, że lokalne władze musiały interweniować. Prawdziwe było też rozdawanie lewych pieniędzy, przy czym służyło... zbieraniu tych prawdziwych. 

*

- Panie Leszku, wygląda pan na poważnego człowieka" statecznego, a tu takie jaja? Cała Polska jedzie za ministrem Leszkiem.

- No tak, w Łodzi nawet, gdy rozdawałem "500 +", to ludzie stali w kolejce do mnie dwie i pół godziny!

- Ręka bolała?

- Ręka jak ręka, ale nogi bolały! Ale jakoś wytrwałem...

- Wszystkie babki chcą mieć teraz z panem zdjęcie. Co na to żona?

- Dokładnie to jeszcze nie wie, jak było, bo nie widziała, co się działo... Ale zaraz po powrocie uprzedziłem, że może być różnie. Na szczęście nie jest tak zazdrosna. W tym wieku, to już nie jest takie ważne.

- A tak całkiem serio, jak pan do tego wszystkiego podchodzi. Bo z jednej strony to jest zabawa, z drugie konkretna pomoc i zbieranie pieniędzy dla potrzebujących dzieci.

- No faktycznie nie jest to tylko taka sobie zabawa. Jak to mówią w żargonie, rajcuje mnie takie coś, żeby ktoś był zadowolony z tego, co się robi. No i było to widać już w Oławie, skąd ruszał Rajd Koguta, a potem w Giżycku. I brawa były, i "Sto lat" słyszałem...

- Nie męczyło to pana?

- Nie. Najgorzej jak w Giżycku szliśmy coś zjeść, a tu chcą fotkę, tam fotkę...

- Sława, panie Leszku.

- To mnie trochę męczyło, ale wszystko idzie przeżyć.

- Czy to pana w jakiś sposób krępowało, że tak wszyscy podchodzą, chcą się przywitać?

- Nie, raczej nie krępowało. Gorzej było z mówieniem, bo to trzeba trochę umieć.

- To pewnie teraz czekają pana kursy wygłaszania przemówień.

- Tak, tak. Tak jak naszego premiera uczyli języka polskiego...

- To co dalej będzie? Jest pan "ministrem". Potem "premierem", "prezydentem"?

- No to się okaże.

- Rozumiem, że na razie pomaga pan Tomaszowi Jurczakowi zrobić to jego wymarzone muzeum, a potem...

- Zrywam się i idę w świat (śmiech)

- Bruksela?

- Jakoś tak.

- I co on na to?

- Nie wiem. Wszystko będzie zależało od trudnych negocjacji. Czy będzie z użyciu "złota karta" do bankomatu czy nie (śmiech).

- Ale tak serio, to ma pan świadomość, że gdy powstanie w Oławie muzeum, to pan będzie jego twarzą?

- Z tego wszystkiego tak wynika. Pewnie ktoś tam będzie chciał zrobić sobie ze mną fotkę.

- A gdyby pan był ministrem, to wolałby pan nadal być samozwańczym ministrem w Ministerstwie Wódki i Śledzia, czy jednak z Ministerstwie Pomagania Ludziom?

- Wolałbym być ministrem od pomagania ludziom. Tu w Wenie nauczyłem się pomagania i przy tym zostanę.

- Czy długo trzeba było pana namawiać do bycia tym "ministrem".

- Ja tam nie daję się długo namawiać.

- A są jakieś granice tego aktorstwa? Jest coś, czego na pewno pan nie zrobi, nawet dla pomagania? Na przykład ubrałby się pan w sukienkę baletmistrzyni?

- O nie! Tego na pewno bym nie założył. Gajerek jakiś to tak, ale już babskie stroje to nie. Wygłupianie wchodzi w grę, ale rozsądne. Na razie nie musiałem odmawiać. Generalnie jestem na TAK. W domu nie wysiedzę. Aby tylko zdrowie dopisywało...

 

Sława rosła

 

Na facebookowym profilu Międzynarodowego Zlotu Pojazdów Zabytkowych w Oławie (obecnie Muzeum Motoryzacji Wena w Oławie) pan Leszek od dawna był częstym bohaterem - jako ten, który doprowadza do użytku stare samochody. Gdy tylko pojawiało się jego zdjęcie, w komentarzach dominowały takie opinie: - Należy mu się szacunek. Świetna robota! Brawa dla pana Leszka! Zdrówka, Lechu! To świetny fachowiec. Można pana Leszka "pożyczyć" na dwa miesiące? Pan Leszek robi jak wściekły. Jest najlepszy... Itd. Itp.

Parę miesięcy przed tegorocznym Rajdem ta atmosfera wokół pana Leszka gęstniała. Nikt już nie pamięta, kiedy był ten pierwszy raz, ale nagle okazało się, że to "minister", który składa wizyty, odwiedza, pozdrawia. Użytkownicy Facebooka podchwycili konwencję, uwierzyli w "ministra" i od tej pory pan Leszek już musiał co jakiś czas pełnić tę rolę.



Minuister Leszek z kasą pod bankiem

Minuister Leszek z kasą pod bankiem

Po Rajdzie Koguta zebrane pieniądze trzeba było wpłacić do Banku Spółdzielczego w Oławie

Minister Leszek z ochroniarzami

Minister Leszek z ochroniarzami

Oława. Minister Leszek przez bankiem

Fotka z ministre Leszkiem obowiązkowa

Fotka z ministre Leszkiem obowiązkowa

Łódź, na ulicy Piotrkowskiej

Minister Leszek na Piotrowskiej z turystami

Minister Leszek na Piotrowskiej z turystami

Łódź, na ulicy Piotrkowskiej tłum zatarasował przejście

Minister Leszek z ochroniarzami i kasą

Minister Leszek z ochroniarzami i kasą

Przed wyjazdem do banku


Napisz komentarz

Komentarze

Konkurencyjna drukarnia 09.07.2022 10:48
Szkoda chłopa, dał się wciągnąć w kampanię reklamową drukarni taaa daaam

Oliwka 09.07.2022 09:51
Brawo dla Pana, brawo dla Pana Jurczaka, jesteście wielcy.

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: oławianin Treść komentarza: Dlaczego nie wykorzystują budynek po dawnej ubezpieczalni na Sikorskiego. Lokalizacja dobra, budynek wymaga kapitalnego remontu i jest własnością podobno starostwa czyli skarbu państwa. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 21:54 Źródło komentarza: Czy nowy budynek sądu musi być "tak daleko"? Autor komentarza: Obserwator Treść komentarza: Nie pierwszy i ostatni kardiolog przyjmujący na NFZ. Bardziej bym martwił się brakiem lekarzy POZ, których dr Bolanowski nie umiał zachęcić do stałej pracy w przychodni. To oni stanowią front w przychodni. Decyzja Pana Burmistrza dotyczy odwołania z pełnienia funkcji prezesa. Nadal jest kardiologiem i może przyjmować tzw swoich pacjentów. Zobaczymy na ile jest związany z pacjentami, czy tylko wiązał go stołek prezesury. Podejmując się pełnienia funkcji prezesa trzeba pamiętać " prezesem się bywa, a lekarzem się Jest". Myślę że Pan prezes jest lekarzem. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 20:32 Źródło komentarza: Janusz Bolanowski odwołany z funkcji prezesa Przychodni Rejonowo-Specjalistycznej Autor komentarza: * Treść komentarza: Pewnie masz dużo racji w tym co piszesz, ale zgodnie z art. 188 ustawy Prawo Wodne, obowiązek dbania o wały nałożony jest na ich właścicielu. A właścicielem wszelkich wodnych urządzeń, w tym wałów, są Wody Polskie, a nie starosta, wójt, burmistrz. Więc wszelkie zgłoszenia jak najbardziej ale przeciwko Wodom Polskim. Polecam ustawę Prawo Wodne. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 20:02 Źródło komentarza: Miasto: - Wody Polskie nie reagują Autor komentarza: Zdziśka ze zwierzynca Treść komentarza: O gocha tirówka się pokazała Data dodania komentarza: 12.06.2026, 19:00 Źródło komentarza: 194 zgłoszenia do Krajowej Mapy Zagrożeń Bezpieczeństwa w maju Autor komentarza: mieszkaniec oławskiej ziemi Treść komentarza: Dzień dobry. Szanowny Panie Redaktorze, niestety jak czytam te informacje zarówno na Waszej stronie jak i na portalu Oława 24 zastanawiam się, czy to są żarty, czy też zła wola włodarzy miasta i nie tylko. Ale w tym konkretnym przypadku jak piszecie i to słusznie ...OBOWIOĄZEK koszenia poboczy dróg czy wałów naszych, oławskich cieków wodnych stoi po stronie różnych instytucji w tym Jednostek Samorządu Terytorialnego oraz Wód Polskich. Zatem jeśli to obowiązek, to ktoś kto nie realizuje takiego (swojego) obowiązku do którego jest zobligowany przepisami prawa a dotyczy to np. organu - czyli Wójt, Burmistrz, Prezydent czy Starosta o innych organach nie wspomnę po podlega karze. O takich przypadkach mówi właśnie art. 231 kk. Czy zarośnięte trawa lub zakrzaczone pobocze może ograniczyć widoczność między innymi dla kierowcy, pieszego. Ależ oczywiście. A może być to jedna z przyczyn zdarzeń lub wypadków. Ależ oczywiście. Czy niekoszone wały mogą spowodować w określonych przypadkach (obfite opady deszczu) opór i zdecydowane spowolnienie przepływu wody w ciekach wodnych a tym samym groźne ich spiętrzenie lustra? Oczywiście, że tak. To mój Szanowny Panie Redaktorze trzeba takie przypadki zgłaszać do Prokuratury lub do miejscowej i właściwej dla miejsca tego pobocza, wału jednostki Policji. Może wtedy osoby odpowiedzialne ruszą swoje 4 (cztery) litery i wykonają po prostu swój obowiązek, do którego jak piszecie są ZOBOWIĄZANI. Tylko tyle, albo aż tyle. Dlatego tez moja propozycja brzmi niech cały ten artykuł trafi jako zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa i może ten niekorzystny trend wreszcie się zmieni a my przestaniemy o tym mówić i pisać zajmując się innymi tematami ważnymi dla miasta, gminy i powiatu. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 18:52 Źródło komentarza: Miasto: - Wody Polskie nie reagują Autor komentarza: zrozpaczony Treść komentarza: Jak u mnie zadomowiły się murarki to też mam zgłaszać? I czy pszczoły dostaną jakieś małe tablice rejestracyjne? Wtedy będę wiedział do którego sąsiada zgłosić się po miód. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 18:30 Źródło komentarza: Ważne dla pszczelarzy. Termin mija 18 czerwca
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama