Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 14 marca 2026 17:54
ZOBACZ:
Reklama Aftermarket Oława
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Minister Leszek po godzinach

Gdyby ktoś wam powiedział, że przyjechał do Łodzi rządową limuzyną z ochroniarzami jakiś minister i rozdawał pieniądze, a tłum zebrał się taki, że zablokował Piotrkowską, uwierzylibyście? To jest właśnie taka historia
Minister Leszek po godzinach
Minister Leszek po godzinach

Źródło: Jerzy Kamiński, Muzeum Motoryzacji Wena w Oławie

Podziel się
Oceń

Tyle, że limuzyna była "żondowa", papierowe "banknoty" o nominałach "500 + kogutów" wydrukowała Wena, wszystko działo się przed... Ministerstwem  Śledzia i Wódki, bo tak się nazywa jeden z  łódzkich lokali, "ministrem" był pan Leszek, na co dzień reperujący stare auta na potrzeby Muzeum Motoryzacji Wena w Oławie, a ochroniarzy odgrywali miłośnicy aut z Wrocławia, zaprzyjaźnieni z Weną.

Prawdziwa była za to Łódź, prawdziwy był tłum na Piotrkowskiej, który tak zatamował ruch, że lokalne władze musiały interweniować. Prawdziwe było też rozdawanie lewych pieniędzy, przy czym służyło... zbieraniu tych prawdziwych. 

*

- Panie Leszku, wygląda pan na poważnego człowieka" statecznego, a tu takie jaja? Cała Polska jedzie za ministrem Leszkiem.

- No tak, w Łodzi nawet, gdy rozdawałem "500 +", to ludzie stali w kolejce do mnie dwie i pół godziny!

- Ręka bolała?

- Ręka jak ręka, ale nogi bolały! Ale jakoś wytrwałem...

- Wszystkie babki chcą mieć teraz z panem zdjęcie. Co na to żona?

- Dokładnie to jeszcze nie wie, jak było, bo nie widziała, co się działo... Ale zaraz po powrocie uprzedziłem, że może być różnie. Na szczęście nie jest tak zazdrosna. W tym wieku, to już nie jest takie ważne.

- A tak całkiem serio, jak pan do tego wszystkiego podchodzi. Bo z jednej strony to jest zabawa, z drugie konkretna pomoc i zbieranie pieniędzy dla potrzebujących dzieci.

- No faktycznie nie jest to tylko taka sobie zabawa. Jak to mówią w żargonie, rajcuje mnie takie coś, żeby ktoś był zadowolony z tego, co się robi. No i było to widać już w Oławie, skąd ruszał Rajd Koguta, a potem w Giżycku. I brawa były, i "Sto lat" słyszałem...

- Nie męczyło to pana?

- Nie. Najgorzej jak w Giżycku szliśmy coś zjeść, a tu chcą fotkę, tam fotkę...

- Sława, panie Leszku.

- To mnie trochę męczyło, ale wszystko idzie przeżyć.

- Czy to pana w jakiś sposób krępowało, że tak wszyscy podchodzą, chcą się przywitać?

- Nie, raczej nie krępowało. Gorzej było z mówieniem, bo to trzeba trochę umieć.

- To pewnie teraz czekają pana kursy wygłaszania przemówień.

- Tak, tak. Tak jak naszego premiera uczyli języka polskiego...

- To co dalej będzie? Jest pan "ministrem". Potem "premierem", "prezydentem"?

- No to się okaże.

- Rozumiem, że na razie pomaga pan Tomaszowi Jurczakowi zrobić to jego wymarzone muzeum, a potem...

- Zrywam się i idę w świat (śmiech)

- Bruksela?

- Jakoś tak.

- I co on na to?

- Nie wiem. Wszystko będzie zależało od trudnych negocjacji. Czy będzie z użyciu "złota karta" do bankomatu czy nie (śmiech).

- Ale tak serio, to ma pan świadomość, że gdy powstanie w Oławie muzeum, to pan będzie jego twarzą?

- Z tego wszystkiego tak wynika. Pewnie ktoś tam będzie chciał zrobić sobie ze mną fotkę.

- A gdyby pan był ministrem, to wolałby pan nadal być samozwańczym ministrem w Ministerstwie Wódki i Śledzia, czy jednak z Ministerstwie Pomagania Ludziom?

- Wolałbym być ministrem od pomagania ludziom. Tu w Wenie nauczyłem się pomagania i przy tym zostanę.

- Czy długo trzeba było pana namawiać do bycia tym "ministrem".

- Ja tam nie daję się długo namawiać.

- A są jakieś granice tego aktorstwa? Jest coś, czego na pewno pan nie zrobi, nawet dla pomagania? Na przykład ubrałby się pan w sukienkę baletmistrzyni?

- O nie! Tego na pewno bym nie założył. Gajerek jakiś to tak, ale już babskie stroje to nie. Wygłupianie wchodzi w grę, ale rozsądne. Na razie nie musiałem odmawiać. Generalnie jestem na TAK. W domu nie wysiedzę. Aby tylko zdrowie dopisywało...

 

Sława rosła

 

Na facebookowym profilu Międzynarodowego Zlotu Pojazdów Zabytkowych w Oławie (obecnie Muzeum Motoryzacji Wena w Oławie) pan Leszek od dawna był częstym bohaterem - jako ten, który doprowadza do użytku stare samochody. Gdy tylko pojawiało się jego zdjęcie, w komentarzach dominowały takie opinie: - Należy mu się szacunek. Świetna robota! Brawa dla pana Leszka! Zdrówka, Lechu! To świetny fachowiec. Można pana Leszka "pożyczyć" na dwa miesiące? Pan Leszek robi jak wściekły. Jest najlepszy... Itd. Itp.

Parę miesięcy przed tegorocznym Rajdem ta atmosfera wokół pana Leszka gęstniała. Nikt już nie pamięta, kiedy był ten pierwszy raz, ale nagle okazało się, że to "minister", który składa wizyty, odwiedza, pozdrawia. Użytkownicy Facebooka podchwycili konwencję, uwierzyli w "ministra" i od tej pory pan Leszek już musiał co jakiś czas pełnić tę rolę.



Minuister Leszek z kasą pod bankiem

Minuister Leszek z kasą pod bankiem

Po Rajdzie Koguta zebrane pieniądze trzeba było wpłacić do Banku Spółdzielczego w Oławie

Minister Leszek z ochroniarzami

Minister Leszek z ochroniarzami

Oława. Minister Leszek przez bankiem

Fotka z ministre Leszkiem obowiązkowa

Fotka z ministre Leszkiem obowiązkowa

Łódź, na ulicy Piotrkowskiej

Minister Leszek na Piotrowskiej z turystami

Minister Leszek na Piotrowskiej z turystami

Łódź, na ulicy Piotrkowskiej tłum zatarasował przejście

Minister Leszek z ochroniarzami i kasą

Minister Leszek z ochroniarzami i kasą

Przed wyjazdem do banku


Napisz komentarz

Komentarze

Konkurencyjna drukarnia 09.07.2022 10:48
Szkoda chłopa, dał się wciągnąć w kampanię reklamową drukarni taaa daaam

Oliwka 09.07.2022 09:51
Brawo dla Pana, brawo dla Pana Jurczaka, jesteście wielcy.

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: GośćTreść komentarza: Czyli ewentualny przyszły radny powiatowy z konfy już mówi, że może współpracować z Koalicją Obywatelską 😂😂Ciekawe co na to władze partii ?Data dodania komentarza: 14.03.2026, 14:48Źródło komentarza: Jadczak: - Iskra, pomysł, zapał wychodziły od nas, z MiłoszycAutor komentarza: ...Treść komentarza: Uważajcie na potłuczone butelki, bo tych jest bardzo dużo pod drzewami na wysokości "łąki" przy ul. Strzelnej.Data dodania komentarza: 14.03.2026, 12:27Źródło komentarza: KO zaprasza na wspólne sprzątanie OławyAutor komentarza: MieszkaNiedzTreść komentarza: A czemu to rądo jest pobetonowane! Stop betonozie! Uwarzam że na rądach w mieście trzeba nasadzić kartofli, że by Mieszkańcy mogli skorzystać.Data dodania komentarza: 14.03.2026, 11:13Źródło komentarza: Czy w Oławie będzie rondo Marii Klementyny Sobieskiej?Autor komentarza: RafaTreść komentarza: I jak chwalipięty. Gdzie dojechaliście?Data dodania komentarza: 14.03.2026, 10:34Źródło komentarza: Dzisiaj ruszyli z Tajlandii do OławyAutor komentarza: NataTreść komentarza: Taaa... Słyszałam go już wcześniej!!!Data dodania komentarza: 14.03.2026, 10:13Źródło komentarza: Jeden z utworów zabrzmi ponownie po 300 latach milczeniaAutor komentarza: Hieronim KotowskiTreść komentarza: Rozumiem te wątpliwości. Warto jednak pamiętać, że Klementyna Sobieska, wnuczka Jana III Sobieskiego, jest postacią historycznie bardzo interesującą i zdecydowanie bardziej uniwersalną niż tylko kolejny Sobieski. Jej historia daleko wykracza poza lokalne spory dynastyczne- była jedną z najbardziej znanych Polek XVIII wieku, królową Anglii , Szkocji i Irlandii w środowisku jakobickim , osobą o niezwykle silnym charakterze i symbolicznej biografii. W wielu miejscach Europy jest postacią rozpoznawalną, w Oławie miejscu urodzenia mało rozpoznawalną. Nazwanie jej imieniem ronda w Oławie to nie tylko odwołanie się do wspaniałego rodu Sobieskich, ale także jako upamiętnienie ważnej postaci w historii Polski i element przypominania o naszych związkach z historią europejską. A przy okazji może stać się ciekawym pretekstem do rozmowy o historii, której często w lokalnej przestrzeni brakuje. Dlatego uważam , że rondo imienia Klementyny Sobieskiej to pomysł wart poparciaData dodania komentarza: 14.03.2026, 09:54Źródło komentarza: Czy w Oławie będzie rondo Marii Klementyny Sobieskiej?
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama