Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 12 czerwca 2026 23:31
ZOBACZ:
Reklama
Reklama
Reklama Tauron
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Możecie na mnie polegać

Jestem kandydatem stąd, znam lokalne problemy i angażuję się w nasze sprawy…
Możecie na mnie polegać
Jacek Protasiewicz, kandydat do Sejmu z listy Trzeciej Drogi
Podziel się
Oceń

 

Wywiad z Jackiem Protasiewiczem, 

kandydatem do Sejmu z listy Trzeciej Drogi

 

 

- Dlaczego zdecydował się Pan ubiegać o mandat poselski? Nie ma Pan już dość polityki?

- Nie lubię stać z boku i biernie się przyglądać. Nigdy nie lubiłem. Już 35 lat temu byłem jednym z liderów studenckiej opozycji demokratycznej we Wrocławiu, za co zostałem zresztą aresztowany. Mimo to, nie zaniechałem swojego zaangażowania na rzecz kraju, a zwłaszcza naszego regionu. Bo moje życie związane jest ściśle z Wrocławiem i Dolnym Śląskiem.  

Wiem, że przeszedłem w polityce długą drogę, ale nie, nie mam dość. Cały czas jest wiele do zrobienia, a ja mogę powiedzieć, że zawsze stałem po właściwej stronie - walczyłem o wolność, demokrację, prawa obywatelskie i taką zwykłą, ludzką, sprawiedliwość… A obecna sytuacja polityczna w kraju wymaga ponownie zaangażowania w obronę tych fundamentalnych wartości.

- No tak, mam wrażenie, że od zawsze jest Pan w wielkiej polityce, ale co z tego ma nasz region?

- Wrocław i region podwrocławski są moją małą ojczyzną. Tu mieszkam i tu mieszka prawie cała moja rodzina. W latach dziewięćdziesiątych jako najbliższy współpracownik Bogdana Zdrojewskiego kładłem podwaliny pod nowoczesny, europejski Wrocław, z którego dziś jesteśmy tak dumni. Jako poseł stale działam na rzecz naszego regionu. Uważam, że to niezwykle ważne, aby posłowie dawali gwarancje zaangażowania w lokalne problemy i walczyli o sprawy tutejszych mieszkańców. Poseł może wiele pomóc, ale musi znać te problemy, musi je rozumieć i chcieć się angażować. Po prostu - musi być stąd i być aktywnym, tak jak ja jestem już od ponad 35 lat. Przez te lata udowodniłem, że skutecznie wspieram mieszkańców w często nierównej walce, którą toczą o swoje racje. Tak było i dwadzieścia lat temu, kiedy pomagałem mieszkańcom Spółdzielni Mieszkaniowej „Energetyk” we Wrocławiu w ich walce o uczciwe reguły zarządzania i tak jest obecnie, gdy wspieram mieszkańców Wrocławia, Długołęki i Wiszni Małej, a także Sycowa, kwestionujących nieprzemyślane decyzje o lokalizacji spalarniami odpadów w bezpośrednim sąsiedztwie osiedli mieszkalnych. Jest wiele innych przykładów mojego zaangażowania w sprawy regionu, że wymienię choćby starania o utworzenia we Wrocławiu Europejskiego Instytutu Technologicznego. Udało mi się przekonać do tej idei Prezydenta Wrocławia - Rafała Dutkiewicza oraz ówczesnego Przewodniczącego Parlamentu Europejskiego - Jerzego Buzka. Efektem wspólnych działań było powstanie na Praczach Odrzańskich Wrocławskiego Centrum Badań EIT+ , które obecnie działa, jako Polski Ośrodek Rozwoju Technologii. Interweniuję w sprawie uwzględnienia opinii mieszkańców przy planach przebudowy autostrady A4 oraz angażuję się w starania o rozbudowę Wrocławskiego Węzła Kolejowego, żeby transport kolejowy uczynić bardziej wygodnym dla mieszkańców całego regionu. Chcę przez to powiedzieć, że ani w Parlamencie Europejskim, ani w Sejmie, nigdy nie zapominałem skąd jestem i jak ważne są sprawy naszego regionu. I na pewno nigdy o tym nie zapomnę.

- Dlaczego w ogóle Trzecia Droga ma być tym właściwym rozwiązaniem?

- Trudno nie zauważyć, że wielu wyborców zmęczonych już jest wieloletnią wojną dwóch największych ugrupowań politycznych. Nie da się ciągle tkwić w tym konflikcie, bo trzeba ruszyć do przodu i skupić się na rozwiązywaniu realnych problemów, takich jak stale wydłużające się kolejki do lekarzy, program szkolny przeładowany zbędnymi treściami, czy gwałtownie rosnące składki na ZUS, które dobijają zwłaszcza małych przedsiębiorców. Dlatego rozwiązaniem jest Trzecia Droga…

- Tak może powiedzieć każdy, ale dlaczego tą trzecią drogą ma być wasza koalicja o nazwie Trzecia Droga?

- Koncentrujemy się na naprawie kraju, a nie na podsycaniu konfliktów z przeszłości i dzieleniu Polaków na tych lepszych i tych gorszych. Trzecia Droga ma naprawdę przemyślany program dla Polski i nie chcemy już skłócać jednych z drugimi, tylko chcemy wprowadzać zmiany, które będą korzystne dla wszystkich.

- No dobrze… W takim razie czego możemy oczekiwać jeśli wejdziecie do Sejmu, jeśli Pan wejdzie do Sejmu? Co jest dla Pana ważne?

- Jako Trzecia Droga, w skład której wchodzi PSL i partia Szymona Hołowni , mamy bardzo konkretny program. I nie jest to zestaw pustych obietnic, których nie da się zrealizować, lecz realny i wykonalny plan. Zresztą, chyba jako jedyni, przedstawiliśmy precyzyjne wyliczenia związane z jego realizacją.

Zaprezentowaliśmy już publicznie naszą listę 12 gwarancji. Zachęcam do zapoznania się z nimi Internecie. Ja teraz skupię się na kilku zagadnieniach, które dla mnie są najważniejsze. Po pierwsze – zdrowie. My proponujemy konkretny pomysł jak skrócić czas oczekiwania na wizytę u lekarzy-specjalistów.. 

- Naprawdę coś więcej poza wyświechtaną obietnicą „koniec kolejek do lekarzy”?

- Tak. Jeśli pacjent, mimo skierowania, nie uzyska wizyty u lekarza specjalisty w publicznej placówce zdrowia w ciągu 60 dni, to gwarantujemy, że NFZ pokrywać będzie koszty poniesione na prywatną wizytę u lekarza. Przywrócimy również opiekę dentystyczną w szkołach, bo profilaktyka stomatologiczna dla dzieci jest po prostu konieczna. Dla mnie szczególnie ważne jest również skończenie z często upokarzającym proszeniem o finansowe wsparcie dla osób, a zwłaszcza dzieci, które potrzebują pilnych i kosztownych kuracji. Nie może być dalej tak, że ciężko chorzy umierają dlatego, że NFZ nie stać, by zapewnić im specjalne leczenie. Nie wszyscy mają „szczęście” opowiedzieć o swoim problemie w telewizji. A proszę pomyśleć, ileż dzieci moglibyśmy uratować, za połowę wynagrodzeń 100 najlepiej zarabiających osób w spółkach Skarbu Państwa, czy rezygnację z dofinansowania mediów publicznych z budżetu państwa na kwotę prawie 3 miliardów złotych rocznie! I jeszcze - zamiast wpłat spółek Skarbu Państwa dla Polskiej Fundacji Narodowej, która prowadzi głównie działania polityczne - niech te miliony idą na Polską Fundację Zdrowia, czyli na finansowanie drogich leków i skomplikowanych operacji polskich pacjentów zagranicą, zawsze, gdy nasze szpitale nie będą w stanie wykonać takich zabiegów.

- A leczenie nowotworów? Czy tu coś się zmieni?

- To dramat, który - choćby pośrednio - dotyka każdego z nas. Sama Pani wie, ktoś z rodziny, przyjaciele, znajomi… Dzięki staraniom europarlamentarzystów z PSL na forum unijnym został opracowany Europejski Plan Walki z Rakiem. Dzięki niemu 4 mld euro popłynie z budżetu unijnego w najbliższych latach m.in. na wczesną diagnostykę, badania przesiewowe i równy dostęp do najnowocześniejszych terapii onkologicznych. Tylko trzeba przypilnować tu, w kraju, żeby te pieniądze nie zostały zmarnowane, jak choćby w przypadku respiratorów…

- Wspominał Pan o edukacji, czego możemy się spodziewać?

- Edukacja jest od lat traktowana po macoszemu, a ostatnio próbuje się ją jeszcze wykorzystywać do politycznej indoktrynacji. Doszliśmy więc do momentu, w którym trzeba gruntownie zmienić program nauczania, a pracę nauczycieli uszanować poprzez podwyżkę ich pensji. Trzecia Droga zwiększy wydatki na edukację do 6% PKB (obecnie 4,9% PKB) oraz postawi przede wszystkim na naukę praktycznych umiejętności. W pierwszej kolejności na znajomość angielskiego. Przez ostatnie dekady pogodziliśmy się właściwie z tym, że w szkołach wprawdzie uczy się języków obcych, ale bez korepetycji dzieci ich tam ich nie nauczą. A to skutkuje nierównościami już od wczesnego wieku.. Dzieci z bogatszych domów pogłębiają swoją wiedzę na kursach i korepetycjach, a te uboższe muszą zadowolić się skromnymi umiejętnościami wyniesionymi ze szkoły. Wprowadzimy więc minimum 5 godzin tygodniowo angielskiego w szkołach, i zapewnimy, że każde dziecko po podstawówce będzie umiało się komunikować w tym języku, co we współczesnym świecie jest szczególnie pomocne. 

Generalnie, chcemy odchudzić i unowocześnić program nauczania. Do tej pory wprowadzane zmiany zazwyczaj sprowadzały się do dodawania nowych treści do istniejącego już programu. To się musi zmienić, bo zwłaszcza w szkołach średnich doszliśmy już do czegoś co można określić jako „plagę korepetycji”. I tak mit bezpłatnej edukacji upada. Świat się zmienia, wiedza jest dziś dostępna choćby przez Internet, więc trzeba nauczyć dzieci i młodzież mądrego korzystania z tego źródła, odróżniania treści prawdziwych i wartościowych od fejków. Szkoła musi wreszcie zachęcać do kreatywności, ale przeładowane programy, korepetycje, piętrzące się zadania domowe zabierają czas, który powinien być dla rodziny, na hobby i pasje, bo to rozwija potencjał dzieci i młodzieży.

- A co z tym ZUS-em?

- Oczywiście, składki na ZUS to podstawa całego systemu emerytalnego. Nie mogą jednak „zarzynać” małego biznesu. A tak się ostatnio dzieje, więc my proponujemy wakacje od płacenia pełnego „zusu”, gdy firma przeżywa kłopoty i grozi jej upadłość, bo koszty zamknięcia wielu małych firm będą większe, niż chwilowo zmniejszone wpływy do ZUS. W czasie niskiego bezrobocia, gdy bieżące wpływy do ZUS są na wystarczającym poziomie, wielkiej szkody dla systemu emerytalnego to nie spowoduje, a pomoże przetrwać wielu małym i średnim firmom.

Przywrócimy także przepisy, na mocy których składka zdrowotna była odliczana od podatku, co zmienił tzw. „Polski Ład”, który w rzeczywistości okazał się wielkim nieładem. 

- Ma Pan ciągle jakieś polityczne marzenia?

- Od lat osiemdziesiątych, od czasów studenckich, marzyła się mnie wolna, demokratyczna i zamożna Polska, trwale związana ze światem Zachodu. Polska ludzi pogodnych, otwartych na różne poglądy, słuchających i szanujących siebie nawzajem. Kraj wielkich możliwości, gdzie każdy człowiek uczciwą pracą ma szansę realizować swoje marzenia i cele. Taki kraj, jaki widziałem w wieku 28 lat, gdy otrzymałem zaproszenie na półroczne stypendium w USA. Przez lata uważałem, że to marzenie jest blisko, coraz bliżej… Jednak w ostatnim czasie zaszła niedobra zmiana i marzenie się oddala, chcę ten trend odwrócić. Zrobię wszystko żeby to się udało

- Dziękuję bardzo. Trzymam kciuki za to by marzenie się spełniło…

www.jacekprotasiewicz.pl

Materiał KKW Trzecia Droga PSL-PL2050 Szymona Holowni

 


ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: oławianin Treść komentarza: Dlaczego nie wykorzystują budynek po dawnej ubezpieczalni na Sikorskiego. Lokalizacja dobra, budynek wymaga kapitalnego remontu i jest własnością podobno starostwa czyli skarbu państwa. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 21:54 Źródło komentarza: Czy nowy budynek sądu musi być "tak daleko"? Autor komentarza: Obserwator Treść komentarza: Nie pierwszy i ostatni kardiolog przyjmujący na NFZ. Bardziej bym martwił się brakiem lekarzy POZ, których dr Bolanowski nie umiał zachęcić do stałej pracy w przychodni. To oni stanowią front w przychodni. Decyzja Pana Burmistrza dotyczy odwołania z pełnienia funkcji prezesa. Nadal jest kardiologiem i może przyjmować tzw swoich pacjentów. Zobaczymy na ile jest związany z pacjentami, czy tylko wiązał go stołek prezesury. Podejmując się pełnienia funkcji prezesa trzeba pamiętać " prezesem się bywa, a lekarzem się Jest". Myślę że Pan prezes jest lekarzem. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 20:32 Źródło komentarza: Janusz Bolanowski odwołany z funkcji prezesa Przychodni Rejonowo-Specjalistycznej Autor komentarza: * Treść komentarza: Pewnie masz dużo racji w tym co piszesz, ale zgodnie z art. 188 ustawy Prawo Wodne, obowiązek dbania o wały nałożony jest na ich właścicielu. A właścicielem wszelkich wodnych urządzeń, w tym wałów, są Wody Polskie, a nie starosta, wójt, burmistrz. Więc wszelkie zgłoszenia jak najbardziej ale przeciwko Wodom Polskim. Polecam ustawę Prawo Wodne. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 20:02 Źródło komentarza: Miasto: - Wody Polskie nie reagują Autor komentarza: Zdziśka ze zwierzynca Treść komentarza: O gocha tirówka się pokazała Data dodania komentarza: 12.06.2026, 19:00 Źródło komentarza: 194 zgłoszenia do Krajowej Mapy Zagrożeń Bezpieczeństwa w maju Autor komentarza: mieszkaniec oławskiej ziemi Treść komentarza: Dzień dobry. Szanowny Panie Redaktorze, niestety jak czytam te informacje zarówno na Waszej stronie jak i na portalu Oława 24 zastanawiam się, czy to są żarty, czy też zła wola włodarzy miasta i nie tylko. Ale w tym konkretnym przypadku jak piszecie i to słusznie ...OBOWIOĄZEK koszenia poboczy dróg czy wałów naszych, oławskich cieków wodnych stoi po stronie różnych instytucji w tym Jednostek Samorządu Terytorialnego oraz Wód Polskich. Zatem jeśli to obowiązek, to ktoś kto nie realizuje takiego (swojego) obowiązku do którego jest zobligowany przepisami prawa a dotyczy to np. organu - czyli Wójt, Burmistrz, Prezydent czy Starosta o innych organach nie wspomnę po podlega karze. O takich przypadkach mówi właśnie art. 231 kk. Czy zarośnięte trawa lub zakrzaczone pobocze może ograniczyć widoczność między innymi dla kierowcy, pieszego. Ależ oczywiście. A może być to jedna z przyczyn zdarzeń lub wypadków. Ależ oczywiście. Czy niekoszone wały mogą spowodować w określonych przypadkach (obfite opady deszczu) opór i zdecydowane spowolnienie przepływu wody w ciekach wodnych a tym samym groźne ich spiętrzenie lustra? Oczywiście, że tak. To mój Szanowny Panie Redaktorze trzeba takie przypadki zgłaszać do Prokuratury lub do miejscowej i właściwej dla miejsca tego pobocza, wału jednostki Policji. Może wtedy osoby odpowiedzialne ruszą swoje 4 (cztery) litery i wykonają po prostu swój obowiązek, do którego jak piszecie są ZOBOWIĄZANI. Tylko tyle, albo aż tyle. Dlatego tez moja propozycja brzmi niech cały ten artykuł trafi jako zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa i może ten niekorzystny trend wreszcie się zmieni a my przestaniemy o tym mówić i pisać zajmując się innymi tematami ważnymi dla miasta, gminy i powiatu. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 18:52 Źródło komentarza: Miasto: - Wody Polskie nie reagują Autor komentarza: zrozpaczony Treść komentarza: Jak u mnie zadomowiły się murarki to też mam zgłaszać? I czy pszczoły dostaną jakieś małe tablice rejestracyjne? Wtedy będę wiedział do którego sąsiada zgłosić się po miód. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 18:30 Źródło komentarza: Ważne dla pszczelarzy. Termin mija 18 czerwca
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama