Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 21 września 2026 06:11
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

To jeszcze odkopcie Gorgonową!

Czy słynna Rita Gorgonowa zakończyła życie gdzieś pod Oławą? Tę zagadkę próbuje w reportażu rozwikłać Jerzy Kamiński
To jeszcze odkopcie Gorgonową!
Czy słynna Gorgonowa zakończyła życie pod Oławą?
Podziel się
Oceń

- Mieszkała w lewej części sklepu, na dole - relacjonuje jej wypowiedź syn. - Z tego, co mama mówiła, to ona czegoś się bała, gdzieś uciekała i nagle ślad po niej zaginął.

 

Lepiej nie

 

Mecenas Olechnowicz sugeruje, aby w tekście nie wymieniać nazwy wsi.

- To temat wrażliwy, lepiej nie powodować niepotrzebnych emocji - tłumaczy. - Właściwie to wszędzie, gdzie po wojnie się pojawiła samotna kobieta o nietuzinkowej urodzie, bogata, najlepiej nosząca futro, mogła być kojarzona z Gorgonową. Dopóki nie mamy 95-procentowej pewności, lepiej nazwy miejscowości nie wymieniać.

Podobnie jest z nazwiskiem i imieniem pierwszej córki Zaremby i Gorgonowej - Romaną, czyli Romusią, z którą udało mi się skontaktować. Ma 94 lata, mieszka pod Warszawą i od dawna nikt już do niej nie zwracał się imieniem, które dali jej rodzice. Od lat jest Aldoną.

Pytam, czy kiedykolwiek po wojnie próbowała odnaleźć swoją mamę.

- Nie - odpowiada krotko.

- Dlaczego?

- Dlatego, że ja byłam z ojcem. Ona się zwracała do mnie, szukała mnie, spotkałam się nawet raz z nią, ale już nigdy w życiu nie chciałam z nią żadnego kontaktu. Ze względu na ojca.

Nie bez znaczenie jest zapewne także jej przekonanie o winie matki. Gdy pytam o to wprost, czy to mama zabiła, odpowiada, że "chyba tak".

Z siostrą Ewą Ilić vel Kropelką, która nie wierzy w winę matki, kiedyś się spotykała, ale zerwała kontakt. Zapewnia jednak, że to nie z powodu tej różnicy zdań

- Nie, nie o to chodziło. Nie odpowiadała mi, nie chciałam się z nią spotykać.

  Grobu matki pani Aldona/Romana też nigdy nie szukała. Dlaczego?

- Bo ją posądzałam o to wszystko, co się stało - tłumaczy.

-  A gdyby dzisiaj ktoś powiedział, że wie, gdzie jest pochowana mama, jak by pani zareagowała?

- Nie interesuje mnie to zupełnie. To jest dla mnie obcy człowiek.

- Bo była morderczynią?

- Może i dlatego...

- A czy pojechałaby pani na jej grób?

- Nie.

 

Tamaryszek

 

Pytam Margaritę Ilić-Lisowską, wnuczkę Gorgonowej, czy dużo ma z Polski takich sygnałów o ostatnim miejscu życia babci, jak ten spod Oławy.

- Nie - odpowiada. - Owszem, wcześniej były. Czasami można by powiedzieć, że babcia miała zdolność do teleportacji, bo widziano ją jednocześnie w wielu miejscach Polski. Ostatnio był tylko ten jeden sygnał, ale szósty zmysł oraz trzecie oko podpowiadają mi, że to prawda. Nie wiem dlaczego. Intuicja mi tak mówi. Z chwilą, gdy tylko do mnie dotarła ta informacja, coś zadrgało wewnątrz i to by się zgadzało.

A gdyby grób udało się odnaleźć, to co?

- Przede wszystkim zapaliłabym znicz na grobie. Cóż ja więcej mogę zrobić? Jak się znajdzie grób, to będzie grób. Choćby i w lesie czy w ogrodzie. A wie pan, babcia była pasjonatką ogrodów i sprowadzała jakieś egzotyczne rośliny. Na przykład w Brzuchowicach posadziła tamaryszki, a to jest roślina, której w tamtych czasach raczej nie sadzono w tej części Europy. Ja też lubię akurat tę roślinę...

Z listu Izy do wnuczki Gorgonowej o domu, w którym jej babcia miałaby mieszkać pod Oławą: - Podobno miał przepiękny ogród. Rośliny orientalne. Figury jakieś były na drzewach. Ostało się tylko jedno drzewko od ulicy. Sprawdziłam. To tamaryszek.

 

Jerzy Kamiński

PS

Ponieważ żyje jeszcze zbyt wielu bohaterów tej opowieści, z oczywistych względów nie podaję nazwy miejscowości ani żadnych charakterystycznych szczegółów.

 



Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Olga Treść komentarza: Ale nowość ,z budynku po starej Perle i budynku banku PKO w biały dzień wylatują .Do bankomatu wieczorem podejść to strach ,czy szczur koło nogi nie lata !!! Data dodania komentarza: 20.09.2026, 20:24 Źródło komentarza: Szczury w tym miejscu? MINUS Autor komentarza: Olga Treść komentarza: Gdyby nie układanka z PIS i kasa darowana!!? Zero sukcesu ,taka jest prawda ,wszystko z naszych pieniędzy zwykłych śmiertelników! Data dodania komentarza: 20.09.2026, 20:20 Źródło komentarza: Za co ta nagroda? Jeżewski symbolem sukcesu gospodarczego Dolnego Śląska Autor komentarza: realnie Treść komentarza: Przydałby się projekt przeprawy dla ul.Kilińskiego i ul.Wiejskiej. Data dodania komentarza: 20.09.2026, 18:55 Źródło komentarza: Jest projekt przejścia przez tory na Wiejskiej, ale... czy warto go realizować? Autor komentarza: * Treść komentarza: Zgadzam się z tobą oczywiście, ale napisz proszę, gdzie jest reszta radnych z KO-PO, gdzie są radne z Lewicy, gdzie są radni z WdO. Jeden radny Mierzwiak wykazał się inicjatywą, i brawo dla niego, a ty wytknij brak zainteresowania całej reszcie radnych. Data dodania komentarza: 20.09.2026, 18:22 Źródło komentarza: Radny Grzegorz Mierzwiak zbiera podpisy pod uwagami do planu ogólnego gminy Oława Autor komentarza: Nata Treść komentarza: W rodzinie siła! Data dodania komentarza: 20.09.2026, 17:27 Źródło komentarza: Za co ta nagroda? Jeżewski symbolem sukcesu gospodarczego Dolnego Śląska Autor komentarza: Mariusz Treść komentarza: Szukam tego łysego gościa ze zdjęcia. Wiem, że jest z Oławy. Po ostatniej imprezie we Wrocławiu zostawił mi wstydliwą pamiątkę, nie wiem czy jest tego świadomy ale powinien udać się do lekarza. Data dodania komentarza: 20.09.2026, 17:05 Źródło komentarza: Monika i Krzysztof z Oławy dla Przylądka Nadziei
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama