Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 28 kwietnia 2026 09:38
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Stocznia w Ratowicach

Towarzystwo Przyjaciół Ratowic odkrywa kolejny fragment lokalnej historii - Ratowice - Mała Ojczyzna (cz. 9)
  • Źródło: Towarzystwo Przyjaciół Ratowic
Stocznia w Ratowicach
Barka na Odrze

Źródło: Towarzystwo Przyjaciół Ratowic

Podziel się
Oceń

Na podstawie wspomnień Joanny Walczak opracowała Krystyna Skowera:

W latach 70. XIX w. szkutnik Christian Maskos zbudował stocznię przy starej odnodze Odry w Jelczu. Kiedy koryto uległo zamuleniu, transport zreperowanych jednostek stał się niemożliwy. Dlatego też, ok.1890 r. właściciel przeniósł firmę do pobliskich Ratowic. Podczas mroźnej zimy 1928/29 z powodu trudności finansowych zakład wystawiono na sprzedaż. 22 lutego 1929 r. stocznie przejął Adolf Gasde. Pochodził on z Koźla opolskiego i był synem posiadacza tamtejszej stoczni. Swoją edukację rozpoczął w rodzinnej firmie, by przez następne lata pogłębiać wiedzę i praktykować w Regensburgu, Hamburgu i włoskiej Wenecji. Początki samodzielności były dość trudne. Mroźne zimy i światowy kryzys gospodarczy 1931/32 nie sprzyjał obfitości zamówień. Od 1934 r. zaczął się nowy, pomyślny okres. Do ratowickiej stoczni zaczęły masowo napływać oferty napraw statków. Szczególnie dotyczyły barek zbudowanych z drewna, które szybciej ulegały zniszczeniu. W 1938 r. otrzymano zamówienie na budowę barki motorowej 16 m długości i 230 PS. Wkrótce wodowano dwie kolejne, 21 m długości i 300 PS.W ostatnich latach wojny właściciele jednostek, z powodu bombardowań nie chcieli więcej pływać do zachodniej części Niemiec. W związku z tym zgłaszali konieczność ich konserwacji co przyczyniło się do wzrostu ilości pracy stoczniowców.

20 stycznia 1945 r. w momencie ucieczki, A. Gasde zanotował, iż na terenie stoczni pozostało 18 barek, w tym nowo zbudowana, najnowocześniejsza 400-tonowa, którą Rosjanie przetransportowali do Królewca.

Jak na ówczesne czasy, stocznia była dość nowoczesna. W przeciwieństwie do innych zakładów z tego regionu była zelektryfikowana, a długość pochylni wynosiła 100 m. W najlepszym okresie zatrudniano 60 robotników i 18 praktykantów. Jedynym pracownikiem biurowym była, mieszkająca w Ratowicach, teraz 90-letnia Johanna Troche, obecnie Walczak.

Po 1945 roku rodzina Gasde osiedliła sie w Hamburgu. Obecnie żyje jeszcze córka Karin i syn Wolfgang, którzy nigdy nie kontynuowali rodzinnych tradycji.

Po wojnie stocznia nadal z powodzeniem funkcjonowała. W 1948 r. Państwowa Żegluga na Odrze wydzierżawiła warsztaty Czechosłowackiej Żegludze. W 1952 r. stocznia ponownie przeszła pod zarząd polski. W tym okresie reperowano zniszczone działaniami wojennymi statki, a w najlepszym okresie działalności zatrudniano ok.120 osób. W 1959 r. stocznia przestała istnieć. Pozostały majątek przejęła firma "Orbis", która produkowała stalowe krzesła, stoły i lampy.

Miejmy nadzieję, że na opuszczonym terenie jeszcze kiedyś odrodzą się dawne tradycje kunsztu szkutniczego - zawodu, który tak wielu Ratowiczanom zapewniał spokojny byt.

 



Napisz komentarz

Komentarze

Rafa 13.06.2024 20:22
Fajny artykuł

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: KTreść komentarza: Powiedziałeś, co wiedziałeś i wyszło, że mało wiesz.Data dodania komentarza: 28.04.2026, 09:09Źródło komentarza: OŁAWA. Zadyma z udziałem pseudokibicówAutor komentarza: siostraTreść komentarza: Znam takie katoliczki ,które latają do kościoła udają święte a wszyscy wiedzą jakie są naprawdę.Ksiedza kłamią przy spowiedzi i do komuni chodzą.Jak to się ma do zjedzenia kiełbasy w piątek.Data dodania komentarza: 28.04.2026, 08:51Źródło komentarza: Dyspensa dla katolików. W piątek mogą zjeść mięsoAutor komentarza: KatoliczkaTreść komentarza: Taka informacja powinna być ogłoszona w niedzielnych mszach.Dlaczego nie była?Data dodania komentarza: 27.04.2026, 22:12Źródło komentarza: Dyspensa dla katolików. W piątek mogą zjeść mięsoAutor komentarza: Pracownik szpitalaTreść komentarza: Patrzę na ciebie i widzę, że proces myślowy wciąż trwa, ale połączenie najwyraźniej zostało przerwane. Masz w sobie tyle charyzmy, co pusta lodówka, a twoja elokwencja jest wręcz ogłuszająca. Nie wysilaj się już – szkoda czasu na tę 'fascynującą' wymianę zdań, skoro i tak nie masz nic do powiedzenia. Daj znać, jak ci się mózg połączy z internetem, bo na razie tylko marnujesz mi tlenData dodania komentarza: 27.04.2026, 20:05Źródło komentarza: Do końca streama jeszcze dwie godziny. Zaczęło się od Mai z Oławy!Autor komentarza: KJoutTreść komentarza: Fachowiec nie sprostał, juniorzy za silni.Data dodania komentarza: 27.04.2026, 19:47Źródło komentarza: Finał był bardzo bliskoAutor komentarza: RademenesTreść komentarza: Ktoś się nieźle obłowił na tej „charytatywnej" zbiórce. Naiwniacy..Data dodania komentarza: 27.04.2026, 19:25Źródło komentarza: Maja: - Tak się cieszę, że dałam innym siłę do walki z rakiem
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama