Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 13 marca 2026 23:14
ZOBACZ:
Reklama Aftermarket Oława
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Po prostu przyszedł i... są razem ponad pół wieku!

Podziel się
Oceń

Oława. Szczęśliwi. Taki jubileusz obchodzą tylko nieliczni. Państwo Słomińscy za wspólne 50 lat otrzymali medale od prezydenta

Nie poznali się w szkole, na ulicy, w pracy czy na prywatce. Ta historia jest inna. To nie było zwykłe spotkanie. - Nigdzie żeśmy się nie szukali - mówi Elżbieta. - Mąż po prostu przyszedł do domu. Rodzice zaplanowali zrobić centralne ogrzewanie. To był 1967 rok i szukali fachowców. Nie było to łatwe zadanie. Ojciec Elżbiety chciał, żeby wszystko było solidnie pospawane i zrobione na lata. Przychodzili różni, ale nikt nie podjął wyzwania. To był stary poniemiecki budynek i szykowało się sporo niełatwej pracy. Wreszcie do Oławy zawitała ekipa z Wrocławia i wraz z nią Ryszard. Na Dolny Śląsk przyjechał ze wschodu i - jak mówi - tu znalazł pracę, a później żonę. - Przyglądałam się, jak pracował. Podawałam picie i jedzenie. Czym ją oczarował? - Taką czystością. Zawsze trzymał przy pracy porządek i sprzątał po sobie. Ogólnie był taki... - Zrównoważony, dlatego wytrwał 50 lat! - uzupełnia Ryszard. A czym ona go urzekła? - W perspektywie miała chałupę i wiedziałem, że będzie gdzie zamieszkać - żartuje. Małżonkowie zgodnie podkreślają, że w latach 60. nie było łatwo o mieszkanie, ale kiedy Ryszard pojawił się w Oławie, miał już opłacone mieszkanie we Wrocławiu i tam po kilku latach przeprowadził się z żoną. Mają dwie córki i czworo wnucząt. Elżbieta mówi, że zdarzały się drobne nieporozumienia w wychowywaniu dzieci. - Mąż bardziej rozpieszczał tę młodszą. Czy były gorsze chwile w związku? - Na pewno zdarzały się, ale bez problemu je pokonaliśmy - mówi Elżbieta. Nieco inaczej patrzy na to mąż: - Nie było upadków, nie było wzlotów, było po prostu wzajemne zaufanie i tak przetrwaliśmy. Elżbieta jest wdzięczna mężowi za to, że dobrze zajmował się dziećmi, kiedy jej nie było w domu. - Dojeżdżałam do pracy z Wrocławia, zajmowałam najwyższe stanowisko w hierarchii pielęgniarek i miałam bardzo dużo obowiązków. 7 lutego w Urzędzie Stanu Cywilnego obchodzili złote gody. Za 50 lat małżeństwa otrzymali medale, które w imieniu prezydenta RP wręczał burmistrz Tomasz Frischamnn. Ta chwila miała dla nich wyjątkowe znaczenie. - To było moje marzenie, żeby wytrwać tyle lat i mieć taki jubileusz. Mocno wierzyłam, że może się uda. Ten medal to wielka i piękna pamiątka. - Czy wybrałaby pani tego samego mężczyznę, gdyby mogła cofnąć czas? - Myślę, że tak, bo to taka moja prawa ręka. Nie potrafię sobie wyobrazić, jakby to bez niego było... - A pan? Jeśli miałby wybór, żeby nie wchodzić do tego mieszkania, w którym spotka pan przyszłą żonę, tylko pójść w zupełnie innym kierunku? - To bardzo trudne pytanie. Nie potrafiłbym na nie odpowiedzieć - mówi z uśmiechem. (AH)

Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama