Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 28 kwietnia 2026 02:27
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

BIOGAZOWNIA "Chciałbym, żeby mieszkańcy o tym wiedzieli"

O biogazowni, której nie będzie - z Andrzejem Zielasko, członkiem Zarządu spółki Dolina Zielonej Energii, która planowała inwestować w okolicach Stanowic - rozmawia Jerzy Kamiński
BIOGAZOWNIA "Chciałbym, żeby mieszkańcy o tym wiedzieli"
O biogazowni, której nie będzie - z Andrzejem Zielasko, członkiem Zarządu spółki Dolina Zielonej Energii, która planowała inwestować w okolicach Stanowic - rozmawia Jerzy Kamiński
Podziel się
Oceń

- Bardzo zabolało, gdy mieszkańcy Stanowic i okolicznych wiosek powiedzieli wam stanowcze NIE dla biogazowni?

- My tego w ogóle tak nie widzimy. My mówimy: "Jaka szkoda! Mogło tu powstać coś dobrego, a nie powstanie". Nasz pomysł to stworzenie obiektu wzorcowego, który można by pokazywać potem w innych miejscach w Polsce i mówić: - Proszę, mamy technologię XXI wieku, która jest czysta, działa i rozwiązuje równocześnie kilka ważnych problemów. Przynosi realne korzyści dla mieszkańców i gminy. Bez smrodu, bez hałasu, bez zanieczyszczeń. Stabilna, czysta energia, niższe koszty.

- O projekcie jeszcze na pewno będziemy mówić, ale najpierw chciałbym wrócić do tego gorącego spotkania w Stanowicach. Naprawdę spodziewaliście się, że przyjdziecie na spotkanie z mieszkańcami, a oni powiedzą "super", "świetnie"?

- W artykule, który się u was pojawił, była informacja, że "inwestor nie zdołał przekonać ludzi". Naszą intencją nie było przekonywać, lecz powiadomić, że skoro jest taki ogromny nacisk otoczenia - zarówno zwykłych ludzi mieszkających na tym terenie, jak i władz lokalnych - to my rezygnujemy. Uznajemy, że nie należy realizować takich inwestycji bez konsensusu społecznego - wbrew ludziom, nawet jeśli mamy przekonanie, że na końcu nikt nie zyska, a wszyscy stracą...

- Brzmi to trochę niewiarygodnie, bo jeszcze nawet nie zaczęliście z ludźmi rozmawiać, a już przed spotkaniem było wiadomo, że rezygnujecie z biogazowni w tej lokalizacji...

- Zaczęliśmy rozmawiać z ludźmi już dawno temu. Pierwsze publikacje na temat planowanej inwestycji pojawiały się w lokalnych mediach (także na TuOlawa - red.) w 2023 roku. Nikt wówczas nie podjął tematu. Przez ostatnie dwa lata opracowaliśmy dokumentację, która była podstawą uzyskania decyzji środowiskowej. W końcu pozytywna decyzja została nam wydana i czekała na swoje uprawomocnienie. I to jest ten moment, w którym rozpoczyna się szerokie konsultacje. Decyzja środowiskowa dopiero rozpoczyna dyskusję na temat realizacji każdej inwestycji. Dopiero wtedy można wystąpić o warunki zabudowy, pozwolenie na budowę, itd. Decyzja środowiskowa wydawana jest w oparciu o opinie wielu kompetentnych i niezależnych urzędów. Potwierdzają one, że dana inwestycja nie stwarza zagrożenia dla środowiska i mieszkańców. Gdyby było inaczej, decyzja byłaby negatywna. W naszym przypadku jednak zanim się ona uprawomocniła, nagle w ciągu trzech dni została uruchomiona ogromna machina protestu. Wydaje mi się, że nie była ona całkiem oddolna, bo w kilkanaście godzin pojawiły się banery, wydrukowano ulotki, a w mediach społecznościowych zawrzało. Dezinformacja obiegła całe miasto, mimo że sprawa dotyczy jedynie zamkniętego obszaru.

- Kto miałby stać za tym protestem?

- Nie jest ważne kto, ale raczej dlaczego. Taka inwestycja to łatwa szansa, żeby zaistnieć. Ludzie obawiają się że jeśli taki obiekt pojawi się w ich okolic, to będzie odór, ruch ciężarówek i temu podobne uciążliwości. To są zrozumiałe obawy. Tak działają tradycyjne biogazownie rolnicze z otwartymi silosami czy lagunami oraz otwarte kompostownie. Przy takich inwestycjach łatwo te lęki podsycać i wystąpić w roli obrońcy. Myślę jednak, że tak naprawdę nie chodziło im tu o ludzi. W Stanowicach miała powstać hermetyczna biogazownia komunalna bez kompostowni. Produkowałaby ona czystą energię elektryczną i ciepło oraz poferment, czyli naturalne nawozy dla okolicznych rolników. Zamiast tego pozostaną rosnące koszty prądu, ogrzewania i wywozu śmieci. Te ostatnie, nawiasem mówiąc, będą gniły na otwartym wysypisku. Można było temu zapobiec. Ekologia to obszar społecznej aktywności, który łatwo wykorzystać i manipulować, aby zyskać poparcie elektoratu lub osiągnąć doraźne korzyści. Można łatwo wystąpić w obronie i przestraszyć wszystkich. Jest się wtedy prawdziwym trybunem ludowym. My się nie angażujemy politycznie, więc nie wskażę stronnictwa, partii czy kogokolwiek, ale powiem, że był to bardzo mocny ruch, który chciał, aby inwestycja nie powstała.

- Byliście zaskoczeni?

- Bynajmniej. Żyjemy w tym kraju i wiemy, że takie rzeczy się często zdarzają. Byliśmy jedynie zaskoczeni skalą. Tym, że nagle dowiadujemy się, że w miejscu, gdzie miał powstać nasz obiekt, są jakieś plany obwodnicy miejskiej, mimo że mamy zgodę na tę lokalizację. Dowiedzieliśmy się o tym post factum.

- Przecież od dawna było wiadomo, że tędy przebiega trasa jednego z wariantów obwodnicy Oławy.

- Złożyliśmy całą dokumentację i określiliśmy jednoznacznie naszą lokalizację i wtedy był moment, aby powiedzieć "przykro nam, ale tam planujemy coś innego". Otrzymaliśmy zgodę na tę lokalizację, bez zastrzeżeń. O obwodnicy dowiedzieliśmy się w ostatnim momencie. Nie moglibyśmy wcześniej działać, wiedząc, że tam jest planowana inna inwestycja. Zresztą to była dopiero dyskusja o potencjalnych wariantach.

- Na spotkaniu padło stwierdzenie, że głównym powodem zaniechania waszej inwestycji jest opór społeczny...

- Był to jeden z dwóch powodów. Celem takiej inwestycji, poza tym oczywistym, że każde przedsiębiorstwo, również i Dolina Zielonej Energii, pragnie się rozwijać, było także stworzenie obiektu wzorcowego, który ma być przykładem do zastosowania w różnych miejscach, gdzie podobne problemy istnieją. Dzisiaj gmina ma odpady i składuje je na składowiskach, gdzie one gniją, fermentują. Te odpady są w każdej gminie. Samochody z odpadami przejeżdżają tymi gminnymi drogami każdego dnia. Jaki jest obecnie status quo? Mamy dużo śmieci i one nie są utylizowane w najlepszy możliwy sposób. Kolejnym problemem jest to, że rosną ceny energii, zarówno elektrycznej jak i cieplnej, a procent energii odnawialnej do nieodnawialnej powinien rosnąć, jeśli nie chcemy wzrostu kosztów. Następnym elementem jest to, co dzisiaj nabiera szczególnego znaczenia - energetyka rozproszona, tzn. energia lokalnie wytwarzana, przesyłana i lokalnie konsumowana. Jeżeli do tego jest jeszcze zielona, to super. Dlaczego to jest ważne? Bo gdyby na przykład w Elektrowni Bełchatów nastąpiła awaria bloku energetycznego, to mamy tzw. blackout i ludzie oraz firmy zostają bez prądu. A co jeśli dojdzie do konfliktu takiego jak w Ukrainie? Tego dzisiaj nie można wykluczyć. Energetyka rozproszona jest jedynym sposobem, aby temu zapobiec i zyskać częściową niezależność.    

- Ale nadal nie mam odpowiedzi, co było tym drugim powodem zaniechania lokalizacji Waszej inwestycji w Stanowicach.


Więcej o autorze / autorach:

Napisz komentarz

Komentarze

Zbulwersowany 29.04.2025 00:48
Zabawne, że tak chętnie straszy Pan gniciem śmieci na wysypisku, wybuchami składowisk i kosmicznymi podwyżkami, a jakoś zapomina Pan wspomnieć, że na terenie naszej gminy, w Gać, działa biogazownia i kompostownia. W dodatku produkują tam też nawóz.

Karol 28.04.2025 13:40
W moim odczuciu - działano tak, aby info o biogazowni pojawiło się tak późno, że już się nie da odkręcić, czyli postawić społeczność przed faktem dokonanym. Inwestorowi zabrakło chęci realnej rozmowy, komunikacji, która dotarłaby do interesariuszy w formie zrozumiałej, by czuli się zaopiekowani. Co szkodziło Inwestorowi - zaprosić Mieszkańców na wyjazd do działających biogazowni. Są takie - np koło Namysłowa/Bierutowa, w Lubuskiem - i w obu nie ma nieprzyjemnego zapachu. A przynajmniej mniej, niż z oczyszczalni ścieków. Wizyty powinny przekonać oponentów. Koszt organizacji takiej wizyty jest raczej znikomy w porównaniu z przerwaną inwestycją. Inwestorze! Warto chcieć rozmawiać, a nie stosować przemilczenia Mimo wszystko życzę powodzenia

Podstarzała pszczoła 28.04.2025 08:49
Dajcie już spokój z tym tematem

Redaktor 28.04.2025 07:36
Szkoda, że zabrakło pytań o rolę oławskich asystentów pani poseł z PO i ich wiedzę (lub jej brak) w tym temacie.

Ja 27.04.2025 20:00
Litości. Przygotowując taką inwestycję nie orientowali się że to tereny pod obwodnicę? Temat drążony na każde wybory i za każdej władzy. Pretensje że mieszkańcy potrafią się szybko zorganizować? Przecież w Stanowicach nie mieszkają parobki tylko majętni ludzie z mocą sprawczą. Zatrudnienie kilkunastu osób, najprawdopodobniej napływowych nikogo nie interesuje. Będziecie dostarczać tańszą energię? Komu? Bezpośrednio mieszkańcom? Bajkopisarz.

Marek 27.04.2025 19:13
Czy Tomasz Frischmann wyjaśnił z jakich powodów okłamał mieszkańców i radnych, że nie wiedział o tej inwestycji i z jakich powodów zawiadomienie na BIP zostało ukryte?

Jaś 27.04.2025 18:28
Zabrakło info w mediach, z dużym wyprzedzeniem.

Ja 27.04.2025 19:51
Było w zeszłym roku na tej stronie jako płatne ale po wejściu na właściwą stronę nie było żadnych informacji oprócz ekologicznego bełkotu.

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Pracownik szpitalaTreść komentarza: Patrzę na ciebie i widzę, że proces myślowy wciąż trwa, ale połączenie najwyraźniej zostało przerwane. Masz w sobie tyle charyzmy, co pusta lodówka, a twoja elokwencja jest wręcz ogłuszająca. Nie wysilaj się już – szkoda czasu na tę 'fascynującą' wymianę zdań, skoro i tak nie masz nic do powiedzenia. Daj znać, jak ci się mózg połączy z internetem, bo na razie tylko marnujesz mi tlenData dodania komentarza: 27.04.2026, 20:05Źródło komentarza: Do końca streama jeszcze dwie godziny. Zaczęło się od Mai z Oławy!Autor komentarza: KJoutTreść komentarza: Fachowiec nie sprostał, juniorzy za silni.Data dodania komentarza: 27.04.2026, 19:47Źródło komentarza: Finał był bardzo bliskoAutor komentarza: RademenesTreść komentarza: Ktoś się nieźle obłowił na tej „charytatywnej" zbiórce. Naiwniacy..Data dodania komentarza: 27.04.2026, 19:25Źródło komentarza: Maja: - Tak się cieszę, że dałam innym siłę do walki z rakiemAutor komentarza: ^Treść komentarza: Wystarczy, że ktoś mądrze napisze regulamin korzystania z tego terenu, i żadna Konstytucja tu nie pomoże.Data dodania komentarza: 27.04.2026, 19:17Źródło komentarza: Zakaz to zakaz. Tylko na jakiej podstawie?Autor komentarza: TYLETreść komentarza: Już po strajku nierobie?Data dodania komentarza: 27.04.2026, 18:27Źródło komentarza: Do końca streama jeszcze dwie godziny. Zaczęło się od Mai z Oławy!Autor komentarza: OliwkaTreść komentarza: Nawet na myśl mi nie przyszło , że ktoś może zrobić z tego burzę. Absolutny zakaz wprowadzania piesków na teren boiska szkolnego i terenów przynależnych szkole. Pieski sikają, zebranie kupki nie zawsze daje się wyczyścić. No i dzieci niech tam się bawią, piłka się toczy, kocyk można rozłożyć, dzieci mogą siedzieć na trawie. Uważam , że rodzice uczniów winni odpowiedzieć jasnym stanowiskiem, boisko to nie wybieg. Zarówno rada sołecka podjęła dobrą decyzję jak i dyrektor szkoły. Słowo zakaz jest zrozumiałe dla mnie, bo apele to już niejeden był. Żeby aż z prawnikiem konsultować to już nawet nie jest śmieszne, dla mnie przerażające. Mam pieska, kocham go i w życiu nie poszłabym z nim na boisko, plac zabaw itp. A tak na marginesie nie ma w Domaniowie innych miejsc na spacer z pieskiem. Rodzice brońcie bezpiecznych miejsc na zabawy Waszych dzieci.Data dodania komentarza: 27.04.2026, 17:38Źródło komentarza: Zakaz to zakaz. Tylko na jakiej podstawie?
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama