Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 8 września 2026 08:56
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Piątka i kółeczko - wspomnienie o Panu Trenerze Zbigniewie Iselu

Pana Trenera pierwszy raz zobaczyłem pod koniec lat 80. na oławskim stadionie, wtedy jeszcze z drewnianymi ławkami...
Piątka i kółeczko - wspomnienie o Panu Trenerze Zbigniewie Iselu
Pana Trenera pierwszy raz zobaczyłem pod koniec lat 80. na oławskim stadionie, wtedy jeszcze z drewnianymi ławkami...
Podziel się
Oceń

Spędzałem tam długie godziny z dziadkiem, który z innymi pracownikami Jelcza grywał w karty na trybunach. Któregoś dnia podszedł do nich Pan Trener. Miał na sobie tę swoją słynną bordową, amerykańską kurtkę sportową – tę samą, w której mamy go na zdjęciach drużyny juniorów Moto Jelcza Oława.

W 1992 roku objął naszą zespół juniorów starszych. Mieliśmy po 15, 16, 17 lat i wchodziliśmy w dorosłość. Te wspólnie spędzone dwa lata to setki treningów, dziesiątki meczów i niezliczone anegdoty.

U Trenera Isela zasady były jasne. Nie ma piłki nożnej bez biegania. Latem "budowanie bazy" zaczynało się od 4x5x100 (4, serie, 5 powtórzeń, każda 100m). Zimą, po Nowym Roku, były "stacje", trening obwodowy na sali gimnastycznej, a potem wychodziliśmy na bieżnię. Pamiętam do dziś 10x400 metrów bieganie po śniegu, błocie i lodzie. Podczas treningów strzeleckich jesienią i wczesną Pan Trener zawsze zakładał żółte gumowce. Graliśmy mu piłkę na klepę, a on odgrywał do strzału na bramkę. 

Byliśmy niesforną grupą nastolatków, a Pan Trener był naszym Wychowawcą, choć wtedy może nie do końca byliśmy tego świadomi. Wpajał nam zasady ciężkiej pracy, zaangażowania, gry zespołowej, lojalności wobec zespołu. To on nauczył mnie na całe życie, że "wygrywa zespół, a przegrywają jednostki".

Miał swoje metody. Nie tolerował przeklinania. Za każde rzucone na treningu brzydkie słowo kara była natychmiastowa i głośna: "Piątka i kółeczko!". Kosztowało to 5 tysięcy złotych kary ze skromnej diety (otrzymywaliśmy wtedy 35 tysięcy za wyjazd) i jedno dodatkowe okrążenie biegu wokół boiska. Zdarzali się tacy, którzy potrafili stracić całą dietę na jednym treningu. Tak uczył nas szacunku do języka, do kolegów i do samych siebie.

Uczył też klasy i szacunku do przeciwnika. Pamiętam mecz ze Spartą Ziębice, który przegraliśmy przez karnego "z kapelusza". Byliśmy wściekli. Po meczu trener Sparty podszedł do Pana Trenera i poprosił o podwiezienie kilku swoich zawodników. Gremialnie protestowaliśmy w naszym autobusie. Pan Trener jednym spojrzeniem nas uciszył, po czym zaprosił chłopaków z Ziębic do środka. Wtedy wszyscy zamilkliśmy.

Chronił nas też przed uderzeniem wody sodowej do głowy. Przed meczem z Lechią Dzierżoniów podczas odprawy rozejrzał się po szatni i powiedział " W naszym zespole gra dziś x gwiazd, bo jakby nie spojrzeć, to wokół same gwiazdy, ale najjaśniejszą gwiazdą jest Łobo. Wszystkie piłki do Łobo." Wielu z nas miała już za sobą występy w I zespole MJO.  Jednak dalej mieliśmy grać wypracowany schematy,  a nie samemu próbować wygrywać mecz, gwiazdorzyć. Marcin Łobodziec grał na środku pomocy i piłki miały przechodzić z obrony do ataku przez niego. 

W sezonie 1993/1994 zajęliśmy drugie miejsce w lidze międzywojewódzkiej. Redaktor Edward Bykowski tak pisał wtedy na łamach "GPWO" o naszej drużynie: "Przyjemnie się oglądało grę naszych młodych piłkarzy, którzy rzetelnie przykładali się do zajęć treningowych... Podopieczni trenera Isela tworzyli zgrany, rozumiejący się zespół, a przy tym kulturalny, inteligentny, dobrze wychowany. Ma to istotne znaczenie na boisku i poza nim. Potwierdza się tu wychowawcza rola sportu".

W tamtej drużynie grali: Jarosław Sady, Zbigniew Szwarc, Łukasz Boratyński, Krzysztof Smoliński, Jacek Zendwalewicz, Szymon Standio, Marcin Łobodziec, Piotr Kluzek, Marcin Józefowicz, Paweł Drobniak, Wacław Bagiński, Artur Woźniak, Marcin Koziura, Andrzej Przybyła, Mariusz Więch, Dariusz Jurkiewicz, Mirosław Żygadło, Tomasz Kłonowski, Wojciech Bochniarz, Piotr Kościelny, Wojciech Kucharski, Sławomir Smoleń i Jacek Opara. Większość z nas zadebiutowała i zaistniała później w pierwszej drużynie Moto - Jelcza Oława. To najlepiej świadczy o pracy, jaką wykonał.

Pan Trener Zbigniew Isel był Wielkim Człowiekiem, Wielkim Trenerem i Wspaniałym Wychowawcą. Miał Klasę. Nikomu niczego nie musiał udowadniać, bo wzbudzał naturalny szacunek swoim zachowaniem, słowami i czynami. Czułeś się ważny, gdy zamienił z tobą kilka słów.

Panie Trenerze, dziękujemy za wszystko. Pozostanie Pan na zawsze w naszej pamięci.

Zbigniew Szwarc


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Sołtys Treść komentarza: Popieram referendum w sprawie odwołania Wójta Gminy Oława ,bo jako Wójt dla tej Gminy nic dobrego nie zrobił ,wręcz przeciwnie niszczy osiągnięcia rozwojowe Gminy byłych Wójtów , a obecnie jest tylko gwiazdą Gazety Oławskiej i to jest jego DOMENA Data dodania komentarza: 8.09.2026, 07:54 Źródło komentarza: Chcą referendum w sprawie odwołania wójta gminy Oława Autor komentarza: CTR Treść komentarza: Kiedy zaczniecie budować schrony na wypadek wojny ? W tym temacie nic się nie dzieje. Czy jesteśmy bezpieczni ? Kto zna szefa Obrony Cywilnej ? Czy on w ogóle jest i co robi ? Myślimy , że daleko od granicy i jesteśmy bezpieczni. Nasz teren w związku z zakładami produkcyjnymi narażony na niebezpieczeństwo. To nie panika tylko profilaktyka. To szef bezrządu utrzymuje cały czas taką psychozę zagrożenia. Nie ma dnia bez notek w prasie wywołujacych lęki. Data dodania komentarza: 8.09.2026, 06:34 Źródło komentarza: Remonty dróg i mostów, czyli - co gdzie i kiedy zakończą? Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Na pewno łatwiej krytykować niż coś samemu zrobić. Ja popieram pomysł nie wizualizację która jak wskazano na plakacie jest poglądowa. Jakieś zdjęcie trzeba dać żeby przyciągnąć uwagę i ja to rozumiem. O projekcie zdecyduje miasto. Budżet skromny, więc pewnie rewelacji nie będzie ale lepiej mieć coś niż nic. Zawsze to jakiś początek. Osobiście uważam że najlepszy projekt i będę na niego głosował. Wolę to niż badania (za które odpowiada NFZ i za to płacimy składki) czy oświetlenie ulicy (które miasto i tak ma obowiązek zrobić). Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:50 Źródło komentarza: LIST: - Zapraszam do wsparcia i głosowania: Oławski Bike Park – Nowa przestrzeń aktywnego wypoczynku dla mieszkańców! (Projekt nr 2) Autor komentarza: Zrównoważony Treść komentarza: Przede wszystkim organizacje antyaborcyjne, księża i politycy antyaborcyjni, pan Braun powinni składać się na te akcje. Nie rzucajcie słów na wiatr, łatwo jest mówić święte słowa o aborcji, ale gdzie są te fundacje antyaborcyjne i ci jeżdżący wokół szpitali, gdzie dokonują aborcji. Mają pieniądze na bannery, paliwo, a teraz co, 12 milionów potrzebne, a antyaborcjoniści ciągle rodzić kuchnia rodzić, a później gdzie jesteście teraz, gdy jesteście potrzebni? Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:50 Źródło komentarza: 12 mln zł - tyle kosztuje nadzieja dla Stasia Autor komentarza: Nata Treść komentarza: Muzyka łączy pokolenia... Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:43 Źródło komentarza: Międzypokoleniowy duet przyciągnął tłumy [ZDJĘCIA] Autor komentarza: Terra Treść komentarza: Może to przykro zabrzmi, ale za te 12 milionów lepiej już kupić sprzęt do ratowania tysięcy jak nie dziesiątek tysięcy ludzi niż kupić nadzieję dla dziecka, które "może" będzie zdrowe po tak drogim leczeniu. To jest typowa decyzja typu poświęcić jedną osobę żeby uratować tysiące lub poświęcić tysiące ludzi żeby uratować jedną osobę. Historia nas nauczyła że o wiele lepszym wyborem jest pierwsza opcja. To że to jest dziecko niczego nie zmienia, a jedynie wzbudza niemoralne według mnie współczucie. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 19:57 Źródło komentarza: 12 mln zł - tyle kosztuje nadzieja dla Stasia
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama