Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 8 marca 2026 02:38
ZOBACZ:
Reklama Hipol
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Piątka i kółeczko - wspomnienie o Panu Trenerze Zbigniewie Iselu

Pana Trenera pierwszy raz zobaczyłem pod koniec lat 80. na oławskim stadionie, wtedy jeszcze z drewnianymi ławkami...
Piątka i kółeczko - wspomnienie o Panu Trenerze Zbigniewie Iselu
Pana Trenera pierwszy raz zobaczyłem pod koniec lat 80. na oławskim stadionie, wtedy jeszcze z drewnianymi ławkami...
Podziel się
Oceń

Spędzałem tam długie godziny z dziadkiem, który z innymi pracownikami Jelcza grywał w karty na trybunach. Któregoś dnia podszedł do nich Pan Trener. Miał na sobie tę swoją słynną bordową, amerykańską kurtkę sportową – tę samą, w której mamy go na zdjęciach drużyny juniorów Moto Jelcza Oława.

W 1992 roku objął naszą zespół juniorów starszych. Mieliśmy po 15, 16, 17 lat i wchodziliśmy w dorosłość. Te wspólnie spędzone dwa lata to setki treningów, dziesiątki meczów i niezliczone anegdoty.

U Trenera Isela zasady były jasne. Nie ma piłki nożnej bez biegania. Latem "budowanie bazy" zaczynało się od 4x5x100 (4, serie, 5 powtórzeń, każda 100m). Zimą, po Nowym Roku, były "stacje", trening obwodowy na sali gimnastycznej, a potem wychodziliśmy na bieżnię. Pamiętam do dziś 10x400 metrów bieganie po śniegu, błocie i lodzie. Podczas treningów strzeleckich jesienią i wczesną Pan Trener zawsze zakładał żółte gumowce. Graliśmy mu piłkę na klepę, a on odgrywał do strzału na bramkę. 

Byliśmy niesforną grupą nastolatków, a Pan Trener był naszym Wychowawcą, choć wtedy może nie do końca byliśmy tego świadomi. Wpajał nam zasady ciężkiej pracy, zaangażowania, gry zespołowej, lojalności wobec zespołu. To on nauczył mnie na całe życie, że "wygrywa zespół, a przegrywają jednostki".

Miał swoje metody. Nie tolerował przeklinania. Za każde rzucone na treningu brzydkie słowo kara była natychmiastowa i głośna: "Piątka i kółeczko!". Kosztowało to 5 tysięcy złotych kary ze skromnej diety (otrzymywaliśmy wtedy 35 tysięcy za wyjazd) i jedno dodatkowe okrążenie biegu wokół boiska. Zdarzali się tacy, którzy potrafili stracić całą dietę na jednym treningu. Tak uczył nas szacunku do języka, do kolegów i do samych siebie.

Uczył też klasy i szacunku do przeciwnika. Pamiętam mecz ze Spartą Ziębice, który przegraliśmy przez karnego "z kapelusza". Byliśmy wściekli. Po meczu trener Sparty podszedł do Pana Trenera i poprosił o podwiezienie kilku swoich zawodników. Gremialnie protestowaliśmy w naszym autobusie. Pan Trener jednym spojrzeniem nas uciszył, po czym zaprosił chłopaków z Ziębic do środka. Wtedy wszyscy zamilkliśmy.

Chronił nas też przed uderzeniem wody sodowej do głowy. Przed meczem z Lechią Dzierżoniów podczas odprawy rozejrzał się po szatni i powiedział " W naszym zespole gra dziś x gwiazd, bo jakby nie spojrzeć, to wokół same gwiazdy, ale najjaśniejszą gwiazdą jest Łobo. Wszystkie piłki do Łobo." Wielu z nas miała już za sobą występy w I zespole MJO.  Jednak dalej mieliśmy grać wypracowany schematy,  a nie samemu próbować wygrywać mecz, gwiazdorzyć. Marcin Łobodziec grał na środku pomocy i piłki miały przechodzić z obrony do ataku przez niego. 

W sezonie 1993/1994 zajęliśmy drugie miejsce w lidze międzywojewódzkiej. Redaktor Edward Bykowski tak pisał wtedy na łamach "GPWO" o naszej drużynie: "Przyjemnie się oglądało grę naszych młodych piłkarzy, którzy rzetelnie przykładali się do zajęć treningowych... Podopieczni trenera Isela tworzyli zgrany, rozumiejący się zespół, a przy tym kulturalny, inteligentny, dobrze wychowany. Ma to istotne znaczenie na boisku i poza nim. Potwierdza się tu wychowawcza rola sportu".

W tamtej drużynie grali: Jarosław Sady, Zbigniew Szwarc, Łukasz Boratyński, Krzysztof Smoliński, Jacek Zendwalewicz, Szymon Standio, Marcin Łobodziec, Piotr Kluzek, Marcin Józefowicz, Paweł Drobniak, Wacław Bagiński, Artur Woźniak, Marcin Koziura, Andrzej Przybyła, Mariusz Więch, Dariusz Jurkiewicz, Mirosław Żygadło, Tomasz Kłonowski, Wojciech Bochniarz, Piotr Kościelny, Wojciech Kucharski, Sławomir Smoleń i Jacek Opara. Większość z nas zadebiutowała i zaistniała później w pierwszej drużynie Moto - Jelcza Oława. To najlepiej świadczy o pracy, jaką wykonał.

Pan Trener Zbigniew Isel był Wielkim Człowiekiem, Wielkim Trenerem i Wspaniałym Wychowawcą. Miał Klasę. Nikomu niczego nie musiał udowadniać, bo wzbudzał naturalny szacunek swoim zachowaniem, słowami i czynami. Czułeś się ważny, gdy zamienił z tobą kilka słów.

Panie Trenerze, dziękujemy za wszystko. Pozostanie Pan na zawsze w naszej pamięci.

Zbigniew Szwarc


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: CTRTreść komentarza: Zabiegi hodowlane w lesie to całokształt czynności pielęgnacyjnych, ochronnych i technicznych, mających na celu utrzymanie, kształtowanie oraz odnawianie ekosystemów leśnych. Służą one poprawie jakości surowca drzewnego, zwiększeniu odporności drzewostanu na czynniki biotyczne (owady) i abiotyczne (wiatr, śnieg) oraz zachowaniu bioróżnorodności. Ludzie nie chcą pracować w lesie bo ciężko i słabe stawki . Maszyny muszą jakoś dojechać. Ciekawe czy zaniepokojony tak samo działa jak sąsiad na działce chwasty wyrywa. To to samo ....Data dodania komentarza: 7.03.2026, 20:00Źródło komentarza: Zaniepokojony czytelnik pyta o tę wycinkę. Mamy odpowiedźAutor komentarza: NataTreść komentarza: Popieram Annę Leszczynska!!!Data dodania komentarza: 7.03.2026, 19:13Źródło komentarza: Kto zastąpi Romana Kaczora? Jest dwoje kandydatów. Wybory w KOAutor komentarza: Były do byłegoTreść komentarza: W Karpaczu też .... przejąłData dodania komentarza: 7.03.2026, 18:30Źródło komentarza: Umowa w sprawie rozbudowy spółki JELCZ podpisana. Są pieniądze, będą miejsca pracyAutor komentarza: RolmopsTreść komentarza: Wynika z tego, że numer rej. pojazdu "zaparkowanego" w dziwny sposób w lesie z widocznym uszkodzeniem przodu do żadnej bazy nie trafił... bo nie musiał. Zakładając, że tam ktoś w ogóle pojechał, notatka jakaś powstała?Data dodania komentarza: 7.03.2026, 17:58Źródło komentarza: Policja potwierdza - auto zmarłej aktorki znaleziono już w czwartekAutor komentarza: Tomek bananowyTreść komentarza: Emocjonujący spektakl zaiste. Wygląda jednak na to, że była asystentka posła na niewłaściwego konia postawiła w ostatnich latach. Konia, którego zbił niedawno sam premier. Wybór więc jest prostszy...Data dodania komentarza: 7.03.2026, 17:51Źródło komentarza: Kto zastąpi Romana Kaczora? Jest dwoje kandydatów. Wybory w KOAutor komentarza: PorażkaTreść komentarza: Soroczyński jest dla mnie skreślony, szczególnie po tym jak na sesji rady padło, że pracownicy ośrodka kultury muszą przychodzić chorzy do pracy, a on "rzecznik etyki" wielki "obrońca praw pracowniczych" nawet nie zareagował. Niech idzie i prosi o przyjęcie do skompromitowanego bbsuData dodania komentarza: 7.03.2026, 17:49Źródło komentarza: Kto zastąpi Romana Kaczora? Jest dwoje kandydatów. Wybory w KO
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama