Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 8 marca 2026 03:21
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Koniec pięknej przygody

Hala pękająca w szwach, oprawa, której nie powstydziłby się klub z PlusLigi. IM Rekord Volley Jelcz-Laskowice zakończył grę w Pucharze Polski, przegrywając ze Stalą Nysa 0:3, ale zapisał się w annałach siatkarskiego Pucharu Polski sezonu 2025/2026
Koniec pięknej przygody

Autor: fot. Kamil Tysa

Podziel się
Oceń

 Choć pokonanie pierwszoligowego rywala okazało się wyzwaniem zbyt trudnym, Jelczańskie Lwy mogły schodzić z parkietu z podniesionymi głowami. To był mecz dwóch świetnych drużyn, które zapewniły kibicom mnóstwo emocji. W środę wygrał faworyt z Nysy, ale "Volley" kolejny raz udowodnił, że w tym sezonie jest w stanie walczyć z każdym. 

Ale od początku... 

W październiku siatkarze IM Rekord Volley Jelcz-Laskowice sprawili ogromną niespodziankę, pokonując na własnym parkiecie lidera Tauron 1. Ligi GKS Katowice - 3:2 (25:15, 15:25, 22:25, 25:23, 15:12) w meczu drugiej rundy z Puchar Polski. To wtedy po raz pierwszy o "Volley'u" usłyszało siatkarskie środowisko w całym kraju. Nieczęsto zdarza się bowiem, by drugoligowiec był w stanie pokonać przeciwnika z wyższej klasy rozgrywkowej i to jeszcze ówczesnego lidera, walczącego o awans do PlusLigi. 

W III rundzie podopieczni Krzysztofa Janczaka i Krzysztofa Pilawy udali się na daleki wyjazd do Międzyrzeca Podlaskiego, gdzie po prawdziwym horrorze pokonali miejscowy MTS 3:2, zapewniając sobie awans do kolejnej fazy Pucharu Polski. MTS Międzyrzec Podlaski to zespół, który - podobnie jak "Volley" - rywalizuje na poziomie II ligi. 

IV runda przyniosła kolejne starcie z wyżej notowanym przeciwnikiem. Do Jelcza-Laskowic przyjechały Anioły Toruń, które obecnie są wiceliderem Tauron I ligi. Kibice zastanawiali się czy IM Rekord Volley Jelcz-Laskowice będzie w stanie pokusić się o kolejną niespodziankę, a mecz zwracał uwagę siatkarskiego środowiska. Spotkanie z CUK Aniołami Toruń zapowiadało się na ekstremalnie trudną przeprawę, jednak gospodarze ponownie pokazali, że w Pucharze Polski potrafią grać z wyjątkową determinacją. Wygrana 3:1 dała im promocję do V rundy, w której zmierzyli się ze Stalą Nysa. 

Stal to spadkowicz z PlusLigi, obecnie trzecia ekipa Tauron I ligi. Stawka tego pojedynku była ogromna, bo zwycięstwo gwarantowało awans do ćwierćfinału Pucharu Polski, czyli rywalizację z drużynami z najwyższej klasy rozgrywkowej w kraju, co tak naprawdę bardzo często oznacza - z jednymi z najlepszych siatkarzy na świecie. Po pokonaniu dwóch drużyn z I ligi, kibice w Jelczu-Laskowicach wierzyli, że "Volley" będzie w stanie sprawić kolejną niespodziankę. W samym klubie panował umiarkowany optymizm - działacze, trenerzy i zawodnicy wiedzieli, że o zwycięstwo będzie bardzo trudno, a żeby się to udało potrzebny jest perfekcyjny mecz i trochę szczęścia. Z drugiej strony dotarcie do tej fazy Pucharu Polski i tak było wynikiem ponad stan, więc jest ktoś coś w tym meczu musiał, to była to Stal Nysa. 

Zainteresowanie spotkaniem było ogromne, więc po raz pierwszym w historii IM Rekord Volley Jelcz-Laskowice wprowadził bilety. Jak się okazuje to był dobry ruch, ponieważ sprzedano wszystkie, a w hali CSiR zebrało się ponad 1000 osób! Jeśli chodzi o wydarzenia sportowe w CSiR, najprawdopodobniej był to rekord frekwencyjny. Bez względu na wynik, kibice bawili się świetnie. Klub z J-L przygotował oprawę, której nie powstydziłby się zespół z PlusLigi. Rozłożono teraflex (specjalistyczna wykładzina sportowa, którą każdy kibic siatkówki widział oglądając transmisję z wydarzeń ligowych lub międzynarodowych - przy. red.), spiker Mateusz Wróbel zadbał o podgrzewanie trybun, a zawodników przywitano ogniem (dosłownie!), który wybuchał przy odczytaniu każdego kolejnego nazwiska siatkarza wbiegającego na boisko. Ponadto transmisję LIVE z komentarzem na żywo przeprowadził Marcin Rakowski, więc komu nie udało się kupić wejściówki, ten mógł śledzić pojedynek w serwisie YouTube. Warto też dodać, że na mecz akredytowała się rekordowa liczba dziennikarzy, nie tylko z lokalnych mediów, co pokazuje, że pucharowe poczynania "Volley'a" zwróciły uwagę tych, którzy na co dzień zajmują się siatkówką z wyższych lig. 

Od początku widać było ogromną determinację Jelczańskich Lwów. Mocna zagrywka, walka o każdą, nawet pozornie przegraną piłkę, wysoko skaczący blok i radość po każdym zdobytym punkcie. "Volley" wszedł w ten mecz naprawdę dobrze i długo prowadził w pierwszym secie. Nie była to bezpieczna przewaga, ale i tak wydawało się, że gospodarze będą się cieszyć ze zwycięstwa w partii otwierającej. Niestety w końcówce się wyrównało, była też sędziowska kontrowersja z decyzją na niekorzyść miejscowych i ostatecznie górą była Stal Nysa, wygrywając 27:25. 

W drugiej części meczu rytm złapali goście, więc gospodarze praktycznie od samego początku musieli gonić wynik. To nie było łatwe zadanie, bo siatkarze Stali nakręcali się z każdą akcją, podbijali większość piłek i odrzucali od siatki dobrą zagrywką. Wygrali 25:22, więc w całym meczu prowadzili już 2:0. 

"Volley", niesiony nieustającym wsparciem trybun, nie poddał się. Siatkówka jest dyscypliną, w której możesz grać świetnie przez godzinę, a potem przegrać mecz. Czasem kilka dobrych zagrań odmienia obraz gry, zawodnicy z Jelcza-Laskowic udowadniali już w tym sezonie, że potrafią odwracać losy spotkań. Trzecią partię rozpoczęli bardzo dobrze, jakby całkowicie zapomnieli o wcześniejszych niepowodzeniach. Wygrywali długie akcje, punktowali zagrywką, ustawiali mur w bloku. Przy 14:12 po raz kolejny w tym meczu sędzia podjął decyzję, która rozwścieczyła gospodarzy i miejscowych kibiców. Atak stali został zablokowany, ale piłka zdaniem sędziego wylądowała poza boiskiem. Punkt przyznano Nysie, a trenerzy "Volley'a" próbowali przekonać sędziów, że po tej "czapie" punkt należał się im. Po nerwowym zamieszaniu, w którym padło wiele ostrych słów, drugi trener Krzysztof Pilawa został ukarany czerwoną kartką. W siatkówce oznacza to utratę punktu na rzecz drużyny przeciwnej. Ta sytuacja wzmocniła przyjezdnych i nieco zdemotywowała miejscowych. Od tamtej pory Stal Nysa grała znacznie lepiej i punktowała seriami. Ostatecznie wygrała 25:18 i mogła się cieszyć z awansu do ćwierćfinału Pucharu Polski. 

MVP wybrano greckiego atakującego Dimitriosa Mouchliasa.

- Przyjechał klasowy zespół, zagrali lepiej w końcówkach, nam uciekła koncentracja, oni popełnili mniej błędów, więc wygrali - powiedział na gorąco po meczu przyjmujący IM Rekord Volley Jelcz-Laskowice Janusz Górski, przepytywany przez Macieja Piaseckiego, dziennikarza Wprost, piszącego o siatkówce. - Podejmowaliśmy ryzyko, ono akurat dzisiaj się nie opłaciło, ale była bardzo fajna atmosfera, wszyscy czekaliśmy na ten mecz, zarówno my, zarząd, jak i kibice. Sprawiliśmy w tym sezonie kilka niespodzianek, cieszymy się z tego gdzie zaszliśmy i doceniamy zaangażowanie kibiców, których było w hali mnóstwo. W Jelczu-Laskowicach takiego kotła jeszcze nie wiedziałem. Środa wieczór, sam środek tygodnia, a zebrało się koło 1000 osób. Coś pięknego! Klub się rozwija, to widać, mamy wielu młodych zawodników - oczywiście nie mówię tutaj o sobie - chłopaki naprawdę dają radę. Miło jest grać w takim zespole, który idzie do góry. Chłopaki nie pękają w ważnych meczach, warto to docenić. Myślę, że popełniliśmy po prostu więcej błędów...

***

Już w sobotę wracają ligowe emocje. W Centrum Sportu i Rekreacji IM Rekord Volley Jelcz-Laskowice podejmie ekipę MLKS ABO Energy Gubin.  Początek meczu o godz. 18.00. Wstęp wolny. 

 

 


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: CTRTreść komentarza: Zabiegi hodowlane w lesie to całokształt czynności pielęgnacyjnych, ochronnych i technicznych, mających na celu utrzymanie, kształtowanie oraz odnawianie ekosystemów leśnych. Służą one poprawie jakości surowca drzewnego, zwiększeniu odporności drzewostanu na czynniki biotyczne (owady) i abiotyczne (wiatr, śnieg) oraz zachowaniu bioróżnorodności. Ludzie nie chcą pracować w lesie bo ciężko i słabe stawki . Maszyny muszą jakoś dojechać. Ciekawe czy zaniepokojony tak samo działa jak sąsiad na działce chwasty wyrywa. To to samo ....Data dodania komentarza: 7.03.2026, 20:00Źródło komentarza: Zaniepokojony czytelnik pyta o tę wycinkę. Mamy odpowiedźAutor komentarza: NataTreść komentarza: Popieram Annę Leszczynska!!!Data dodania komentarza: 7.03.2026, 19:13Źródło komentarza: Kto zastąpi Romana Kaczora? Jest dwoje kandydatów. Wybory w KOAutor komentarza: Były do byłegoTreść komentarza: W Karpaczu też .... przejąłData dodania komentarza: 7.03.2026, 18:30Źródło komentarza: Umowa w sprawie rozbudowy spółki JELCZ podpisana. Są pieniądze, będą miejsca pracyAutor komentarza: RolmopsTreść komentarza: Wynika z tego, że numer rej. pojazdu "zaparkowanego" w dziwny sposób w lesie z widocznym uszkodzeniem przodu do żadnej bazy nie trafił... bo nie musiał. Zakładając, że tam ktoś w ogóle pojechał, notatka jakaś powstała?Data dodania komentarza: 7.03.2026, 17:58Źródło komentarza: Policja potwierdza - auto zmarłej aktorki znaleziono już w czwartekAutor komentarza: Tomek bananowyTreść komentarza: Emocjonujący spektakl zaiste. Wygląda jednak na to, że była asystentka posła na niewłaściwego konia postawiła w ostatnich latach. Konia, którego zbił niedawno sam premier. Wybór więc jest prostszy...Data dodania komentarza: 7.03.2026, 17:51Źródło komentarza: Kto zastąpi Romana Kaczora? Jest dwoje kandydatów. Wybory w KOAutor komentarza: PorażkaTreść komentarza: Soroczyński jest dla mnie skreślony, szczególnie po tym jak na sesji rady padło, że pracownicy ośrodka kultury muszą przychodzić chorzy do pracy, a on "rzecznik etyki" wielki "obrońca praw pracowniczych" nawet nie zareagował. Niech idzie i prosi o przyjęcie do skompromitowanego bbsuData dodania komentarza: 7.03.2026, 17:49Źródło komentarza: Kto zastąpi Romana Kaczora? Jest dwoje kandydatów. Wybory w KO
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama