Decyzja o wyznaczeniu i oznakowaniu tarliska na akwenie znanym jako Pierwszy Staw Jelczański, podjęta w połowie grudnia 2025 roku, stanowi kluczowy element nowoczesnej gospodarki rybacko-wędkarskiej, która stawia na naturalną regenerację populacji ryb zamiast polegania wyłącznie na sztucznym zarybianiu.
Tarlisko to specyficzny obszar wodny, który ze względu na swoje ukształtowanie dna, roślinność oraz warunki termiczne, staje się miejscem bezpiecznego składania ikry i rozwoju narybku. Wyłączenie takiego fragmentu łowiska z działalności wędkarskiej ma na celu przede wszystkim zminimalizowanie stresu u ryb przygotowujących się do rozrodu oraz ochronę gniazd przed przypadkowym zniszczeniem przez zestawy wędkarskie czy zanęty, które w nadmiarze mogłyby wpłynąć na chemizm wody w tym newralgicznym punkcie.
Dlaczego ochrona tarlisk jest tak ważna?
Naturalna selekcja: Ryby urodzone w naturalnym środowisku wykazują znacznie większą odporność na choroby i lepszą przeżywalność w porównaniu do osobników pochodzących z wylęgarni. Chroniąc tarlisko na Pierwszym Stawie, wędkarze inwestują w przyszłość łowiska, zapewniając sobie zdrowe i silne populacje gatunków takich jak szczupak, sandacz czy płoć.
Ochrona bioróżnorodności: Wyznaczone strefy ochronne często stają się azylem nie tylko dla ryb, ale także dla rzadkich gatunków płazów i owadów wodnych, co podnosi ogólną wartość przyrodniczą całego kompleksu stawów w Jelczu-Laskowicach.
Zgodność z przepisami: Oficjalne oznakowanie terenu tablicami informacyjnymi (co nastąpiło 17 grudnia 2025 r.) nakłada na wszystkich użytkowników wody obowiązek prawny. Złamanie zakazu połowu w takim miejscu jest traktowane jako poważne wykroczenie, co wynika bezpośrednio z Ustawy o rybactwie śródlądowym oraz regulaminów lokalnych kół Polskiego Związku Wędkarskiego (PZW).
Warto przypomnieć, że okresy ochronne i strefy wyłączone z połowu są ustalane na podstawie wieloletnich obserwacji ichtiologicznych. Pierwszy Staw Jelczański, będący częścią malowniczego krajobrazu, od lat cieszy się dużą popularnością, a wprowadzenie takich obostrzeń pod koniec 2025 roku sugeruje, że zarządcy wody dążą do przywrócenia mu dawnej świetności i równowagi biologicznej.
Dla wędkarzy planujących wyprawy w tamtym kierunku, najbezpieczniejszym źródłem aktualnych map i szczegółowych regulaminów jest oficjalna strona PZW Okręg Wrocław, gdzie publikowane są komunikaty dotyczące obrębów ochronnych. Można tam również znaleźć informacje o ewentualnych innych zmianach w limitach połowu, które mogą obowiązywać w nadchodzącym sezonie 2026.
*
To niezwykle istotna informacja dla lokalnej społeczności z okolic Jelcza-Laskowic, która oficjalnie potwierdza, że proces rewitalizacji i zarybiania popularnego „Pierwszego Stawu” jest kontynuowany zgodnie z planem gospodarczym na rok 2025. Fakt, że ogłoszenie pojawiło się w mediach społecznościowych, ma na celu nie tylko poinformowanie wędkarzy o nowych zasobach w wodzie, ale pełni również rolę prewencyjną i edukacyjną, co jest standardową praktyką nowoczesnych kół Polskiego Związku Wędkarskiego.
Zarybienie dokonane 19 grudnia 2025 roku przez Okręg PZW we Wrocławiu niesie ze sobą szereg konsekwencji i informacji, które każdy wędkarz i mieszkaniec powinien wziąć pod uwagę, planując zimowe spacery lub wyprawy nad wodę.
W związku z faktem, że zarybienie miało miejsce tuż przed okresem świątecznym, należy spodziewać się rygorystycznego przestrzegania zasad ochrony ryb:
Bezwzględny zakaz zabierania ryb (lub całkowity zakaz wędkowania): Najczęściej w przypadku zarybień „z przydziału” na Stawie Pierwszym w Jelczu wprowadzany jest czasowy zakaz połowu. Zgodnie z tradycją i regulaminami lokalnych kół (np. Koło nr 6 w Jelczu-Laskowicach), zakaz ten trwa zazwyczaj 14 dni. Ma to na celu umożliwienie rybom rozprzestrzenienie się po całym akwenie.
Monitoring i Straż Rybacka: Ogłoszenie na Facebooku jest sygnałem nie tylko dla wędkarzy, ale i dla Społecznej Straży Rybackiej. W okresie od 19 grudnia 2025 do początku stycznia 2026 spodziewane są wzmożone kontrole, mające na celu ochronę świeżo wpuszczonego materiału przed osobami, które mogłyby chcieć wykorzystać dezorientację ryb.








Napisz komentarz
Komentarze