Czy kolor auta wpływa na wysokość OC?
Mit. I to totalny. Ubezpieczyciela nie interesuje, czy jeździsz czerwonym, czarnym czy różowym cabrio. Naprawdę. W formularzach nie ma nawet rubryki z kolorem lakieru. Dla firmy liczy się rocznik, model, silnik i dane właściciela. W przypadku stłuczki rysy na lakierze będą widoczne bez względu na kolor karoserii.
Im większy silnik, tym wyższa składka.
Tutaj jest coś na rzeczy, ale nie do końca to prawda. Na ostateczną cenę ubezpieczenia OC wpływa nie sama pojemność silnika, lecz cały komplet informacji na temat pojazdu i jego właściciela. Czasem auto z mniejszym silnikiem, ale w rękach młodego kierowcy, może kosztować więcej niż „limuzyna taty”.
OC zawsze trzeba wykupić na cały rok
Zazwyczaj tak, ale są też wyjątki. Auto zabytkowe? Możesz kupić krótkoterminowe OC np. na 30 dni. Sprowadzasz auto zza granicy? Musisz mieć na nie OC nawet wtedy, kiedy masz tylko tymczasowe (wwozowe) tablice rejestracyjne. W takim przypadku też możesz kupić OC na krócej. I jeszcze wiadomość dla rolników! Jeśli masz np. kombajn, ale aby dojechać do pola, korzystasz z drogi publicznej, musisz wykupić OC posiadaczy pojazdów mechanicznych. Możesz to zrobić na 90 dni – nie trzeba kupować rocznego ubezpieczenia.
Twoje OC działa tylko wtedy, gdy Ty jesteś kierowcą
Nieprawda. OC chroni pojazd, nie konkretną osobę. Nieważne, kto siedzi za kółkiem – jeśli doszło do szkody i auto miało ważne OC, poszkodowany dostanie odszkodowanie. To dlatego trzeba zawsze pilnować, żeby ubezpieczenie było aktualne.
Im nowsze auto, tym wyższa składka OC
Nie do końca. To tak samo, jak z silnikiem – wiek auta to tylko jeden z wielu czynników i wcale nie najważniejszy. Znacznie większe znaczenie ma Twoja historia jazdy, miejsce zamieszkania czy liczba lat posiadania prawa jazdy. Są przypadki, w których OC dla nowszego samochodu potrafi być tańsze niż na dwudziestoletni wóz.
Słowem podsumowania
Cena ubezpieczenia OC jest wynikiem skomplikowanych kalkulacji matematycznych, w których faktyczne ryzyko dominuje nad obiegowymi opiniami. Obalenie mitu o kolorze lakieru czy bezwzględnej korelacji wieku auta z wysokością składki pokazuje, że towarzystwa ubezpieczeniowe budują ofertę w oparciu o twarde dane statystyczne, a nie wizualne aspekty pojazdu. Kluczowym filarem wyceny pozostaje profil samego kierowcy – jego doświadczenie, miejsce zamieszkania oraz, co najważniejsze, historia przebiegu ubezpieczenia.
Warto również pamiętać o elastyczności przepisów, które w specyficznych przypadkach, takich jak posiadanie aut zabytkowych czy maszyn rolniczych, dopuszczają polisy krótkoterminowe, chroniąc portfel właściciela przed nieuzasadnionymi kosztami. Podsumowując, świadomy kierowca powinien skupiać się na budowaniu bezszkodowej historii jazdy i rzetelnym wypełnianiu formularzy, gdyż to właśnie te elementy – a nie pojemność silnika czy kolor karoserii – mają decydujący wpływ na finalny koszt polisy. Bezpieczeństwo finansowe gwarantowane przez OC jest przypisane do pojazdu, co zapewnia pełną ochronę bez względu na to, komu powierzymy kluczyki, pod warunkiem zachowania ciągłości i aktualności ubezpieczenia.
(tekst sponsorowany)







Napisz komentarz
Komentarze