Podczas zebrania wiejskiego Kazimierz Putura - przedstawiciel spółki Rekord Hale Namiotowe, która chce stawiać swój zakład w Miłoszycach - pokazał wizualizacje, które trafiły do sieci i mediów. Ponieważ mogły wywołać zamieszanie, trzeba tu pewne rzeczy doprecyzować.

Wizualizacja pokazują jedną wielką halę złączoną z biurowcem, ale to na razie tylko zamysł inwestora. Na to jeszcze nie ma formalnego pozwolenia! Ma on pozwolenie - i o tym mówił na zebraniu - na jedną halę o powierzchni ok. 8 tys. m kw., która może być wybudowana na jednej z trzech części jego działki w Miłoszycach (na planie oznaczonej jako P1). W tej sytuacji droga przez działkę, o której była mowa na zebraniu, pozostanie drogą i powinna ją przejąć gmina.
Obecnie trwa zdobywanie przez inwestora kolejnego pozwolenia - na nieco powiększoną halę z biurowcem, który ma być wyższy od tej hali, ale wciąż na tej same działce, pozostawiając drogę jako drogę. Obecnie dokumenty są w Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska we Wrocławiu, która musi to (decyzja środowiskowa) opiniować. Gdy RDOŚ zaopiniuje projekt pozytywnie, Starostwo Powiatowe zapewne wyda pozwolenia na budowę zwiększonej hali z biurowcem. To jednak wciąż jeszcze nie jest ostateczny zamiar inwestora, czyli ta wizualizacja, pokazywana na zebraniu wiejskim, na którą na razie pozwolenia nie ma. Aby inwestor je otrzymał, konieczna jest zmiana w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego tego miejsca (MPZP) - czego właśnie dotyczyło wiejskie zebranie sprzed tygodnia. Tu wszystko jeszcze jest możliwe. Taka wielka hala połączona z biurowcem wcale nie musi powstać. W jej przypadku nie wszczęto jeszcze żadnej procedury - ani środowiskowej, ani wniosku o pozwolenie na budowę. Na dodatek można ją ograniczyć dodatkowymi zapisami w planie - np. określającymi maksymalną wysokość czy dopuszczalną powierzchnię zabudowy. Jak mówił Kazimierz Putyra, jeśli nie będzie zgody na zabudowanie drogi halą, po prostu powstaną dwa obiekty przedzielone drogą.
- Dzisiaj plan miejscowy zabrania połączenia hali z biurowcem poprzez zaplanowaną drogę, choć widzieliśmy to na wizualizacji - potwierdza burmistrz Jelcz-Laskowic Piotr Stajszczyk. - Obecny plan miejscowy nie zabrania jednak tego, że inwestor może wystąpić o zgodę na wybudowanie osobnej hali na drugim kawałku swojej działki, której parametry nie są uregulowane obecnym planem. Czyli może wybudować tam niemal wszystko, i to zgodnie z przepisami. Jako burmistrzowi zależy mi, aby nie dopuścić do tego, aby można tam było wybudować to, co sobie inwestor zażyczy. Pomijam już tę drogę poprzez prywatną działkę, bo można ją zostawić w planie, a ja znajdę rozwiązanie, abym nie musiał jako gmina jej kupować i wydawać gminnych pieniędzy. Jeżeli jednak nie zmienimy zapisów miejscowego planu, a inwestor wystąpi o zgodę na wydanie mu pozwolenia na jakąkolwiek budowę i zdąży przed zmianą MPZP, to dostanie, co zechce. Musimy więc znaleźć takie rozwiązanie, żeby zapisami planu ograniczyć ewentualne uciążliwe inwestycje. Przypominam, że od 2001 roku ta prywatna działka w planie jest oznaczona przemysłowa i burmistrz tego nie może zmienić.
Dziś burmistrz Stajszczyk spotka się z zespołem mieszkańców Miłoszyc, aby o tych ograniczeniach w planie porozmawiać i postarać się do nich doprowadzić.
Podczas zebrania wiejskiego tydzień temu Kazimierz Putyra zapewniał, że w hali praca będzie się odbywała tylko na jedną zmianę, przy zatrudnieniu maksymalnie do 100 osób łącznie na produkcji i w biurach. Tymczasem w obecnym pozwoleniu na budowę hali jest mowa o docelowo niemal 300 pracownikach i możliwej pracy na trzy zmiany. Inwestor przyznaje, że tak w dokumentach może być, bo starając się o pozwolenie przedsiębiorca nie może sobie zamykać drogi ewentualnego rozwoju, a na zebraniu mówił o aktualnych planach rozwoju firmy.
*
Dziś na profilu facebookowym "Miłoszyce. mała wieś - wielkie możliwości" pojawił się apel: Szanowni mieszkańcy, jeśli ktoś ma ochotę i możliwość wesprzeć PROTEST OBYWATELSKI W SPRAWIE SPRZECIWU WOBEC REALIZACJI PLANOWANEJ INWESTYCJI, a nie był obecny w domu podczas zbiórki podpisów przez zaangażowanych mieszkańców, jest dalej możliwość podpisania protestu.
Zapraszamy do świetlicy wiejskiej w Miłoszycach w środę 21.01.2026 w godzinach 19:30-21:00.


TU pisaliśmy o sprawie wcześniej:







Napisz komentarz
Komentarze