- Występuję tu w sprawie osiedla domków jednorodzinnych, a w szczególności ulicy Różanej - mówiła podczas sesji RM Krystyna Dekret. - Tam mieszkają głównie osoby niepełnosprawne, a wnioski w sprawie tej ulicy składam od kilkunastu lat. Jak to jest, że ul. Fiołkowa została zrobiona, a Różana wciąż nie... Tam naprawdę mieszkają osoby, które poruszają się z balkonikami czy jedna pani niewidoma. Nie mówimy o wielkiej inwestycji, chodzi o 150 metrów, to naprawdę nie byłby ogromny koszt. Jedna mieszkanka potknęła się idąc po tych kaflach, które mamy obecnie, rozbiła głowę, a trzy tygodnie później zmarła. Te chodniki wyłożone kaflami są tak zdeformowane, że nie da się po nich bezpiecznie chodzić. O tym się nie mówi, ale ja zamierzam takie tematy poruszać. Proszę wciągnąć do budżetu ul. Różaną i pomyśleć o osobach niepełnosprawnych. Ludzie mieszkają tam od 50 lat, a ta ulica ma nawet więcej. Mieszkańcy chcieli przyjechać na sesję razem ze mną, ale wierzę, że możemy jeszcze ten temat kulturalnie załatwić. Kolejna sprawa to ul. Stokrotkowa, gdzie od dłuższego czasu proszę o 170 metrów tłucznia. Ile razy można składać wnioski i słuchać, że gmina nie ma pieniędzy? Ja już długo w tym siedzę, znam budżet i nasze możliwości. Nie chciałabym znowu zbierać podpisów i przywozić do urzędu ludzi. Gdybym była burmistrzem, byłoby to dla mnie urągające, że mieszkańcy muszą zbierać podpisy. Po to jest burmistrz, po to są radni, przewodniczący osiedli i sołtysi, żeby to oni załatwiali te sprawy. Rozumiem, że deweloperzy mają swoje inwestycje na Stokrotkowej. Nie mam nic przeciwko temu, ale jak przywożą materiały budowlane, to niech korzystają ze swoich działek, a nie z całej ulicy. Bo potem nie ma żadnego dojazdu. Naprawdę, proszę mnie nie zmuszać do drastycznych kroków. Miasto się rozwinęło także dzięki mnie. Panie burmistrzu Stajszczyk... jak przed laty zostawałam radną, to burmistrzem był pan Kazimierz Putyra, a pan jego zastępcą. Nie powiem, że nie ciągnęłam was mocnym batem. Chłostałam was po plecach równo. Ale miasto się rozwinęło! Chcecie tego samego? Pochylcie się nad tymi sprawami, bo tłuczeń, zrobienie drogi czy postawienie kilku lamp to nie są ogromne inwestycje.
Krystyna Dekret poruszyła także temat przejazdu kolejowego na ul. Treski i Gimnazjalnej, zwracając uwagę, że jeżdżą tamtędy tiry, mimo że jest to strefa ruchu z ograniczeniem do 3,5 tony.
Przewodniczącej osiedla odpowiedział burmistrz Piotr Stajszczyk: - Zacznę od ulicy Różanej. Jeśli czytała pani budżet, to powinna pani zauważyć, że to zadanie zostało w nim ujęte. Gmina złożyła wniosek o dofinansowanie remontu tej drogi i obecnie czekamy na jego rozstrzygnięcie. Od decyzji w sprawie dofinansowania będzie zależał zarówno termin, jak i zakres realizacji tej inwestycji. W przypadku ul. Stokrotkowej nie jest to 170 metrów, bo pani patrzy tylko z jednej strony. W rzeczywistości cała ulica jest znacznie dłuższa. Obecnie prowadzone są tam różne prace przez inwestorów. Mam świadomość, że w tej chwili ta droga jest mocno rozjeżdżona. Wysyłaliśmy już pisma do inwestora, który buduje tam domki szeregowe. Dobrze pamiętam, że zawsze walczyła pani o Stokrotkową, jeszcze zanim pojawiły się tam wszystkie inwestycje. Mam świadomość problemów, rozumiem też kwestie dojazdu do pani działki od drugiej strony. Pamiętam, że przez wiele lat zabiegała pani również o wodę i kanalizację. Staramy się, aby ulica Stokrotkowa znalazła się w naszym harmonogramie realizacji, jest ona na liście, ale niestety jeszcze dość daleko. Traktując tę ulicę jako całość, trzeba zaznaczyć, że obecnie nie ma tam wielu zamieszkałych posesji poza pani domem. Mamy Stokrotkową na względzie, natomiast proszę nie używać sformułowań, że trzeba zbierać podpisy, bo naprawdę nie ma takiej potrzeby. Wnioski i postulaty napływają z różnych sołectw i miejscowości. Radni są reprezentantami mieszkańców i - głosując nad budżetem, staramy się wspólnie, tam, gdzie to możliwe - realizować kolejne inwestycje drogowe. Sporo dróg zostało już wykonanych i będzie wykonywanych. Chcemy w tej kadencji zrealizować ich jeszcze więcej w technologii asfaltowej, a nie tylko z kruszywa. Jeżeli chodzi o przejazd kolejowy, to często tamtędy jeździłem, doglądając postępów prac i testów przejazdu. Nie zauważyłem samochodów ciężarowych. Nie wyobrażam sobie, żeby mogły tamtędy przejeżdżać, ponieważ wjazd na ulicę Chabrową byłby dla nich bardzo utrudniony. Ma pani rację, że nie jest to droga przeznaczona do takiego transportu. Jeżeli jednak ktoś zauważy tam ciężarówkę, należy zrobić zdjęcie i powiadomić policję. Dziękuję pani za zaangażowanie w rozwój naszego miasta.
Do ul. Gimnazjalnej w swojej wypowiedzi nawiązał także radny Krzysztof Woźniak z Koalicji dla Jelcza-Laskowic.
- Mieszkańcy zostali zaskoczeni zmianą organizacji ruchu, która nastąpiła jesienią w tych okolicach - mówił. - To ulica wewnątrzosiedlowa, praktycznie w pełni zabudowana. Chodnik ma może 50 cm, więc trudno stwierdzić, że mogą się nim bezpiecznie poruszać piesi czy rowerzyści. Ludzie proszą o zastanowienie się, czy wprowadzone rozwiązanie zostało właściwie przemyślane. Jeśli coś zmieniamy, warto to konsultować. Nie bądźmy mądrzejsi od mieszkańców, którzy wiedzą jak zadbać o bezpieczeństwo. Z perspektywy pieszego zrobienie ze strefy zamieszkania zwykłej drogi przelotowej to diametralne ograniczenie funkcjonowania. Proszę o przemyślenie tej sprawy i rozmowę z zarządem osiedla.
Do tego odniósł się wiceburmistrz Michał Wolski: - Jest to pewien ciąg decyzji - jedno wynika z drugiego. Polskie Koleje Państwowe od dawna przygotowują się do modyfikacji i remontu linii kolejowej 277, która przebiega też przez przejazd kolejowy Gimnazjalna-Treski. Aby zmienić kategorię przejazdu - by mieszkańcy, w tym obecna na sesji pani przewodnicząca Krystyna Dekret, nie musieli się mierzyć z uciążliwością sygnałów dźwiękowych, stosowanych przez maszynistów - musi on łączyć drogi publiczne. Jakiś czas temu Rada Miejska podjęła więc uchwałę, aby ul. Gimnazjalna stała się drogą publiczną. Jest to więc skutek tej uchwały. Próbujemy trzymać się standardu, w którym drogi publiczne przecinają się jako równorzędne i stąd wynika zmiana organizacji ruchu. Budziło to pewne kontrowersje, zwłaszcza na początku, ale dzięki temu mamy przejazd kolejowy określonej kategorii. Jeśli faktycznie zacznie to stanowić realny problem, to nie będziemy się tych rozwiązań trzymali na siłę. Być może do tego tematu jeszcze wrócimy.







Napisz komentarz
Komentarze