- Od ferii zimowych nie ma możliwości tam wjazdu, jest problem z dostaniem się do szkoły, a dodatkowo mieszkańcy bloków obok nie mają możliwości parkowania swoich samochodów, bo miejsca parkingowe zajmują nauczyciele, pracownicy ZUS oraz rodzice odwożący/odbierający dzieci ze szkoły - mówi pani Monika. - Czy taka praktyka sklepu/zarządcy jest w ogóle na mocy prawa? Nie ma żadnej tabliczki, że tam jest teren prywatny. Czy moglibyście poruszyć temat na forum? Może miasto by się zainteresowało tym terenem parkingowym.
Tabliczki nie ma, ale jest kartka z informacją, że to teren prywatny. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, właściciel zablokował wjazd na swój teren, bo mieszkańcy zostawiali tam samochody na noc, czasem wraki, a nawet urządzili tam warsztat "pod chmurką" i solidnie śmiecili. Kierowcy znajdowali za wycieraczkami informacje, że to jest teren prywatny, więc była prośba, aby tu nie parkować, więc ostatecznie - skoro to nie skutkowało - właściciel zamknął na razie wjazd. Nie jest wykluczone, że kiedyś powstanie tam parking płatny, a i sam budynek czekają zmiany.








Napisz komentarz
Komentarze