Piotr Skała Gajda zgłębiał temat storytellingu, jako metody opowiadania, która pociąga dziecko, a przez to buduje i wzmacnia więź między tatą, a dzieckiem. Ponad 30 facetów w środku tygodnia, późnym wieczorem, pofatygowało się na spotkanie, gdzie posłuchali o opowiadaniu historii.
Dlaczego?
Przecież powinni odpocząć przed kolejnym dniem pracy.
Hmm... Zapewne dlatego, że wiedzą o tym, że więź stworzona z dzieckiem da radość, satysfakcję i spełnienie.
- Storytelling to sztuka nie tyle opowiadania, co przenoszenia. Nie chodzi w nim o suche fakty, ale o nadanie im kształtu, który zapada w pamięć - mówił Piotr Skała. - Dlaczego działa? Bo nasze mózgi nie są stworzone do przyswajania tabel i danych – one myślą przyczynami, skutkami, bohaterami i emocjami. Dobra historia sprawia, że odbiorca przestaje słyszeć, a zaczyna przeżywać.
Klucz tkwi w trzech warstwach:
1. Fabuła – co się wydarzyło.
2. Emocja – dlaczego to ważne.
3. Przekaz – co z tego wynika.
Największa pułapka? Udawanie. Historie bez prawdy są jak choinka bez zapachu – ładne, ale puste. Dlatego najlepsze opowieści to te, w których autor sam jest pierwszym, który uwierzył.











Napisz komentarz
Komentarze