- Pasja motoryzacyjna w połączeniu z pomocą potrzebujących rodzi najlepsze projekty tak ogólnie można określić nasz pomysł na jubileuszowy Rajd Koguta - mówi Piotr ze Zdun koło Krotoszyna. - Jesteśmy już z Rajdem Koguta od 6. edycji. Co roku mieliśmy własny pomysł na kolejna edycje. Ale może od początku, a te sięgają lat 80. i osiedlowego garażu. Garaż z uwagi na swoje położenie i to, co w nim się działo, był "centralnym garażem" osiedla. Tutaj wraz z kolegami mieliśmy pierwsze doświadczenia z motoryzacją. Pierwsze komary, romety, motorynki. Z czasem zostały zamienione na Junaki oraz motoryzację 4-kołową, czyli maluszki, syrenki kupowane okazyjne, nim trafiły na złom.
Zaszczepione ziarno motoryzacji pozostało w nich na zawsze. Od 6 lat biorą udział w Rajdzie Koguta i corocznie z nowym projektem, do którego przygotowania zazwyczaj zaczynają już jesienią, aby sprawnie w czerwcu ruszyć w drogę.
- W tym roku z zapartym tchem wyczekiwaliśmy kierunku jubileuszowego Rajdu Koguta i jest to dla nas strzał w 10 - mówi Piotr. - Zamość to miejsce ciekawe kulturowo, idealne, z przepiękną przyrodą. Gdy tylko pierwszy raz zobaczyliśmy plakat rajdowy 10. edycji, a na nim tego pięknego żuczka, wiedzieliśmy już, czym pojedziemy. Żuka kupiliśmy na Dolnym Śląsku w 2021 roku - był to zupełnie w oryginale zachowany egzemplarz, który miał tzw. naturalne zestarzenie. Po zakupie wykonaliśmy podstawowe zabiegi zabezpieczające i trafił do naszego garażu na prawie 5 lat. Tegoroczny Rajd Koguta był iskrą, aby dokończyć pracę, aby nim pojechać. Pomysł, aby dokładnie odwzorować żuczka z plakatu i przekazać go na licytację na mecie 10. edycji Rajdu Koguta urodził się tuż po rozpoczęciu prac. Z bratem Tomkiem podjęliśmy decyzję, że po zakończeniu restaurowania przekażemy go na licytację. Dzięki pomocy wielu życzliwych osób udało się wykonać wszystkie prace. Żuczek przeszedł gruntowną renowacje, polegająca na całkowitym odnowieniu lakieru, ramy, była budowa nowej paki 1:1, zachowując elementy oryginału. Wymieniliśmy wszystkie elementy gumowe, jest nowa tapicerka siedzeń, mamy nowe oświetlenie oraz wykonaliśmy wiele innych prac. Nie zapomnieliśmy o żółtych halogenach - ważnym atrybucie żuczka z plakatu. Gotowy projekt każdy z uczestników Rajdy będzie miał okazje zobaczyć ma starcie, bo pojazd jest już zarejestrowany i bierze udział w Rajdzie. Nasza ekipa, z która ruszamy, liczy łącznie 10 osób w 3 pojazdach. To ich wszystkich wsparcie oraz pomoc naszej dużej ekipy przyczyniła się do tego, że ten projekt mógł się skończyć sukcesem. Zachęcamy wszystkich uczestników do licytacji naszego żuczka, aby jak najwięcej dzieci mogło liczyć na naszą pomoc.
Tak wyglądał parę lat temu:

A tak wygląda dzisiaj - i taki jedzie na Rajd Koguta z Oławy do Zamościa:




Napisz komentarz
Komentarze