Zgodnie ze Statutem Gminy Miasto Oława Rada Miejska w Oławie może nadać tytuł ZASŁUŻONY DLA MIASTA OŁAWA wyrażając komuś w tej sposób "wdzięczność i podkreślając rangę pracy dla dobra oławskiej wspólnoty". Moim zdaniem, a powtarzam to konsekwentnie od lat, i nikt nie przedstawił mi argumentów "przeciw", Tomasz Jurczak zasłużył na taki tytuł za działalność w dwóch obszarach: wieloletniej promocji Oławy w całej Polsce i poza nią, oraz w działalności charytatywnej, której beneficjantami są także chore dzieci mieszkające w Oławie, oławski szpital, a także miejscowe organizacje pozarządowe (fundacje i stowarzyszenia), zajmujące się wspieraniem chorych dzieci, a także zwierząt.
Jak to uzasadniam?
PROMOCJA - Tomasz Jurczak od lat z sukcesem organizował i nadal organizuje masowe imprezy motoryzacyjne w Oławie (Zlot Pojazdów Zabytkowych) lub zaczynające się w naszym mieście (Rajd Koguta), powodując, że do Oławy przyjeżdżały i przyjeżdżają tysiące osób z całej Polski, dla których nasza miejscowość przestaje być tylko "jakimś" dolnośląskim miasteczkiem, stając się pożądanym miejscem przyjazdu, dobrze się kojarzącym, wzbudzających pozytywne emocje i wspomnienia. Dla tysięcy uczestników tych imprez Oława już nie jest tylko punktem na motoryzacyjnej mapie Polski - stała się celem. I to celem ważnym, bo wielokrotnym. Trudno przecenić ten wkład marketingowy Tomasza Jurczaka w promowanie marki pod nazwą "Oława", który w ostatnim roku, po otwarciu muzeum motoryzacyjnego, tylko się wzmógł. To jest coś, co znacznie wykracza poza ramy normalnej działalności gospodarczej. Tysiące ludzi odwiedza muzeum, zostawiając w naszym mieście pieniądze, a wywożąc dobre wspomnienia, które powielane w mediach tylko zwielokrotniają efekt dobrej promocji Oławy.
Już za samo stworzenie muzeum ze swojej kolekcji pojazdów, konsekwentnie zbieranej przez dziesięciolecia, Tomaszowi Jurczakowi należałby się tytuł. Ktoś, kto zna historię powstawania tej placówki, wie, że mogła ona być gdziekolwiek indziej, ale jest u nas, bo tak chciał Jurczak - lokalny patriota. Bo jest to muzeum na wskroś oławskie nie tylko z nazwy, opowiada o motoryzacji na tle lokalnych akcentów, których w muzeum nie brakuje już po przekroczeniu drzwi placówki. Po obejrzeniu całości nie można wyjść stamtąd nie mając świadomości, że byliśmy w Oławie. A to wcale nie jest takie naturalnie w innych muzeach, które po prostu gdzieś są, a dokładnie takie same mogłyby być gdzie indziej. To nasze nie mogłoby być nigdzie indziej, tylko w Oławie, do której nawiązuje, o której mówi, którą wspomina na każdym kroku. Od czerwca 2024 roku nie ma w mieście instytucji, która z takim przekonaniem, a nawet determinacją promowałaby Oławę na arenie nie tylko polskiej, ale i europejskiej.
DZIAŁALNOŚĆ CHARYTATYWNA - sytuacja powtarza się od lat i jest powszechnie znana. Rajd Koguta, organizowany przez Tomasza Jurczaka, zbiera miliony złotych na cele charytatywne. Od uczestników rajdu (wpisowe), z darowizn, z licytacji itp. Gdy rajd dojeżdża na metę, gdy stygną silniki, zebrana kasa dla dzieci - w tym tych z powiatu oławskiego - zaczyna płynąć na konta. Pomoc charytatywna, która silnym strumieniem od wielu lat zasilała i nadal zasila konta wielu potrzebujących z powiatu oławskiego (w tym Szpitala Powiatowego w Oławie, służącego nam wszystkim), nie gaśnie, jest ciąg dalszy pomagania najsłabszym, ze szczególnym uwzględnieniem mieszkańców Oławy. W ciągu ostatnich 10 lat działalność charytatywna Tomasza Jurczak przyniosła ponad 10 mln zł, a w tym roku już na starcie licznik minął 5,6 mln złotych, z czego np. Szpital Powiatowy w Oławie otrzyma pomoc w wysokości 200 tys. zł. Przede wszystkim jednak korzystają chore dzieci, i to liczone w setkach.
Aby się przekonać, jak ważna jest jego pomoc, wystarczy poczytać wpisy-podziękowania w mediach społecznościowych:
- Kochani, dziś na subkoncie syna Oliwiera pojawiły się pieniążki z rajdu. Bardzo dziękujemy za okazane serce - informuje grupa wsparcia dla Oliwiera. - Pieniążki częściowo pokryją koszty zakupu wózka elektrycznego za 15 tys. zł.
- Bardzo serdecznie dziękujemy organizatorom Rajdu Koguta oraz załodze 560 MoNka za pomoc, okazane serce - piszą rodzice. - Dzięki Wam będziemy mogli kontynuować badania genetyczne oraz inne niezbędne badania kontrolne oraz wizyty u specjalistów.
Liliana: - Dziękujemy, ja i cała moja rodzina, organizatorom. Będziemy mogli teraz kupić ortezy.
Sylwia: - Biorąc udział w Rajdzie Koguta przyczyniliście się do pomocy naszej Marysi. Jesteście wszyscy niesamowici.
Elżbieta: - Dziękujemy w imieniu naszym i syna Marcina za otwarte serce, życzliwość, bezinteresowną pomoc i nieocenione wsparcie.
Iwona: - Bardzo dziękujemy w imieniu Kacpra i swoim.
- Jak dla mnie ten rajd to nagroda dla nas za cały rok starań o lepsze jutro dla dzieciaków - pisze jeden z uczestników rajdu. - I nie tylko my nie usiedliśmy na laurach, bo już się szykujemy do rajdu kolejnego i oczywiście walczymy o każdy kolejny dzień i sukces w walce z cierpieniem dzieciaków.
- Jestem wdzięczna moim dzieciom, że mimo choroby taty pojechali tam i dotarli do celu. Tata zdążył usłyszeć, że są na mecie. Cieszył się. Po krótkim czasie zmarł. Dziękuję za zdjęcia i za taką akcję. Jak dożyję, pojadę sama, aby kontynuować tradycję...
Ten ogień rozpalił Jurczak. Rozpalił, bo to jego iskra uruchomiła lawinę dosłownie tysięcy ludzi, którzy bawiąc się chcą pomagać i czynić dobro - także w tym konkretnym materialnym wymiarze. To jest nie do przecenienia, ale jeszcze ważniejsze jest to, że on nie tylko dzieli się własnym majątkiem, ale także, a może przede wszystkim własną energią, pasją, emocjami, wreszcie dobrem, które w jego przypadku bywa "zaraźliwe", aktywizując tysiące innych do czynienia naszego świata lepszym niż był. A to chyba znacznie cenniejsze niż pieniądze.
Zarówno działalność Tomasza Jurczaka rozsławiającego nasze miasto, jak i jego dobroczynność dowodzą, że jest to prawdziwy lokalny patriota, który nie tylko o tym patriotyzmie mówi, ale przed wszystkim pokazuje go własnymi czynami i już dawno zapracował na tytuł ZASŁUŻONY DLA MIASTA OŁAWA.
Jerzy Kamiński

Napisz komentarz
Komentarze