Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 25 czerwca 2026 15:55
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Tauron
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Biskupice Fire Challenge 2026. Czwarta edycja już w sobotę

Biskupice Oławskie, mała wioska na końcu gminy Jelcz-Laskowice, po raz czwarty stanie się areną zmagań strażaków z całej Polski. Biskupice Fire Challenge to zawody, które łamią konwencję tradycyjnych sportów strażackich - i właśnie dlatego przyciągają coraz więcej drużyn, także z krańców kraju
Podziel się
Oceń

27 czerwca na miejscowym boisku rozegrana zostanie czwarta edycja Biskupice Fire Challenge - zawodów, które od kilku lat konsekwentnie budują swoją markę jako jedno z najbardziej wymagających i oryginalnych wydarzeń strażackich w Polsce. W tym roku organizatorzy spodziewają się rekordowej frekwencji: do startu zgłosiły się 24 drużyny, a zapisy trzeba było zamknąć wcześniej niż planowano.

Pomysł narodził się w... łóżku

Historia Biskupice Fire Challenge zaczęła się, jak przyznaje jeden z jej twórców, bardzo przyziemnie. 

- Leżałem w łóżku i myślałem, co by tu zrobić, żeby coś się działo w tej wiosce - mówi Marcin Tomala, jeden z głównych organizatorów. - Robiliśmy festyny strażackie, ale to za mało przyciągało ludzi. Pomyślałem sobie o zawodach strażackich. Zgadałem się z kilkoma chłopakami, oni się zgodzili i powstała pierwsza edycja.

Razem z Tomalą od początku zaangażowani są Krystian Fedorowicz i Adrian Gieża - wszyscy trzej strażacy rok po roku rozwijają swój autorski pomysł na to, jak powinny wyglądać nowoczesne zawody dla ludzi w mundurach. Inspiracji szukali daleko poza granicami powiatu oławskiego - w zawodach FCC i TFA, które łączą elementy sprawności ogólnej z autentycznym wysiłkiem fizycznym. Cała trójka podkreśla jednak, że bez wsparcia reszty kolegów z jednostki OSP - impreza nie mogła by się udać i nie miałaby szansy przetrwać. 

- Standardowe zawody to jest sztafeta, bierze udział ośmiu lub dziewięciu strażaków, każdy wie dokładnie, co robi - wyjaśnia Fedorowicz. – U nas jest bardziej sportowo i wysiłkowo. To jest coś zupełnie innego.

Tor, który wykańcza najlepszych 

Na czym dokładnie polegają Biskupice Fire Challenge? Każda drużyna pokonuje tor przeszkód w formie sztafety, gdzie "pałeczką" jest aparat powietrzny przekazywany między zawodnikami. Każdy z uczestników musi wykonać trzy ćwiczenia, po czym przekazuje aparat kolejnemu członkowi zespołu. Liczy się łączny czas wykonania całego zadania, a za przekroczenie linii lub niewykonanie ćwiczenia grożą punkty karne.

Brzmi schematycznie? Widzowie, którzy choć raz obserwowali zawody na żywo, wiedzą, że rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej. Dobrze zbudowani, wytrenowani strażacy nierzadko finiszują na granicy swoich możliwości - z trudem łapiąc oddech po pokonaniu kolejnych przeszkód.

- Z roku na rok usprawniamy tor, ale też zarazem staramy się, żeby był trudny - przyznaje Fedorowicz. - Żeby zawodnicy musieli naprawdę wykorzystać siły do jego pokonania.

Tomala dodaje: - Z roku na rok trochę pogarszamy sytuację zawodnikom.

W tym roku tor wzbogaci się o zupełnie zmodyfikowany element - tunel, który udało się wybudować dzięki wsparciu sponsorów. To część konsekwentnej modernizacji całej infrastruktury: podczas gdy pierwsza edycja opierała się w dużej mierze na drewnianych konstrukcjach (które - jak wspominają organizatorzy - potrafiły pękać już w trakcie zawodów), dziś większość przeszkód wykonana jest z metalu. 

- Drewno pęka, a metal ciężej rozwalić - tłumaczy Fedorowicz. - Na pierwszej edycji mieliśmy sytuację, że belka pęka podczas rzucania i musieliśmy zatrzymać wszystko, żeby to naprawić.

Co istotne - cały tor, łącznie z nowymi elementami, organizatorzy projektują i budują własnoręcznie. 

- Wszystko sami wykonywaliśmy - mówi Tomala. - W zeszłym roku zrobiliśmy na przykład drzwi do wyłamywania - to też był nasz projekt. Od tamtego roku ta przeszkoda jest już na stałe.

Rekordowe pole startowe

Czwarta edycja Biskupice Fire Challenge to pod każdym względem największa impreza w historii zawodów. Zgłosiły się 24 drużyny - i to nie tylko z Dolnego Śląska. Na starcie pojawią się ekipy z Podlasia, z Mazur, a nawet z Podkarpacia.

- Nie wiemy jeszcze, co przyciąga drużynę z Podlasia, która musi przejechać całą Polskę - śmieje się Tomala. - Dowiemy się w tym roku.

Wśród uczestników znajdą się strażacy ze wszystkich formacji: Państwowej Straży Pożarnej, Ochotniczych Straży Pożarnych, a także - po raz pierwszy w historii imprezy - jedna drużyna z Wojskowej Straży Pożarnej. Rekordem jest też liczba drużyn kobiecych: w tym roku do walki stanie ich aż pięć.

Zawody rozgrywane są w trzech osobnych kategoriach, co ma niebagatelne znaczenie dla fair play. Podział na OSP, PSP i kobiety sprawia, że strażacy ochotnicy nie muszą stawać w szranki z zawodowcami - a w środowisku strażackim ta różnica bywa istotna. - Głównie o to chodziło, żeby dać jednak szansę chłopakom z Ochotniczej Straży Pożarnej - mówi Fedorowicz. - Czasami jest trudno rywalizować z "państwówką".

Gwiazda zawodów 

Organizatorzy bez ogródek przyznają, że w kategorii PSP mają jednego wyraźnego faworyta - zawodnika z jednostki JRG, który jest wielokrotnym mistrzem w zawodach strażackich i, jak mówią rozmówcy, bywa "nie do pobicia". To właśnie między innymi z myślą o uczciwej rywalizacji powstał podział na kategorie.

Ciekawostką tej edycji jest też udział Marty Gutowskiej - pięćdziesięciolatki, która wystartuje w drużynie... sklasyfikowanej jako męska. 

Czwarta edycja przynosi też rekordową pulę nagród. Zwycięska drużyna w każdej kategorii otrzyma 1700 złotych, za drugie miejsce przewidziano 1200 złotych, za trzecie - 700 złotych. To znaczący wzrost w porównaniu z poprzednimi edycjami i dowód na rosnący prestiż imprezy.

Ale pieniądze to nie wszystko. Osobnym losowaniem objęte zostaną wszystkie drużyny biorące udział w zawodach - do wygrania są trzy hełmy strażackie o łącznej wartości ponad 3000 złotych. Wśród nagród rzeczowych znajdą się też profesjonalne oświetlenie robocze i stroboskopy dalekosiężne od firmy Horpol.

- Ci, co zajmą pierwsze, drugie i trzecie miejsce, dostają bony, a reszta weźmie udział w losowaniu - łącznie z tymi, co wygrali - wyjaśnia Gieża.

Impreza może pochwalić się też znaczącym patronatem: Komenda Wojewódzka Straży Pożarnej objęła Biskupice Fire Challenge 2026 honorowym patronatem i przekazała na zawody węże strażackie.

Bezpieczeństwo priorytetem

Organizatorzy zwracają uwagę na jedno szczególne wyzwanie tej edycji. Prognozy pogody na 27 czerwca zapowiadają upały - co w połączeniu z intensywnym wysiłkiem fizycznym i obowiązkowym wyposażeniem może stanowić poważne obciążenie dla uczestników.

W związku z tym do wszystkich zawodników wysłano specjalny apel: o nawodnienie organizmu na kilka dni przed startem, unikanie słońca przed właściwym biegiem oraz - co szczególnie ważne - o rozważenie startu w lekkich kurtkach bojowych lub górze od ubrania koszarowego zamiast pełnego wyposażenia bojowego. Na terenie imprezy rozmieszczone zostaną kurtyny wodne umożliwiające schłodzenie się między startami.

- Bezpieczeństwo zawodników jest dla nas priorytetem -  podkreślają organizatorzy.

Nie tylko zawody - festyn dla całej wsi

Biskupice Fire Challenge od początku miało być czymś więcej niż tylko sportową rywalizacją. I takim pozostaje. Przy torze zawodów działa strefa gastronomiczna, a po zakończeniu zmagań jest czas na wspólne rozmowy i integrację. 

- Jest grill, grochówka i zimne napoje - wymienia Gieża. - To przyciąga też ludzi z zewnątrz. Mieszkańców Biskupic Oławskich i innych miejscowości. 

Dla drużyn przyjezdnych organizatorzy oferują nawet możliwość noclegu na miejscu - na terenie remizy. 

- Proponujemy nocleg, jeżeli ktoś jest w stanie, może u nas spać, załatwimy łóżka - mówi Tomala.

Oprawę muzyczną i komentatorską zapewni Dj Caspar, który poprowadzi całe wydarzenie, na bieżąco relacjonując przebieg rywalizacji, ogłaszając wyniki i utrzymując atmosferę na odpowiednim poziomie.

Dodatkową atrakcją dla publiczności jest loteria fantowa. Wśród nagród - dzięki wsparciu Muzeum Motoryzacji Wena w Oławie - znajdą się vouchery uprawniające do zwiedzania tej placówki.

Mała wioska, duże pomysły 

Biskupice Oławskie to niewielka miejscowość, położona na krańcu gminy Jelcz-Laskowice. I właśnie to zdaje się być nieodłączną częścią tożsamości imprezy.

- Coś się dzieje, coś dla wioski - mówi Gieża. - Zawsze to zostanie, jako jakaś historia dla wioski. Kolejne pokolenia zobaczą, co tutaj się działo. 

Federowicz wtóruje: - Niektórzy sugerowali nam, żeby przenieść imprezę do Jelcza-Laskowic, co pewnie miałoby sens pod kątem frekwencji, zainteresowania ludzi postronnych itd. Ale my chcemy, żeby to zostało tu - w Biskupicach Oławskich. Z tych powodów o których mówił Adrian, ale także ze względu na logistykę. Nie musimy rozmyślać, jak ten cały sprzęt przewieźć. Mamy wszystko u siebie.

Entuzjazm organizatorów nie bierze się z próżności. To wyraz autentycznej inicjatywy oddolnej, która przerodziła się w imprezę przyciągającą ekipy z całej Polski. Drużyna z Boguszowa startuje w Biskupicach od pierwszej edycji. Inne wracają rok po roku.

- Przyciąga do nas nietypowość tych zawodów - mówi Fedorowicz. - To nie są standardowe zawody, jakie można zobaczyć i w których można wystartować na co dzień.

***

Biskupice Fire Challenge 2026 odbędzie się 27 czerwca w Biskupicach Oławskich. Na zawodników, kibiców i wszystkich sympatyków pożarnictwa czekają sportowe emocje, strefa gastronomiczna, loteria fantowa i atmosfera strażackiego święta. Wstęp dla publiczności jest wolny.

Więcej informacji na plakacie i facebookowym profilu: Biskupice Fire Challenge.


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Redaktor Treść komentarza: Co się dzieje w tej: "Pławie.." Data dodania komentarza: 25.06.2026, 12:20 Źródło komentarza: Sesja przerwana. Znów mail o bombie Autor komentarza: Redaktor Treść komentarza: Pytanie retoryczne ze swej natury nie wymaga odpowiedzi.. to swoista forma okrucieństwa wobec zadającego je.. Data dodania komentarza: 25.06.2026, 12:19 Źródło komentarza: Miasto tłumaczy, że dojazd dla niepełnosprawnych będzie do strony wieżowca Autor komentarza: Kazik Treść komentarza: Tyle razy juź było trąbione .... Mnie , starego dziadka na olx chcieli nabrać. Nie dałem się Data dodania komentarza: 25.06.2026, 12:07 Źródło komentarza: Uwierzył i stracił 14 tys. zł! Autor komentarza: * Treść komentarza: No i Pani radna straciła na wizerunku i wiarygodności. Lepiej czasami się nie wychylać. Data dodania komentarza: 25.06.2026, 12:05 Źródło komentarza: Miasto tłumaczy, że dojazd dla niepełnosprawnych będzie do strony wieżowca Autor komentarza: * Treść komentarza: Miasto w artykule pokazało całość, i widać chodnik dookoła. Ktoś chciał wszystkich delikatnie okłamać, i traci na wiarygodności. Data dodania komentarza: 25.06.2026, 12:02 Źródło komentarza: Radna o tej inwestycji: - Największy niepokój budzi kwestia dostępności Autor komentarza: Oławski Treść komentarza: *** plus, tak widze to zapuszczone osiedle: "darmo dajo, to i dbać nie czeba" Data dodania komentarza: 25.06.2026, 11:37 Źródło komentarza: MINUS dla braku reakcji
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama