Według relacji świadków chłopiec skoczył do wody, aby ratować swojego tonącego kolegę. - Pierwszy z nastolatków został wyciągnięty na brzeg przytomny przez świadka, natomiast ratujący zniknął pod powierzchnią wody - relacjonuje Wodna Służba Ratownicza.
To było wczoraj wieczorem. Stanowisko Kierowania Komendanta Miejskiego PSP we Wrocławiu otrzymało zgłoszenie o możliwym tonięciu nastolatków na akwenie Błękitna Laguna w Siechnicach - to 17 km od Oławy.
Na miejscu działania podjęli ratownicy Wodnej Służby Ratowniczej, wspólnie z załogą łodzi OSP Siechnice przygotowali sonar holowany do przeszukania akwenu. Ratownik WOPR sprawdzał linię brzegową, a nurek PSP rozpoczął działania pod wodą. Już po około dwóch minutach odnalazł na dnie zbiornika chłopca i wydobył go na brzeg. Strażacy PSP, ratownicy WSR, WOPR oraz zespół ratownictwa medycznego natychmiast podjęli zaawansowane czynności ratunkowe w celu przywrócenia funkcji życiowych. Poszkodowany, w stanie zatrzymania krążenia, został przetransportowany do szpitala.
- Z głębokim smutkiem przyjęliśmy informację o śmierci 19-letniego mężczyzny, który wczoraj w Siechnicach próbował ratować tonącego kolegę - poinformowała dzisiaj około g.10.00 Wodna Służba Ratunkowa. - Mimo wysiłków personelu medycznego jego życia nie udało się uratować. Rodzinie, bliskim oraz wszystkim dotkniętym tą tragedią składamy najszczersze wyrazy współczucia. Ta tragedia po raz kolejny pokazuje, że chęć niesienia pomocy jest niezwykle cenna, jednak ratowanie tonącej osoby bez odpowiedniego przygotowania i sprzętu może doprowadzić do kolejnych ofiar.



Napisz komentarz
Komentarze