Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 9 września 2026 15:08
ZOBACZ:
Reklama Hipol
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Adaptacja w żłobku - trudna sprawa

Co można zrobić? Płaczące dziecko wyrywane matce z rąk, nerwy, stres - tak jedna z matek widzi proces adaptowania dzieci w miejskim żłobku. Czy tak jest i czy musi tak być?
Podziel się
Oceń

Specjaliści podkreślają, jak ważna jest w tym procesie rola rodziców. Zdaniem urzędników, oczekiwania rodziców względem placówek często są niemożliwe do spełnienia, z uwagi na uregulowania prawne Oławianka Anna Księżopolska jest mamą półtorarocznego Filipa. Opowiada jak - jej zdaniem - wygląda adaptacja dzieci w oławskim żłobku "Poranek". Wspiera ją mama, Danuta Księżopolska, babcia Filipa, pielęgniarka szkolna, pracowała na oddziale dziecięcym oławskiego szpitala: - Nie ma możliwości, aby w pierwszych dniach, co byłoby bardzo dobre dla dziecka, mama mogła wprowadzić je w nowe środowisko - mówi Danuta Księżopolska. Żłobkowa metoda krzywdzi dzieci? - Przez pierwszy tydzień pobyt w żłobku jest skrócony do godziny, dwóch dziennie, w zależności od tego jak bardzo dziecko płacze - mówi Anna Księżopolska. - Jeśli zachodzi potrzeba, panie dzwonią do mamy, aby odebrała je wcześniej. Co dzieje się na sali przez czas pobytu, tego rodzic nie ma możliwości zobaczyć. Bazuję tylko na informacji przekazywanej przez panie nauczycielki.

Spróbowałyśmy przez 5 dni podporządkować się tej żłobkowej metodzie, narzucanej przez panią dyrektor, ale z dnia na dzień było coraz gorzej. Filip ze strachu w żłobku robił kilka kupek w ciągu godziny (dziecko jest leczone w poradni gastroenterologicznej z powodu zaparć). Był bardzo zestresowany i zagubiony, nie jadł, schudł, w nocy budził się i sprawdzał, czy jestem obok. Zdaniem mamy, najgorszy był sposób przekazywania dziecka - wydzieranie go z rąk rodzica na korytarzu, krzyczącego, i zabieranie zapłakanego na salę. Poszła do dyrektor żłobka z pytaniem, czy nie mogłaby pobyć z dzieckiem na sali przez jakiś czas, bo takie formy adaptacji zaczynają już być w niektórych żłobkach stosowane.

Co było dalej? Przeczytaj obszerny artykuł na ten temat. Dostępny w papierowym wydaniu "Powiatowej" lub w e-wydaniu tutaj: http://eprasa.pl/news/gazeta-powiatowa-wiadomo%C5%9Bci-o%C5%82awskie/2016-11-24

Monika Gałuszka-Sucharska [email protected]


Adaptacja w żłobku - trudna sprawa

Adaptacja w żłobku - trudna sprawa


Napisz komentarz

Komentarze

inna mama 27.11.2016 21:47
Tylko że ta Pani chyba od 20 lat to pracuje z dziećmi w wieku 16-20 lat, bowiem jest pielęgniarką w szkole ponadgimnazjalnej.Trochę więc mało kontaktu z dziećmi w wieku żłobkowym, nie sądzicie? Fest mi ekspert.

Mama ucznia 27.11.2016 23:10
Szacunek dla drugiego Czlowieka. Czy ma lat 2, czy 16, czy 20. Nie trzeba być ekspertem, ale należy szanować innych. Albo się to ma, albo nie. PANI DANUTA MA.

Kreska 27.11.2016 13:47
Problem jest z adaptacją dziecka z pewnością. Nie służy temu napastliwy artykuł nie wiem czy zamiar miał autor artykułu czy też mama była napastliwa, czy tez kibicowała babcia. Miałam mnóstwo doświadczeń jak małe dzieci z zerówki zegnały się z rodzicami. Tylko życzliwa współpraca pomaga. Z tonu wypowiedzi matki nie wynika aby była nastawiona na taka współpracę, a jeszcze babcia do tego wszystkiego. Mam pytanie, jeżeli babcia była pielęgniarką szkolną to może na temat jej pracy ktoś napisze jak współpracowała z dziećmi i rodzicami, jeżeli dobrze to powinna znac metody tej współpracy. A poza tym ja może miałam trudniej, ale dziecko woziłam do babci a potem płatnej opiekunki, poszło do Przedszkola w wieku 4 lat, ale nigdy nie słyszało krytycznych uwag, chociaż z Paniami w przedszkolu rozmawiałam ( były życzliwe uwagi zawsze z poszanowaniem ich trudnej pracy). A na zakończenie w placówkach są wszystkie dzieci ważne, wszystkie. Myślę że nie chciałabym z Paniami budować współpracy.

Mama ucznia 27.11.2016 17:37
Tak, napiszę o Pani Danucie. Wzorowa pielegniarka, empatyczna, wnikliwa i ciepła. Nie rzuca słów na wiatr. Jezeli mowi, to wie.

Zuzia 26.11.2016 20:47
Moje dziecko również chodziło do żłobka i byliśmy bardzo zadowoleni. Na poczatku przez pierwszy tydzień dziecko troche płakało ale to normalne i szybko minelo. A Panie bardzo pomocne zawsze uśmiechnięte.

Osa 26.11.2016 18:45
Moje dziecko mialo skończone równo 7 miesięcy jak poszło do żłobka. Obawy były czy da rade, czy panie sobie poradzą, czy rodzice sobie poradzą. Wszystko skończyło sie dobrze. Dziecko bardzo przywiazalo sie do pań opiekunek a po ukończeniu 3 lat żłobka potrafi sie ubrać, zjeść, ladnie mówi, zawsze byla zadowolona kiedy jechala do zlobka i do domu

gosc 26.11.2016 15:22
No ciekawe jak wszystkie dzieci będą chciały pobyc z swoimi dziećmi,skoro ma czas to niech w domu z nim siedzi!!A moze ma wyrzuty sumienia !! J aswoich nie dawałam do złobka,i są szczęśliwe!!

As 25.11.2016 20:37
Chcialbym zobaczyc w akcji tych rodzicow co tak krytykuja. Czy z nimi dziecko nie placze, czy sobie guza nie nabije itp.

Jan 25.11.2016 20:33
Ja nie widzialem jeszcze dziecka w tym wieku, ktore na widok obcej osoby sie cieszy. Wiec nie bardzo wiem jak ma przebiegac oddawanie dzieci. Myślę ze to wszystko siedzi w glowach rodzicow. Dzecko sobie poradzi.

Aga 25.11.2016 14:12
Mama z dzieckiem w żłóbku przez tydzień albo dwa, a potem jak wytłumaczyć rocznemu maluchowi, że po tym czasie jednak mamy nie będzie. Skoro najpierw mogła być to dlaczego teraz nie? Poza tym oddając dziecko do żłobka czy przedszkola należy się liczyć z tym, że pani ma pod swoją opieka nie jedno dziecko a co najmniej kilkoro. Jeśli nadopiekuńczej mamusi zależy nad indywidualną opieką to albo sama siedzi w domu z dzieckiem albo zatrudni nianie. Jestem mama dwójki dzieci przechodziłam przez żłobek i przedszkole i wielokrotnie widziałam takie mamuśki co po 5 razy wracają i zaglądają do dziecka czy aby na pewno nie płacze. Co robi dziecko w takiej sytuacji stoi pod drzwiami i czeka bo przecież mama zaraz wróci.. a potem roszczenia bo dziecko płacze a pani nie nosi na rekach.

Oławianka 25.11.2016 13:58
Jestem z wykształcenia dyplomowana opiekunką dziecięcą ,pracowałam w żłobku,ale nigdy nie dałabym tak małego dziecka do żłobka.Sama wychowałam dzieci ,zrezygnowałam z pracy i teraz wiem ,ze dobrze zrobiłam.

mania19 25.11.2016 13:56
Moje dziecko chodziło do tego żłobka i byliśmy bardzo zadowoleni. Przez pierwsze tygodnie dziecko płakało na wejściu, chodziło o rozstanie z rodzicem. Każde dziecko jest inne niektóre 2 latki nie są gotowe na rozstania z mamą i może w wieku 3 lat nie będą. Mój syn chodził do żłobka 2 lata i żadna krzywda ze strony personelu go nie spotkała.

dyplomowana opiekunka dziecięca 25.11.2016 13:54
Nie wszystkie dzieci nadają się do żłobka.Okres adaptacji jest zalezny od tego jak dziecko było wychowywane do tej pory,i nic nie zmieni traumy dziecka,ani wykształcenie ,ani kolorowe ściany.Owszem osoby pracujące z dziećmi muszą mieć duzo empati,bo nie oszukujmy się nie ma w złobku trudnego programu,sa to maleństwa ,które często zamiast tego sztywnego programu chcą przytulenia ,pogłaskania i zrozumienia !!OT i cała filozofia!Nawet jeśli ktoś ma doktorat ,albo jest młody ,a nie ma podejścia do dzieci, to nie wystarczy !!

Krystyna 25.11.2016 13:00
Każdy tylko ocenia.Nawet nie potraficie sobie wyobrazić jak ciężki i niewdzięczny to zawód.Ile te Panie w ciągu wieloletniej pracy przerzucają kilogramów dżwigając wasze pociechy, podcierając im tyłki,wycierając osmarkane noski.Ktoś powie ,to ich praca.Prawda.Ale trochę szacunku dla tej jak to ktoś napisał ,,starej kadry'.

MaMa 25.11.2016 12:19
Biedne, małe dzieci.....Najpierw się je sprowadza na świat a potem oddaje do publicznych placówek. A gdy dziecko całym sobą pokazuje, że nie jest gotowe i dojrzałe do rozstania z matką to się szuka ,,winnych''. Z czasem można oczywiście ,,złamać'' w dziecku opór i zmusić do dostosowania się do nowych warunków życia ale nie zmienia to faktu, że zasługuje ono na to, co najlepsze: na bliską i dającą poczucie bezpieczeństwa i radości obecność matki, jej stu procentowe oddanie i poświęcenie. Nikt jej nie zastąpi w tym, czym ją wyposażyła natura: ona wyczuwa i widzi więcej niż ktokolwiek inny. Czasem widywałam sceny gdy 5- cioletnie dziecko płakało za mamą posłane do zerówki. Co tu się dziwić takim maluszkom....Czego rodzice oczekują od opiekunek w żłobku? Że będą mając więcej dzieci do opieki stawały na rzęsach i niańczyły jedno/ dwoje? Może się ta Pani zamieni miejscami z opiekunkami i ogarnie całą sytuację?

basia 25.11.2016 09:57
Ja mam złą opinie na temat żłobka moja córka też bardzo płakała i Panie z grupy 2 latków są strasznie nie miłe ,zero podejścia do dziecka zrozumienia wieczne pretensje do rodzica " Pani córka tylko płacze i płacze przepisałam ją do prywatnego przedszkola i jest idealnie bez płaczu sale kolorowe a nie ponure i kadra za dziećmi.

Gocha 25.11.2016 08:27
Jeśli dziecko nie jest przyzwyczajone do pozostawania samemu bez mamy w obcym otoczeniu to takie sa tego efekty. Moja corka poszla dp zlobka majac skonczony rok. Owszem zdarzalo sie ze plakala gdy przychodzilysmy rano lub gdy ja odbieralam ale zawsze rano przychodzimy z usmiechem. Cala droge do zlobka opowiadam jej ze jedziemy do dzieci i do cioc i bedzie tak super. Wypowiadam sie pozytywnie dzieki czemu corka tez z pozytywnym nastawieniem tak idzie. Gdybym przez 5 minut pod drzwiami sali jojkala jaka to ona jest biedna bo do zlobka ja zaprowadzilam na pewno by sie to skonczylo histeria. Zachowanie dziecka zalezy od rodzica. Znam kilkoro dzieci ktore uczeszczaja do tegi zlobka i wszystko jest ok :) rodzice i dzieci sa zadowoleni!

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Klotka Treść komentarza: Co minęło? Plan ogólny to nie pozwolenie na budowę. Data dodania komentarza: 9.09.2026, 12:30 Źródło komentarza: Wójt: - 20 hektarów pod zabudowę w Oleśnicy Małej? To nie jest nowa decyzja Autor komentarza: panczos Treść komentarza: Katolicy po dożynkach...:((( Data dodania komentarza: 9.09.2026, 10:18 Źródło komentarza: Kto wpadł na taki pomysł? Straż Leśna szuka już sprawcy. AKITUALIZACJA Autor komentarza: Redaktor Treść komentarza: Ciekawa sytuacja. .. w końcu każdy myśli o zdrowiu. Doposażenie szpitala byłoby zawsze pożądane.. ale.. dlaczego ta sprawa jest przedstawiona w sposób, który powoduje więcej pytań niż odpowiedzi: Nie wiadomo ile miałby ta dzierżawa konkretnie trwać - 10 czy 15 lat? Najpierw w liście, że budynek ma być połączony ze szpitalem, a potem że to trwałe połączenie ma nastąpić dopiero po okresie dzierżawy - czy to wcześniejsze połączenie to na jakiej zasadzie? Nie wiadomo, kto miałby się starać o kontrakt w NFZ - szpital, czy dzierżawca..? Jaka miałaby być wysokość czynszu za udostępniony pod budowę pracowni teren ? "Po zakończeniu okresu dzierżawy, ZOZ w Oławie mógłby przejąć budynek.." - a na jakich zasadach? Nieodpłatnie? Czy może zwracając koszty poniesione na jego budowę oraz wyposażenie? Czas użytkowania rezonansu to właśnie te 10-15 lat, to co potem miałoby być w takim budynku? Nadal pracownia, jakieś opcje przedłużenia dzierżawy, na jakich warunkach? "Dzierżawca byłby zobowiązany do wykonania określonej liczby nieodpłatnych badań NMR dla pacjentów szpitala..." - no to ilu badań (miesięcznie, rocznie)? Po prostu, konkretnie ile i w jakim zakresie - całościowych..? Jakie są aktualnie ponoszone przez szpital koszty badań tego typu.. Ile ich jest wykonywanych miesięcznie..? Sam przykład z pracownią mikrochirurgii oka- ryzykowny.. A podane konsekwencje braku zgody na dzierżawę... hmmm Co to znaczy że szpital zapłaci po stawkach ustalanych przez pracownię NMR (niezależnie od wysokości..)? Wycena świadczeń nie jest po stronie NFZ? Nie jest kontraktowana przez szpital? Na marginesie, czy po blisko dwóch miesiącach (publikacja z: 16.07 i 18.07.2026 na tuolawa) pracownikom "gazety" udało się ustalić w końcu ile w oławskim szpitalu wynosi "sugerowany datek" za skorzystanie z pokoju rodzinnego podczas pobytu na Oddziale Położniczym szpitala? "Datek" jest na rzecz szpitala czy fundacji? To jest jakoś rozliczane miedzy tymi podmiotami? Może faktycznie szanowni państwo Radni Powiatu Oławskiego zainteresowaliby się tematem szpitala... Data dodania komentarza: 9.09.2026, 09:03 Źródło komentarza: Czy jest szansa na rezonans magnetyczny w naszym szpitalu? Autor komentarza: Ciotka Treść komentarza: Piotrowski tłumaczy że tu nic już nie można zrobić. On od samego początku nie wiele może lub mu się nie chce dlatego najchętniej odwiedza akademie , jakieś utoczystości , koła gospodyń wiejskich . Wręcza medale i dyplomy robi sobie przy tych okazjach zdjęcia do mediów i rżnie greka jaki on jest dobry. Przed wyborami obiecywał mieszkańcom gminy konkretne działania ale szybko zapał mu minął. Data dodania komentarza: 9.09.2026, 09:00 Źródło komentarza: Wójt: - 20 hektarów pod zabudowę w Oleśnicy Małej? To nie jest nowa decyzja Autor komentarza: Bystry obserwator Treść komentarza: Niewygodnego byłego prezesa Term na zdjęciach na profilu miejskim nie było. Jest za to wice burmistrz. Tutaj widzimy dokładnie, kto czytal, wszystkich uczestników. Data dodania komentarza: 9.09.2026, 08:51 Źródło komentarza: Narodowe Czytanie „Dziadów”. W tym roku po raz pierwszy w piwnicach oławskiego ratusza Autor komentarza: Dobre Treść komentarza: Nie szukajcie bo plan na odwołanie nie wypali? Data dodania komentarza: 9.09.2026, 06:51 Źródło komentarza: Wójt: - 20 hektarów pod zabudowę w Oleśnicy Małej? To nie jest nowa decyzja
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama