Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 24 października 2026 05:52
ZOBACZ:
Reklama Aftermarket Oława
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Niemożliwe nie istnieje

Siatkówka plażowa. Sukces. Artur Wąsowicz z Miłoszyc jest niepełnosprawny. Nie przeszkadza mu to jednak w odnoszeniu sukcesów sportowych. Był wicemistrzem świata, jest mistrzem Polski, a ostatnio zdobył Puchar Świata w Tajlandii. Nie da się? On nie zna takich słów
Niemożliwe nie istnieje
Zwycięska reprezentacja Polski. Artur Wąsowicz (drugi od lewej) i jego koledzy - Piotr Moszczyński, Adam Stępień oraz Tomasz Woźny
Podziel się
Oceń

 - Na czym polega twoja niepełnosprawność? 

- Moją wadą wrodzoną jest niedorozwój prawej ręki. - Kiedy sobie zdałeś sprawę, że coś jest nie tak? - Nie było takiego momentu. Od najmłodszych lat miałem ten problem, nigdy nie było inaczej. Jeździłem na rehabilitacje i zabiegi, ale nie miałem złudzeń, że coś się zmieni. Z biegiem czasu coraz bardziej rozumiałem, że tak już będzie zawsze. 

- Twoja prawa ręka jest wyraźnie krótsza i szczuplejsza niż lewa. W czym to przeszkadza? 

- W zasadzie w niczym. Człowiek może się przyzwyczaić do wszystkiego i jest w stanie nauczyć się wielu rzeczy. Nie wiem, jak to jest mieć dwie normalne ręce. Od zawsze radzę sobie z niepełnosprawnością, więc to nie jest dla mnie problemem. Może przeszkadzać w pewnych drobnych czynnościach, ale w życiu raczej nie. 

- Skąd pomysł, żeby grać w siatkówkę, w której silne i sprawne górne kończyny są kluczowe? 

- Wszystko zaczęło się w szkole średniej, gdy trafiłem do Centrum Kształcenia i Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. Trenerzy "Startu" Wrocław - klubu sportowego niepełnosprawnych - mieli kontakt z tamtą szkołą i starali się wyławiać wśród uczniów sportowe talenty. Po dwóch latach nauki wyłowili mnie. Pojechałem na pierwszy obóz, a tam mnie zapytano, czy nie chciałbym spróbować swoich sił w siatkówce. Przypomniałem sobie czasy szkoły podstawowej. Nigdy nie miałem problemów w tej dyscyplinie, a jedynym moim mankamentem był wzrost. Postanowiłem spróbować. 

- Rozumiem, że w młodszych latach, w tradycyjnych szkołach, wf nie sprawiał ci problemu? 

- Wręcz przeciwnie, często bywałem jednym z najbardziej wyróżniających się uczniów. Chodziłem na SKS-y, jeździłem na zawody, nigdy nie miałem problemów ze sprawnością fizyczną. 

- Wróćmy do "Startu" Wrocław. Trafiłeś tam do sekcji siatkówki...

 - Rozpocząłem treningi i szybko się okazało, że jestem jednym z lepszych graczy. Miałem tam miejsce w pierwszej szóstce, a pół roku później otrzymałem powołanie do reprezentacji Polski. To było w 2002 roku, wtedy zaczęła się przygoda w bardziej zaawansowanym trybie. Pod koniec roku odbywały się mistrzostwa świata w Wiśle. Przystąpiłem do nich, jako siódmy, może ósmy zawodnik polskiej kadry, który coraz mocniej przebija się do szóstki. Zdobyliśmy wicemistrzostwo świata i był to dla mnie ogromny sukces. Rok styczności z tym sportem i nagle byłem wśród najlepszych na świecie. Dostałem ogromnej motywacji, która zmobilizowała mnie do jeszcze cięższej pracy. 

- Pretekstem naszego spotkania było zwycięstwo w Międzynarodowym Turnieju Siatkówki Plażowej Osób Niepełnosprawnych, w Tajlandii. Zaczynałeś jednak klasycznie- w hali.

 - Siatkówka halowa w "Starcie" Wrocław była priorytetem. Moi starsi koledzy wielokrotnie odnosili w tej dyscyplinie wielkie sukcesy. To była bardzo utalentowana drużyna, w niej udało mi się pograć kilka lat. Zdarzało nam się wygrywać nawet turnieje zdrowych, co szokowało naszych przeciwników. Nikt nie zdawał sobie sprawy, że siatkówka niepełnosprawnych może stać na wysokim poziomie. A my bardzo chcieliśmy to udowodnić. 

- Kiedy pojawiła się plażówka?

 - W pewnym momencie siatkówka halowa niepełnosprawnych zaczęła umierać. Wszystko przez wycofanie jej z programu Igrzysk Paraolimpijskich. Sport niepełnosprawnych rządzi się swoimi prawami. Jeśli dyscyplina nie jest paraolimpijska, to nie ma na nią funduszy. Mniej pieniędzy to mniej drużyn, mniej turniejów, mniej zawodników. W 2007 roku zaczęliśmy próbować swoich sił w plażówce. Najpierw trójkami, potem dwójkami, by ostatecznie wrócić do trójek. Przemieszczanie się po piasku jest trudniejsze, a na boisku występują ludzie z różnymi schorzeniami, dlatego granie w trójkę jest lepsze. Od tamtej pory, po dziś dzień jesteśmy niepokonani.

 - To 8 lat!

 - Nie przegraliśmy żadnego meczu, a liczbę setów, które straciliśmy, można policzyć na palcach dwóch rąk. - Jak często gracie? - W Tajlandii rozegraliśmy sześć meczów. Do tego dochodzą turnieje towarzyskie i różne inne imprezy sportowe. Promujemy ten sport, więc pojawia się coraz więcej drużyn. Chcemy, by siatkówka "na stojąco" wróciła na listę sportów paraolimpijskich (obecnie jest tylko w wersji "na siedząco"). 

- Puchar Świata w Tajlandii to wielki sukces. A wcześniej, wygrywaliście równie prestiżowe turnieje? 

- Głównie towarzyskie. Cały czas walczymy o to, by wypromować ten sport. Wielu okazji do oficjalnych międzynarodowych rywalizacji niestety nie ma. W 2010 roku byliśmy na podobnym turnieju w malezyjskim Kuala Lumpur. Zwyciężyliśmy, więc tym razem zaproszono nas do Tajlandii jako obrońców tytułu. 

- Aktualnie jesteś zawodnikiem Integracyjnego Klubu Sportowego "Atak" Elbląg.

 - Zmieniłem barwy w momencie, gdy we Wrocławiu siatkówka zaczęła podupadać. Dwóch zawodników odeszło na sportową emeryturę, drużyna się rozpadła, nie było nowych nabytków, więc musiałem pomyśleć o czymś nowym. 

- Twoi koledzy z reprezentacji też są zawodnikami "Ataku" Elbląg. Rozumiem, że przynależność klubowa nie oznacza regularnych treningów w tamtym mieście. Jak często się spotykacie?

 - Właściwie to trenujemy na turniejach (śmiech). Spotykamy się tyle razy, ile mamy na to okazji. Są mistrzostwa Polski, turnieje międzynarodowe i towarzyskie. Wtedy gramy razem, a wychodzi to nam całkiem nieźle. 

- Można mieć wiele zastrzeżeń do tego, jak funkcjonuje sport niepełnosprawnych w Polsce, ale jesteście żywym dowodem na to, że warto w ten sport inwestować.

 - Fakt jest taki, że wielu już się na nas przejechało. Także zdrowych. Podchodzili do meczów na luzie, spokojni o zwycięstwo, a wynik okazywał się zupełnie odwrotny. W innych krajach sport niepełnosprawnych jest lepiej postrzegany. Chociażby przez transmisje igrzysk. U nas są to kilkuminutowe przebitki w wiadomościach sportowych, a w Anglii wielogodzinne relacje. Miejmy nadzieję, że to się zmieni.

 - Wygrywasz ze zdrowymi, ćwiczysz w siłowni, pokonujesz kolejne bariery. W twoim osobistym słowniku jest określenie "nie da się"?

- Zawsze chciałem się rozwijać i ciągle starałem się być lepszym. Jeśli mogę być przykładem dla innych, którzy powiedzą, że czegoś się nie da, to chętnie im udowodnię, że się da. W sporcie żadne wymówki nie są dobre. Możemy więcej niż nam się wydaje. Jeśli nie wyszło ci dziesięć razy, spróbuj jedenasty - a nuż się uda! 

Rozmawiał: Kamil Tysa [email protected] 

 Fot.: archiwum Artura Wąsowicza


Niemożliwe nie istnieje

Niemożliwe nie istnieje


Napisz komentarz

Komentarze

Skwara 08.01.2016 12:04
PS. Pozdrowienia dla reszty chłopaków!

Skwara 08.01.2016 12:03
Trzymaj tak dalej. Powodzenia. I mam nadzieję, że do zobaczenia na turniejach integracyjnych :)

Basia 07.01.2016 20:53
super Artur! Gratuluje!

Dawid 07.01.2016 14:57
Brawo!!!Wyrazy uznania!!!

Mateusz 07.01.2016 13:53
KOOZAAKK!!!

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Rademenes 🇵🇱 Treść komentarza: Cała Ukraina jest wychowywana w domach, szkołach w duchu Banderyzmu, nazizmu i skrajnie nienawistnej wrogości do Polski i Polaków. Odcinanie się od „Incydentu Lwowskiego" pokrętnych Ukraińskich polityków, nie zamiecie pod dywan dziesięcioleci budowania historii, edukacji i kształtowaniu tożsamości opartej na żądnym krwi i śmierci anty-polonizmie. Data dodania komentarza: 23.10.2026, 19:43 Źródło komentarza: Marszałek sprzeciwia się decyzji radnych ze Lwowa Autor komentarza: * Treść komentarza: Brawo Panie Radny Powiatowy. Kiepski stan szpitala-żadnej pana reakcji, niepewna sytuacja Poradni Zdrowia Psychicznego - żadnej reakcji, zamieszanie z terenami wiejskimi wokół Oławy - żadnej reakcji. No ale nie po to wybiera się Radnego Powiatowego, żeby interesował się tym co się dzieje w Powiecie. To oczywiste. Ale dzięki Pana petycji dotyczącej Oławy, przypomniał nam Pan, że Frisch obiecał parking w Nowym Otoku. Może więc porozmawia Pan z koleżankami i kolegami radnymi miejskimi z KO-PO, żeby pomogli Frischowi w tym temacie, a nie prowadzili kolejny raz bojkot jego pomysłów. Wtedy będzie szybciej. A tak a pro po, w imieniu jakich mieszkańców Pan pisał petycję? Mieszkańców Oławy, Nowego Otoku, ul. Brylantowej, z innych ulic? Jakoś tak anonimowo Pan to określił, może ktoś by chciał, żeby go Pan wymienił i uwiecznił w petycji. Pozdrawiam i z ciekawością dalej będę przyglądał się Pana działalności politycznej. Mam cichą nadzieję, że jako radny powiatowy, dla mieszkańców powiatu też Pan coś zrobi. Data dodania komentarza: 23.10.2026, 18:49 Źródło komentarza: Jest petycja do burmistrza w sprawie budowy parkingu Autor komentarza: Zenek Treść komentarza: Typowe, mieszkańcy pytają, a pani jak zwykle obraża, tym razem nazywając mieszkańców hejterami. Data dodania komentarza: 23.10.2026, 18:12 Źródło komentarza: Oławska Niedziela – Edycja Zdrowie! Bezpłatne badania profilaktyczne w sercu Oławy Autor komentarza: Urzędniczka Treść komentarza: Gdzie można się zapoznać z rozliczeniami za „ niedziele” ? Czemu to jest taka wielka tajemnica? Nikt nie sugeruje oszustwa, wszyscy się z czegoś rozliczamy !!! Data dodania komentarza: 23.10.2026, 17:52 Źródło komentarza: Oławska Niedziela – Edycja Zdrowie! Bezpłatne badania profilaktyczne w sercu Oławy Autor komentarza: Małgorzata Kwaśniewska Treść komentarza: Dla kilku zainteresowanych osób (radnych i ich rodzin 😉) podaję rozliczenia Oławskich Niedziel: - usługa elektryka i prąd - w ramach objęcia naszego wydarzenia patronatem przez Burmistrza Miasta Oława, koszty pokrywa Miasto, - namioty i stoły - w ramach objęcia naszego wydarzenia patronatem przez Burmistrza Miasta Oława, są wypożyczane przez Miasto za darmo, w ramach promocji miasta Oława, - transport namiotów i stołów wykonują pracownicy OCKiF w tygodniu, w ramach swojej pracy, w dogodnym dla tych pracownikow czasie, - zajęcie Rynku - bezpłatnie, na podstawie decyzji o wykorzystaniu drogi w sposób szczególny, wydanej przez Starostwo Powiatowe w Oławie koszt złożenia wniosku ponoszą każdorazowo organizatorki, - rozłożenie, złożenie miasteczka - samodzielnie przez Wystawców i harcerzy Invictus, - sprzątanie terenu po zakończeniu imprezy - samodzielnie przez organizatorki, - koszt stanowiska dla Wystawcy pod namiotem Miasta Oława - 50 zł na cel charytatywny, - koszt stanowiska na Pchlim Targu - 10 zł na cel charytatywny, W trakcie wszystkich edycji Oławskiej Niedzieli zebrano ponad 110 tys złotych na różne cele charytatywne. Zebrane kwoty, które publikujemy na profilu Oławskiej Niedzieli, otrzymujemy od osób, które odpowiadały za zbiórkę (cele charytatywne muszą być oficjalnie zgłoszone przez zbierających). Jako organizatorki nie mamy możliwości zbierania osobiście pieniędzy. W trakcie zbiórki jedynie towarzyszymy osobom odpowiedzialnym za puszki. Jako organizatorki nie pobieramy żadnych opłat za: organizację, planowanie, zakupy akcesoriów do warsztatów czy nagród, zakup obrusów, lampek, płynu do baniek mydlanych, urządzenia do baniek mydlanych, przedłużaczy itp, drukowanie plakatów, dyplomów, transport. Robimy to w 100% charytatywnie i społecznie. Dzięki naszej działalności aktualnie mamy ponad 80 podmiotów, z którymi stale współpracujemy. Są to wszystkie urzędy z całego Powiatu Oławskiego, urzędy z Wrocławia, jednostki samorządowe z powiatu Oławskiego i wrocławskiego, Fundację (w tym ogólnopolskie), Stowarzyszenia, Organizacje, uczelnie wyższe (Politechnika Wrocławska, Uniwersytet Przyrodniczy, Akademia Medyczna), szkoły średnie z Oławy i Jelcza - Laskowic, szkoły podstawowe, firmy z Oławy i okolic. Ludzie, z którymi do tej pory współpracujemy, ufają nam bo widzą jak pracujemy. Oławska Niedziela jest wiarygodna i przejrzysta dla każdego kto miał możliwość współpracy z nami. Kto nas poznał i zobaczył jak wygląda organizacja takiego wydarzenia to wie wszystko, nie musimy nigdy niczego wyjaśniać i się tłumaczyć. To mój jedyny wpis na tym profilu w tym temacie. Bawcie się dalej hejterzy 💪 Data dodania komentarza: 23.10.2026, 17:15 Źródło komentarza: Oławska Niedziela – Edycja Zdrowie! Bezpłatne badania profilaktyczne w sercu Oławy Autor komentarza: krecik Treść komentarza: Wolałbym je sam zobaczyć. Twój anonimowy wpis nie wzbudza zaufania. Data dodania komentarza: 23.10.2026, 16:40 Źródło komentarza: Oławska Niedziela – Edycja Zdrowie! Bezpłatne badania profilaktyczne w sercu Oławy
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama