Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 14 marca 2026 18:14
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Trampkiem dookoła Polski

Wsiąść na motor i jechać przed siebie, uwalniając się od wszelkich trosk i problemów. Być całkowicie wolnym. Wielu o tym marzy, a oni dogonili to marzenie. We czwórkę objechali całą Polskę. Zrobili to w 12 dni. Zgodnie mówią, że to piękne przeżycie, które utkwiło w nich na zawsze
Podziel się
Oceń

Marzenia wykluły się ponad rok temu. Paweł Meszczyk i Sebastian Gomółka spotkali się z Krzysztofem Trzynogą, który motocykle kocha od dawna i jeździ już ponad sześć lat. To on zaszczepił w nich bakcyla dwóch kółek. Dużo rozmawiali i nagle coś ich natchnęło. - Może my też zrobilibyśmy prawo jazdy i wspólnie zwiedzimy trochę świata? - mówi Paweł. - Zamarzyliśmy, aby stworzyć grupę motocyklową i ruszyć w trasę. Tak się stało. Prawo jazdy otrzymał w październiku ubiegłego roku, a w marcu miał już pierwszy motocykl. Wiedział, że musi wybrać coś trwałego i takiego, aby bez problemu pokonywało bezdroża. Wypadło na hondę transalp - potocznie zwaną "trampkiem". Motocykliści mówią, że to legenda niezawodności i maszyna, którą można objechać cały świat. - To prawda, podczas całej wyprawy, ani razu mnie nie zawiódł - mówi Paweł. - Nie spaliła się nawet żarówka. Wystartowali z Siecieborowic. Pojechali we czwórkę - Paweł, Krzysiek, i Sebastian z bratem Mateuszem.

W ciągu 12 dni pokonali 3150 km. Zwiedzili 20 zamków, bunkry, ruiny, podziemne miasto, parki krajobrazowe i wszelkie miejsca, które wydawały się ciekawe. Po tej wyprawie z błyskiem w oku mówią, że... Polska to piękny kraj. - Naprawdę. Jest tu tyle miejsc, które robią niezwykłe wrażenie. Całe życie marzyłem, żeby zobaczyć zamek w Malborku - mówi Sebastian Gomółka. - Coś pięknego! Warto tam być. Na fot. Ruiny zamku Krzyżtopór w miejscowości Ujazd. To zrobiło na motocyklistach ogromne wrażenie Paweł również umieścił to miejsce na liście najpiękniejszych. Mówi o niezapomnianym klimacie, którym przesiąknięte są mury. Takich samych wrażeń dostarczyły im ruiny zamku Krzyżtopór. Te miejsca polecają czytelnikom, którzy dopiero snuja plany na wakacje. Gwarantują, że tu można się magicznie przenieść w czasie. - Ciekawe jest również Pstrąże - opuszczone miasto radzieckie - mówią. - Tu ma się wrażenie, jakby odwiedziło się Czarnobyl. W tej chwili jest tam teren wojskowy, ale ludzie i tak chętnie zwiedzają. Na fot. Opuszczone miasto Przez większość wyprawy motocykliści spali pod namiotami. Być bliżej natury i uciec od szarej rzeczywistości - to był cel. Nie chcieli zamawiać kwater czy noclegów. - Nie ma co planować, bo... codzienność i tak to zmieni - mówi Paweł. Na Mazurach spotkali leśniczego, też motocyklistę, który bardzo życzliwie ich przyjął i zapewnił nocleg. Długo rozmawiali o pasji, a później zwiedzali okoliczne bunkry. Sebastian Gomółka mówi, że wyprawa, to zupełnie nowe doświadczenie. Podkreśla, że kiedyś podróże na dwóch kółkach kompletnie go nie interesowały i nawet o tym nie myślał. Teraz... jest po prostu zakochany. - Wszystkie problemy i zmartwienia znikają - mówi. - Ujęła nas wolność. W aucie jest się zamkniętym, jak w pudełku, a tu jest spójność motocykla z naturą. Po tej wyprawie wiemy, że "to jest to"! Ile trzeba pieniędzy, żeby objechać Polskę? - Wedle uznania - śmieje się Paweł. - Zależy, ile pali motocykl. Wystarczy około dwóch tysięcy złotych i w tych 12 dniach można się zmieścić. Praktycznie każdy punkt podróży zaskakiwał ich pozytywnie. Mówią, że chłonęli uroki Polski. Były też miejsca, zapowiadające się bardzo ciekawie, ale widziane na żywo - rozczarowywały. Nie polecają krzywego lasu pod Gryfinem. - Spodziewaliśmy się naprawdę czegoś niezwykłego - mówią. - Długo szukaliśmy, ciężko było tam dojechać. W końcu okazało się, że drzew jest niewiele, na dodatek nie jest to dzieło natury, tylko ludzka ręka. Ktoś powyginał drzewa, kiedy były małe. Najpiękniejsze miasto, widziane oczami motocyklistów, to Zakopane. Podkreślają, że doznania są niebywałe, gdy jedzie się i podziwia piękno gór. - To wygląda jak z obrazka - mówi Sebastian. Paweł dodaje, że Morskie Oko, widziane od strony Czarnego Stawu, jest niebywałe i właśnie to utkwiło mu w pamięci, jako najpiękniejsze miejsce. Przemierzyć Polskę - ten cel osiągnęli, ale już urodziły się kolejne. Marzą, żeby zwiedzić Europę volkswagenem t1, czyli tzw. ogórkiem. Obecnie jest to nieosiągalne, bo to niezwykle drogi zabytek. - Nie na polską kieszeń - dodaje Paweł. - Byliśmy w Pępowie, tu jest muzeum tych aut. Właściciel ma kolekcję wartą miliony. Mogliśmy popatrzeć na nasze marzenie. Podróż takim zabytkowym volkswagenem to ich jedno z wielkich marzeń Motocykliści już planują następne wyprawy. Dalsze, bardziej wymagające i takie, które pozwolą zachłysnąć się pięknem krajobrazu. Chcą pojechać na Bałkany i do Mongolii, zobaczyć dzikie tereny. Paweł mówi, że ogromną przyjemność sprawiłaby mu też przejażdżka słynną trasę 66 w Ameryce. Na tym nie koniec. - Czytaliśmy, że dwóm motocyklistom udało się przemierzyć świat przez trzy miesiące i my tez chcemy z każdym rokiem iść dalej. Może nam też kiedyś się uda...

Agnieszka Herba [email protected]

Fot. arch. Pawła Meszczyka


Trampkiem dookoła Polski

Trampkiem dookoła Polski

Trampkiem dookoła Polski

Trampkiem dookoła Polski

Trampkiem dookoła Polski

Trampkiem dookoła Polski

Trampkiem dookoła Polski

Trampkiem dookoła Polski

Trampkiem dookoła Polski

Trampkiem dookoła Polski


Napisz komentarz

Komentarze

Bogdan 26.08.2015 10:45
Ja w tym roku w taki sposób zwiedziłem Rumunie, Bułgarie ,Serbie i zrobiłem 7000 km, koszt takiej podróży wyniósł 5000 zł. Spanie w prywatnych kwaterach . Noclegi tańsze jak u nas w kraju .Pozdrawiam

emeryt 24.08.2015 16:47
Ja plan mam zeby komarkiem objechac swiat

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: GośćTreść komentarza: Czyli ewentualny przyszły radny powiatowy z konfy już mówi, że może współpracować z Koalicją Obywatelską 😂😂Ciekawe co na to władze partii ?Data dodania komentarza: 14.03.2026, 14:48Źródło komentarza: Jadczak: - Iskra, pomysł, zapał wychodziły od nas, z MiłoszycAutor komentarza: ...Treść komentarza: Uważajcie na potłuczone butelki, bo tych jest bardzo dużo pod drzewami na wysokości "łąki" przy ul. Strzelnej.Data dodania komentarza: 14.03.2026, 12:27Źródło komentarza: KO zaprasza na wspólne sprzątanie OławyAutor komentarza: MieszkaNiedzTreść komentarza: A czemu to rądo jest pobetonowane! Stop betonozie! Uwarzam że na rądach w mieście trzeba nasadzić kartofli, że by Mieszkańcy mogli skorzystać.Data dodania komentarza: 14.03.2026, 11:13Źródło komentarza: Czy w Oławie będzie rondo Marii Klementyny Sobieskiej?Autor komentarza: RafaTreść komentarza: I jak chwalipięty. Gdzie dojechaliście?Data dodania komentarza: 14.03.2026, 10:34Źródło komentarza: Dzisiaj ruszyli z Tajlandii do OławyAutor komentarza: NataTreść komentarza: Taaa... Słyszałam go już wcześniej!!!Data dodania komentarza: 14.03.2026, 10:13Źródło komentarza: Jeden z utworów zabrzmi ponownie po 300 latach milczeniaAutor komentarza: Hieronim KotowskiTreść komentarza: Rozumiem te wątpliwości. Warto jednak pamiętać, że Klementyna Sobieska, wnuczka Jana III Sobieskiego, jest postacią historycznie bardzo interesującą i zdecydowanie bardziej uniwersalną niż tylko kolejny Sobieski. Jej historia daleko wykracza poza lokalne spory dynastyczne- była jedną z najbardziej znanych Polek XVIII wieku, królową Anglii , Szkocji i Irlandii w środowisku jakobickim , osobą o niezwykle silnym charakterze i symbolicznej biografii. W wielu miejscach Europy jest postacią rozpoznawalną, w Oławie miejscu urodzenia mało rozpoznawalną. Nazwanie jej imieniem ronda w Oławie to nie tylko odwołanie się do wspaniałego rodu Sobieskich, ale także jako upamiętnienie ważnej postaci w historii Polski i element przypominania o naszych związkach z historią europejską. A przy okazji może stać się ciekawym pretekstem do rozmowy o historii, której często w lokalnej przestrzeni brakuje. Dlatego uważam , że rondo imienia Klementyny Sobieskiej to pomysł wart poparciaData dodania komentarza: 14.03.2026, 09:54Źródło komentarza: Czy w Oławie będzie rondo Marii Klementyny Sobieskiej?
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama