Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 27 października 2026 16:45
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Śladami taty w 70. rocznicę lądowania w Normandii i wyzwolenia Bredy (1)

Od zawsze marzyłem, by pojechać do Francji i znaleźć się w miejscu, gdzie siedemdziesiąt lat temu mój ukochany tato Józef Jakubowicz, jako żołnierz 24. Pułku Ułanów 1. Dywizji Pancernej gen. Stanisława Maczka, wylądował na plaży w Arromanches w Normandii
Podziel się
Oceń

Pragnąłem także dotrzeć do holenderskiej Bredy, by złożyć hołd niezłomnemu generałowi i jego bohaterskim żołnierzom. Znając też historię taty, kierowcy, który fordem canada dowoził amunicję na front, chciałem naocznie i pierwszy raz w życiu zobaczyć masywną ciężarówkę, którą dotychczas znałem tylko ze zdjęcia, publikacji książkowych i filmów dokumentalnych. Spełniło się moje życiowe marzenie, tym bardziej, że ten wyjazd po moich wcześniejszych wyprawach szlakiem polskich gąsienic, m.in. do niemieckiego Haren ("Maczkowa"), Oberlangen i Wilhelmshaven oraz leżącego na pograniczu niemiecko-holenderskim Künstelkanal, czy Edynburga w Szkocji, stał się dla mnie nie tylko pasją i misją, ale także wielką przygodą

Jak to w życiu bywa, nie wszystko  od razu tak się  potoczyło, jak powinno. Nie znalazłem żadnego polskiego biura podróży, które oferowałoby objazdową wycieczkę po Normandii, i to w czasie głównych sierpniowych uroczystości. Obawiałem się wybrać sam w tak daleką podróż, głównie z racji odległości i zdania się tylko na siebie. Okazja wspólnego wyjazdu nadeszła z Łańcuta, gdzie ma siedzibę Stowarzyszenie 10. Pułku Strzelców Konnych, kultywujące chlubne tradycje jednego z najdzielniejszych oddziałów legendarnej "Czarnej Dywizji". Ten niejednokrotnie walczył z Niemcami w ramię w ramię  z 24. Pułkiem Ułanów. Niestety, zbyt wysokie koszty wyjazdu, zaoferowane przez  polskiego przewoźnika uniemożliwiło ten wyjazd. Część chętnych po prostu się wycofała, a nieliczni pojechali do Normandii indywidualnie, swoimi samochodami, w niewielkich grupkach. Kiedy już byłem zrezygnowany, otrzymałem e-maila od mojego przyjaciela z poprzednich wyjazdów, Dominika Grzegorzka, z Beskidzkiego Stowarzyszenia Maczkowców, który wskazał mi swojego kolegę,  chętnego do wspólnego wyjazdu. Był nim Bartosz Słatyński z Brzeszczy, którego wujek Emil Słatyński  od 17 września 1939 do 16 lipca 1940 był dowódcą 10. Pułku Strzelców Konnych. Szybko nawiązaliśmy kontakt i omówiliśmy szczegóły naszego wyjazdu. Niebawem dołączył do nas Radosław Szot, również z miasta  Brzeszcze, prawnik z wykształcenia oraz  Jakub Rotarski z Żar, plutonowy w 10. Brygadzie Kawalerii Pancernej w Świętoszowie - jednostki kultywującej tradycje 1. Dywizji Pancernej gen. Maczka, uczestnik misji wojskowych w Iraku i Afganistanie. W tak doborowym towarzystwie i całkiem tak, jakbyśmy znali się od lat, wyruszyliśmy 18 sierpnia, w kierunku wymarzonej Normandii.



Przy pomniku gen. Sosabowskiego w Driel. Stoją Jakub Rotarski i Bartosz Słatyński. Autor poniżej

Oryginalne, brytyjskie prawo jazdy mojego taty

Józef Jakubowicz, jako żołnierz 24. Pułku Ułanów 1. Dywizji Pancernej gen. Maczka, ciężarówką ford canada dowoził amunicję na front. Zdjęcie wykonane zostało we Francji w 1944

Okolicznościowy medal wybity przez Beskidzkie Stowarzyszenie Maczkowców w Bielsku-Białej


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Leszek Górecki Treść komentarza: Masz absolutną rację, że teoria i przepisy to jedno, a polityczna praktyka to drugie. Zgadzam się z Tobą, że wrzucanie wszystkich wielokadencyjnych wójtów czy burmistrzów do jednego worka jest niesprawiedliwe – wielu z nich to byli świetni, uczciwi gospodarze, których rozwój gmin został sztucznie przerwany przez limity. Masz też stuprocentową rację z tymi „lokalnymi książętami” z Sejmu. Rzeczywiście zdarzają się posłowie czy senatorowie, którzy z tylnego fotela trzęsą całymi powiatami, ustawiając konkursy na dyrektorów czy obsadzając spółki swoimi ludźmi. Tyle że problem, o którym piszesz – czyli „martwe dusze” na jedynkach list wyborczych – to nie jest wina braku limitu kadencji, ale naszego systemu wyborczego i ordynacji. Problem polega na tym, że w Polsce to szefowie partii, a nie obywatele, decydują o kształcie list. Jeśli lojalny, ale bierny poseł dostanie „jedynkę” w silnym dla danej partii regionie, to wejdzie do Sejmu niemal automatycznie, choćby przez całe 4 lata nie odezwał się z mównicy ani słowem. Wprowadzenie limitu kadencji zmieniłoby tylko tyle, że zamiast jednej „martwej duszy” szef partii wstawiłby na pierwsze miejsce inną, równie posłuszną, nową osobę. Dlatego zamiast zakazywać ludziom startu, skuteczniejsza byłaby zmiana ordynacji – na przykład na jednomandatowe okręgi lub system, w którym to głosy wyborców, a nie miejsce na liście, mają decydujące znaczenie. Wtedy tacy „przesypiacze” kadencji zniknęliby z Sejmu błyskawicznie, bo ludzie rozliczaliby ich z realnej pracy, a nie z przynależności partyjnej. Data dodania komentarza: 27.10.2026, 16:28 Źródło komentarza: Co z kolejną kadencją burmistrza Frischmanna? Autor komentarza: Peyo Treść komentarza: Gratulacje i życzę dalszej takiej kariery. Data dodania komentarza: 27.10.2026, 15:26 Źródło komentarza: Młody aktor z Jelcza-Laskowic na festiwalu w Gdyni Autor komentarza: Pytam Treść komentarza: Może Babcia miała wąsy? Data dodania komentarza: 27.10.2026, 15:00 Źródło komentarza: Kierowca zginął. Jeden dzień i aż trzy zdarzenia na autostradzie Autor komentarza: Kazik Treść komentarza: Coś się Wam ta konstrukcja nie udała. Teren ogrodzony taśmą. Rozbierzcie to bo śmiech na sali . Do tragedii nie daleko . Taśma wszystkich nie zatrzyma , a stos w każdej chwili może runąć. Data dodania komentarza: 27.10.2026, 14:55 Źródło komentarza: OŁAWA Kawałek dyniowej wioski w... mieście Autor komentarza: Gość Treść komentarza: Najlepiej iść do CZARNEJ mafii oni za co łaska wszystko przyklepią nawet rozwód po 20 latach małżeństwa jak u pana Jacka Kury. Data dodania komentarza: 27.10.2026, 14:48 Źródło komentarza: Ania i Mariusz powiedzieli sobie sakramentalne „TAK” Autor komentarza: Gość Treść komentarza: To nie autostrada to wyrób autostradopodobny. Jak budowali to krzyczeli trzymaj Antek ścianę idziemy po kasę na uja trzeci pas. Data dodania komentarza: 27.10.2026, 14:43 Źródło komentarza: Kierowca zginął. Jeden dzień i aż trzy zdarzenia na autostradzie
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama