Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 28 kwietnia 2026 04:23
ZOBACZ:
Reklama Aftermarket Oława
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Śladami taty w 70. rocznicę lądowania w Normandii i wyzwolenia Bredy (1)

Od zawsze marzyłem, by pojechać do Francji i znaleźć się w miejscu, gdzie siedemdziesiąt lat temu mój ukochany tato Józef Jakubowicz, jako żołnierz 24. Pułku Ułanów 1. Dywizji Pancernej gen. Stanisława Maczka, wylądował na plaży w Arromanches w Normandii
Podziel się
Oceń

Pragnąłem także dotrzeć do holenderskiej Bredy, by złożyć hołd niezłomnemu generałowi i jego bohaterskim żołnierzom. Znając też historię taty, kierowcy, który fordem canada dowoził amunicję na front, chciałem naocznie i pierwszy raz w życiu zobaczyć masywną ciężarówkę, którą dotychczas znałem tylko ze zdjęcia, publikacji książkowych i filmów dokumentalnych. Spełniło się moje życiowe marzenie, tym bardziej, że ten wyjazd po moich wcześniejszych wyprawach szlakiem polskich gąsienic, m.in. do niemieckiego Haren ("Maczkowa"), Oberlangen i Wilhelmshaven oraz leżącego na pograniczu niemiecko-holenderskim Künstelkanal, czy Edynburga w Szkocji, stał się dla mnie nie tylko pasją i misją, ale także wielką przygodą

Jak to w życiu bywa, nie wszystko  od razu tak się  potoczyło, jak powinno. Nie znalazłem żadnego polskiego biura podróży, które oferowałoby objazdową wycieczkę po Normandii, i to w czasie głównych sierpniowych uroczystości. Obawiałem się wybrać sam w tak daleką podróż, głównie z racji odległości i zdania się tylko na siebie. Okazja wspólnego wyjazdu nadeszła z Łańcuta, gdzie ma siedzibę Stowarzyszenie 10. Pułku Strzelców Konnych, kultywujące chlubne tradycje jednego z najdzielniejszych oddziałów legendarnej "Czarnej Dywizji". Ten niejednokrotnie walczył z Niemcami w ramię w ramię  z 24. Pułkiem Ułanów. Niestety, zbyt wysokie koszty wyjazdu, zaoferowane przez  polskiego przewoźnika uniemożliwiło ten wyjazd. Część chętnych po prostu się wycofała, a nieliczni pojechali do Normandii indywidualnie, swoimi samochodami, w niewielkich grupkach. Kiedy już byłem zrezygnowany, otrzymałem e-maila od mojego przyjaciela z poprzednich wyjazdów, Dominika Grzegorzka, z Beskidzkiego Stowarzyszenia Maczkowców, który wskazał mi swojego kolegę,  chętnego do wspólnego wyjazdu. Był nim Bartosz Słatyński z Brzeszczy, którego wujek Emil Słatyński  od 17 września 1939 do 16 lipca 1940 był dowódcą 10. Pułku Strzelców Konnych. Szybko nawiązaliśmy kontakt i omówiliśmy szczegóły naszego wyjazdu. Niebawem dołączył do nas Radosław Szot, również z miasta  Brzeszcze, prawnik z wykształcenia oraz  Jakub Rotarski z Żar, plutonowy w 10. Brygadzie Kawalerii Pancernej w Świętoszowie - jednostki kultywującej tradycje 1. Dywizji Pancernej gen. Maczka, uczestnik misji wojskowych w Iraku i Afganistanie. W tak doborowym towarzystwie i całkiem tak, jakbyśmy znali się od lat, wyruszyliśmy 18 sierpnia, w kierunku wymarzonej Normandii.



Przy pomniku gen. Sosabowskiego w Driel. Stoją Jakub Rotarski i Bartosz Słatyński. Autor poniżej

Oryginalne, brytyjskie prawo jazdy mojego taty

Józef Jakubowicz, jako żołnierz 24. Pułku Ułanów 1. Dywizji Pancernej gen. Maczka, ciężarówką ford canada dowoził amunicję na front. Zdjęcie wykonane zostało we Francji w 1944

Okolicznościowy medal wybity przez Beskidzkie Stowarzyszenie Maczkowców w Bielsku-Białej


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Pracownik szpitalaTreść komentarza: Patrzę na ciebie i widzę, że proces myślowy wciąż trwa, ale połączenie najwyraźniej zostało przerwane. Masz w sobie tyle charyzmy, co pusta lodówka, a twoja elokwencja jest wręcz ogłuszająca. Nie wysilaj się już – szkoda czasu na tę 'fascynującą' wymianę zdań, skoro i tak nie masz nic do powiedzenia. Daj znać, jak ci się mózg połączy z internetem, bo na razie tylko marnujesz mi tlenData dodania komentarza: 27.04.2026, 20:05Źródło komentarza: Do końca streama jeszcze dwie godziny. Zaczęło się od Mai z Oławy!Autor komentarza: KJoutTreść komentarza: Fachowiec nie sprostał, juniorzy za silni.Data dodania komentarza: 27.04.2026, 19:47Źródło komentarza: Finał był bardzo bliskoAutor komentarza: RademenesTreść komentarza: Ktoś się nieźle obłowił na tej „charytatywnej" zbiórce. Naiwniacy..Data dodania komentarza: 27.04.2026, 19:25Źródło komentarza: Maja: - Tak się cieszę, że dałam innym siłę do walki z rakiemAutor komentarza: ^Treść komentarza: Wystarczy, że ktoś mądrze napisze regulamin korzystania z tego terenu, i żadna Konstytucja tu nie pomoże.Data dodania komentarza: 27.04.2026, 19:17Źródło komentarza: Zakaz to zakaz. Tylko na jakiej podstawie?Autor komentarza: TYLETreść komentarza: Już po strajku nierobie?Data dodania komentarza: 27.04.2026, 18:27Źródło komentarza: Do końca streama jeszcze dwie godziny. Zaczęło się od Mai z Oławy!Autor komentarza: OliwkaTreść komentarza: Nawet na myśl mi nie przyszło , że ktoś może zrobić z tego burzę. Absolutny zakaz wprowadzania piesków na teren boiska szkolnego i terenów przynależnych szkole. Pieski sikają, zebranie kupki nie zawsze daje się wyczyścić. No i dzieci niech tam się bawią, piłka się toczy, kocyk można rozłożyć, dzieci mogą siedzieć na trawie. Uważam , że rodzice uczniów winni odpowiedzieć jasnym stanowiskiem, boisko to nie wybieg. Zarówno rada sołecka podjęła dobrą decyzję jak i dyrektor szkoły. Słowo zakaz jest zrozumiałe dla mnie, bo apele to już niejeden był. Żeby aż z prawnikiem konsultować to już nawet nie jest śmieszne, dla mnie przerażające. Mam pieska, kocham go i w życiu nie poszłabym z nim na boisko, plac zabaw itp. A tak na marginesie nie ma w Domaniowie innych miejsc na spacer z pieskiem. Rodzice brońcie bezpiecznych miejsc na zabawy Waszych dzieci.Data dodania komentarza: 27.04.2026, 17:38Źródło komentarza: Zakaz to zakaz. Tylko na jakiej podstawie?
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama