Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 28 lipca 2026 14:10
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Magyar Királyi Honvéd Légierő - Węgrzy w Oławie

W czasie II wojny światowej służyli złej sprawie, byli koalicjantem III Rzeszy i Hitlera. W służbie i sojuszu wytrwali do końca wojny, walcząc na froncie wschodnim z Armią Czerwoną. Węgrzy i ich przywódca, regent Miklós Horthy, pomimo współpracy z hitlerowcami, wobec nas, Polaków byli nieoficjalnym, cichym, ale wielkim sojusznikiem i przyjacielem. Postawa południowych sąsiadów w czasie wojny umocniła nasze odwieczne „Polak - Węgier, dwa bratanki...”
Podziel się
Oceń

Tuż przed atakiem w 1939 roku, na zapytanie strony niemieckiej o możliwość dokonania inwazji na Polskę z terytorium Węgier, premier Pál Teleki odparł: „Ze strony Węgier jest sprawą honoru narodowego nie brać udziału w jakiejkolwiek akcji zbrojnej przeciw Polsce”. W depeszy wysłanej do Adolfa Hitlera, 24 lipca 1939 roku, argumentował, iż Węgry „nie mogą przedsięwziąć żadnej akcji militarnej przeciw Polsce, ze względów moralnych”. Słowa dotrzymano. Pál Teleki, po wypowiedzeniu wojny przez aliantów, świadomy przyszłości i skutków wojny wobec narodu węgierskiego, popełnił samobójstwo.
Po wojnie obronnej 1939 roku, nasza armia wycofywała się do Rumunii i na Węgry, z którymi mieliśmy wtedy wspólną granicę. Oficjalnie naszych żołnierzy internowano i konfiskowano uzbrojenie, ale w rzeczywistości udzielano wszechstronnej pomocy. Rząd węgierski tolerował i wspierał ewakuację wojska na Zachód, polska ambasada prowadziła działalność do 1940 roku, wydawała paszporty, udzielała schronienia i wsparcia. Niemcy stale protestowali, żądając aresztowania wszystkich Polaków i ścisłego internowania. W latach 1939-1940 z terenu Węgier ewakuowano ponad 35 tysięcy polskich żołnierzy, którzy już po kilku miesiącach walczyli we Francji, w bitwie o Anglię, w Afryce i na wielu innych frontach. Tysiące Polaków, którzy przeżyli ewakuację poprzez Budapeszt i węgierskie obozy internowania, zachowało dobre wspomnienia i wielką życzliwość wobec braci Węgrów.
Podobnie później, oddziały węgierskie w Polsce wspierały nasze podziemie. W czasie powstania warszawskiego 1944 roku, Węgrzy otrzymali rozkaz otoczenia kordonem całej stolicy i niedopuszczenia do połączenia polskich oddziałów partyzanckich. Oczywiście nie wykonali poleceń Niemców. Wyjątkowym aktem wsparcia było uratowanie, po bitwie pod Jaktorowem, ponad stu żołnierzy AK z grupy „Kampinos”. W Podkowie Leśnej znajduje się pomnik przyjaźni polsko-węgierskiej, dedykowany „węgierskim towarzyszom broni”. Tam są również pochowani węgierscy żołnierze, a ich groby są otoczone troską i szacunkiem.



Węgrzy w Oławie

Węgrzy w Oławie

Bf-110 nad Budapesztem

Węgrzy w Oławie

Węgrzy w Oławie

Bf-110 na lotnisku w Marcinkowicach, piloci węgierscy i niemiecki instruktor. Na samolocie widoczne z przodu anteny radaru. Na silniku samolotu, widoczne są grube rury tłumików płomieni z kolektorów wydechowych silnika, szczególnie ważne w czasie lotów w ciemnościach.

Węgrzy w Oławie

Węgrzy w Oławie

Kálmán Garai pilot od kwietnia 1943 roku, w 1944 i 45 roku był w Marcinkowicach, zwolniony z niewoli, z końcem 1945 roku powrócił do Budapesztu. Zmarł w 1992 roku


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Wojciech Z. Treść komentarza: Psy są "bezrozumne"??! - brawo ty, chyba ty!!!! Data dodania komentarza: 28.07.2026, 14:01 Źródło komentarza: KOMENTARZ Łopatką w głowę i płacz Autor komentarza: * Treść komentarza: Tylko, że to powiedzenie akurat źle świadczy o „psach”, które są bezrozumne. Data dodania komentarza: 28.07.2026, 13:53 Źródło komentarza: KOMENTARZ Łopatką w głowę i płacz Autor komentarza: Laskowicz Treść komentarza: Co to za bełkot? Kto wam pisze te artykuliki? Bez ładu, bez składu, bez logiki? Data dodania komentarza: 28.07.2026, 13:40 Źródło komentarza: Ważna zmiana organizacji ruchu! Od 31 lipca (piątek) nie skręcisz tu w prawo! Autor komentarza: TYLE Treść komentarza: RADO-sny chłopczyku twój nieudany remont tylko utrudnia życie ludziom a w dodatku teraz uderzy ich po kieszeni bo za każdym razem trzeba nadłożyć 20 km . Zamiast zrobić jeden remont później drugi to rozgrzebali dwie drogi i lansują się w mediach. Data dodania komentarza: 28.07.2026, 13:34 Źródło komentarza: Ważna zmiana organizacji ruchu! Od 31 lipca (piątek) nie skręcisz tu w prawo! Autor komentarza: + Treść komentarza: Z tą padliną to niezwykle trafione. Naprawdę niezwykle. Data dodania komentarza: 28.07.2026, 13:22 Źródło komentarza: KOMENTARZ Łopatką w głowę i płacz Autor komentarza: * Treść komentarza: Ja atakuję? A kogo? Coś ci się pozajączkowało. Napisałem kilka słów polemiki do artykułu redaktora, i rzuciliście się na mnie jak "pies na padlinę". Ja do nikogo nie napisałem zdania. Żenujący jest twój komentarz. Nie zauważasz nawet, że jestem facetem. Taka jesteś apolityczna i bezstronna, a powielasz głupoty pisania do "Gosi"? Zastanów się co czytasz i piszesz. Nie ośmieszaj się. Wy macie obsesję na temat "Gosi" i Frischa. Wszystko tak skomentujecie, żeby tym dwojgu dowalić i dokopać. Ty "apolityczna" Amando. Data dodania komentarza: 28.07.2026, 12:56 Źródło komentarza: KOMENTARZ Łopatką w głowę i płacz
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama