Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 12 czerwca 2026 13:33
ZOBACZ:
Reklama Hipol
Reklama
Reklama Tauron
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Nauczycielskie powołanie

Obydwoje pochodzili z kresów południowo-wschodnich RP. Ich losy dziwnym trafem plotły się podobnie. Przypadek sprawił, że się spotkali. Potem trafili do Oławy
Podziel się
Oceń

O Helenie i Janie Gellesach

Jan

W rodzinnym Śniatynie Jan Gelles mieszkał z rodzicami i pięciorgiem młodszego rodzeństwa. Rozpoczął naukę w Seminarium Nauczycielskim. Ojciec Jana miał kuźnię, a także trochę pola, na którym gospodarzył. Przy pracach polowych złapała go burza, skrył się pod drzewem, tam trafił go piorun. Osierocona rodzina musiała sobie radzić sama. Kuźnię przejął po ojcu młodszy brat Jana, Kazimierz. Matka zajmowała się domem, obejściem i sadem. Jakoś sobie radzili. Jan nie przerwał nauki, ukończył szkołę, a potem wraz z kilkoma kolegami dostał skierowanie do pracy w szkole na Wileńszczyźnie. Pociąg, którym wyruszyli w podróż w nieznane, jechał  przez Drohobycz. Do sąsiedniego przedziału wsiadła tam grupka dziewcząt.

Helena

W rodzinnym Drohobyczu mieszkała z rodzicami i trójką młodszego rodzeństwa. Rozpoczęła naukę w Seminarium Nauczycielskim. Ojciec Heleny był telegrafistą. Przedwcześnie osierocił rodzinę - zmarł w wieku 54 lat. Helena ukończyła szkołę i otrzymała skierowanie do pracy w szkole na Litwie, w Zabłociu. Wyruszyła w drogę z grupą koleżanek. Podróż uprzyjemniały sobie śpiewem przy wtórze gitary, na której Helena umiała pięknie grać. Dźwięki muzyki i śpiew zaciekawiły jadących w sąsiednim przedziale chłopców ze Śniatyna. Przyłączyli się do dziewcząt. Jan od pierwszego wejrzenia zakochał się w urodziwej Helenie.

Rodzina

Po dotarciu na Litwę podjęli  pracę w wyznaczonych szkołach. Jan często odwiedzał Helenę w Zabłociu. Nie minęło wiele czasu i zdecydowali się na ślub. Przysięgę małżeńską składali w kościele Świętego Ducha w Wilnie. Po uzyskaniu zgody inspektora szkolnego, Jan przeniósł się do Zabłocia - dużej osady położonej wśród lasów. To była końcówka lat dwudziestych. Długo  czekali na pierwszego potomka. Dopiero po siedmiu latach urodziła się córka Barbara - przyszła na świat w Drohobyczu, rodzinnym mieście Heleny, która niedługo po porodzie powróciła do Zabłocia. Trzy lata później, również w Drohobyczu, urodził się syn Andrzej. Coraz głośniej mówiło się o nadciągającej wojnie. Gellesowie usilnie starali się o przeniesienie w rodzinne strony. Nie było to łatwe, ale udało się - Jan dostał stanowisko kierownika szkoły we wsi Wołoczkowce niedaleko Śniatyna, Helena była nauczycielką. Zamieszkali w niedużym domku, tuż nad krystalicznie czystym, rwącym Prutem. Barbara bawiła się z ukraińskimi dziećmi, często też rodzice zabierali ją do szkoły, a Jędrkiem i domem zajmowała się służąca, Ukrainka. Z początkiem 1941 roku urodził się najmłodszy syn Gellesów - Romuald.



Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Ja Treść komentarza: A Kaczor znowu nieobecna. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 13:06 Źródło komentarza: Czy nowy budynek sądu musi być "tak daleko"? Autor komentarza: zawiedziony Treść komentarza: i tak policja nic z tym nie robi Data dodania komentarza: 12.06.2026, 13:01 Źródło komentarza: 194 zgłoszenia do Krajowej Mapy Zagrożeń Bezpieczeństwa w maju Autor komentarza: z bbs-u Treść komentarza: a zastępcą burmistrza Ładna Wiola. To już pewne. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 12:47 Źródło komentarza: Oboje już nie są w partii. Co dalej z nimi po KO? Autor komentarza: O Ława Treść komentarza: Mogę się mylić, ale trochę trąca podejściem typu: "Podpisałem, jak miałem z tego benefit, ale skoro już nie mam, to mi się nie podoba ten pomysł. W ogóle po co tam sąd przenosić?!" Data dodania komentarza: 12.06.2026, 11:56 Źródło komentarza: Czy nowy budynek sądu musi być "tak daleko"? Autor komentarza: Senator, czy inny radny?! Treść komentarza: Deszcz pada i są kałuże, no kto by pomyślał?! Tak to jest jak się szuka promocji na "ex-skluzywnych" osiedlach... Data dodania komentarza: 12.06.2026, 11:50 Źródło komentarza: To nie droga, tylko asfalt techniczny - tłumaczy dyrektor Poślad Autor komentarza: * Treść komentarza: Coś się komuś "pozajączkowało" z tym artykułem. Panie Poślad, można przy co drugiej posesji zrobić drenaż francuski, i będzie spokój do czasy zrobienie odwodnienia i ulicy. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 11:34 Źródło komentarza: To nie droga, tylko asfalt techniczny - tłumaczy dyrektor Poślad
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama