Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 14 marca 2026 03:44
ZOBACZ:
Reklama Aftermarket Oława
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Wtedy byłem nieugięty

Dawni działacze „Solidarności”, robotnicy. Kiedyś w konspiracji. Młodzi z rękami pobrudzonymi farbą drukarską z nielegalnych powielaczy, z ukrytymi ulotkami. Dziś pytają, czy było warto? Warto, bo upadł znienawidzony system, a poza tym… szkoda gadać
Podziel się
Oceń

Panowie z gazowni
W czasach konspiracji mieszkał w Oławie, na ulicy Chrobrego. Dwa razy miał wizytę tajniaków, którzy chcieli coś wywęszyć. Podawali się za pracowników gazowni. - Pięciu ludzi z gazowni, to absurd - mówi. - Zaglądali wszędzie - do kuchni, do łazienki, szukali śladów farby drukarskiej. Miałem dużo szczęścia, nie bałem się, nie doznałem jakichś szczególnych szykan. Drukowaliśmy wszędzie, byle nie w domu. Matryce dostawaliśmy z Wrocławia, nawet nie wiem od kogo. W konspiracji im mniej się wie, tym lepiej. Nie pytaliśmy, bo wiedzieliśmy, że czasem, jak przycisną, a mieli swoje metody… Na podstawie matrycy można było drukować. Farba, wałek i robiło się.
Dziś Jan Cikacz wie, kto go wtedy inwigilował. Dziś na wysokim stanowisku. Pamięta również, jak podchodzili go inni, pytali o składki, próbowali. Wyczuwał, że coś śmierdziało. Mówił, że nic nie wie. - W „JZS” było dużo osób zaangażowanych w walkę z systemem - wspomina. - Inni może wiedzieli, że źle robią, ale bali się o ciepłe posadki. Dużo ludzi się obawiało…
Krzyż i rzeczywistość
Stoi na placu pod jelczańskim wieżowcem, symbol walki i “Solidarności”. Elementy granitowe przywieziono ze Strzelina, stawiał go Jan Cikacz. Pamięta, że był z nim Gachowski, imienia nie pamięta. Była jeszcze tablica, tajniacy zdemontowali ją w nocy. Pod krzyżem odprawiano msze.  
Na pytanie, co czuli i robili potem, po zwycięstwie i karnawale „Solidarności”, Jan Cikacz odpowiada, że związek nie wygrał: - Nadzieje były, ale rozkradli Polskę, prywatyzowali i kupowali za grosze. Te czasy skończyły się nieciekawie. Walczyłem wtedy, bo nienawidziłem komuny i tyle. Ja sobie poradziłem, postawiłem dom, ale inni… Robotnicy obalili system komunistyczny, dlatego ich walka miała sens. Jednak dużo na tym nie skorzystali. Potem nie miał ich kto poprowadzić, państwo nie upomniało się o byłych działaczy i nie liczę na to. Nie należę dziś do „Solidarności”.
Jak widzi „Solidarność” po 30 latach? Nie bardzo. Rozsypała się dużo wcześniej. - Każdy strajk to zryw jednorazowy, krótkotrwały, nie może trwać rok, dwa lata, pięć - podsumowuje. - Wtedy społeczeństwo było razem, potem każdy poszedł w stronę własnych interesów. Gdy powstała „Solidarność”, ludzie garnęli się do tego masowo, wierzyli w te ideały. Teraz nie ma „Solidarności”. Tylko struktury zostały…
 
Monika Gałuszka-Sucharska
Fot.: MG-S i archiwum „GP-WO”
 
 
 
 


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama