Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 28 kwietnia 2026 06:36
ZOBACZ:
Reklama Hipol
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Psia bajkopisarka: - Bo one nie mają głosu i nie potrafią same poprosić o pomoc

Wzruszającą bajkę o psie Rico, który po 6 latach znalazł dom, publikowaliśmy tydzień temu. Dziś z jej autorką Anną Smulską - wolontariuszką oławskiego przytuliska dla bezdomnych zwierząt, współzałożycielką Jelczańskiego Stowarzyszenia na rzecz Zwierząt i przyszłą behawiorystką - rozmawia Jerzy Kamiński
Psia bajkopisarka: - Bo one nie mają głosu i nie potrafią same poprosić o pomoc
Ania Smulska z Hubertem

Autor: Jerzy Kamiński

Podziel się
Oceń

- Skąd zwierzęta w twoim życiu?

- Były od zawsze. Rodzice wychowywali mnie w taki sposób, żebym była związana ze zwierzętami, żebym wiedziała, że trzeba je szanować. W domu, w Ratowicach, gdzie teraz mieszkam z mamą i bratem, zawsze mieliśmy zwierzęta. Bywało, że ja też "coś" przyniosłam z ulicy, ale rodzice nie wściekali się o to. Wychowywana byłam w miłości do zwierząt. Zawsze miałam koty. 14 lat temu adoptowaliśmy suczkę Olę ze schroniska we Wrocławiu. Niestety, już odeszła. Pół roku temu adoptowałam od pana Polita psiaka, którego nikt nie chciał. Spędził w przytulisku w Zakrzowie półtora roku, jest po przejściach, ma wybite oko, ogon obcięty, bliznę na szyi i bardzo boi się mężczyzn. Trochę pracy musieliśmy w niego włożyć. Nazywa się Mały, ma jakieś 7-8 lat. Oprócz niego mam jeszcze 3 koty.

- Skoro masz tyle własnych, to skąd pomysł, aby jeszcze innym zwierzętom pomagać?

- Działa na mnie, jak jakiś zwierzak jest chory, potrzebuje pomocy. Nie potrafię przejść obojętnie. Zawsze staram się coś zrobić.

- Można też skupić się na pomaganiu ludziom, którzy tego potrzebują.

- Można, ale wybrałam zwierzęta, bo... one nie mają głosu i nie potrafią same poprosić o pomoc. Człowiek może się zwrócić do jakiejś organizacji, do innych, a zwierzę nie powie, że coś boli, że jest źle. My musimy być ich głosem i wziąć za nie odpowiedzialność

- Gdzie pracujesz na co dzień?

- Na hali sportowej w Siechnicach jako recepcjonistka, ale jednocześnie robię kurs w kierunku treserki psów i behawiorystki. Miał to być kurs stacjonarny, ale wiadomo, pandemia, więc jest online.

- Co ci da ten kurs?

- W przyszłości chciałabym pracować jako behawiorystka, ale ten kurs daje mi też dużo, jeżeli chodzi o pracę w oławskim przytulisku. Jeżeli przyjeżdża jakiś problemowy psiak albo agresywny, to już wiem, jak z nim pracować.

- Do przytuliska musisz przyjechać z Ratowic, czasem nawet w niedzielę rano, kiedy znajomi jeszcze cieplutko śpią. Bywa, że jest zimno lub pada. Jakieś poświęcenie w tym jest. Co ci do daje?

- Sprawia mi to dużą radość, satysfakcję. Czuję się naprawdę super po takich dwóch godzinach tutaj. Kocham zwierzęta i pracę z nimi, więc dla mnie to jest czysta przyjemność, gdy mogę pomóc im nawet tylko swoją obecnością.

- Wielu naszych czytelników niedawno wzruszało się twoją bajką o Rico, cudownym psie, który po 6 latach wreszcie znalazł swój dom. Internauci udostępniali to sobie. Było mnóstwo lajków, uśmiechów. Skąd pomysł, aby w ten sposób, czyli za pomocą bajek, opisywać historie bezdomnych psów i szukać dla nich domów? ROZMOWA W CAŁOŚCI w e-wydaniu "Powiatowej" dostępne TUTAJ - koszt e-wydania 2.90 zł


ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Pracownik szpitalaTreść komentarza: Patrzę na ciebie i widzę, że proces myślowy wciąż trwa, ale połączenie najwyraźniej zostało przerwane. Masz w sobie tyle charyzmy, co pusta lodówka, a twoja elokwencja jest wręcz ogłuszająca. Nie wysilaj się już – szkoda czasu na tę 'fascynującą' wymianę zdań, skoro i tak nie masz nic do powiedzenia. Daj znać, jak ci się mózg połączy z internetem, bo na razie tylko marnujesz mi tlenData dodania komentarza: 27.04.2026, 20:05Źródło komentarza: Do końca streama jeszcze dwie godziny. Zaczęło się od Mai z Oławy!Autor komentarza: KJoutTreść komentarza: Fachowiec nie sprostał, juniorzy za silni.Data dodania komentarza: 27.04.2026, 19:47Źródło komentarza: Finał był bardzo bliskoAutor komentarza: RademenesTreść komentarza: Ktoś się nieźle obłowił na tej „charytatywnej" zbiórce. Naiwniacy..Data dodania komentarza: 27.04.2026, 19:25Źródło komentarza: Maja: - Tak się cieszę, że dałam innym siłę do walki z rakiemAutor komentarza: ^Treść komentarza: Wystarczy, że ktoś mądrze napisze regulamin korzystania z tego terenu, i żadna Konstytucja tu nie pomoże.Data dodania komentarza: 27.04.2026, 19:17Źródło komentarza: Zakaz to zakaz. Tylko na jakiej podstawie?Autor komentarza: TYLETreść komentarza: Już po strajku nierobie?Data dodania komentarza: 27.04.2026, 18:27Źródło komentarza: Do końca streama jeszcze dwie godziny. Zaczęło się od Mai z Oławy!Autor komentarza: OliwkaTreść komentarza: Nawet na myśl mi nie przyszło , że ktoś może zrobić z tego burzę. Absolutny zakaz wprowadzania piesków na teren boiska szkolnego i terenów przynależnych szkole. Pieski sikają, zebranie kupki nie zawsze daje się wyczyścić. No i dzieci niech tam się bawią, piłka się toczy, kocyk można rozłożyć, dzieci mogą siedzieć na trawie. Uważam , że rodzice uczniów winni odpowiedzieć jasnym stanowiskiem, boisko to nie wybieg. Zarówno rada sołecka podjęła dobrą decyzję jak i dyrektor szkoły. Słowo zakaz jest zrozumiałe dla mnie, bo apele to już niejeden był. Żeby aż z prawnikiem konsultować to już nawet nie jest śmieszne, dla mnie przerażające. Mam pieska, kocham go i w życiu nie poszłabym z nim na boisko, plac zabaw itp. A tak na marginesie nie ma w Domaniowie innych miejsc na spacer z pieskiem. Rodzice brońcie bezpiecznych miejsc na zabawy Waszych dzieci.Data dodania komentarza: 27.04.2026, 17:38Źródło komentarza: Zakaz to zakaz. Tylko na jakiej podstawie?
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama