Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 25 maja 2026 15:55
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Wystawa w Grędzinie. "Lekko uchylona książka historii"

Grędzina zamknęła akcję porządkowania startego cmentarza, zbliżając się tym samym do swoich sąsiadów z przeszłości
Wystawa w Grędzinie. "Lekko uchylona książka historii"
Iwona Halicka i Ewa Nosek - autorki wystawy w Grędzinie

Autor: fot. Jerzy Kamiński

Podziel się
Oceń

Tegoroczny gminny rajd rowerowy, inicjowany przez radnego Jacka Mikołajczyka, nieprzypadkowo zakończył się w Grędzinie. Jak podkreśla organizator, od paru lat stara się, aby doroczne rajdy rowerowe miały nowa formułę, integrującą uczestników z różnych wsi regionu. Bo przecież zawsze można się wymienić doświadczeniami, z których inni mogą skorzystać. Warto pokazywać to, czym żyje dana wieś, pochwalić się osiągnięciami. 
Dla Grędziny była to świetna okazja, aby zamknąć pewien etap akcji, polegającej na uporządkowaniu poniemieckiego cmentarza, o czym pisaliśmy parę razy. Teraz przyszedł czas na podsumowanie i wyjątkową wystawę w wiejskiej świetlicy, którą uczestnicy rajdu mogli zobaczyć 29 kwietnia. 
Podzielona jest na trzy części. Jedna jest podziękowaniem dla wolontariuszy, biorących udział w porządkowaniu starego cmentarza. Druga część to przedstawienie historii miejscowości, a trzecia - chyba najważniejsza - poświęcona jest napisom nagrobnym, które dzięki pracom porządkowym udało się wydobyć spod ziemi i zrekonstruować (część prac z wystawy można zobaczyć poniżej na zdjęciach). 
- O co nam chodziło z tymi napisami? - mówi Ewa Nosek, jedna z autorek wystawy, autorka fotografii. - Jak to pięknie napisano w waszej gazecie, mieszkamy w poniemieckich domach, jemy owoce z drzewek sadzonych przez Niemców i często się zastanawiamy, jacy to byli ludzi, ci poprzedni mieszkańcy Grędziny. W czyim domu mieszkam? Jakie jego poprzedni mieszkańcy mieli wartości? Oczywiście nie mówię o historii ogólnej, jaką znamy, ale chodzi mi o tę inną warstwę, lokalną, o tych zwykłych ludzi. Czym się na co dzień w życiu kierowali, jakie były ich uczucia, na co kładli nacisk? Podczas tłumaczenia tych nagrobnych napisów uzyskaliśmy nieco odpowiedzi. Bo te słowa na nagrobkach mówią bardzo niewiele, a jednocześnie bardzo dużo.  Co? Są jakby zbliżeniem do naszych podstawowych wartości, choćby dotyczących rodziny. Czytamy na przykład "kochana mamo", "kochana córeczko"... Widzimy ten sam ból po stracie bliskiej osoby, jaki i my znamy. Wartości religijne też są wspólne, te same cytaty z Biblii, które i nam są znane. Przez tę całą akcję stworzyła nam się lekko uchylona książka historii o tych, którzy byli na tej ziemi przed nami. Nie ukrywam, że to było bardzo emocjonalne. Te napisy coś nam mówią za tych ludzi, których już nie ma, a nie mamy innych źródeł dostępu do nich. 
Tłumaczeniem epitafiów zajęła się Iwona Halicka - kolejna organizatorka wystawy, także autorka części zdjęć. Zaciekawiło ją, że oprócz znanych cytatów z Biblii mamy tu bardzo piękne teksty autorskie, często wierszowane. 
- Nie znalazłam ich w żadnych materiałach dostępnych w internecie, w niemieckojęzycznych wykazach epitafiów - mówi Iwona Halicka. - Są to więc słowa płynące prosto z serca, a w nich emocje, co oczywiste, ale też historia. Bo i na cmentarzu można się wiele dowiedzieć o ludziach, którzy kiedyś tu żyli. 
Na polskich nagrobkach raczej niespotykane jest, aby określać status osoby zmarłej. 
- A tutaj to mamy i to wielkimi literami - podkreśla tłumaczka. - Na przykład pojawia się nazwa wycużnik, wycużniczka. Któż to taki? To są osoby, które same - ze względu na wiek czy pogorszenie stanu zdrowia - nie mogły nadal uprawiać roli i przekazały swoje gospodarstwo komuś innemu, choćby dzieciom. Od teraz na podstawie tzw. wymowy albo urzędowego przekazania nie uprawiały już gospodarstwa, ale z niego należało im się rocznie to i to. Takie coś było ogólnie przyjęte, odnotowywane w księgach metrykalnych i zapisywane potem - jak widać - także na tablicy nagrobnej. W tych krótkich wierszykach nagrobnych, które wydawałyby się suchymi danymi, zawarta jest olbrzymia dawka historii. 
Gdy Iwona Halicka poszperała trochę w źródłach, dowiedziała się, że w XIX wieku na Śląsku po uwolnieniu chłopów, czyli po zniesieniu przez Prusy praktycznie rzecz biorąc niewolnictwa, miały miejsce reformy, które ustanowiły trzy stany chłopskie. Była warstwa najniższa, która miała kawalątek ziemi, warstwa średnia, która miała tej ziemi więcej, do tego dom i zwierzęta, a także trzecia warstwa, która miała jeszcze więcej i nawet najmowała innych chłopów do pracy w swoim gospodarstwie. Te warstwy miały swoje niemieckie nazwy - w polskim języku nie ma odpowiedników. 
- Tych wolnych chłopów, do których należał jakiś kawałek gruntu, było z każdym rokiem coraz więcej - mówi Iwona Halicka. - I na pomnikach to wyraźnie pisano, że tu na przykład leży majętny chłop. 
Co ciekawe, w napisach nagrobnych nie ma wymienianych innych zawodów jako takich. Z historii wsi za to wiadomo, że w pewnym momencie była coraz więcej rzemieślników, co wiązało się z tym, że status rzemieślnika uwalniał rolnika od świadczenie panu daniny w postaci pracy na żądanie.  
Iwona Halicka mówi, że bardzo trudno byłoby jej wybrać ulubione epitafium, bo ze wszystkimi ma obecnie bardzo osobisty związek. - Nagrobki i napisy znam praktycznie na pamięć, ale chyba takim ulubionym będzie rymowany w wersji niemieckojęzycznej wierszyk napisany przez rodziców i rodzeństwo dla syna-brata: 
 

Z rozpaczą w sercach cię żegnamy, 
bo na spoczynek wieczny czas. 
Odkąd zamknąłeś swoje oczy, 
straszliwy ból przepełnia nas. 
Niech śpi spokojnie twoje ukochane, 
dobre, szczere serce, 
boś wolny już od ziemskich trosk.

- Mam też taki bardzo osobisty stosunek do innego napisu - mówi Iwona Halicka: 
 

Ojcze, matko, dość tych łez, 
wszak jam w niebie teraz jest.

*
Wystawę przygotowali Ewa Nosek, Iwona Halicka, sotłys Łukasz Gnadkiewicz przy współpracy Magdaleny Żelasko.

*

Jak się dowiedzieliśmy nieoficjalnie, akcja porządkowania poniemieckiego cmentarza nie kończy aktywności mieszkańców w tym zakresie. Będzie ciąg dalszy. Planują utworzenie w Grędzinie lapidarium starych nagrobków, które w innych miejscowościach zostały wyrzucone. Mają już pomysły, a o ich realizacji z pewnością napiszemy.   



Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: cześTreść komentarza: Nie o to chodzi!!! Jak się ma 9 lat to jest stanowczo za wcześnie na takie ceremonie!!! Ja tego do dzisiaj nie lubię i w kościele minuty nie wytrzymam!Data dodania komentarza: 25.05.2026, 14:00Źródło komentarza: Twórzmy wspólnie fotograficzną historię Oławy (album 234)Autor komentarza: zabawna sprawaTreść komentarza: Poskarż się premierowi, jakiś list napisz czy coś.Data dodania komentarza: 25.05.2026, 12:36Źródło komentarza: Starosta oławski został członkiem rady nadzorczej miejskiej spółkiAutor komentarza: +Treść komentarza: Tzn o Szponarze wszystko co złe, ale Pani Leszczyńskiej nie ruszamy bo nie wolno tak? Jak nie masz odwagi i argumentów do polemiki, to nie marnuj prądu.Data dodania komentarza: 25.05.2026, 12:23Źródło komentarza: Starosta oławski został członkiem rady nadzorczej miejskiej spółkiAutor komentarza: *Treść komentarza: Dobrze panie pytający, został pan oddelegowany do robienia czarnego piaru wobec starosty, a reszta ma słuchać, a nie zadawać niewygodne pytania o wykształcenie Leszczyńskiej, bo jeszcze by wyszło, że ma najgorsze ze wszystkich radnych. Ale skoro tak denerwujesz się o pytanie, który uniwersytet ukończyła pani Leszczyńska, to może napisz, w którym dziennym liceum pani Leszczyńska zdała maturę? Chyba, że to również niewygodne pytanie, to możesz odbić piłeczkę i napisać, że ty o to nie pytałeś, więc kto ma czelność o to pytać.Data dodania komentarza: 25.05.2026, 11:58Źródło komentarza: Starosta oławski został członkiem rady nadzorczej miejskiej spółkiAutor komentarza: ZrównoważonyTreść komentarza: Słabe, by nie rzec infantylne myślenie, a który polityk nie buduje z pieniędzy podatników? Ale mógł być leniwy i pobierać pensję co miesiąc, a jednak za Szponara zrobiono wiele. W ten sposób, to żaden premier czy prezydent miasta, żaden wójt niczego nie zrobił, bo przecież to z pieniędzy podatnikówData dodania komentarza: 25.05.2026, 11:53Źródło komentarza: Starosta oławski został członkiem rady nadzorczej miejskiej spółkiAutor komentarza: *Treść komentarza: A proszę przypomnieć, który Uniwersytet, Akademię lub Politechnikę ukończyła pani Leszczyńska. Nie muszą być dzienne studia, mogą być wieczorowe lub zaoczne?Data dodania komentarza: 25.05.2026, 11:40Źródło komentarza: Starosta oławski został członkiem rady nadzorczej miejskiej spółki
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama