Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 27 stycznia 2026 20:13
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski

Jacek Październik: - Przez sprzeciw Starosty, który sąd uznał za niezgodny z prawem, straciliśmy 18 miesięcy

O tym, dlaczego Zakład Gospodarowania Odpadami Gać domaga się aż 13,5 mln zł od starosty i wojewody oraz o problemach z urzędami - z prezesem spółki Jackiem Październikiem rozmawia Wioletta Kamińska
Jacek Październik: - Przez sprzeciw Starosty, który sąd uznał za niezgodny z prawem, straciliśmy 18 miesięcy
O tym, dlaczego Zakład Gospodarowania Odpadami Gać domaga się aż 13,5 mln zł od starosty i wojewody oraz o problemach z urzędami - z prezesem spółki Jackiem Październikiem rozmawia Wioletta Kamińska
Podziel się
Oceń

- Zakład Gospodarowania Odpadami w Gać złożył pozew sądowy przeciwko Wojewodzie Dolnośląskiemu oraz Starostwu Powiatowemu w Oławie i... oczekuje zadośćuczynienia w wysokości 13,5 mln zł. Czy może pan wyjaśnić, o co dokładnie chodzi z tym pozwem i skąd taka kwota?

- Aby to wyjaśnić, musimy cofnąć się o kilka lat. Sprawa dotyczy podniesienia rzędnej obecnie użytkowanej kwatery nr 3 do składowania odpadów. W 2019 r. stwierdziłem, że z uwagi na znaczący, wręcz niepokojący wzrost ilości wytwarzanych odpadów komunalnych wobec chociażby prognoz zawartych w planach gospodarki odpadami, pozostała do wykorzystania objętość kwatery będzie niewystarczająca do czasu wybudowania nowego składowiska odpadów. W związku z powyższym postanowiliśmy ruszyć z procedurą podwyższenia rzędnej składowania odpadów dla kwatery nr 3, aby zwiększyć jej pojemność. Ścieżka ku temu jest następująca: - uzyskanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach (organ: Wójt Gminy Oława), - zgłoszenie zmiany sposobu użytkowania składowiska odpadów poprzez podniesienie rzędnej składowania odpadów (organ: Starosta Oławski), - uzyskanie decyzji zmieniającej pozwolenie zintegrowane w zakresie podniesienia rzędnej składowania odpadów (organ: Marszałek Województwa Dolnośląskiego), uzyskanie decyzji zmieniającej instrukcję prowadzenia składowiska (organ: Marszałek Województwa Dolnośląskiego).

W październiku 2019 roku złożyliśmy wniosek do Wójta, a w maju 2020 roku otrzymaliśmy decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach, a zatem pierwszy z wymaganych dokumentów.

W styczniu 2022 roku Starosta otrzymał wniosek spółki ZGO Gać o zmianę sposobu użytkowania kwatery poprzez podniesienie jej rzędnej składowania ze 156 m n.p.m. do 166 m n.p.m. Wniosek obejmował m.in. załączniki opracowane przez projektantów dokumentujące techniczne możliwości obiektu do przyjęcia większej ilości odpadów. Podstawa prawna naszego zgłoszenia to art. 71 ust. 2 ustawy Prawo budowlane. W tym trybie Starosta nie musi wystawiać żądnego dokumentu. Wystarczy, że w ciągu 30 dni nie wniesie sprzeciwu. Jest to tak zwane milczące załatwienie sprawy. Bardzo dogodne rozwiązanie dla inwestorów, takich jak my, którego celem jest przyspieszenie procedur administracyjnych. Dwa dni przed upływem 30-dniowego terminu Starosta wniósł jednak sprzeciw, co uniemożliwiło Spółce dalsze procedowanie, czyli uzyskanie zmiany pozwolenia zintegrowanego oraz instrukcji prowadzenia składowiska odpadów.

- Co to oznaczało?

- Ustawa wskazuje zbiór sytuacji, w których Starostwo może wnieść sprzeciw. Naszym zdaniem żadna z tych sytuacji nie miała miejsca w tym przypadku. Dlatego zostaliśmy zmuszeni do podjęcia kolejnego kroku - odwołania się do Wojewody, który - dokładnie to pamiętam - decyzją z 2 czerwca 2022 roku utrzymał w mocy sprzeciw Starosty. W tej sytuacji postanowiliśmy złożyć skargę na decyzję Wojewody do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu. WSA wyrokiem z 5 stycznia 2023 r. uchylił zarówno decyzję Wojewody Dolnośląskiego jak i poprzedzającą ją decyzję Starosty Oławskiego. W uzasadnieniu stwierdził, że oba organy naruszyły przepisy prawa. W następstwie wyroku ponownie złożyliśmy do Starosty wniosek o zmianę sposobu użytkowania. Tym razem nie wniósł sprzeciwu. Potwierdzające to zaświadczenie otrzymaliśmy jednak dopiero 29 listopada 2023 r., czyli prawie rok od wyroku sądu. Dopiero wtedy ZGO Gać mógł też złożyć wniosek do Marszałka o zmianę pozwolenia zintegrowanego w zakresie zmiany rzędnej składowania odpadów, czyli ostatni dokument wymagany w całej procedurze. Podsumowując - przez sprzeciw Starosty, który WSA uznał za niezgodny z prawem, straciliśmy 18 miesięcy. Zgodnie z Kodeksem cywilnym, jeżeli szkoda została wyrządzona działaniem władzy publicznej, w tym także wydaniem decyzji niezgodnej z przepisami prawa, można żądać jej naprawienia po stwierdzeniu we właściwym postępowaniu ich niezgodności z prawem.

- I to jest powód pozwu, a skąd kwota 13,5 mln zł?

- W związku z brakiem możliwości składowania odpadów na naszym składowisku od czerwca 2022 r. do listopada 2023 r. musieliśmy je wywozić do innych zakładów. Na wysokość odszkodowania składają się poniesione w tym czasie przez nasz Zakład koszty transportu i zagospodarowania odpadów komunalnych w innych instalacjach.

- Wniosek do Starosty złożyliście dopiero 1,5 roku po tym, jak otrzymaliście decyzję wójta, więc wygląda na to, że wam też się nie spieszyło.

Przeciwnie. To był okres, gdy staraliśmy się przyspieszyć procedurę, próbując skorzystać z innego rozwiązania, wskazywanego przez Starostwo Oławskie. W 2020 r., gdy rozpoczęła się pandemia, zaczęły obowiązywać tzw. przepisy covidowe. Strona samorządowa zaproponowała wówczas, aby rozważyć zastosowanie szczególnej regulacji dotyczącej utrzymania ciągłości istotnych społecznie usług, w tym gospodarki odpadami. Dawało to szansę na sprawniejsze przeprowadzenie procedury i uniknięcie przerwy w składowaniu odpadów na kwaterze nr 3. Na tej podstawie podjęliśmy działania w kierunku wykorzystania tej ścieżki, co wymagało także współpracy z Marszałkiem Województwa Dolnośląskiego. Ostatecznie jednak organy przyjęły, że przepisy te nie znajdą zastosowania w naszej sprawie, a Marszałek odmówił podniesienia rzędnej składowania odpadów. W konsekwencji konieczny był powrót do standardowej procedury, czyli zgłoszenia zmiany sposobu użytkowania kwatery do Starosty. Ten czas - w naszej ocenie - został utracony, a jednocześnie przez cały okres zapewnialiśmy ciągłość zagospodarowania odpadów, kierując je do innych instalacji, co generowało dodatkowe koszty.

Czy w tej sytuacji nie byłoby łatwiej zacząć budowę kolejnej kwatery?

- W strategii rozwoju Spółki od zawsze był plan budowy nowej kwatery nr 4 (9 ha). Inwestycja miała być zlokalizowana na przyległym do Zakładu gruncie, którego część pozyskaliśmy od Agencji Nieruchomości Rolnych w 2013 roku z przeznaczeniem na budowę budynku administracyjnego i PSZOK. Pozostała część gruntu została wówczas potraktowana przez Agencję jako rezerwa na kwaterę składowiskową dla ZGO Gać. W 2013 roku mieliśmy świeżo wybudowaną kwaterę nr 3, a potrzeba kolejnej miała pojawić się w perspektywie 8 lat. W tym czasie Agencja miała czerpać środki z dzierżawy tego terenu. Od lat jest on jednak oznaczony w MPZP "O" jako teren przemysłowy, przeznaczony na gospodarowanie odpadami komunalnymi, ale... po kolei, bo wątków w temacie jest kilka i zaraz się pogubimy.

W 2014 roku rozpoczęliśmy eksploatację kwatery nr 3. W tym samym roku rozpoczęły się prace nad krajowymi i wojewódzkimi 6-letnimi planami gospodarki odpadami na lata 2016-2022, tzw. Wojewódzkimi Planami Gospodarowania Odpadami (WPGO). To oznaczało, że realizację jakiejkolwiek inwestycji dotyczącej branży odpadowej warunkował jej wpis w planie inwestycyjnym WPGO. Wnioskowaliśmy do Marszałka, aby uwzględniono w tym planie budowę naszej nowej kwatery, ale tego nie zrobił i jest to kolejny element, który istotnie komplikuje funkcjonowanie Spółki ZGO Gać. Staramy się rozwiązać ten problem od 2018 roku. Już ówczesny wójt gminy Oława Jan Kownacki, wzorując się na 2013 roku, złożył wniosek do KOWR-u (dawniej ANR) o nieodpłatne przekazanie gruntu na realizacje inwestycji zgodnie z przeznaczeniem terenu, ale do dziś nie zapadły żadne konkretne decyzje, które pozwoliłyby nam pozyskać tę działkę. Byliśmy nawet gotowi wystartować w przetargu na zakup tej ziemi, ale przetarg nie został ogłoszony. Równocześnie w roku 2018, przy wsparciu 12 gmin, napisaliśmy do ówczesnego marszałka województwa wniosek, a później petycję, by zaktualizowano WPGO w zakresie rzeczywistego strumienia odpadów, gdyż przyjęte prognozy ilości odpadów na lata obowiązywania planu skrajnie rozjechały się z rzeczywistością. Ówczesny dyrektor wydziału środowiska w Urzędzie Marszałkowskim uznał natomiast, że "WPGO to tylko plan. Jeżeli będziemy go aktualizować, to straci charakter planistyczny". W związku z powyższym z przystąpiliśmy do planu B, czyli podniesienia rzędnej kwatery. Miała to być swoista kroplówka dająca nam czas i nadzieję na zmianę stanowiska KOWR i Marszałka.

- Tymczasem przez sprzeciw Starosty i Wojewody realizacja planu B zajęła dużo więcej czasu, niż się spodziewaliście, i przez 1,5 roku nie mogliście składować odpadów na swojej kwaterze i trzeba je było wywozić, co wiązało się z dodatkowymi kosztami?

- Od 1 grudnia 2021 r. do 30 listopada 2024 r., musieliśmy wywozić odpady do innych, często bardzo odległych instalacji w całej Polsce. To wiązało się z kosztami dla ZGO Gać na poziomie kilkunastu milionów złotych rocznie. Wywoziliśmy ok. 30 tys. ton odpadów rocznie. Opłata za deponowanie odpadów na składowisku przy skali funkcjonowania ZGO wyniosłaby w latach 2022-2024 ok. 18 mln zł. Traciła Spółka, traciła Gmina Oława, tracił Marszałek i Powiat Oławski, gdyż opłata za składowanie dzieli się pomiędzy budżety właśnie tych instytucji. Jednak w związku z tym, że nie mogliśmy składować odpadów u nas, opłaty za ich składowanie niestety zasilały budżety innych samorządów.

- Czy to się wiązało z podwyżką dla mieszkańców naszego powiatu?

- Nie. Wspólną decyzją władz i właścicieli Spółki, oczekując zgody na dopuszczenie do eksploatacji kwatery nr 3, pozostaliśmy przy niezmienionych stawkach za zagospodarowanie odpadów. Było to możliwe dzięki wypracowanym przez poprzednie 10 lat środkom inwestycyjnym. Kluczowa w tym czasie była płynność finansowa. Z drugiej strony nikt wówczas w najgorszych scenariuszach nie brał pod uwagę, że będzie to trwało aż 3 lata. Czyli, z jednej strony mieszkańcy nie doznali podwyżki opłat, ale z drugiej strony Spółka będzie musiała, mówiąc najprościej, uzbierać środki na konieczne inwestycje, chociażby na budowę nowej kwatery.

- Co daje wam wyrok WSA, oprócz tego, że mogliście wznowić pełną działalność zakładu?


Więcej o autorze / autorach:

Napisz komentarz

Komentarze

A 22.12.2025 20:37
Spalić te śmieci. Wykopać dół i spalić.

Redaktor 24.11.2025 11:31
Wow. Czy ten wywiad ma być jakąś formą zapowiedzi podwyżek związanych z odbiorem śmieci??? Jeśli tak to... słabo to wygląda.. bardzo słabo... Ale faktycznie dużo wątków.., dużo pytań.. i bardzo mało odpowiedzi... Z tego co ten pan mówi to: w maju 2020 decyzja środowiskowa od wójta, a wystąpienie spółki do Starostwa o zmianę sposobu użytkowania składowiska dopiero w styczniu 2022 - dlaczego tak późno, skoro to taka paląca sprawa była? O jakim pójściu na skróty w odniesieniu do przepisów covidowych jest mowa? Przecież przy gotowym wniosku spółki, jeżeli byłby on złożony to te 30 dni na ewentualny sprzeciw lub brak takowego trudno traktować jako wydłużenie procedury...Albo spółce zależało i już miała gotowy wniosek, albo go po prostu nie miała. Po co to mieszanie z jakimś innym trybem? Kto podjął decyzję w tej sprawie, kto się zdecydował na taki to postepowania? Pan prezes mówi że chce skarżyć starostwo za decyzje która została wydana w ustawowym terminie i potwierdzona przez wojewodę (co z kolei potwierdzało przyjęty tok rozumowania... nieźle). Jednocześnie nie wskazując co orzekł WSA - uchylenie decyzji i do ponownego rozpatrzenia? (bo chyba nie rozstrzygnięcie merytoryczne). W wyroku był wymóg uzupełnienia wniosku czy nie? Nowy wniosek spółki był identyczny jak pierwotny? Zaświadczenie o braku sprzeciwu od starosty 29.11.2023 r. - to kiedy spółka złożyła ten nowy wniosek... w styczniu 2023 r. (tj. niezwłocznie po wyroku WSA - skoro to taka paląca sprawa)? Czy czekano na wrzesień 2023? Nie wiadomo... bo oczywiście tego z wywiadu nie sposób się dowiedzieć... A potem jeszcze lepsze, starosta od nowego wniosku nie wnosi sprzeciwu, to niedługo później dostaje pozew... (to jakaś forma nagrody?). A wcześniej jeszcze z tymi przepisami covidowymi: "[...] Marszałek odmówił podniesienia rzędnej składowania odpadów." - to dlaczego spółka nie chce sądzić się z samorządem województwa dolnośląskiego i marszałkiem? Dlaczego nie zaskarżyła decyzji do sądu? Tu już było ok? Jeżeli tak, to kto zgodził się na to żeby stracić 1,5 roku na procedurę która jak się okazała nie miała zastosowania? W ogóle kto poniesie koszty pozwu, procesu i ewentualnych kolejnych instancji? W 2018 r. wystąpienie do marszałka województwa by zaktualizowano WPGO. Odmowa. To gdzie pozew? (skoro to taka moda teraz..). "Wspomnę, że Urząd Marszałkowski wciąż nie wydał nam pozwolenia zintegrowanego, chociaż wniosek w tej sprawie złożyliśmy we wrześniu 2019 roku, czyli ponad 6 lat temu" - czyli co... spółka czeka i czeka...? i nic....? "Pozew to ostateczność. Kierujemy się podejściem koncyliacyjnym tak w tej, jak i w innych sprawach." - wow pięknie, ale jak to ma się do innych działań przedsądowych ze strony spółki? No i to działka od KOWR (modny temat ostatnio). W 2018 wystąpienie do ANR - "ale do dziś nie zapadły żadne konkretne decyzje, które pozwoliłyby nam pozyskać tę działkę." Przecież od tego czasu to rządziła w Polsce jej wersja smutna.. i uśmiechnięta. - i co? I nic. Plan rozwoju spółki bez zabezpieczenia terenów pod rozwój - nieźle. Z tego wygląda, że KOWR nie ma przymusu przekazania tej działki do gminy a potem do spółki. Jak nie przekaże to co będzie? Najważniejsze w tym wywiadzie jest jednak ten fragment: "Było to możliwe dzięki wypracowanym przez poprzednie 10 lat środkom inwestycyjnym. Kluczowa w tym czasie była płynność finansowa" "Czyli, z jednej strony mieszkańcy nie doznali podwyżki opłat, ale z drugiej strony Spółka będzie musiała, mówiąc najprościej, uzbierać środki na konieczne inwestycje, chociażby na budowę nowej kwatery." Fajnie były środki rozumiem że też pochodzące z opłat za śmieci (no cement). A skąd będą te na procesy i budowę nowej katery (na działce której spółka nie ma) - z podwyżki?????? Oby nie....

Ania 24.11.2025 14:29
Redaktor 24.11.2025 11:31
Wow. Czy ten wywiad ma być jakąś formą zapowiedzi podwyżek związanych z odbiorem śmieci??? Jeśli tak to... słabo to wygląda.. bardzo słabo... Ale faktycznie dużo wątków.., dużo pytań.. i bardzo mało odpowiedzi... Z tego co ten pan mówi to: w maju 2020 decyzja środowiskowa od wójta, a wystąpienie spółki do Starostwa o zmianę sposobu użytkowania składowiska dopiero w styczniu 2022 - dlaczego tak późno, skoro to taka paląca sprawa była? O jakim pójściu na skróty w odniesieniu do przepisów covidowych jest mowa? Przecież przy gotowym wniosku spółki, jeżeli byłby on złożony to te 30 dni na ewentualny sprzeciw lub brak takowego trudno traktować jako wydłużenie procedury...Albo spółce zależało i już miała gotowy wniosek, albo go po prostu nie miała. Po co to mieszanie z jakimś innym trybem? Kto podjął decyzję w tej sprawie, kto się zdecydował na taki to postepowania? Pan prezes mówi że chce skarżyć starostwo za decyzje która została wydana w ustawowym terminie i potwierdzona przez wojewodę (co z kolei potwierdzało przyjęty tok rozumowania... nieźle). Jednocześnie nie wskazując co orzekł WSA - uchylenie decyzji i do ponownego rozpatrzenia? (bo chyba nie rozstrzygnięcie merytoryczne). W wyroku był wymóg uzupełnienia wniosku czy nie? Nowy wniosek spółki był identyczny jak pierwotny? Zaświadczenie o braku sprzeciwu od starosty 29.11.2023 r. - to kiedy spółka złożyła ten nowy wniosek... w styczniu 2023 r. (tj. niezwłocznie po wyroku WSA - skoro to taka paląca sprawa)? Czy czekano na wrzesień 2023? Nie wiadomo... bo oczywiście tego z wywiadu nie sposób się dowiedzieć... A potem jeszcze lepsze, starosta od nowego wniosku nie wnosi sprzeciwu, to niedługo później dostaje pozew... (to jakaś forma nagrody?). A wcześniej jeszcze z tymi przepisami covidowymi: "[...] Marszałek odmówił podniesienia rzędnej składowania odpadów." - to dlaczego spółka nie chce sądzić się z samorządem województwa dolnośląskiego i marszałkiem? Dlaczego nie zaskarżyła decyzji do sądu? Tu już było ok? Jeżeli tak, to kto zgodził się na to żeby stracić 1,5 roku na procedurę która jak się okazała nie miała zastosowania? W ogóle kto poniesie koszty pozwu, procesu i ewentualnych kolejnych instancji? W 2018 r. wystąpienie do marszałka województwa by zaktualizowano WPGO. Odmowa. To gdzie pozew? (skoro to taka moda teraz..). "Wspomnę, że Urząd Marszałkowski wciąż nie wydał nam pozwolenia zintegrowanego, chociaż wniosek w tej sprawie złożyliśmy we wrześniu 2019 roku, czyli ponad 6 lat temu" - czyli co... spółka czeka i czeka...? i nic....? "Pozew to ostateczność. Kierujemy się podejściem koncyliacyjnym tak w tej, jak i w innych sprawach." - wow pięknie, ale jak to ma się do innych działań przedsądowych ze strony spółki? No i to działka od KOWR (modny temat ostatnio). W 2018 wystąpienie do ANR - "ale do dziś nie zapadły żadne konkretne decyzje, które pozwoliłyby nam pozyskać tę działkę." Przecież od tego czasu to rządziła w Polsce jej wersja smutna.. i uśmiechnięta. - i co? I nic. Plan rozwoju spółki bez zabezpieczenia terenów pod rozwój - nieźle. Z tego wygląda, że KOWR nie ma przymusu przekazania tej działki do gminy a potem do spółki. Jak nie przekaże to co będzie? Najważniejsze w tym wywiadzie jest jednak ten fragment: "Było to możliwe dzięki wypracowanym przez poprzednie 10 lat środkom inwestycyjnym. Kluczowa w tym czasie była płynność finansowa" "Czyli, z jednej strony mieszkańcy nie doznali podwyżki opłat, ale z drugiej strony Spółka będzie musiała, mówiąc najprościej, uzbierać środki na konieczne inwestycje, chociażby na budowę nowej kwatery." Fajnie były środki rozumiem że też pochodzące z opłat za śmieci (no cement). A skąd będą te na procesy i budowę nowej katery (na działce której spółka nie ma) - z podwyżki?????? Oby nie....
Nie ważne co jak kto i kiedy.... Chcesz więcej ziemi ze śmieciami i jakiejś zarazy czy pozbycia się tych śmieci i wybudowania spalarni? Jakiś kontynent państwo też oferuje skup śmieci i sami palą. Ja tych śmieci nie chce koło nas, niech je wreszcie spalą. Najtaniej wykopać głęboki dół powrzucać i spalić.

Q 23.11.2025 19:07
A może ktoś zapyta dlaczego prezes i zarząd nie zaczęli wcześniej budować nowych kwater skladowiskowych patrząc jaka ilość odpadów rocznie wjeżdża na RIPOK? Gdzie kroki wyprzedzające po rozbudowie z 2012 roku? Wszyscy liczyli na coś... Zamiast działać od tego są. Ale comsie dziwić Zakład nie ma szczęścia do Prezesów zwłaszcza jeżeli chodzi o wiedzę, wykształcenie i doświadczenie...

Pekińczyk 23.11.2025 17:12
Kolejny przykład partactwa kolesi BBS i ich koalicjanta z pis. Nie wyrobili się z terminami i teraz próbują obciążyć tymi kosztami mieszkańców. W 2018-2020 któż to był wojewodą, starostą i dyrektorem lokalnego oddziału KOWRu? Nie przypadkiem odpowiednio Hreniak, Brezdeń i Regiec. A Pan Październik w spółce to też znalazł się pewnie totalnie przypadkowo i pewnie w konkursie wygrał? Najzabawniejsze w tym wszystkim jest to, że spółkę pana Października przypadkowo reprezentuje ta sama kancelaria co reprezentuje burmistrza Frischmanna i jeden z jej wspólników jest w radzie nadzorczej Term Jakuba. Co za przypadek?

A 23.11.2025 15:04
Blablabla .....zamiast co chwilę powiększać teren na odpady, powinni wybudować spalarnie 1 piec 1 komin i spalić co się da bezpiecznie. W Oławie jest conajmniej 3x więcej ludzi od 2019 toczą walkę a śmieci rosną. Trzeba je spalić.

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: BarbieTreść komentarza: Ile już makabrycznych zdarzeń nad stawem w Jelczu. Morderstwa, gwałty, pobicia , wandalizm itp. czarny niechlubny punkt, a powinien być ostoja spokoju, ładu i wypoczynku. Włodarze niech przemyślą nad zmianą wizerunku. Współczuję mieszkańcom bałbym się tam mieszkać.Data dodania komentarza: 27.01.2026, 17:39Źródło komentarza: Usiłowanie zabójstwa nad stawem. Nowe faktyAutor komentarza: **Treść komentarza: Powinni takim dawać 20 lat więzienia. Tyle że jak wyjdzie to czeka go bezdomność.Data dodania komentarza: 27.01.2026, 16:39Źródło komentarza: Usiłowanie zabójstwa nad stawem. Nowe faktyAutor komentarza: Bajlando1312Treść komentarza: Niezłe KWIATKI :] Wreszcie debila zatrzymano...Data dodania komentarza: 27.01.2026, 16:23Źródło komentarza: Nie reagował na sygnały do zatrzymania, uciekał przed policyjnym patrolemAutor komentarza: cześTreść komentarza: HAHAHAHAAHAH :DData dodania komentarza: 27.01.2026, 14:14Źródło komentarza: Ocena od hakera i zaproszenie na... "bal z prostytutkami"Autor komentarza: abuTreść komentarza: Indoktrynacja od najmłodszych lat . Planeta płonie....Data dodania komentarza: 27.01.2026, 11:20Źródło komentarza: Młodzi naukowcy z Marcinkowic w Międzynarodowym konkursie Climate Detectives!Autor komentarza: JelczTreść komentarza: Może w końcu Policja zacznie działania prewencyjne: zacznie sprawdzać wszelkie noclegownie gdzie są cudzoziemcy, reagować na łamanie prawa od tego drobnego za zaśmiecanie poprzez picie alkoholu w miejscach publicznych , nieustanny hałas tak uciazliwy , kontrolę jeżdzacych wraków, napitychh rowerzystów. Przejdzie się po po dzielnicy Jelcz i zauważy to co powinna. Dzielnicowy to Yeti.Data dodania komentarza: 27.01.2026, 11:18Źródło komentarza: Usiłowanie zabójstwa nad stawem. Nowe fakty
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama
Reklama