Dobiega końca budowa ścieżki pieszo-rowerowej na odcinku od ul. Żeromskiego do skrzyżowania ulic Rybackiej i Siedleckiej. Pozostały jeszcze drobne prace i odbiory - poinformował na ostatniej sesji rady miejskiej w Oławie burmistrz Tomasz Frischmann i dodał, że ścieżka ma być oddana do użytku jeszcze w tym miesiącu.
- Zapewne natężenie ruchu na tej ścieżce będzie duże, a jedyny zjazd z tej ścieżki to ten dotychczasowy z wału rzeki Oława na ulicę Rybacką - przypomniała radna Magdalena Ziółkowska, mówiąc, że już kilka razy interweniowała w sprawie tego zjazdu i że w jednej z odpowiedzi, jaką otrzymała, burmistrz napisał jej, że problem tego zjazdu zostanie rozwiązany przy budowie ścieżki rowerowej wzdłuż ul. Rybackiej, czyli tej, która niebawem ma być oddana do użytku.
Na czym polega problem ze zjazdem? Według radnej, zgodnie z projektem, ten zjazd miał mieć dwa metry szerokości, ale po jego wykonaniu najpierw usunięto znaki U-21, później została przesunięta barierka. W konsekwencji zjazd ma nie dwa metry szerokości, jak to było w projekcie, tylko metr, co zdaniem radnej sprawia trudności i stwarza zagrożenie dla bezpieczeństwa rowerzystów.
- Pytam więc, co państwo zamierzacie z tym zjazdem zrobić, zwłaszcza że sezon rowerowy już się rozpoczął - mówiła do burmistrza.
Odpowiadając, burmistrz stwierdził, że na tym etapie to, co zaprojektowano, zostało zrobione. W kolejnym planowane jest poszerzenie ul. Rybackiej i wówczas będzie inne skomunikowanie ulicy ze ścieżką rowerową, a docelowo z projektowaną w tym rejonie trasą rowerową "Blu Velo". Dodał, że projekty wszystkich tras rowerowych są opiniowane przez oficera rowerowego z województwa dolnośląskiego i jak dotąd były one pozytywne.
- Możliwe, że ten zjazd też miał pozytywną opinię na etapie projektowania – kontynuowała Magdalena Ziółkowska. - Ale, jak wiemy, życie zweryfikowało projekt, trzeba było zwęzić zjazd, co już teraz stwarza problemy, a będą one jeszcze większe, gdy za chwilę zostanie uruchomiona nowa ścieżka. Więc apeluję i proszę, by ten temat rozwiązać już teraz.
Zdaniem radnej rowerzyści nie powinni czekać na rozwiązanie problemu do kolejnego etapu, czyli poszerzania ul. Rybackiej, który nie wiadomo, kiedy będzie realizowany. Można ten problem rozwiązać już teraz i poprawić bezpieczeństwo rowerzystów. W odpowiedzi burmistrza usłyszała, że to nie miasto wprowadzało zmiany, tylko zarządca drogi. - Pamiętam dyskusję, gdy to było realizowane, i uważałem, że powinno to zostać tak, jak zostało zaprojektowane - tłumaczył Tomasz Frischmann. - Zarządca drogi, którym jest starostwo powiatowe, to jednak zmienił, bo miał do tego prawo.
Tworzenie nasypu z ziemi, by poszerzyć zjazd, co zasugerowała radna, nie jest prostą sprawą, bo jest to teren przy wale przeciwpowodziowym i potrzebne są do tego odpowiednie zgody, dokumenty i projekt.
***
Przypomnijmy: nowa ścieżka rowerowa ma ponad kilometr długości. Powstała na odcinku od ul. Żeromskiego do skrzyżowania ulic Rybackiej i Siedleckiej. Wyposażona jest w oświetlenie oraz miejsca odpoczynku dla rowerzystów. Stanowi fragment sieci tras rowerowych w ramach Dolnośląskiej Cyklostrady. Koszt realizacji inwestycji to około 2,39 mln zł, z czego ok. 1,92 mln zł to dofinansowanie, które samorząd otrzymał na ten cel ze środków Unii Europejskiej – 70 proc. – oraz z budżetu państwa – 10 proc.




Aby zjechać z nowej ścieżki na ulicę Rybacką trzeba wjechać na "starą" ścieżkę, biegnąca po wale przeciwpowodziowym.





Na razie bezpośredniego zjazdu z nowej ścieżki na ul. Rybacka nie ma.

Zjazd ze starej ścieżki jest jednak dużo węższy niż był pierwotnie, a to - zdaniem radnej Ziółkowskiej problem - który już teraz należałoby usunąć.









Napisz komentarz
Komentarze