Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 29 kwietnia 2026 09:56
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

MKS jeszcze jest, ale...

Podziel się
Oceń

...nikt na razie nie wie jak długo. Na walnym zebraniu członków największego oławskiego klubu sportowego, odbywającym się 12 czerwca, w dużej hali OCKF, rozważano ogłoszenie upadłości. Na razie jednak nie podjęto takiej decyzji, bo działacze i sympatycy MKS liczą na pomocną dłoń DZPN i burmistrza Według informacji, podanej na początku zebrania, przez członka zarządu Mariusza Pałuckiego, szef miasta miał w nim uczestniczyć, bo jest jednym z 25 członków stowarzyszenia Miejski Klub Sportowy Oława. Tomasz Frischmann nie przybył jednak na zebranie i ponoć nie wyraził zgody, by odbyło się w Sali Rycerskiej oławskiego Urzędu Miejskiego. W ostatniej chwili zmieniono więc miejsce spotkania i wybrano na ten cel dużą halę Oławskiego Centrum Kultury Fizycznej. Uczestników posadzono na trybunach, a szefowie klubu siedzieli naprzeciwko, przy małym stoliku. Nie zorganizowano nagłośnienia, co w istotny sposób utrudniało prowadzenie zebrania. Duża grupa z dość licznie przybyłych kibiców i sympatyków klubu, niebędących jego członkami, po kilku minutach demonstracyjnie opuściła salę, bo siedząc z boku na trybunie, nie słyszała, o czym dyskutują członkowie stowarzyszenia. Kto wyszedł przed końcem zebrania, za wiele nie stracił, bo dyskusja nie była zbyt owocna. Na fot. Członkowie zarządu MKS nie mieli dobrych informacji dla uczestników walnego zebrania. Na fot. od lewej: Mariusz Pałucki, Piotr Kluzek i Sebastian Sobczak Sprawozdanie z działalności klubu w 2014 i częściowo w pierwszym półroczu bieżącego roku, przedstawił prezes Piotr Kluzek. Poinformował, że bilans finansowy za ubiegły rok zamknął się dodatnim wynikiem, w wysokości 12.547 zł. O tyle były większe przychody niż koszty. W kosztach nie uwzględniono jednak 235 tysięcy złotych, wydanych na działalność klubu z budżetu miasta, za pośrednictwem OCKF. Z miejskich pieniędzy opłacano trenerów grup młodzieżowych i sędziów oraz pokrywano koszty transportu drużyn młodzieżowych i seniorów na turnieje i mecze, rozgrywane poza Oławą. Nie licząc budżetowych pieniędzy miejskich, największa część ubiegłorocznych przychodów, wynosząca 109 tys. zł, to wpływy za reklamy oraz dotacje sponsorów, głównie firmy SCA. 19 tys. zł uzyskano za transfer zawodników do innych klubów, przede wszystkim do Odry Opole. Niespełna 7 tys. zł to wpływy ze sprzedaży biletów, a 2,7 tys. zł pozyskano z tytułu 1% podatku od osób fizycznych. Największą pozycję kosztów, ponad 60 tys. zł, stanowiły stypendia dla zawodników, które wypłacano w pierwszym półroczu 2014, a więc za czasów trenera Smółki. W rundzie jesiennej oraz wiosną 2015 niemal wszyscy piłkarze trzecioligowi nie otrzymywali z klubu żadnych pieniędzy. - Sytuacja nie byłaby więc taka zła, gdyby nie to, co nas dusi od wielu lat i w praktyce uniemożliwia normalną działalność, czyli zadłużenie - mówił Piotr Kluzek. Prezes przypomniał, że do dziś nie spłacono wielu zobowiązań, które powstały jeszcze w czasie prezesury Jerzego Woźniaka: - W pewnym momencie wydawało nam się, że najgorsze mamy już za sobą, bo przecież pan Woźniak na odchodnym zostawił dług na poziomie 411 tysięcy złotych, a jeszcze poprzedni zarząd, w którym działali panowie Walęciak, Niemirowski i Węglowski, spłacił znaczną część tego zadłużenia. Problem w tym, że potem powstawały kolejne i nowe długi. Mariusz Pałucki przypomniał, że do powstania części tego nowego długu, głównie wobec piłkarzy, wynoszącego około 100 tys. zł, przyczyniły się władze miasta, w wyniku opóźnienia przyjęcia uchwały stypendialnej. Latem 2012, tuż po awansie zespołu seniorów do II ligi, podpisano z zawodnikami kontrakty, bo to był jeden z warunków licencyjnych, uprawniających klub do udziału w rozgrywkach ogólnopolskich.  Kontrakty miały być w dużej części sfinansowane z miejskich stypendiów sportowych. Rada Miejska podjęła jednak stosowną uchwałę dopiero w grudniu i w efekcie powstał w klubie kontraktowo-stypendialny deficyt. Obecnie z tego powodu klub ma około 30 tys. zł zobowiązań wobec piłkarzy z dawnej drugoligowej kadry. Łącznie całe aktualne zadłużenie MKS Oława wynosi około 137 tys. zł. Nie jest więc szokujące, tym bardziej, że niemałą jego część stanowią zobowiązania co najmniej wątpliwe, jak choćby 30 tys. zł pożyczki, którą rzekomo kilka lat temu prezes Woźniak uzyskał na potrzeby klubu od łódzkiego biznesmena. - Tak naprawdę realny dług, jaki obecnie mamy, wynosi  około 60-70 tys. zł, chociaż mogą się nam jeszcze zdarzyć jakieś niespodzianki z okresu rządów pana Woźniaka - tłumaczył Mariusz Pałucki. Mimo braku opinii Komisji Rewizyjnej, która - jak wyjaśnił prezes Kluzek - nie zdążyła zapoznać się ze sprawozdaniem zarządu, członkowie klubu przyjęli je większością głosów. Na koniec dyskutowano o propozycji ogłoszenia upadłości i utworzenia nowego klubu, pod starą historyczną nazwą "Moto-Jelcz" Oława: - Mamy przygotowane dokumenty i w każdej chwili możemy zarejestrować nowy klub, ale nie wiemy, co się stanie z naszą drużyną trzecioligową, bo na razie nie udało nam się uzyskać opinii Zarządu DZPN w tej sprawie - wyjaśniał Mariusz Pałucki. To spowodowało, że postanowiono nie podejmować na razie uchwały, która mogłaby być już nieodwracalna i spowodować cofnięcie drużyny seniorów aż do klasy "B", a nawet "C". Przerwano zebranie i jego drugą część wyznaczono na 24 czerwca. Ma się odbyć w tym samym miejscu (w hali OCKF), o godzinie 18.00. Członkowie zarządu liczą na to, że do tego czasu uda im się spotkać z burmistrzem Frischmannem oraz prezesem DZPN Andrzejem Padewskim i omówić przyszłość MKS Oława. Tekst i fot.: Krzysztof A.Trybulski [email protected]

Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Czytelnik 2Treść komentarza: Windy to tylko część problemu. Wysokość peronu przy torach to chyba poważniejsza sprawa. Obecnie stosowana wysokość to 76 cm. A ile jest w Oławie? Według informacji PKP PLK to 33 cm dla toru 1 i 4 a 55 cm dla 2 na drugim peronie. Ile brakuje skoro 55 cm jest tylko dopuszczalna? I najważniejsze: na którą to wysokość będziemy wychodzić z pomieszczeń dworca skoro 33 cm na torze 1 to wysokość do korekty i dostosowania do przepisów i dostępności? Grunt to myślenie i koordynacja. Źródło informacji: https://www.plk-sa.pl/files/public/user_upload/pdf/Reg_przydzielania_tras/Regulamin_2019_2020/29.08.2019/N_ZAL_2.18_20192020_20190827141133.pdf oraz warunki techniczne i usytuowanie, którym powinny odpowiadać budowle kolejowe. Żadna wiedza tajemna.Data dodania komentarza: 29.04.2026, 09:21Źródło komentarza: Za pół roku Oława ma mieć piękny dworzec kolejowy. A co z windami?Autor komentarza: KogutTreść komentarza: Szanowna Redakcjo, pod artykułami o takiej tragedii KOMENTARZE POWINNY BYĆ WYŁĄCZONE. Szanujcie uczucia Rodziny i Przyjaciół.Data dodania komentarza: 29.04.2026, 09:14Źródło komentarza: Oława. Makabryczne odkrycie - w mieszkaniu znaleziono ciała matki i synaAutor komentarza: bacaTreść komentarza: Nie zrozumiała euforia tych z zdjęcia. Nie wstyd im że przez tyle lat utrzymywali w tak złym stanie te kilkaset metrow drogi , nie można było jej już dawno naprawić ? Musiało upłynąć wiele lat ? Powodów do dumy nie widzę panie wójcie Piotrowski.Data dodania komentarza: 29.04.2026, 08:56Źródło komentarza: Droga z Janikowa do Hanny naprawionaAutor komentarza: GośćTreść komentarza: W końcu zrobili " niewielką robotę " po prawie 30 latach. Zbawcy......Data dodania komentarza: 29.04.2026, 06:39Źródło komentarza: Droga z Janikowa do Hanny naprawionaAutor komentarza: czytelnikTreść komentarza: windy muszą być i koniec tematu!!!Data dodania komentarza: 29.04.2026, 05:05Źródło komentarza: Za pół roku Oława ma mieć piękny dworzec kolejowy. A co z windami?Autor komentarza: oławiakTreść komentarza: Kto , komu każe marznąć, i przychodzić, czy przyjeżdżać wcześniej na stację? WINDY na peronach muszą być i basta wcześniej , czy pózniej to żaden luksus tylko standart w dzisiejszych czasach! Jak zwykle burmistrz i jego świta bedą się lansować przy oddaniu bezużytecznego dworca bez barier !-to czysta kpina . Miasto powinno częściowo dołożyć trochę środków zamiast wydawać bezsensowne pieniądze i szukać środków na budowę kolejnego bezsensownego ronda obok Kauflandu , lub pozyskiwania środków na budowę pseudo ławeczek ,ścieżki pieszo rowerowej na terenach zalewowych obok stadionu , czy budowę płatnych parkingów przy obu dworcach kolejowych! To jest skandal , budowa dworca bez porozumienia w sprawie wind i przeznaczenie pomieszczenia w wyremontowanym dworcu dla pasożytów , jakim jest np. straż miejska ! kogo obchodzi do kogo należy peron , kasy, trakcja kolejowa i kibel na dworcu . Dworzec ma być funkcjonalny dla każdego . Z wind korzystają nie tylko niepełnosprawni ale podrózni z bagażami , matki z dziećmi, osoby starsze i młodsze, trzeba było mysleć daleko wcześniej a nie teraz obudzilismy się z ręką w nocniku jak zwykle , piękny dworzec ale czy w 100% funcjonalny?- niestety nie !-skandal!!!Data dodania komentarza: 29.04.2026, 05:04Źródło komentarza: Za pół roku Oława ma mieć piękny dworzec kolejowy. A co z windami?
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama