Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 16 marca 2026 05:25
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Zagadkowa śmierć Hilarego Żygadły

Był uczestnikiem wojny obronnej w 1939 roku, dostał się do niemieckiej niewoli. W obozie dla jeńców przebywał do czerwca 1945. Gdy powrócił w rodzinne wołyńskie strony, trwała tam repatriacja. Zabrał więc żonę, dwoje małych dzieci i z grupą kresowych przesiedleńców dotarł na Dolny Śląsk. Osiadł w Kopalinie koło Minkowic Oławskich. Można by rzec, że wojna dla niego już się skończyła, przeżył ją wprawdzie w obozie, wyszedł z niej cały i zdrowy. Los jednak sprawił, że wolnością i życiem długo się nie cieszył…
Podziel się
Oceń

Wsiadłam wówczas wraz z synem do tego samochodu, zaś siostra poszła do domu. Samochodem tym zawieziono nas do domu, gdzie oglądałam ciało męża i stwierdziłam, że prawa skroń, ucho i policzek miał całkiem sine, a ucho nabrzmiałe. Gdy ruszałam kość w okolicach skroni, to ta uginała się. Odniosłam wrażenie, że jest złamana. Na plecach w okolicy łopatek miał dwa duże sine znaki kształtu owalnego, wielkości orzecha. Takie same sine znaki miał na nogach - na przedudziach i z przodu na piszczelach. Znaki te na plecach i na nogach były mocno wklęśnięte. Brzuch cały i boki były sine, aż czarne. Ponieważ oświadczono mi, że mąż powiesił się na pasku od spodni, oglądałam też i szyję. Stwierdziłam tam odciśniętą klamrę od paska i ślad po pasku, lekko wklęśnięty. Znaki te nie były sine. Skóra w tym miejscu miała kolor zupełnie normalny.  Razem ze mną zwłoki mego męża oglądali Jan Bagiński i Zefiryn Żygadło - mieszkańcy Kopaliny, a także szwagrowie Franciszek Stefański i Leon Rakowski. Wszyscy oni podane przeze mnie obrażenia dokładnie widzieli, rozbierali zwłoki, a następnie ubierali je przed włożeniem do trumny. Poza nimi prawie wszyscy mieszkańcy Kopaliny oglądali zwłoki męża. Wszyscy mówili, że został zabity, a po śmierci powieszony. Pragnę nadmienić, że oświadczenie funkcjonariuszy UB, iż mąż mój powiesił się na pasku od spodni, uważam za kłamstwo, gdyż był ubrany w świąteczny garnitur i nie posiadał przy sobie paska od spodni. Paska ze sprzączką mógł w ogóle nie posiadać - do pracy w polu mąż przytrzymywał spodnie sznurkiem. Ponadto zeznaję, że żadnego paska mi nie zwrócono.
Komendant posterunku MO w Laskowicach Oławskich, który początkowo przyjmował męża do aresztu,  w okresie późniejszym też mówił mi, że mąż nie miał przy sobie paska od spodni. Tenże komendant posterunku MO w Laskowicach Józef Gawroński (obecnie zamieszkały w Bystrzycy), mówił mi po śmierci męża, aby złożyć zażalenie do ministerstwa, to „oni zrobią z nimi to samo, co zrobili z moim mężem”. Po kilku dniach przyjechał ponownie do mnie i poradził mi, bym nie wnosiła żadnych skarg, gdyż mogą zrobić ze mną to samo, co zrobili  z mężem.
Zwłoki męża przy odbiorze były już lekko cuchnące, a pochowałam je w sobotę. Wtedy rozkład zwłok był już znaczny. Męża pochowałam bez oględzin lekarskich. Zaświadczenie o zgonie przynieśli mi funkcjonariusze UB…

Epilog

Po przeprowadzonym śledztwie 2 maja 1958 prokurator stwierdził: - Jak wynika z zeznań świadków, którzy widzieli zwłoki Hilarego Żygadły, były one mocno posiniaczone, na szyi odciśnięty był ślad paska od spodni wraz  z klamrą. Zwłoki te bez poddania ich oględzinom lekarskim zostały pochowane. W tym stanie rzeczy, po upływie 12 lat od śmierci Hilarego Żygadły - wobec nie poddania zwłok oględzinom lekarskim - nie ma żadnych możliwości stwierdzenia, co było przyczyną śmierci Hilarego Żygadły. Ponadto, biorąc pod uwagę fakt, iż śmierć Żygadły nastąpiła w kwietniu 1946, a więc w stosunkowo krótkim czasie po zakończeniu wojny, oraz że żadnych akt sprawy Żygadły Komenda Powiatowa Milicji Obywatelskiej w Oławie nie posiada, stwierdzić należy, iż brak jest dowodów winy, a za tym postanowienie niniejsze o umorzenie śledztwa jest zasadne.



Hilary

Hilary

Hilary Żygadło (w środku) na archiwalnej fotografii, wykonanej prawdopodobnie w 1938 roku


Napisz komentarz

Komentarze

Gregor von Bielau 15.09.2023 20:21
Chętnie poznam te nazwiska. Rozalia Żygadło była siostrą mojej babci. Zapamiętałem ją jako udręczoną, zalęknioną kobietę. Do końca życia była wdową po Hilarym, nigdy nie wyszła ponownie za mąż. Zmarła w 1993 roku.

S02 05.06.2020 14:41
Czy znane są nazwiska osób pracujących w tym czasie w UB w Oławie?

. 13.12.2021 23:46
tak

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama