Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 13 marca 2026 21:24
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

To była tragedia, przede wszystkim tragedia

W wełnianych rękawiczkach i puchowych kurtkach jako pierwsi ludzie na świecie stanęli na szczycie Broad Peak Middle. A potem zaczęli umierać...
Podziel się
Oceń

Do Taszkientu pociągiem przez Moskwę

Jest koniec lat sześćdziesiątych, Janusz Kuliś z kolegami ze studiów jedzie na obóz w Tatry. To obecnie niezbyt popularny kierunek, ale swoich miłośników ma. Wszak Morskie Oko nie straszy bazarowym tłumem, a na Giewont wchodzi się bez kolejki.

Studenci nigdy wcześniej tego nie robili, ale chcą się powspinać.

- Pożyczycie nam sprzęt? - pytają napotkanych na miejscu ludzi.

- Jutro jedziemy do Zakopanego, więc możecie wziąć.

Mijają dwa tygodnie i Janusz ma już za sobą tyle wejść, że przy zapisach do Wrocławskiego Klubu Wysokogórskiego od razu awansuje na drugi stopień wtajemniczenia. Rok później znów jedzie w Tatry. Góry stają się jego drugim domem.

Jest początek kolejnego dziesięciolecia. Oddziały klubu wysokogórskiego prężnie funkcjonują już w całym kraju. Ich członkowie jeżdżą dużo - głównie w Tatry i na skałki. Tych bogatszych stać na Alpy. W końcu możliwe stają się też wyjazdy na Wschód, gównie w stronę afgańsko-pakistańskiego pasma Hindukuszu. A tam wznoszą się już siedmiotysięczne szczyty. Może nie działają na wyobraźnie tak jak ośmiotysięczniki, ale technicznie i wytrzymałościowo stanowią podobne wyzwanie. Wypraw w tamte strony organizuje się sporo. Trzeba zdobyć paszport i na tym problemy się kończą. Idzie się na dworzec, kupuje bilet z Wrocławia do Taszkientu przez Moskwę i prawie 5000 kilometrów załatwione. Kilka dni podróży z przesiadkami i jest się na granicy z Afganistanem.

Polski alpinizm rozwija się coraz szybciej. Problem w tym, że kwestie pierwszych wejść na ośmiotysięczniki załatwiono między 1953 a 1964 rokiem bez naszego udziału. Trzeba więc szukać innych wyzwań. Najbardziej kręci wspinanie samo w sobie, ale dokonanie czegoś, czego nie zrobił nikt wcześniej - to jest dopiero wyczyn.

Zdobyta góra, dziewiczy wierzchołek

Jest rok 1975, wrocławscy wspinacze szykują się do wyprawy na Rakaposhi (7788 m n.p.m.). To 27 pod względem wysokości góra świata, zdobyta już w 1958 roku przez Mike`a Banksa i Toma Pateya. Był z nimi jeszcze trzeci, ale poślizgnął się i zginął podczas zejścia. Polacy wiedzą, że jest trudna i niebezpieczna, ale chcą spróbować.

- Słuchajcie, Pakistańczycy otwierają doliny w okolicach K2, Broad Peaku i Gaszerbrumów, może spróbujemy tam? - pada na jednym ze spotkań we Wrocławiu.

To właściwie ten sam kierunek podróży, ale z możliwością ataku na ośmiotysięcznik. Kusi przede wszystkim Broad Peak (8051 m n.p.m.). Został co prawda zdobyty w 1957 przez Austriaków, ale jeszcze nikt nigdy nie stanął na Broad Peak Middle (8011 lub 8016 m n.p.m., zależnie od źródła), nieco niższym wierzchołku centralnym. Co więcej, nikt z Polaków nie zdobył jeszcze góry wznoszącej się na osiem kilometrów.

- Jedźmy tam! - decydują. Przygotowania wchodzą w zaawansowaną fazę.


Powiązane galerie zdjęć:

Więcej o autorze / autorach:

Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama