Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 14 marca 2026 15:11
ZOBACZ:
Reklama Aftermarket Oława
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Wyjątkowa Seweryna

Mało kto wie, że w Oławie mieszkała Seweryna z rodu Siemiradzkich. Tak, tych Siemiradzkióch, z których pochodzi słynny Henryk Siemiradzki - malarz, którego obrazy biły rekordy cenowe, bo sprzedawane je na słynnych światowych aukcjach za grube miliony dolarów. Przypominamy tekst Bogusławy Notz, która miała okazję porozmawiać z panią Seweryną w 1992 roku
Wyjątkowa Seweryna
Seweryna Siemiradzka w swoim oławskim mieszkaniu
Podziel się
Oceń

- Przed opuszczeniem Lwowa prof. Kulczycki sprzedał swój dom pewnemu dentyście - wspomina Seweryna. - Transakcję przeprowadzono w złocie. Trzeba było je jakoś przewieźć. Natarliśmy złotą papierośnicę rtęcią i udawała srebrną albo stalową. Resztę złota przewiozłam w butach. Uszyłam sobie szmaciane pantofle na koturnie. W tym obcasie miałam upchane złoto. Buty były ciężkie i niewygodne, ale nikomu nie przyszło do głowy, takie byle jakie buty sprawdzać.

Po przyjeździe ze Lwowa Seweryna trafiła do Instytutu Hodowlanego w Czechnicy, dokąd na przełomie lat 1946-1947 zwerbował ją prof. Tadeusz Konopiński. Po roku miała objąć ogrodnictwo w Bielawie, ale „zabłąkała” się do Oławy...

- Ogrodnictwo znajdowało się na terenie dzisiejszych garaży między ul. Chrobrego a Zakładami Tworzyw Sztucznych - opowiada Seweryna. - Dzisiejsza administracja Osiedla Chrobrego mieści się w domu ówczesnego ogrodnika nazwiskiem Schutterly. W tym czasie siedział on w więzieniu, a jego żona była zupełnie bezradna. Zaczęłam więc pracę, przygotowywałam materiał na wystawę we Wrocławiu. W 1950 roku Schutterly i Skirycz założyli spółdzielnię, na którą złożyły się wszystkie ogrodnictwa z terenu miasta. Później Schutterly przeniósł się do Lubiechowa.

W tym czasie Jerzy Kulczycki trafił na rok do więzienia z podejrzeniem o szpiegostwo. Ona sama również podpadła UB. Jej brat przed wojną pracował w MON, miała jego listy. Kierownik Seweryny, nazwiskiem Kijanka, był co tydzień w jej sprawie wzywany na UB. Dalej jednak pracowała. Po kilku latach przeniosła się do ogrodnictwa vis a vis poczty przy ul. 1 Maja (dzisiaj deptak handlowy). W 1952 została radną Miejskiej Rady Narodowej (Komisja Kultury i Oświaty).

- Od 1956 roku zaczęto rozparcelowywać ogrodnictwo, czemu byłam przeciwna - opowiada Seweryna. - Ogrody buduje się przecież bardzo długo. Utrzymałam Spółdzielnię i otrzymałam za pracę Złoty Krzyż Zasługi. Ale stosunki były tak złe, że w latach 1958 -1962 pracowałam w Lewinie Brzeskim, gdzie wzięłam z panem Kijanką dzierżawę. Potem wróciłam do Spółdzielni Ogrodniczo-Rolniczej pod kierunkiem pana Bratkowskiego, do którego miałam zaufanie. Ludzie jednak mało pracowali i strasznie kradli. W 1970 odeszłam na emeryturę.

* * *

Seweryna nie umiała być bezczynna. Uczyła w domu języków obcych. Pracowała trochę jako lektorka języka niemieckiego w ZOZ-ie.

- Było to raczej gremium towarzyskie niż lektoratowe... - wspomina.

Z końcem lat osiemdziesiątych nasiliły się dolegliwości stawów kolanowych, Seweryna przestała wychodzić z domu. Wkrótce przestała również prowadzić lekcje - bo uznała, że należy je prowadzić solidnie albo wcale.

- Uczniowie mnie odwiedzają i to jest miłe - mówi. - Jednakże coraz rzadziej przychodzą. Ludzie się teraz jakoś zamykają, nie mają dla siebie czasu. Wybierała się do mnie p. Maria Paradowska, autorka książki o moim Ojcu, ale na razie przysłała mi książkę z dedykacją. Dużo czytam, ale boję się o oczy, bo cierpię na zaćmę.

Sewerynę martwi bardzo sprawa bezimiennego grobu ojca na Powązkach. Został pochowany w rodzinnym grobowcu, ale napis, że tam leży, nie został umieszczony, mimo odnowienia grobowca. Zajmował się tym Instytut Geologii PAN. - Nic nie mogę zdziałać, bo jestem unieruchomiona. Był też projekt medalionu-płaskorzeźby. Przecież ten grób nie może być bezimienny! Pani Paradowska obiecała zająć się tą sprawą. To dobrze.

 

Co sądzę o współczesności?

 

- Widzę ten świat tak, że nacjonalizmy muszą się skończyć, bo to bezsens. Idzie era obywateli świata, którzy zachowają kulturę i tradycję narodową, ale zerwą z nacjonalizmem, bo historia dowiodła, że prowadzi on do zguby. Świadomość troski o Ziemię musi dotrzeć do wszystkich - jeśli nastąpi jej degradacja - my też zginiemy. To, co idzie na zbrojenia, niech idzie na ratunek przyrody.



Matka Seweryny Siemiradzkiej

Prof. Józef Siemiradzki

Przed dworkiem Dzieduszyckich – pierwszy z prawej

Seweryna Siemiradzka z bratem Michałem (po prawej)

W tym oławskim domu mieszkała

Z paniami Niemcową (po prawej) i Romanowską

Zakład ogrodniczy we Lwowie – w środku Seweryna Siemiradzka


Napisz komentarz

Komentarze

Kazimierz 08.05.2024 21:12
Wspaniała i bardzo skromna osoba. Przed wojną żyła w bogatym domu, że służbą guwernantkami, po wojnie w jednym pokoju ze wspólną kuchnią, łazienką i toaletą. Nigdy nie narzekała na warunki życia. Zawsze pogodna. Była tak ciekawą osobą, że zorganizowałem Jej audycję radiową. Dziennikarzem który ją nagrał był redaktor Maksymilian Kubica z wrocławskiego radia, obecnie na emeryturze oraz Iwona Kubicz. Iwona później została spikarką TVP 2.

Maria 16.02.2020 10:36
Piękna historia i dobrze opowiedziana. Czyta się cudownie, więcej takich proszę. Tak mało wciąż wiemy o tym miejscu, gdzie przyszło nam żyć. Dobrze wiedzieć, kto tu jeszcze był, kto jest. Taka wiedza tworzy z nas wspólnotę. Lokalną, a ta jest najsilniejsza. Wiem, że Autorka już nie żyje, ale dziękuję Jej, że zdążyła napisać choćby jedną historię wartą zapamiętania. Dzięki Niej od teraz Siemiradzki będzie mi się kojarzył także z Oławą. Wiem, te niemieckie historie tych ziem przytłaczają, ale pamiętajmy, że polskie losy tutaj to już 75 lat...

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: ...Treść komentarza: Uważajcie na potłuczone butelki, bo tych jest bardzo dużo pod drzewami na wysokości "łąki" przy ul. Strzelnej.Data dodania komentarza: 14.03.2026, 12:27Źródło komentarza: KO zaprasza na wspólne sprzątanie OławyAutor komentarza: MieszkaNiedzTreść komentarza: A czemu to rądo jest pobetonowane! Stop betonozie! Uwarzam że na rądach w mieście trzeba nasadzić kartofli, że by Mieszkańcy mogli skorzystać.Data dodania komentarza: 14.03.2026, 11:13Źródło komentarza: Czy w Oławie będzie rondo Marii Klementyny Sobieskiej?Autor komentarza: RafaTreść komentarza: I jak chwalipięty. Gdzie dojechaliście?Data dodania komentarza: 14.03.2026, 10:34Źródło komentarza: Dzisiaj ruszyli z Tajlandii do OławyAutor komentarza: NataTreść komentarza: Taaa... Słyszałam go już wcześniej!!!Data dodania komentarza: 14.03.2026, 10:13Źródło komentarza: Jeden z utworów zabrzmi ponownie po 300 latach milczeniaAutor komentarza: Hieronim KotowskiTreść komentarza: Rozumiem te wątpliwości. Warto jednak pamiętać, że Klementyna Sobieska, wnuczka Jana III Sobieskiego, jest postacią historycznie bardzo interesującą i zdecydowanie bardziej uniwersalną niż tylko kolejny Sobieski. Jej historia daleko wykracza poza lokalne spory dynastyczne- była jedną z najbardziej znanych Polek XVIII wieku, królową Anglii , Szkocji i Irlandii w środowisku jakobickim , osobą o niezwykle silnym charakterze i symbolicznej biografii. W wielu miejscach Europy jest postacią rozpoznawalną, w Oławie miejscu urodzenia mało rozpoznawalną. Nazwanie jej imieniem ronda w Oławie to nie tylko odwołanie się do wspaniałego rodu Sobieskich, ale także jako upamiętnienie ważnej postaci w historii Polski i element przypominania o naszych związkach z historią europejską. A przy okazji może stać się ciekawym pretekstem do rozmowy o historii, której często w lokalnej przestrzeni brakuje. Dlatego uważam , że rondo imienia Klementyny Sobieskiej to pomysł wart poparciaData dodania komentarza: 14.03.2026, 09:54Źródło komentarza: Czy w Oławie będzie rondo Marii Klementyny Sobieskiej?Autor komentarza: GosiaTreść komentarza: Czy w Oławie naprawdę zawsze musimy wydawać pieniądze z budżetu na fuszerki? Ścieżki na wałach zarastają , Pprzejazd na Wiejskiej robiony trzy razy, na drogach po kilku miesiącach od odbioru znowu latają dziury. To jest jakiś żart. Kto odbiera takie roboty i dlaczego mieszkańcy mają płacić za czyjąś niekompetencję?Data dodania komentarza: 14.03.2026, 09:51Źródło komentarza: Ścieżka rowerowa wzdłuż Rybackiej już na finiszu. - A co z tym zjazdem? - pyta radna
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama