Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 4 października 2026 16:06
ZOBACZ:
Reklama Hipol
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Wyjątkowa Seweryna

Mało kto wie, że w Oławie mieszkała Seweryna z rodu Siemiradzkich. Tak, tych Siemiradzkióch, z których pochodzi słynny Henryk Siemiradzki - malarz, którego obrazy biły rekordy cenowe, bo sprzedawane je na słynnych światowych aukcjach za grube miliony dolarów. Przypominamy tekst Bogusławy Notz, która miała okazję porozmawiać z panią Seweryną w 1992 roku
Wyjątkowa Seweryna
Seweryna Siemiradzka w swoim oławskim mieszkaniu
Podziel się
Oceń

Po dwóch tygodniach, na mocy amnestii, mnie wypuszczono. Już po kilku miesiącach, 10 stycznia 1945 nastąpiły we Lwowie masowe aresztowania, jedną z zatrzymanych była Seweryna: - Znajdują u mnie radio i maszynę do pisania. Zostałam aresztowana, a mieszkanie oplombowane. Zostało przy tym okradzione - zabrano srebra. Żona Kiselowa chodziła w moich bucikach, małżonkowie spali w mojej pościeli. Aresztowano wtedy kilka osób ze szpitala - dawnego dyrektora administracyjnego, księgowego i trzy urzędniczki: - Nawet dwie osoby chore na tyfus załadowali w lutym na wagony i powieźli na Donbas. W drodze dostaliśmy solone ryby i raz na dzień wodę, dwa razy dostaliśmy chleb. Zmarłych wyrzucano jak tobołki i pociąg jechał dalej. Mnie zrobili komendantką celi i wagonu. Kiedy jedna z więźniarek, aktorka, dostała histerii, musiałam ją zbić po twarzy, bo żołnierze, mocno podpici na postoju transportu, wywlekliby kobiety i dziewczęta z wagonu w wiadomych celach. Trzeba było siedzieć cicho, jakby wagon był pusty.

Transport dotarł do Krasnego Donu, do łagru. Tam więźniowie dostali „kipiatok” w beczce po śledziach. - Trzeba jednak było najpierw tylko pić - opowiada Seweryna. - Kto się najadł, ten umierał.

Rosjanie okradali transporty z prowiantem dla łagru - więźniowie ginęli z głodu. Po miesiącu kwarantanny dano im drelichy, kalosze i kazano pracować w kopalni. Urobek szedł z kamieniem, praca była ponad siły.

Sewerynie udało się przenieść z dołu na hałdę, mimo to nie dawała rady, była wykończona.

Któregoś dnia wezwano ją do komendanta, a tam pielęgniarką („miedsiestrą”) była Maria Kulczycka, żona Stanisława Kulczyckiego. - Ona poleciła mnie komendantowi na ogrodnika - opowiada Seweryna. - Dobrałam sobie dziesięć kobiet, w tym dwie dziewczynki w wieku 14 i 15 lat. Oszczędzałam chore, a reszta pracowała. Najpierw pracowałyśmy przy budowie tamy, ale cały cement ukradziono i kiedy puścili wodę, to wszystko runęło.

Nadeszła Wielkanoc - bolszewicy nie pracowali, a zesłańców miejscowi nawet poczęstowali jedzeniem i dali po święconym jajku. Seweryna zaczęła zakładać ogród. Zaorała hektar koniem i pługiem. Posiała jarzyny - wszystko rosło. - Czarnoziem sięgał tam jednego metra - wspomina. - Deszcz padał w lecie dwa razy, mimo to wszystko cudownie rosło, bo ziemia trzymała wilgoć. Kapustę musiałam sadzić co 80 cm, taka ogromna wyrastała.

Jej plantacje pokazano delegacji z Moskwy. Dostała też propozycję lepszego jedzenia, ale postawiła warunek - że będzie to również dla innych zesłańców, nie tylko dla niej. - Kilka razy dano nam jakiejś kaszy i dalej wszystko było, jak przedtem - mówi.

Klimat był tam cudowny. Step na wiosnę pachniał, pachniało powietrze. Zesłańcy pili mleko kóz, których stada pasły się na stepie. Krowy były traktowane jako zwierzęta pociągowe. Na połowę z kołchozem Seweryna uprawiała słoneczniki: - Moje, plewione, były ogromne, a kołchozowe malutkie! Miejscowi składali zboże na pryzmę, wierzchem porastało i tak je przechowywali, taka to była gospodarka. - Kiedy wysiałam pomidory, to siewki sadziło się wprost do ziemi, raz podlało i wszystko rosło. Głowy kapusty dochodziły do 10 kg!. Tak żyzna to ziemia! - wspomina.



Matka Seweryny Siemiradzkiej

Prof. Józef Siemiradzki

Przed dworkiem Dzieduszyckich – pierwszy z prawej

Seweryna Siemiradzka z bratem Michałem (po prawej)

W tym oławskim domu mieszkała

Z paniami Niemcową (po prawej) i Romanowską

Zakład ogrodniczy we Lwowie – w środku Seweryna Siemiradzka


Napisz komentarz

Komentarze

Kazimierz 08.05.2024 21:12
Wspaniała i bardzo skromna osoba. Przed wojną żyła w bogatym domu, że służbą guwernantkami, po wojnie w jednym pokoju ze wspólną kuchnią, łazienką i toaletą. Nigdy nie narzekała na warunki życia. Zawsze pogodna. Była tak ciekawą osobą, że zorganizowałem Jej audycję radiową. Dziennikarzem który ją nagrał był redaktor Maksymilian Kubica z wrocławskiego radia, obecnie na emeryturze oraz Iwona Kubicz. Iwona później została spikarką TVP 2.

Maria 16.02.2020 10:36
Piękna historia i dobrze opowiedziana. Czyta się cudownie, więcej takich proszę. Tak mało wciąż wiemy o tym miejscu, gdzie przyszło nam żyć. Dobrze wiedzieć, kto tu jeszcze był, kto jest. Taka wiedza tworzy z nas wspólnotę. Lokalną, a ta jest najsilniejsza. Wiem, że Autorka już nie żyje, ale dziękuję Jej, że zdążyła napisać choćby jedną historię wartą zapamiętania. Dzięki Niej od teraz Siemiradzki będzie mi się kojarzył także z Oławą. Wiem, te niemieckie historie tych ziem przytłaczają, ale pamiętajmy, że polskie losy tutaj to już 75 lat...

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Pytam Treść komentarza: Tyle set miliardów na sprzęt zadłużają Polskę pod korek i boją się dronów z tektury z Rosji ? Jesteśmy najlepszą armią w EU czy to tylko bajanie jak z paliwem PO 5.19? Data dodania komentarza: 4.10.2026, 14:43 Źródło komentarza: Drabiński: - W Oławie nie wszędzie te syreny słychać! Autor komentarza: SPISEG!!!!1111 Treść komentarza: A może po prostu pisowcy nie są zainteresowani ogłoszeniem takich akcji wcześniej? Data dodania komentarza: 4.10.2026, 14:18 Źródło komentarza: Posel Hreniak w Jelczu-Laskowicach: - Stop banderyzmowi! Autor komentarza: klu sprawy Treść komentarza: Popatrzcie na meritum zbierania tych podpisów . To jest przeciwko zaprzeczaniu prawdzie historycznej i gloryfikacji czegoś tak bardzo strasznego. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 13:55 Źródło komentarza: Posel Hreniak w Jelczu-Laskowicach: - Stop banderyzmowi! Autor komentarza: Zrównoważony Treść komentarza: Dla Ciebie problem jest Ukraina, może nawet wrogiem, biorąc po uwagę ludobójstwo Polaków przez UPA, dla mnie największym wrogiem jest rosja, więc jeśli dwaj wrogowie Polski walczą ze sobą, to ty Polak jak mniemam z czym masz problem? Niech walczą ze sobą jak najdłużej my tylko dokładamy ognia, by ta wojna trwała jak najdłużej. A na wojnach przeważnie osłabione są dwie strony. Żołnierze obu stron giną na wojnach. Widzisz jakieś minusy że ruscy walczą z Ukraińcami. Może kiedyś wykorzystamy sytuację, że oba państwa są w ruinie i zajmiemy Królewiec i odzyskamy, zabrane przez stalina, pradawne polskie miasta Lwów, Stanisławów, Tarnopol, a i Białoruś powinna oddać Brześć i Grodno. Serio widzisz problem że rosja ma wojnę z Ukrainą? Data dodania komentarza: 4.10.2026, 13:35 Źródło komentarza: Drabiński: - W Oławie nie wszędzie te syreny słychać! Autor komentarza: Prywatne miasto kolesi Treść komentarza: Jakie byłybkryteria wyboru tych ulic? Mieszkają tam kolesie BBS, czy inwestycja prowadzona przez dewelopera od wieczornych spotkań z burmistrzem? Data dodania komentarza: 4.10.2026, 13:19 Źródło komentarza: OŁAWA Będą nowe drogi asfaltowe. Gdzie? Autor komentarza: Znający sprawę Treść komentarza: Może dlatego, że gazeta prawdopodobnie sprzyja KO nie zauważyłeś tego? Akcje PIS są prawdopodobnie pomijane w gazecie, właśnie po to, by nie były udane frekwencyjnie, nie jestem za PIS, ale sprzyjanie jednej opcji politycznej jest miarą nierzelności dziennikarskiej? Data dodania komentarza: 4.10.2026, 13:07 Źródło komentarza: Posel Hreniak w Jelczu-Laskowicach: - Stop banderyzmowi!
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama