Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 12 czerwca 2026 14:41
ZOBACZ:
Reklama
Reklama
Reklama Tauron
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Aresztowany przez Ukraińców, więziony przez Niemców i Polaków

W Izbie Muzealnej Ziemi Oławskiej, mieszczącej się w odnowionym ratuszu, można zobaczyć wiele eksponatów, związanych z naszym powiatem i jego mieszkańcami. Jednym z tych zabytków jest pasiak obozowy Jana Markiewicza. Warto przybliżyć historię jego właściciela. W czasach II wojny światowej był więźniem pięciu hitlerowskich obozów koncentracyjnych, a po przyjeździe do polskiej Oławy zarzucono mu szpiegostwo i przez trzy miesiące przetrzymywano w Urzędzie Bezpieczeństwa...
Podziel się
Oceń

Wyzwolenie

Po czterech miesiącach pobytu w Auschwitz wysłano Markiewicza do obozu koncentracyjnego na  terenie Francji. 23 sierpnia1944 stał się więźniem numer 31308 w KL-Natzweiler.  Więźniowie pracowali tam przy drążeniu tuneli i wydobywaniu granitu.

- Tato wspominał, że tam gołymi rękami  wykuwano skałę - mówi syn. - Warunki, w jakich przebywali więźniowie, były tragiczne. Codziennie przychodziły nowe transporty, dlatego oprawcy nie przejmowali się życiem pojedynczych osób. Codziennie umierały setki. Gdy Amerykanie byli już blisko obozu, więźniowie  nie chodzili spać do lagru, tylko pozostawali na rusztowaniach, przy skałach. Nikt nie miał nadziei, że przeżyje, chociaż alianci byli już blisko. Ostatniej nocy Niemcy wyprowadzili około  2000 więźniów do lasu. Eskortujący zapewniali, że chcą  ich ukryć. Wcześniej bywało podobnie, ale żaden więzień nie wracał. Nikt nie miał wątpliwości, że prowadzą ich na stracenie. Dookoła trwały walki, a dzięki szczęśliwemu  zrządzeniu losu eskorta razem z więźniami wpadła na oddział Amerykanów.  To oznaczało koniec wojny dla ojca i innych. On wielokrotnie opowiadał o tym, jak  bardzo cieszyli się z odzyskania wolności.

Na fot. Kopuła, pod którą usypano kopiec z ludzkich popiołów, w obozie koncentracyjnym na Majdanku koło Lublina, którego więźniem Markiewicz był dwukrotnie

Markiewicz trafił do punktu repatriacyjnego w Lauterbach, w Niemczech, gdzie odzyskiwał

zdrowie. Tam spotkał Kędzierskiego oraz poznał swoją przyszłą żonę, Stanisławę Kowalewską, która pracowała w ambulatorium Czerwonego Krzyża. Do Niemiec trafiła po Powstaniu Warszawskim, wywieziona na przymusowe roboty. Przebywali tam do 1946 roku, kiedy Jan odnalazł rodzinę w Oławie, poszukiwaną przy pomocy PCK. Miał zapewniony byt we Francji i odradzano mu powrót do Polski, ale postanowił pojechać do swoich. Stanisława Kowalewska nie była z tego zadowolona, jednak wyruszyła razem z ukochanym. Wsiedli do wagonu pełnego rzeczy, które miały pomóc w rozpoczęciu nowego życia. Dotarli do Oławy, gdzie przebywały przesiedlone z Kut matka z jego siostrami.



Kajetan Markiewicz pokazuje na oryginalnym pasiaku numer ojca, jaki nosił w ostatnim z obozów, w którym był więziony

Legitymacja Stanisławy Kowalewskiej z pobytu w Schrambergu

Pomnik pomordowanych w Mittelbau-Dora, w tle krematorium. Markiewicz trafił tam na początku funkcjonowania obozu. Więźniowie pracowali w fabryce, wydrążonej wewnątrz góry


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Ja Treść komentarza: A Kaczor znowu nieobecna. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 13:06 Źródło komentarza: Czy nowy budynek sądu musi być "tak daleko"? Autor komentarza: zawiedziony Treść komentarza: i tak policja nic z tym nie robi Data dodania komentarza: 12.06.2026, 13:01 Źródło komentarza: 194 zgłoszenia do Krajowej Mapy Zagrożeń Bezpieczeństwa w maju Autor komentarza: z bbs-u Treść komentarza: a zastępcą burmistrza Ładna Wiola. To już pewne. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 12:47 Źródło komentarza: Oboje już nie są w partii. Co dalej z nimi po KO? Autor komentarza: O Ława Treść komentarza: Mogę się mylić, ale trochę trąca podejściem typu: "Podpisałem, jak miałem z tego benefit, ale skoro już nie mam, to mi się nie podoba ten pomysł. W ogóle po co tam sąd przenosić?!" Data dodania komentarza: 12.06.2026, 11:56 Źródło komentarza: Czy nowy budynek sądu musi być "tak daleko"? Autor komentarza: Senator, czy inny radny?! Treść komentarza: Deszcz pada i są kałuże, no kto by pomyślał?! Tak to jest jak się szuka promocji na "ex-skluzywnych" osiedlach... Data dodania komentarza: 12.06.2026, 11:50 Źródło komentarza: To nie droga, tylko asfalt techniczny - tłumaczy dyrektor Poślad Autor komentarza: * Treść komentarza: Coś się komuś "pozajączkowało" z tym artykułem. Panie Poślad, można przy co drugiej posesji zrobić drenaż francuski, i będzie spokój do czasy zrobienie odwodnienia i ulicy. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 11:34 Źródło komentarza: To nie droga, tylko asfalt techniczny - tłumaczy dyrektor Poślad
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama