Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 28 kwietnia 2026 05:40
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Od tego, który leży pod płotem, dzieli mnie tylko jeden kieliszek

- Próbowałem przedawkować tabletki. Na moje szczęście byłem pijany, głupi i nieudolnie się do tego zabierałem. Dziś myślę, że to mogła być manifestacja. Taki cichy krzyk. Gdybym naprawdę pragnął śmierci, poszedłbym do lasu, wziąłbym linę i po kłopocie. Z Tomaszem Prażą - trzeźwym alkoholikiem i byłym bezdomnym - rozmawia Kamil Tysa
Podziel się
Oceń

 

- Jak ludzie postrzegają bezdomnych?

- Spotykałem się z bardzo różnymi przypadkami. Bywało, że jedni chcieli mnie pobić, ale w tym samym czasie inni mnie bronili. Czasem klęczałem pod kościołem, ludzie mnie mijali bez słowa, a potem doganiali, gdy już odszedłem, i dawali pieniądze. Uważali, że bycie dobrym to wychodzenie na frajera, więc woleli się z tym nie afiszować. Tak się tłumaczyli. Trafiałem też na starsze panie, które odmawiając różaniec potrafiły mnie od psów zwyzywać. Świadomość zwiększała się zimą.

- Niejedną zimę przespał pan na ulicy.

- Trzeba było dużo się ruszać, ogrzewać śpiworem i jakoś można było wytrzymać. Spałem w śniegu, pod brzózkami, ale nigdy nie zamarzłem. Może Bóg nade mną czuwał. W wielu takich skrajnie fatalnych sytuacjach zastanawiałem się, po co jeszcze żyję? Co takiego ma dla mnie Bóg, że mogę jeszcze żyć? Sam tego sensu nie widziałem.

- Myślał pan o samobójstwie?

- Byłem za słaby i nie chciałem zgrzeszyć w ten sposób. Ale oczywiście miałem próby samobójcze. Próbowałem przedawkować tabletki. Na moje szczęście byłem pijany, głupi i nieudolnie się do tego zabierałem. Dziś myślę, że to mogła być manifestacja. Taki cichy krzyk. Gdybym naprawdę pragnął śmierci, poszedłbym do lasu, wziąłbym linę i po kłopocie. Moje próby nie przez przypadek odbywały się między ludźmi. Wtedy jednak tak na to nie patrzyłem. Byłem przerażony, inni krzywo na mnie patrzyli. Nagle zacząłem się bać otoczenia. Myślałem, że ktoś chce mi zrobić krzywdę. Zmieniałem więc miejsca, uciekałem. Szukałem samotności.

- Które momenty były najgorsze?

- Mimo wszystko zawsze zima, choć już jesienią było źle. Spadała temperatura, padały deszcze, pojawiały się stany lękowe. Nie dość, że budziłem się na kacu w obcym miejscu, to jeszcze zmarznięty. Nie wiedziałem gdzie iść, co zrobić. Szedłem więc przed siebie. Zdarzało mi się z pójść z Krakowa do Zakopanego, a potem z powrotem. Ciągle uciekałem.

- Szczególnie bolesne mogły być święta. Zwłaszcza, że jest pan osobą głęboko wierzącą.

- Wtedy serducho ściskało najbardziej. Po latach sobie uzmysłowiłem, że w trakcie świąt albo nie piłem wcale, albo piłem niewiele. Zawsze pojawiałem się w kościele, chociażby na pasterce. Stałem tam i płakałem. Widziałem szczęśliwe rodziny, ale nie miałem tego co oni. Na własne życzenie. Marzyłem o szczęściu, ale byłem za słaby. Alkohol był ode mnie silniejszy. Dzisiaj mogę być mądry i powtarzać frazesy o obsesji picia. Wtedy w ogóle tego nie odczuwałem. Dopiero teraz mam okazję skonfrontować trzeźwe życie z przeszłością.

- Był pan choć raz zakochany?

- Miałem przelotne przygody w okresach, w których nie piłem. Bardzo wcześnie zrozumiałem jednak, że gdybym się z kimś związał, to bym tę osobę skrzywdził. Dziś czuję ulgę, bo wiem, że nie zraniłem kobiety i dzieci. Mam jednak marzenia o miłości, które po części realizuję. Robię wszystko to, co powinienem był zrobić prawie trzydzieści lat temu. Mam prawo jazdy, pokończyłem różne kursy. Każdy dzień w pracy jest dniem, w którym chcę się czegoś nauczyć. Czuję, że to, co wykonuję dzisiaj, jutro może mi się przydać w zupełnie innej sytuacji. Chciałbym więcej zarabiać, dlatego się uczę. Ruszyłem ze sporym falstartem, ale nie zamierzam przestać gonić.


Więcej o autorze / autorach:

Napisz komentarz

Komentarze

Jola 24.03.2020 00:41
Tomku zyczę Ci zdrowia,szczescia ,wytrwałości w dążeniu do celu i oczywiście spełnienia wszystkich marzeń ??

Janek 22.03.2020 17:39
Trzymaj się chłopie!!! Trochę zazdroszczę siły w pozytywnym sensie?

Bb 26.12.2018 19:16
Tomek jest na Facebooku.

Patryk. 26.12.2018 15:07
Witam. Jest mozliwosc kontaktu z Tomkiem?

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Pracownik szpitalaTreść komentarza: Patrzę na ciebie i widzę, że proces myślowy wciąż trwa, ale połączenie najwyraźniej zostało przerwane. Masz w sobie tyle charyzmy, co pusta lodówka, a twoja elokwencja jest wręcz ogłuszająca. Nie wysilaj się już – szkoda czasu na tę 'fascynującą' wymianę zdań, skoro i tak nie masz nic do powiedzenia. Daj znać, jak ci się mózg połączy z internetem, bo na razie tylko marnujesz mi tlenData dodania komentarza: 27.04.2026, 20:05Źródło komentarza: Do końca streama jeszcze dwie godziny. Zaczęło się od Mai z Oławy!Autor komentarza: KJoutTreść komentarza: Fachowiec nie sprostał, juniorzy za silni.Data dodania komentarza: 27.04.2026, 19:47Źródło komentarza: Finał był bardzo bliskoAutor komentarza: RademenesTreść komentarza: Ktoś się nieźle obłowił na tej „charytatywnej" zbiórce. Naiwniacy..Data dodania komentarza: 27.04.2026, 19:25Źródło komentarza: Maja: - Tak się cieszę, że dałam innym siłę do walki z rakiemAutor komentarza: ^Treść komentarza: Wystarczy, że ktoś mądrze napisze regulamin korzystania z tego terenu, i żadna Konstytucja tu nie pomoże.Data dodania komentarza: 27.04.2026, 19:17Źródło komentarza: Zakaz to zakaz. Tylko na jakiej podstawie?Autor komentarza: TYLETreść komentarza: Już po strajku nierobie?Data dodania komentarza: 27.04.2026, 18:27Źródło komentarza: Do końca streama jeszcze dwie godziny. Zaczęło się od Mai z Oławy!Autor komentarza: OliwkaTreść komentarza: Nawet na myśl mi nie przyszło , że ktoś może zrobić z tego burzę. Absolutny zakaz wprowadzania piesków na teren boiska szkolnego i terenów przynależnych szkole. Pieski sikają, zebranie kupki nie zawsze daje się wyczyścić. No i dzieci niech tam się bawią, piłka się toczy, kocyk można rozłożyć, dzieci mogą siedzieć na trawie. Uważam , że rodzice uczniów winni odpowiedzieć jasnym stanowiskiem, boisko to nie wybieg. Zarówno rada sołecka podjęła dobrą decyzję jak i dyrektor szkoły. Słowo zakaz jest zrozumiałe dla mnie, bo apele to już niejeden był. Żeby aż z prawnikiem konsultować to już nawet nie jest śmieszne, dla mnie przerażające. Mam pieska, kocham go i w życiu nie poszłabym z nim na boisko, plac zabaw itp. A tak na marginesie nie ma w Domaniowie innych miejsc na spacer z pieskiem. Rodzice brońcie bezpiecznych miejsc na zabawy Waszych dzieci.Data dodania komentarza: 27.04.2026, 17:38Źródło komentarza: Zakaz to zakaz. Tylko na jakiej podstawie?
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama